Menu serwera

Od poniedziałku zaczynamy samoumartwianie

Doznałem objawienia – zstąpiło na mnie z wyżyn niebieskich i trafiło w sam środek czoła jasnym a prostym promieniem. W głowie coś mi buchnęło, pierś uniosła się w niewysłowionym wzruszeniu a ramiona wyprostowały się pociągając za sobą plecy i ciało całe. Pierś dumnie wypięła się, głowa podniosła a wzrok nabrał sokolej ostrości.

Doznałem objawienia, iluminacji…

Trafiające mnie objawienie brzmiało: CoSTa, jesteś kur*** GRUBY!

Od poniedziałku czeka mnie coś takiego:

Dieta kapuściana to dieta bardzo modna znana i szybka dieta. Jadłospis w tej diecie jest nieskomplikowany, a przygotowanie potraw bardzo proste. Dieta kapuściana znana jest także jako dieta szwedzka, dieta kalifornijska czy dieta kanadyjska. Stosowało już ją wiele gwiazd. Odchudzanie podczas tej diety nie wymaga wysiłku a już zwłaszcza dla tych, którzy lubią jeść kapustę. Ci, którzy stosowali tą dietę, mówią, że jest to nie tylko szybka dieta, ale i bardzo zdrowa, kapusta bowiem ma wiele cennych witamin. A więc schudnij dzięki kapuście. Możesz szybko schudnąć jedząc kapustę. W ciągu tygodnia można schudnąć nawet do 4-5 kilogramów.

Za: Dieta kapuściana

Abstrachując od tego, jak bardzo niegramatycznie jest toto napisane, to ponoć sprawdza się znakomicie. Przede mną dietę przetestowano na mężu koleżanki z pracy Dorophy. Koleś też z tych dobrze zbudowanych z tendencjami do bycia jeszcze lepiej zbudowanymi. W ciągu tygodnia zjechało mu pięć kilosków. No, mnie niechaj zjedzie 5-7 i zaczynam bieganie oraz siłkę. Na początek bez ekstremów ale do lata zjeżdżam do jakichś 85 kilo i zamieniam nieco tłuszczu na jakiś triceps czy inny biceps. Do końca tego roku zmieniam sylwetkę z kolistej na nieco bardziej kwadratową, czyli stosuję kwadraturę koła. Jeśli plan koło jesieni będzie na dobrej drodze – kupuję sobie laptopa w ramach nagrody i motywacji do dalszych wysiłków.

Plan jest, od poniedziałku przystępuję do realizacji. Łomatko, już mnie boli :). Ale co tam, z paleniem się udało to czemu z tłuszczem niemiałbym sobie nie poradzić…

17 odpowiedzi do Od poniedziałku zaczynamy samoumartwianie

  1. Brzoza Styczeń 12, 2008 o 11:47 #

    No dobra, ale co na to Majka? Nie ma nic przeciwko, że jej ukochanego ojca ubędzie? Moja Alinka z pewnością by się na taki układ nie zgodziła, dlatego nie podejmuję prób bycia fit :)

  2. Keroth Styczeń 12, 2008 o 13:18 #

    Coś czuję, że i mnie może czekać kapuściana jak się nie „ogarnę”.

    Ostatnio jakoś spożycie posiłków przesadnie mi wzrosło i obawiam się, że to się może źle skończyć ;-).

  3. Pemmax Styczeń 12, 2008 o 13:46 #

    Nie ma to jak noworoczne postanowienia. Ja tam do siebie nic nie mam, nie wiem tylko czemu żona pod choinkę wepchnęła mi karnet na basen. No cóż, nie może się zmarnować… ja pływam.

    Powodzenia ;-)

  4. CoSTa Styczeń 12, 2008 o 17:28 #

    [b]brzoza[/b]: Majka to się ze mnie nabija i dogaduje mi równo od grubasów. No cóż, ma dzieciak rację :)

    [b]keroth[/b]: Cholera, z tym ogarnięciem to najgorzej zazwyczaj bywa. Bierz się do ogarniania zawczasu bo później skończysz jak ja :).

    [b]pemmax[/b]: Ooooo! To jest dobre – pływanie! Świetna myśl, trza tylko teraz wdrożyć. Wspominałem już, że z tym to bywa najgorzej? :)

  5. btd Styczeń 12, 2008 o 17:42 #

    Tzn że będziesz produkował metan w ilościach hurtowych? No bo wiesz jakie właściwości ma kapusta :)

  6. Pemmax Styczeń 12, 2008 o 18:05 #

    @CoSTa, nie musiałeś wspominać ;-) Zostałem przymuszony do pływania co 2 dni. W innym razie minie termin ważności wejściówki. Żonka mnie wypycha z domu jak tylko może. Dziś się jej nie udało ;-)

  7. PeterCub Styczeń 12, 2008 o 19:56 #

    CoSTa nie chudnij, chyba, że dla zdrowia, jest naprawdę wiele lasek lecących na miśki ;)

  8. ciastek Styczeń 12, 2008 o 20:18 #

    Preferuję system „najpierw nagroda”. Polecam! :D

  9. Mariusz Styczeń 13, 2008 o 09:28 #

    Jeszcze się dogadaj z miejscowym MZK, oni mają autobusy na gaz, to jeszcze na tym zarobisz. ;-)

  10. zakrzes Styczeń 13, 2008 o 09:56 #

    Dieta kapuściana jest niezbyt zdrowa dla wątroby. Nie polecam. Najlepsza dieta jaką stosowałem kilkakrotnie z powodzeniem to MŻ – czyli mniej żreć. Żadnych ćwiczeń, dieta zbawienna dla żołądka, wątroby i ogólnie najzdrowsza. Częste posiłki (co 2h.) za to mikroskopijne ilości. Np. w pracy 1 kanapka co 2h. – po 2-3 dniach organizm się przestawia i reaguje rewelacyjnie.

    Jeśli do tego odstawisz auto i zaczniesz korzystać z komunikacji efekt zwieloktorniony. 5 kg. w 2 tygodnie bez żadnych wyrzeczeń, plus do tego bez marudzenia w kuchni że trzeba gotować 2 obiady – normalny i kapuściany ;-)

  11. Corni Styczeń 13, 2008 o 16:52 #

    Hehhe Kostuch – w tutejszych warunkach bylbyś średniakiem …. serio! Po prostu pakujcie manele i przyjeżdżajcie! Od razu znikną opisywane „objawienia” :))))

    Pluszaki!

  12. CoSTa Styczeń 14, 2008 o 09:44 #

    No, kochani, zacząłem. Dziś tylko owocki i ta zupka, która nie jest taka zła, jak się ją pieprzem i innym czosnkiem pociągnie.

    TRZYMAJCIE KCIUKI! :)

  13. Szynol Styczeń 14, 2008 o 09:48 #

    Przerabialem kapuscianke – nadaje sie generalnei do szybkiego zrzucenia brzuszka przed impreza;) ale niestety szybko wraca wszystko do normy :/

    • CoSTa Styczeń 14, 2008 o 12:31 #

      No cóż, od czegoś trzeba zacząć a później być konsekwentnym. Zobaczymy jak będzie :)

  14. mama Wula Styczeń 15, 2008 o 14:36 #

    Kostus ja tez sie odchudzam od dzisiaj tj.15 stycznia 2008 i proponuj e Ci publicznie sta2btwniecie w szranki ,co Ty na to ?

  15. dev Styczeń 16, 2008 o 17:37 #

    Powodzenia :) tez by mi sie szczerze przydalo ;P silownie przerabialem jakies 2,5-3 lata i musze powiedziec ze to super sprawa ;) niestety za rok matura i trzeba bylo pomyslec o jakims dodatkowym angielskim czy czyms ;) tak czy inaczej – powodzenia jeszcze raz :)

Trackbacki/Pingbacki

  1. Rok 2008 w naszej rodzince… | CoSTa's Family Page - Październik 21, 2011

    […] to był mie­siąc moich eks­pe­ry­men­tów z dietą kapu­ścianą. Dieta działa. Efekt jo-jo jesz­cze bar­dziej. Nie zwa­ża­jąc na ból ogra­ni­cze­nia […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Na zimowy spleen nieco cygańskich rytmów!

Za oknem gówno na zmianę z syfem, gnojem, mułem, mazią i cuchnącym blobem. Jednym słowem: niefajnie jest. Dopada nas zimowy...

Zamknij