Coś, co trzyma nas przy życiu

Jutro będę miał w pracy młyn totalny bo zamiast ciężko pra­co­wać, sta­ra­łem się pomóc coś przy małej i jej zapa­le­niach wszyst­kiego. Zapalenia wszyst­kiego zosta­wiają na Dorocie ślad widoczny w postaci solid­nych pod­ków pod oczami a ja jakiś taki zmę­czony łażę choć dali­bóg nie wiem czym, bo mała coś opiekę Dorophy woli (w sumie nie dzi­wię się).

Opcje są dwie: można sobie ciąć żyły albo zro­bić sobie choć przez chwilę dobrze.

My wybra­li­śmy robie­nie sobie dobrze. Dobrze robi nam pierw­szadruga seria Hotelu Zacisze. Ten serial ma tyle lat, co my ale za dia­bła nie prze­staje śmie­szyć :). Basil i spółka ratują nam tyłki, psy­chikę i sporo poten­cjal­nie wyrwa­nego owło­sie­nia czasz­ko­wego. A wszystko to za 40 zło­ci­szy nie­całe… Dzięki o Empiku! Poniżej drobny acz repre­zen­ta­tywny fragmencik.

Hotel Zacisze — Wieczorek sma­ko­sza — fragment

Obejrzyj w iPhone/iPod touch

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

2 Komentarzy do “Coś, co trzyma nas przy życiu”

  1. byte 02/03/2008 do 21:13 # Odpowiedz

    Aber po co lin­ko­wać do Empiku, skoro na Allegro obie serie razem kosz­tują 9,99? :)

    • CoSTa 02/03/2008 do 21:27 # Odpowiedz

      Może dla­tego, że za pół godziny (licząc od momentu wrzu­ce­nia tego komen­ta­rza) już nie będzie czego linkować? :)

Dodaj komentarz