Menu serwera

Podcast 008 – Zbyszek traci kły

O tym, że granie na konsolach to nie same przyjemności, wiedzą najtwardsi i najzagorzalsi z miłośników elektronicznej rozrywki. Ja sam swego czasu zemdlałem przed Atari katując non stop przez dwa dni cudną gierkę o pięknej nazwie Zorro. Do dziś przeklinam kompozytora soundtracka do tej gierki bo po dwóch dniach i omdleniu te zasrane kilka tonów mogę wynucić do dziś idealnie.

O niebezpieczeństwach związanych z elektroniczną rozrywką przekonał się także i niejaki Zbyszek, który wraz z żoną i dwójką swych cudnych córeczek wziął i był nas nawiedził w niedzielę. Takie okazje to idealny moment do odpalenia hiciora wszechczasów – EyeToya! To, co zaczyna się w takich momentach wyczyniać przed telewizorem, można nazwać w jeden sposób: Sodoma i Gomora! Niewinne cztero- czy pięciolatki zmieniają się pod wpływem tego szatańskiego wynalazku w monstra pragnące krwi i potrafiące ową krew utoczyć nawet z kilkudziesięciokilowych kolesi. Dowody? Poniżej.

Zbyszek traci kły

Uważajcie na pięciolatki!

4 odpowiedź do Podcast 008 – Zbyszek traci kły

  1. PeterCub Grudzień 10, 2007 o 21:13 #

    Masakraaaaaa!!! :D

  2. btd Grudzień 11, 2007 o 13:11 #

    Fajne zwolnienie, prawie jak bullet time :)

  3. CoSTa Grudzień 11, 2007 o 21:55 #

    [b]petercub[/b]: E tam zaraz masakra. Zbynio przeżył :)

    [b]btd[/b]: Miałem kilka efektów dorzucić ale ujęło mnie to spowolnienie. Faktycznie bullet time ;)

  4. Brzoza Grudzień 12, 2007 o 07:30 #

    Super! Już poznałem pretekst dla nabycia konsoli :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jestem człowiekiem słabym…

Powinienem dziś wieczorkiem spędzić miło czas w towarzystwie produktów Apple i kilku kolesi, którzy wpadliby do poznańskiego iSpota na drobną...

Zamknij