Menu serwera

Nareszcie zameldowany :)

Złamałem się i dałem się zameldować w naszym nowym domku. Przyznaję, że sytuacja zameldowania w Jeleniej Górze bardzo mnie się podobała. Zgwałciłbym to pierwsze, gdzie by szukali to Jelenia Góra. A tam klops! Ukradłbym – podobnie, zrobiliby najazd antyterrorystów i innych kominiarzy na Jelenią Górę. A tam klops! No i poza tym mamuśka buliła dwa razy więcej za windę ;)…

Rozkład jazdy niestety nieco się wziął i zmienił z powodu wypadku, jaki dopadł był autobus, którym sobie jechałem z Jeleniej do Poznania. Znaczy autobusowi nic się nie stało ale na wysokości Lubina jak nie staniemy w kilometrowym korku… Coś dużego walnęło w inne coś dużego i w kilka mniejszych. Sprzątali to długo, bo soki z samochodów poszły i woniało benzyną całkiem ładnie.

No ale dziś już dokumenty spakowałem, do urzędu raźno ruszyłem i wiecie co? Wszystko załatwiono od łapki, szybciutko, miło, przyjemnie, z uśmiechem i w ogóle. No niesamowite – raz dwa miałem wszystko podpisane, wciągnięte gdzie trzeba a pieczątki na miejscu. WOW! W Poznaniu całkiem miło załatwia się sprawy meldunkowe. W Jeleniej jeszcze bardziej miło – po prostu się wchodzi, się mówi co i jak i pięć minut później można ruszać dalej. Małe miasta mają cholera tę jedną cudną cechę: są małe. Obejście całości zajmuje co najwyżej dwie-trzy godzinki, załatwienie formalności jest pierońsko szybkie a górki zawalone śniegiem urocze jak diabli :).

Jutro załatwiam moją ukochaną najgłupszą firmę pod słońcem (sorry Stemer, jakoś nie może mnie Inea przekonać do siebie :)) – wspomnianą Ineę. Quest: zaspokoić biurokratyczne zachcianki firmy i móc płacić nareszcie na jedno konto to wszystko, co do tej pory musiałem płacić na kont naście. Nie pytajcie po jaką cholerę targa się klienta i każe mu podpisywać nowe umowy. Szczerze mówiąc najgłupsza firma świata prócz bycia najdroższą, jest właśnie najgłupszą i albo się z tym człowiek pogodzi, albo weźmie tepsę. Wybór między brzytwą a żyletką więc wolę coś, co przynajmniej wygląda seksownej :).

Zajefajny mam urlop!

A przy okazji – Majka wylądowała dziś u laryngologa. Jest chora jak jasna cholera, laryngolog stwierdził mus usunięcia pozostałych migdałów bo sieją strasznie plus pocieszył nas, że błony bębenkowe co prawda nie wyglądają najlepiej, ale na zapalenie to jeszcze nie wygląda.

Szlag by to! Ciotki, nie chcecie Majki wygrzać w Grecji przez najbliższy rok? Brzozie pomogło… (A bo swego czasu Brzoza był strasznie chorowity a syf zbierał mu się w zatokach taki, że strach patrzec było a co dopiero wąchać. Rok w Grecji wysuszył Brzozika jak trzeba i mamy teraz chłopa co się zowie. Może więc i Majce by pomogło?)

7 odpowiedzi do Nareszcie zameldowany :)

  1. Dinven Styczeń 30, 2008 o 15:55 #

    Hmmm… zastanawiam się czy się meldować, siedzę teraz w innym niż rodzinne miasto na studiach. Podobno ktoś może się przyczepić z tytułu braku meldunku~~ Chyba poczekam aż poprawią tego byka w ustawie.

    A co do zatok – nie wiem jak Grecja podziała, ale mi normalnie przeszło z wiekiem(;. Tylko teraz na maratony się nie bardzo nadaję, bo kaszel łapie i trochę ciężko oddychać… Ale na krótkie dystanse jest ok(;

  2. Stemer Styczeń 30, 2008 o 16:16 #

    Z luzem. Po mnie to spływa. Dozo, jak będę jutro w pracy ;)

  3. btd Styczeń 30, 2008 o 17:06 #

    Ty wiesz co, z tym wywiezieniem Majki to jak dla mnie dobry pomysl – nie ma szkoly wiec nie bedzie miala zaleglosci, tylko pewnie Doropha i ty umrzecie z zalu pare razy ;-)

  4. CoSTa Styczeń 30, 2008 o 19:59 #

    [b]dinven[/b]: facet to jeszcze musi, bo go ewentualnie za uchylanie się od służby dopadną :). Ale babeczka? Po kiego się przenosić z miejsca na miejsce? Ja to bym olał równo, niech się urzeday martwią jak mnie dopaść :)

    Co do zatok – też mamy nadzieję, że przejdzie z wiekiem. Bo kurna póki co nie wygląda to najlepiej :/.

    [b]stemer[/b]: O, widzi Pan, z chęcią wpadnę i tę całą buchalterię załatwię bo się pod ciężarem teczek z załącznikami do umowy już powoli zaczynam uginać :). Nie no, niech to wreszcie wyprostują bo kurna nie idzie tak korzystać z usług. Zresztą to chyba akurat Inea wie doskonale :).

    [b]btd[/b]: Ano, problemem w tym momencie jesteśmy właśnie my. Bo nie wątpię, że cioteczki z chęcią by małą przygarnęły i rozpieściły na maksa oraz wyuczyły podwórkowej greki ;). Ale my się z Dorophą zapłaczemy a nie zarabiamy jeszcze tyle, byśmy se mogli na weekendowe wypady samolotem do Aten pozwolić :/. Ale może z czasem, kto wie… Az tak drogie te bilety to nie są. Może jakaś tania linia lotnicza z Poznania by se pofrunęła do Aten? Pierwszych klientów już mają :).

  5. aborczyński Luty 2, 2008 o 04:12 #

    Miasta małe są małe,

    Tak zwiemy te kabałe,

    Warszawa to wieś,

    Wszedłem do urzędu i cześ(ć).

    Dziesięć minut trwało,

    By miłe pańsko mnie zameldowało.

    ;-)

  6. mamaWula Luty 7, 2008 o 13:57 #

    Kostuś ! Jesteś w błędzie ,gdyż ja od dawna nie płaciłam za Ciebie za windę itd. bo wykazałam,że choć zameldowany to już nie mieszkasz w moim domku. Ludzie ! konam z przepracowania zarówno w pracz jak i w domu.Nadto powszechnie informuję,że w maju zwala do Polski Grecja.Eleni przez internet znalazła domek w Jagniątkowie ,który mam osobiście obadać.Jeżeli spełni oczekiwania zostanie wynajęty w całości.Liczba greckich gości bliżej nieznana.ale nasi pewni.Fajnie co?

    • CoSTa Luty 10, 2008 o 11:58 #

      Łeee, no to mamy rodzinny meeting w maju! KUL!

      A w kwietniu być może wpadnie do Poznania Dimitris! Cholera, Grecja zaczyna najeżdżać Polskę :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Na urlopie…

Nooo, o to właśnie chodzi w urlopach: złapać nieco luzu, chillouta, zrobić sobie dobrze kawką i ogólnie niezbyt się stresować....

Zamknij