W niedzielę wybraliśmy się wieczorem z Enderem do kina. Na przedpremierę Cloverfielda (o którym swego czasu pisałem) niestety nie trafiłem z przyczyn obiektywnych. Tak więc przyjemność wciągnięcia filmu musiałem przełożyć na później. Braki nadrobiłem w rzeczoną niedzielę a recka będzie krótka:
Najlepszy film z potworem w roli głównej, jaki kiedykolwiek widziałem. Kropka.
Ocena w skali 1–10: 9
Jeśli ktoś ma ochotę poczytać nieco więcej o filmie, zapraszam do wciągnięcia recenzji Zakazanej Planety, nie ma sensu powtarzać tego samego. Polecam także gorąco wciągnięcie trailera filmu (oczywiście tylko w HD). W kinie całość robi niesamowite wrażenie. Dla miłośników potworów i nie tylko — KONIECZNIE marsz do kina!









potwierdzam. w niedziele wieczorem widziałem w poznańskiej Plazie — film wymiata na wszystkich frontach. to,że będzie dalsza część chyba jest przesądzone ;)
O, na pewno dalsza część będzie. W sumie wypadałoby wytłumaczyć skąd się cholerstwo wzięło a mnie bardzo interesuje w co zmieniają się ludzie pogryzieni przez pasożyty.
Zrobią serial –co tydzień inne miasto w proch i pył ;)
Film sie swietnie oglada, jest interesujacy.
ale:
- wczesniej byl Blair Witch Project, Cloverfielda jeszcze zniose, ale kolejny film w tym stylu zanudzi
- na sile starano sie sprawic wrazenie amatorskiego nagrania (ale amatorzy nie trzesa kamera w kazdym ujeciu), nie robia wszytskich ujec pod katem 45 stopni
- operatorowi trzesa sie rece, chyba ze w kadrze ma byc potwor — wtedy kamera robi sie stabilna…
- drugi raz go nie obejrze
Hmmm będzie się trzeba wybrać i zobaczyć. Ewentualnie na komputerku obejrzeć… :)
Oj obawiam się, że na komputerku wrażenie może być średnie. Wiesz, jednak obalane miasta najlepiej oglądać w dużych formatach :)
No, jeśli jeszcze grają w kinie to może damy radę :D
Obejrzałem i… nic ciekawego. ;) Może mam jakiś dziwny gust (sądząc po powszechnej opinii zachwalającej), ale dla mnie to:
a) nie miało treści
b) kamera z ręki była prowadzona źle (za bardzo chyba chciano to urzeczywistnić i wyszło, że ktoś ma padaczkę ramienia) — przeszkadzało mi to oglądać
c) nie miało treści ;)