Z pracowego frontu…

Zadanie: Przewalić 130 stron kata­logu nie­miec­kiego na wer­sję polską.

Przeznaczenie: Szkolenia.

Wymagania: plik PDF do wglądu na kom­pu­te­rze i do wydruku na dru­karce biurowej.

Źró­dła kata­logu: Brak.

Stan posia­da­nia: Katalog w wer­sji przy­go­to­wa­nej do druku. Prawie 400 mega­baj­tów danych w PDFach. Z pase­rami, kloc­kami i całą tą resztą…

Termin: Najbliższa nie­dziela rano.

I tym spo­so­bem week­end szlag tra­fił, dzi­siej­sze zała­twia­nie cze­go­kol­wiek szlag tra­fił, sobotni wypad na Pyrkon szlag trafił.

SZLAG BY TO WSZYSTKO TRAFIŁ!

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “Z pracowego frontu…”

  1. btd 28/03/2008 do 12:18 # Odpowiedz

    To ja może zosta­wie notatkę dla two­ich prze­ło­żo­nych — głu­pie chuje jesteście.

    Weź ty pogrzeb na rynku pracy i zostaw ich w pizdu, jak naj­mniej sprzą­ta­jąc po sobie i w jak naj­bar­dziej nie­ocze­ki­wany sposób.

  2. Hala 28/03/2008 do 12:28 # Odpowiedz

    130 stron? W week­end? Współczucie!

  3. byte 28/03/2008 do 22:47 # Odpowiedz

    Wspieramy Cię.

    A na poże­gna­nie zaszy­fruj dysk TrueCryptem :)

  4. marta 29/03/2008 do 00:06 # Odpowiedz

    Pomyśl, że praca uszla­chet­nia. Gdy prze­wa­lisz ten cały maj­dan w PDFach być może spraw­dzi się to uszla­chet­nia­nie. Daj znać.

  5. CoSTa 30/03/2008 do 06:07 # Odpowiedz

    Cóż począć — taki fach i tego typu nagłe przy­padki to dla dete­powca może nie codzien­ność ale też i żadna nowość :). Dzięki za wspar­cie! Dziś przy­da­łoby mi się wspar­cie domowe — Dorophę ogar­nął szał malo­wa­nia. OK! Tylko dla­czego mnie ma przy oka­zji ogar­niać szał wiercenia? :)

Dodaj komentarz