Cloverfield (Projekt: Monster)

W nie­dzielę wybra­li­śmy się wie­czo­rem z Enderem do kina. Na przed­pre­mierę Cloverfielda (o któ­rym swego czasu pisa­łem) nie­stety nie tra­fi­łem z przy­czyn obiek­tyw­nych. Tak więc przy­jem­ność wcią­gnię­cia filmu musia­łem prze­ło­żyć na póź­niej. Braki nad­ro­bi­łem w rze­czoną nie­dzielę a recka będzie krótka:

Najlepszy film z potwo­rem w roli głów­nej, jaki kie­dy­kol­wiek widzia­łem. Kropka.

Cloverfield

Ocena w skali 1–10: 9

Jeśli ktoś ma ochotę poczy­tać nieco wię­cej o fil­mie, zapra­szam do wcią­gnię­cia recen­zji Zakazanej Planety, nie ma sensu powta­rzać tego samego. Polecam także gorąco wcią­gnię­cie tra­ilera filmu (oczy­wi­ście tylko w HD). W kinie całość robi nie­sa­mo­wite wra­że­nie. Dla miło­śni­ków potwo­rów i nie tylko — KONIECZNIE marsz do kina!

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “Cloverfield (Projekt: Monster)”

  1. stan 06/02/2008 do 18:42 # Odpowiedz

    potwier­dzam. w nie­dziele wie­czo­rem widzia­łem w poznań­skiej Plazie — film wymiata na wszyst­kich fron­tach. to,że będzie dal­sza część chyba jest przesądzone ;)

    • CoSTa 07/02/2008 do 07:29 # Odpowiedz

      O, na pewno dal­sza część będzie. W sumie wypa­da­łoby wytłu­ma­czyć skąd się cho­ler­stwo wzięło a mnie bar­dzo inte­re­suje w co zmie­niają się ludzie pogry­zieni przez pasożyty.

      Zrobią serial –co tydzień inne mia­sto w proch i pył ;)

  2. Ender 07/02/2008 do 08:32 # Odpowiedz

    Film sie swiet­nie oglada, jest interesujacy.

    ale:

    - wcze­sniej byl Blair Witch Project, Cloverfielda jesz­cze zniose, ale kolejny film w tym stylu zanudzi

    - na sile sta­rano sie spra­wic wra­ze­nie ama­tor­skiego nagra­nia (ale ama­to­rzy nie trzesa kamera w kaz­dym uje­ciu), nie robia wszyt­skich ujec pod katem 45 stopni

    - ope­ra­to­rowi trzesa sie rece, chyba ze w kadrze ma byc potwor — wtedy kamera robi sie stabilna…

    - drugi raz go nie obejrze

  3. waltharius 08/02/2008 do 23:31 # Odpowiedz

    Hmmm będzie się trzeba wybrać i zoba­czyć. Ewentualnie na kom­pu­terku obejrzeć… :)

    • CoSTa 10/02/2008 do 12:24 # Odpowiedz

      Oj oba­wiam się, że na kom­pu­terku wra­że­nie może być śred­nie. Wiesz, jed­nak oba­lane mia­sta naj­le­piej oglą­dać w dużych formatach :)

  4. waltharius 10/02/2008 do 13:03 # Odpowiedz

    No, jeśli jesz­cze grają w kinie to może damy radę :D

  5. zx 10/02/2008 do 14:34 # Odpowiedz

    Obejrzałem i… nic cie­ka­wego. ;) Może mam jakiś dziwny gust (sądząc po powszech­nej opi­nii zachwa­la­ją­cej), ale dla mnie to:

    a) nie miało treści

    b) kamera z ręki była pro­wa­dzona źle (za bar­dzo chyba chciano to urze­czy­wist­nić i wyszło, że ktoś ma padaczkę ramie­nia) — prze­szka­dzało mi to oglądać

    c) nie miało treści ;)

Dodaj komentarz