Menu serwera

Podcast 011 – Sylwester 2007

Trzech kolesi pokazuje, co może z człowieka wykrzesać jedna genialna zabaweczka…

No i po imprezie. Dłuuugo coś zajęło mi upublicznienie tego materiału mocno kompromitującego kilku moich znajomych ale nareszcie mogłem siąść conieco do komputera i kilka fotek obrobić oraz mały filmik zmontować. Fotki to fotorelacja (niedługa ale zawsze) z przygotowań do imprezki, imprezki itself oraz tego, co zastaliśmy rano po imprezce :). Party było robione dla dzieciaków ale jak się okazało, dzieciaki to była doskonała wymówka do odpalenia EyeToya i rozpoczęcia brykania w iście fantazyjnym stylu. Widok trzydziestoletnich kolesi brykających na strusiach – bezcenny :). No więc dzielę się tym, co mam.

Tak, ci kolesie to stateczni faceci z robotami, żonami/dziewczynami, jeden nawet z dzieckiem. Zarabiają też raczej nieźle. Nie muszą tego robić za pieniądze. Widać EyeToy to jednak rewelacyjna zabawka :). Acha, gdzieś tam mi się słówko na „k” wymsknęło, sorry już nie chciało mi się tego wypipkać…

4 odpowiedź do Podcast 011 – Sylwester 2007

  1. zen Styczeń 3, 2008 o 09:12 #

    No i już żałuję, że się nie pojawiliśmy :(

    • CoSTa Styczeń 3, 2008 o 15:15 #

      Żałuj Zen. Została mi fura piwa, worki czipsów i nic „normalnego” do żarcia, bo jak się Doropha za rozdawnictwo wzięła, to rano nie było co na śniadanie zakąsić (widzisz, wywiózłbyś zdobycznego dobra nieco :)).

  2. PeterCub Styczeń 3, 2008 o 15:46 #

    Rany k… zarąbiste, aż sie nie chce wierzyć, że to „prawie” dorośli faceci. Są potwierdzeniem tezy że mężczyźni to „duże dzieci”. Ale misio się obijał nieco, chyba brzuch za bardzo ciążył, prawda? No offence (znasz moje gusta, CoSTa).

    • CoSTa Styczeń 3, 2008 o 16:15 #

      Oj wytrząsł się strasznie… Nic to, mam PLAN i niebawem przystępuję do bezwzględnej jego realizacji. Będzie bolało (przynajmniej z początku) ale później żona będzie tarła nogami na mój widok ;)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Rok 2007 w naszej rodzince…

OK, mamy ostatni dzień roku 2007, wieczorem perspektywę imprezki co się zowie (a papa CoSTa będzie zmywał i sprzątał i...

Zamknij