Menu serwera

Komputerowiejemy plus mała prośba

O kurczę, wczorajsza deklaracja mojej mamuśki wzięła i mnie nieco z tropu zbiła. Owóż moja mamuśka aka babcia Wula rzekła, że wraz z moim ojczulkiem… postanowili se komputer kupić. Zbaraniałem. Jeśli bowiem szukać jakiegoś antytalencia w temacie technologii nieco nowszych, niż obsługa pilota do telewizora – moja mamuśka jest wręcz idealnym przykładem. Nie interesuje się, nie jarzy o co loto, cholernej wieży w domu pewnie uruchomić nie umie.

ALE

Usłyszałem wczoraj coś, co mnie mimo wszystko do progresu moich rodziców w temacie oswajania nowych technologii nieco przekonało – otóż w głosie słyszałem pasję i zdecydowanie. Moja mamuśka CHCE się tego pouczyć, jakoś się z tym oswoić, zacząć z tego korzystać. Takoż ponoć i mój męski rodzic. Mało tego! W pracy właśnie dopiero co podstawili mojej rodzicielce pod nos nowiutkiego peceta, z którego ma ona korzystać. A w tym celu ma odbębnić serię szkoleń i w ogóle…

Szok!

Ale nie aż taki wielki, od kiedy zobaczyłem, że moja cioteczka Christina (greetz!) swoje własne DVD montuje, rozsyła i ogólnie robi świetną robotę ze swoim komputerkiem. Ta pani ma już nieco więcej, niż „naście” lat i sądziłem do tej pory, że przyjmowanie nowej technologii jest wtedy znacznie, znacznie trudniejsze. Miło mi, że się kompletnie myliłem :). Cioteczka Eleni takoż nie jest jakoś z technologiami na bakier i mocno luźno porusza się w tych wszystkich komputerach, aparatach, filmikach i czym tam jeszcze. Super i oby tak dalej! To naprawdę wiele ułatwia a funu z pogaduchy live i wideo via Skype może być całkiem sporo, tym bardziej, kiedy mieszka się od siebie o te dwa tysiące kilometrów odległości.

Dobra, teraz czas na prośbę. Otóż potrzebuję porady w temacie wyboru jakiegoś laptopa dla moich rodziców. Ja mam prosto – wydałbym po prostu 10kPLN na MacBooka Pro i tyle :). Ale to ma być dla moich staruszków – taki pierwszy sprzęt do testowania i kombinowania. Okej, czas na opis wymagań:

  • NIE zależy nam na wydajności zbytnio. NIE potrzebujemy diabli wiedzą czego pod maską. Komputer ma służyć do przeglądania poczty, surfowania w necie, pogaduszek przez Skype i wyświetlenia filmiku z wiadomego podcastu :).

  • NIE chcemy wydać na to kupy forsy. Ma być tanio i w miarę dobrze.

  • NIE będzie się na tym sprzęcie grało. NIE będzie się na tym sprzęcie obrabiało grafiki czy w ogóle robiło cokolwiek produktywnego bardziej, niż wysłanie fotki via mail. NIE potrzebujemy kart graficznych z trzema chłodzeniami i biorących prądu od cholery.

  • Laptop MUSI mieć te 15 cali i wyświetlać minimum 1280×960 (choć wolałbym coś widescreen – mamuśka coś wspominała o wciąganiu filmów w wyrze :)).

  • Laptop MUSI być cichy. Odkurzacze nie wchodzą w rachubę.

  • Laptop MUSI śmigać te 3-4 godzinki na bateriach przy typowych zastosowaniach (mail, WWW).

  • Windows friendly. Niekoniecznie Vista. Stanie tam i tak Windows XP, którego będę mógł jakoś ewentualnie zdalnie obsłużyć.

  • Nie przeszkodzi, gdy będzie to miało sensowny wygląd. Mrugającym setkami diod choinkom mówimy „do widzenia”.

  • Konfiguracja optymalna: porównywalna do MacBooka choć to troszkę za dużo jak na nasze potrzeby. Niemniej to chyba rozsądny punkt odniesienia. Niestety kupno MacBooka raczej nie wchodzi w rachubę. Po pierwsze trochę to drogie, po drugie ponoć awaryjne jak diabli. Przynajmniej po opowieściach Endera sądząc – to jakiś koszmar a nie sprzęt jest.

  • Co do awaryjności – coś w miarę markowego z sensownym serwisem by się przydało.

  • No i koszt: do 3kPLN. To jest absolutny maks, więcej nie ma sensu na pierwszy w życiu komputer moich rodziców wydawać. Gdy poczują potrzebę kodowania filmów i przyrostu mocy – wtedy czemu nie (i wtedy będzie to jakiś Mak, jak nic :)) ale póki co na przeglądanie netu wywalenie 3kPLN to i tak IMO za dużo.

Reasumując: potrzebujemy laptopika zgrabnego, umożliwiającego bezproblemowy mailing i WWW oraz Skypowanie pod WinXP, bezawaryjnego, cichego no i niedrogiego.

Pomożecie?

46 odpowiedzi do Komputerowiejemy plus mała prośba

  1. opi Styczeń 5, 2008 o 12:18 #

    Gdyby nie cale, powiedziałbym IBM. Poleasingowy P1.6 M, bateria 6-5h, 1Gb pamięci kosztował mnie ca. 1400 PLN — wspaniały sprzęt, niestety, wszystkie mają ’14

  2. btd Styczeń 5, 2008 o 12:22 #

    Używany ibm thinkpad? Nie do zabicia są a jakość wykonania kładzie wynalazki typu acer. Ja mam benq, ale średnio polecam – trochę za łatwo się rysuje.

  3. eazyone Styczeń 5, 2008 o 13:10 #

    No to jak Staruszkom zafundujesz Windofsa to już na pewno w życiu nie zasiądą przy OS X. Nauczą się, że działa on tak a nie inaczej. Niczego innego nie przyswoją już później. Wiem to z własnego doświadczenia…

    Pozdro…

    • golem14 Styczeń 5, 2008 o 15:34 #

      Zawsze można pokombinować z Leopardem na Intelu. W końcu cena nowego iksa od Appla porównywalna z XP Prof. i mniejsza od wypasionej i ciężkiej Visty. Można poszukać lapcoka bez systemu lub z Linuksem i sprawdzić czy Leopard na nim chodzi (chyba masz co?).

      Zaleta tego rozwiązania taka, że o ile wiem mnóstwo gotowego stuffu w Leopardzi siedzi a Windows goły.

      BTW. Nie wierz za bardzo w te małe wymagania, bo jak Rodzice parę fotek zrobią z wakacji i będą chcieli skręcić jakieś DVD (vide szanowna Ciotka), to się powieszą czekając kilka godzin na efekty. Po prawdzie nowe Core 2 Duo pewnie lepsze niż mój Sempron 2300+, więc problemów być nie powinno. Pamiętać jednak trzeba, iż pod Windą brak programów do takich działań i kupić trzeba – ca 80PLN.

  4. Zonewelld Styczeń 5, 2008 o 13:26 #

    Może jakiś używany Macbook?

    Ale zapewne zależy Ci na gwarancji…

  5. Krzysztof Klimonda Styczeń 5, 2008 o 13:33 #

    Oddam głos na Thinkpada.. Tylko te cale.. ale może znajdziesz coś 15″.. :]

  6. opi Styczeń 5, 2008 o 13:35 #

    ThinkPad górą, hehe. Te nowsze modele są chyba z większymi matrycami, ale że dla mnie laptop to na serio coś do noszenia w plecaku, 17 cali mnie nie kręci. ;-)

  7. rasz Styczeń 5, 2008 o 13:43 #

    http://tiny.pl/p1lg – może coś takiego?

  8. CoSTa Styczeń 5, 2008 o 13:47 #

    [b]opi, btd[/b]: Widzę, że obydwoje sugerujecie coś od IBM… Z tym że to musi być coś nowego, na gwarancji producenta. Jak sobie radzi sprzęt przejęty przez Lenovo? Daje radę? Trzaskają te ThinkPady i sobie nieco pooglądałem. O, [url=http://www.komputronik.pl/Notebooki/IBM_Lenovo/seria_R/seria_R61/Lenovo_IBM_ThinkPad_R61i_T5250_1024MB_160GB_15_4_XPP_/pelny,id,44957/]coś takiego[/url] byłoby niezłe (choć kurwa brzydkie to jak kupa ostatnia).

    [b]eazyone[/b]: Na pewno nie zafunduję im kombinacji na dwa systemy. W pracy mają maszyny na Windows więc na 110% w imię ideologii nie mam zamiaru fundować im kompletnej dezorientacji. Ma być Windows i koniec. Czy mi się to podoba, czy nie :)

    [b]zonewelld[/b]: Dokładnie – gwarancja być musi. I najlepiej jakiś support oraz możliwość sprawnej naprawy pogwarancyjnej. To wszystko wyklucza Apple (przykro mi to mówić ale taka jest prawda).

    [b]rasheed[/b]: Coś od HP też brane pod uwagę :)

    Ludzie! Co tu do jasnej cholery wybrać??? HELP!

  9. byt Styczeń 5, 2008 o 13:56 #

    Mogę polecić sprzęt HP – mój laptop sprawuje się świetnie, tyle że nie uciągnie tyle na bateriach. Akurat ten model.

    Co do rozdzielczości: panorama na 15” to z reguły 1280×800. Uwierz mi, do oglądania filmów w łóżku to aż nadto.

    Odsyłam na Allegro – jest tam w cholerę sprzętu, poświęć godzinkę i będziesz wszystko wiedział.

  10. opi Styczeń 5, 2008 o 14:39 #

    @CoSTa: o, bardzo ładny. Widzisz, dla mnie z TP to jest tak: Podoba mi się jego estetyka. Wolę czarny plastik z tytanowym wykończeniem (tu wszystko zależy od wersji) od tych gównianych pudełeczek z marketów, które nie mają nic poza fioletowymi diodami.

    Support dla tego laptopa jest genialny (mówię o Linuksie teraz), większość bebechów chodzi na FOSS-owych sterownikach (Grafika/3D, WiFi).

    No i ostateczna rzecz, dla której zawsze będę kupował TP: czerwony cycek. :-)

  11. Zonewelld Styczeń 5, 2008 o 14:59 #

    Costa strzeż się HP!

    To jest normalna masakra z jakością ich pavilionów. Serwis jest fatalny. Wykonanie laptopa straszne.

    Miałem kilka sprzętów od HP i z każdym od lapka po drukarkę był mniejszy lub większu problem.

    Jeśli nie MacBook to IBM będzie dobry.

  12. btd Styczeń 5, 2008 o 16:09 #

    Jeśli kupisz z lenovo thinkpada (np taki z twojego linka) a nie ich najtansze badziewne wypierdy to spoko. Thinkpadow chinczyki jeszcze jeszcze nie popsuly.

    Tylko moze w tanszym sklepie niz komputronik. Kurde, gdyby te lenowo byly w tej cenie jak ja kupowalem benq, to bym nie marudzil teraz na mojego lapka :)

  13. SpeX Styczeń 5, 2008 o 16:28 #

    Szukaj czegoś z duża klawiaturą jak najbardziej podobną do tych z PC (będzie się łatwiej posługiwać laptopem i PC w pracy). Nie kupić nic gdzie klawisze mają po 3 i więcej funkcji bo się juz nie połapią.

    Też uważam iż rodzice skończą na XP, bo zapewne pod tym systemem będzie szkolenie.

  14. yoshi314 Styczeń 5, 2008 o 16:54 #

    acer 5920 – nie wiem ile kosztuje ale odradzam jezeli chcesz uzywac go z czyms slabszym niz vista (problemy z driverami) tylko tyle moge doradzic. wlasnie sie z nim mecze.

  15. u Styczeń 5, 2008 o 18:06 #

    Laptopy dzielą się na 2 kategorie:

    1. Z serii produkowanych na miliony, np. thinkpady, macbooki… Już po paru dniach od wypuszczenia na rynek znajdziesz w sieci wszystko, co musisz o nich wiedzieć. Można kupować (prawie) w ciemno.

    2. Pozostałe, które mogą się bardzo opłacać, albo być najgorszym zakupem w życiu. Choćbyś nie wiem co sprawdzał, zawsze zapomnisz o jakimś szczególe. Np. mój nie budzi się przy otwieraniu, ni cholery bym nie wymyślił by to sprawdzać, na szczęście to jego jedyna wada.

    Parę słów o czasie pracy na baterii. Testy są OKDR, bo najczęściej różnice między różnymi komputerami sprowadzają głównie się do ustawień windowsa, które wybrał producent, a nie do sprzętu.

    Thinkpady mają jedną wadę — są brzydkie jak noc. Wygląd ruskiego czołgu to ich cecha rozpoznawcza, niestety.

    a.

  16. PeterCub Styczeń 5, 2008 o 18:19 #

    Najtańszy ThinkPad serii R kosztuje 2.740,21 brutto (na allegro na pewno znajdziesz tańsze). Dodasz jakąś pamięć itp. i wyniesie Cię to ok. 3kzł.

  17. danadam Styczeń 5, 2008 o 21:11 #

    ThinkaPad brzydki? W życiu nie zamieniłbym go na nic innego.

  18. btd Styczeń 6, 2008 o 07:07 #

    Costa, mendamarkcie jest promocja na thinkpady r61 – 2700 zł, tylko że z vistą.

  19. leon Styczeń 6, 2008 o 22:04 #

    No tak. Pozwólcie, ze wtrace swoje 3 grosze:

    a) primo – kazdy laptop, bez wzgledu na cene i marke jest komputerem, ktory po kilku latach stanie sie bezuzyteczny lub sie rozsypie.

    b) secundo – porownywanie marek jest srednio sensowne zwazywszy na fakt, ze polowa notebookow jest robiona przez firme Compal a tylko obrandowana przez innych…

    c) tertio – idealny stosunek ceny do mozliwosci maja Acery (sprzedaje ich ok 20-25 miesiecznie gdzie innych marek po 2-3 modele…) Zla opinia o acerach wynika z prostego faktu: wsrod takiej ilosci sprzedanych modeli (ponad 50% polskiego rynku) jest tez sila rzeczy najwiecej wadliwych. Proporcjonalnie jednak ma sie to wszystko podobnie wsrod wszystkich marek.

    d) pod wzgledem gwarancji, jakosci materialow uzytych w obudowach oraz wyposazenia standardowego – nic nie pobije Asusa.

    _

    Kosta – jesli temat jest aktualny to zapraszam szanowna rodzicielke do mnie do sklepu w Jeleniej.

    • btd Styczeń 7, 2008 o 09:47 #

      Ta, a kto kupuje te acery? Bo jak ja sprzedawałem kompy to acery szly do domu do przegladania netu a do firm i instytucji hp, ibm i dell.

      • eloy Styczeń 7, 2008 o 10:04 #

        … z jednego prostego powodu: firma kupuje customer care i ma w dupie czy się laptop psuje czy nie. Się dzwoni, się czeka 24-48h, się ma nowy laptop.

  20. eloy Styczeń 6, 2008 o 22:25 #

    „wybór marki laptopa to kwestia religijna. warto jednak maksymalizować szanse na zbawienie”

  21. Lack Styczeń 6, 2008 o 22:32 #

    Te 960 pixli w pionie będzie problemem, ale już chyba zdałeś sobie sprawę że nie ma co się przy tym upierać.

    R61 będzie w sam raz.

    leon:

    a) masa używanych ibm’ów, delli czy hp na allegro przeczy tej teorii.

    b) co o niczym nie świadczy.

    c) 25, a co dopiero 2-3 to mało reprezentatywna próba.

    d) jeżeli dla Ciebie wzorem w kwestii gwarancji jest Asus, to szkoda gadać szczerze mówiąc.

    • Leon Styczeń 7, 2008 o 12:36 #

      ad Lack:

      a) masa uzywanych kilkuletnich notebookow na allegro wymaga wymiany baterii, dysku twardego, dodania pamieci i jesli sie nadaje do czegos to do grania w sapera. oczywiscie sa pewne wyjatki.

      b) porownania marek notebookow aby mialy sens powinny dotyczyc poszczegolnych elementow notebookow w polaczeniu z cena i gwarancja. mowienie ze X jest lepszy od Z nie ma zadnego sensu.

      c) wlasnie dlatego uwazam, ze opinia o Acerach jest niesluszna.

      d) jesli szkoda Ci gadac to po co sie wypowiadasz? Asus jako jedna z niewielu firm daje na wszystkie swoje notebooki minimum 24miesiace gwarancji automatycznie przedluzana po rejestracji o kolejny rok. Dla wsystkich – bez wyjatku, bez doplat. Bardzo dobry serwis – z informacja na biezaco co sie z serwisownym notebookiem dzieje. Jesli znasz lepszy serwis dla kazdego notebooka i klienta bez wyjatku to slucham…

  22. Pemmax Styczeń 7, 2008 o 00:41 #

    Jeśli mówimy o laptopach to stawiam na Toshibę. Żona zamęcza od kilku lat model Satellite M30 i wszystko śmiga bardzo ładnie. Jedynie zawias nawalił. Komputer jak na swoje lata dość lekki i cienki. Warto poznać bliżej.

  23. Paweł Tkaczyk Styczeń 7, 2008 o 07:38 #

    Ja ostatnio kupiłem do firmy dwa HP 510. Panoramiczne, ciche i tanie (coś koło 2k).

    Natomiast jeśli chodzi o soft, to szczerze polecam staruszkom dać Ubuntu. Nie ma wirusów, nie da się byle czego ściągać, aktualizacja systemu to dwa kliknięcia (porównaj sobie z WindowsUpdate, gdzie trzeba się przedzierać przez gąszcz witryny). Brak programu antywirusowego to ok. 20% mocy do wykorzystania, a nowe Ubuntu zostawia XP daleko w tyle…

    Na poparcie moich słów mam referencje od mamy (nauczyłem ją korzystać z kompa, teraz śmiga sobie na Ubuntu) i teściowej ;)

  24. Iver Styczeń 7, 2008 o 10:08 #

    Na wst

  25. madman Styczeń 7, 2008 o 11:30 #

    HP nx7400 / nx7300 (roznica miedzy nimi minimalna). Ma moj ojciec i narzeczona. Swietne maszynki, ladny obraz, wydajnie pracuja.

    Z wad, to troche glosniejszy wiatrak niz w moim ASUSie – ale wiatrak nie wlacza sie czesto.

    Czas pracy na bateriach ok. 3+ godzin.

    Wedlug review (powoli szukam nowej maszynki dla siebie), dobrze wypadaja Lenovo 3000 N200.

    Jedno i drugie do 3k PLN

    • btd Styczeń 7, 2008 o 13:52 #

      N200 to totalny plastik, chyba ma ujemne punkty do prezencji. Mam takiego pod ‚opieką’ i bleee.

  26. ahes Styczeń 7, 2008 o 15:03 #

    Ja to widze tak:

    Kupić Dell GX240 (albo mini wersję GX260) za 300zł plus monitor Dell 17″ za 400zł. Jak sie nie znudzi po sześciu miesiącach dopiero myśleć o mobilnym sprzęcie.

    Sprzęt świetny, mały i cichy.

  27. Lack Styczeń 7, 2008 o 17:46 #

    Leon:

    a) te wyjątki nazywają się na przykład Dell, IBM czy HP.

    b) tzn przyznajesz mi rację w tej kwestii?

    c) na podstawie praktycznie braku danych o awaryjności innych producentów tak uważasz?

    d) z mocy Polskiego prawa wszyscy producenci są odpowiedzialni za produkt przez 2 lata, więc to żadna łaska z ich strony. A serwis polegający na wysłaniu sprzętu gdzieś i czekaniu aż zostanie naprawiony nie jest bardzo dobry – dla żadnego notebooka.

    Z tego co widzę na stronach Asus, to gwarancja jest rozszerzona po zakupie „Pakietu Rozszerzenia Gwarancji”.

    • btd Styczeń 7, 2008 o 17:51 #

      Przykro mi to mowic, ale To zaczyna byc zbyt nachalna reklama acera robiona przez Leona. Punkty na hurtowni zbiera w jakiejs promocji?

  28. CoSTa Styczeń 7, 2008 o 20:45 #

    Ojć, się jak widzę drobna dyskusja rozpoczęła a – jak to słusznie Eloy zacytował (z kogo to kurczę?) – wybór sprzęciku to kwestia religijna :).

    Dziękuję ogromnie za wszelkie sugestie i uwagi. Pomogliście zdecydowanie! Mniej więcej wyrobiłem sobie pojęcie o tym, co dla mojej matuli byłoby w miarę najlepsze i co jej niebawem kupić. Skłaniam się ku ThinkPadowi R61. Brzydki koszmarnie ale zdaje się mieć wszystko, co potrzeba i lekki zapas, który pozwoli poużywać komputerka przez nieco dłuższy czas. No chyba że Leon (BTW – rzuć jakimś mailem na priva bo nie wiem, czy xom jeszcze śmiga) zaczaruje jeszcze nieco :).

    Niestety – Linuks nie wchodzi w rachubę. Nie zapodam rodzicielce paranoi używania dwóch systemów na dzieńdobry. Z Windows będzie korzystała na codzień w pracy więc nie widzę powodów, by dobijać ją innym systemem.

    Stacjonarny komputer też nie jest dobrym rozwiązaniem choć na pewno jest tańszy. Stacjonarka jest fajna ale moja mamuśka to raczej typ mobilny, więc jeśli uda się jej zaszczepić w krew nawyk targania ze sobą tego cholerstwa, będzie dobrze. Już widzę gigabajty filmików i fotek latających w tę i nazad pomiędzy moim i jej komputerem :).

    Jeszcze raz – dzięki ogromne za porady. Teraz tylko muszę przekuć zapał mamuśki w coś realnego i kto wie, może coś z tego się urodzi…

    • eloy Styczeń 7, 2008 o 22:11 #

      cytat ze mnie samego (uwielbiam siebie cytować :->), to było podsumowanie kilkugodzinnej dyskusji na #ircu. Prawda jest taka że w środku wszystkich laptopów jest mniej więcej to samo (w maku też :>), więc liczy się w praktyce subiektywny gust i Cała Reszta. Cztery lata temu poleciłbym omnibooka ale już nie robią, teraz bym polecił Della (tylko trzeba mieć znajomych z działalnością gospodarczą), sam używam Asusa bo był tani, mały i ładny :>

  29. Marta Styczeń 7, 2008 o 21:25 #

    Nie znam się, ale jak każdy kto nie ma pojęcia lubię zabrać głos. Może być każdy laptop lub notebook pod warunkiem, że nie jst od DELLA-a. DELL-e nie lubią kobiet więc w rachubę nie wchodzą.

  30. greg Styczeń 8, 2008 o 08:27 #

    Mam dokładnie ten sam problem od dwóch dni. Mój tata nagle oświadczył, że nudzi mu się na emeryturze i zamierza założyć sobie internet i zapytał o komputer. Po głębszym namyśle wyeliminowałem wszystko co z windowsem, ponieważ dołożenie dodatkowego softu do zabezpieczenie kompa i jego późniejsze aktualizowanie to masakra dla mnie, a co dopiero dla niego. Pomyślałem o jakimś wszystkomającym linuksie. Jest jednak drobny problem z jego stabilnością, gdyż po którejś kolejnej aktualizacji systemu lub programów system może po prostu nie wstać lub zacznie nawalać jakiś program. Idealnym rozwiązaniem jest więc coś stabilnego jak skała i posiadającego zalety linuksa. Wybór jest oczywisty: Tygrysek. Po dołożeniu do niego polonizatora powinien mój tata to obsłużyć bez problemu. I teraz kwestia sprzętu. Intelomaki są za drogie. Może więc G5 i Powerbook. Na forum MyApple są oferty sprzedaży podobnego sprzętu w cenach, które mogłyby Cię zadowolić. Ewentualnie, choć nie jest to legalne, zakupić jakiegoś laptopa o parametrach zbliżonych do parametrów macbooka pro i postawić na tym tygrysa. Podobno się da i całkiem dobrze chodzi.

    • btd Styczeń 8, 2008 o 09:46 #

      Kpisz? Zainstalowanie Kaspersky Internet Security i 2 kliknięcia żeby sam się aktualizował przerasta cię? Weźcie ludzie czasem zastanówcie się czy w krytykowaniu windows nie zaczynacie się ośmieszać.

      • greg Styczeń 8, 2008 o 10:44 #

        btd

        Mnie to nie przeraża. Mam wprawę w zabezpieczaniu windowsa i nie przeklinam go jako najgorszego systemu operacyjnego. Wręcz przeciwnie traktuję go jak rower marki Ukraina, duże koła, wszędzie dojedzie, prosty jak cep i niezawodny jeśli się go używa zgodnie z przeznaczeniem. Jednakże chciałbym mieć wypasionego „górala”. Stąd poszukiwania systemu, który nie wymaga ode mnie kupowania literatury fachowej, nieustannego korzystania z jedynej „słusznej” wyszukiwarki internetowej, żeby rozwiązać problem, który dla wielu użytkowników sieci jest trywialny. No i żeby był śliczny. Tak nie wstydzę się tego, chcę mieć system bezpieczny, stabilny i śliczny. A wiesz dlaczego, bo nie jestem informatykiem i naprawdę nie interesuje mnie co jest w środku. W tym miejscu zgadzam się z CoSTą, że komputer jest do pracy i zabawy, a nie do rozwiązywania problemów z nim związanych. Gdybym chciał dłubać przy komputerze i programach to skończyłbym informatykę. Poza tym ja naprawdę wolę swój cenny czas spędzić z żoną, a nie na szukaniu odpowiedzi na pytanie: Dlaczego Opera gryzie mi się pod windowsem z Acrobat Readerem. Poza tym chodzi mi o system operacyjny do domu, DLA EMERYTA, który nie wie co to jest program antywirusowy, firewall, ad-aware, rootkit itp. I którego administracja sprowadza się tak naprawdę do dwóch czynności: aktualizacji oprogramowania i ewentualnie naprawy przywilejów.

        Nigdy nie brałem udziału w flame wars i nie zamierzam. Dałem swój głos w dyskusji na temat wywołany przez CoSTę i to wszystko

  31. Ender Styczeń 8, 2008 o 09:04 #

    15” bedzie wazyl ponad 3 kg – srednio bedzie wygodny do trzymania na kolanach czy ogladania filmow w wyrze.

    Jesli masz mozliwosc – wez Dell’a (z serii latitude), ew. xps m1330 (13,3”).

    Jesli twoja firma kupuje Dell’e pogadaj z handlowcami – mozna kupic della poprzez

    firme (powinno byc taniej).

    Wiem ze sa kompy tansze i ladniejsze, ale support della jak do tej pory rzadzi :)

  32. Lack Styczeń 8, 2008 o 13:32 #

    greg : czy Twój tata jest miłośnikiem cracków, stron porno czy otwierania załączników z rzekomymi najnowszymi rozbieranymi zdjęciami Lindsay Lohan (niepotrzebne skreślić)? Jeśli żadne z powyższych to po co jakikolwiek dodatkowy soft? Aktualizacje systemowe chyba jest w stanie udźwignąć (bo w X’ie też przecież są)?

  33. ciotka's eleni Styczeń 9, 2008 o 07:35 #

    lack: jego tata jest milosnikiem piwa i o ile wiem jest mu z tym dobrze.

    swoja droga jak mozna wytlumaczyc te, chyba rekordowa, lczbe wpisow z powodu tak prozaicznej rzeczy jak zakup komputera w porownaniu z innymi tematami ktore tutaj costa poruszal ot chodzby politycznymi.

    • btd Styczeń 9, 2008 o 11:37 #

      Heh, bo na kompach każdy się zna i łatwo można pogadać. Nawet na prośbę ‚pogadajmy o czymś innym, np o dupach’ można powiedzieć ‚moja karta grafiki jest do dupy’ :-D

      No i z jednym wyjątkiem – sami faceci pisali – lubią swoje zabawki :)

    • CoSTa Styczeń 9, 2008 o 18:54 #

      Ciotuniu, Lack pisał do Grega :)

      A co do obfitości komentarzy – że zacytuję Eloya, który lubi być cytowany :) – „wybór marki laptopa to kwestia religijna. warto jednak maksymalizować szanse na zbawienie”.

      Kwestie religijne nie poddają się racjonalizacji :)

  34. ciotka's eleni Styczeń 10, 2008 o 07:45 #

    bdt: hehehehe!

    costa:zycze wiec szybkiego zbawienia.amen

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Hiszpanom gratulujemy cohones

Kierując się demokratycznymi przekonaniami oraz obroną wolności jednostki, my, socjaliści, nie cofniemy się ani o krok. Będziemy nadal pracować, by...

Zamknij