Menu serwera

Czas na wireless?

O proszę, Apple dziś unowocześniło nieco swoją mniejszą stację bazową. Jako że od jakiegoś już czasu mam ogromną chętkę na likwidację zbędnych kabli i przede wszystkim – bezproblemowe współdzielenie łącza przez kilka urządzeń właśnie za pomocą Wi-Fi, chyba zaczynam coraz poważniej myśleć nad pójściem w bezprzewodowe zabawki.

AirPort Express to na początek chyba niezły wybór. Póki co nie potrzebuję jakichś zaawansowanych rozwiązań. Z bezprzewodowego netu korzystać ma moje mini, iPod touch a jeśli jest możliwe podłączenie jakiegoś switcha – podpiąłbym wreszcie konsolę, bo aż wstyd tak do netu jej nie podpinać :). Dodatkowy bonus: AirTunes podpięte do wieży i zasoby empetrójek na wyciągnięcie bezprzewodowego kliknięcia. Z czasem, gdy pojawi się laptop i pewnie jeszcze jeden komputer (mini trafi jako media player podpięty do telewizora) oraz PS3 – wtedy przyda się coś większego jak AirPort Extreme lub Time Capsule. Póki co jednak łącza w jakiś zaawansowany sposób dzielić nie muszę ale wygoda touchowej obsługi internetu po prostu powala i chciałbym mieć sprawnie działający internet także w dużym pokoju, leżąc w pozie swobodnej przed TV i z iPodem w łapie :).

No ale tu rodzi się pytanie: jaki zasięg ma AirPort Express? Czy jest ktoś czytający tego blogaska, kto mógłby podzielić się wrażeniami z używania i wziąć poprawkę na nową wersję stacji? Zastanawiam się, czy Express poradzi sobie z obsłużeniem 70 metrów kwadratowych mieszkania. Śmiem wątpić. A zanim wydam kilka stówek wolałbym wiedzieć, czy stacja poradzi sobie z dostarczeniem netu z jednego pokoju do drugiego…

Ktoś w ogóle w tym kraju stacji od Apple używa? Pokrótce opiszę może, do czego stacji potrzebuję:

  • współużytkowanie łącza przez Maka mini i iPoda touch

  • ewentualne dodatkowe podłączenie konsoli PlayStation 2 (ma Ethernet, brak Wi-Fi)

  • w naszym saloonie chciałbym umiejscowić modem i tam też podłączyć AirPorta

  • w saloonie jest też sobie nasza wieżyczka, do której podpiąłbym AirPorta z chęcią ogromną – oj, wtedy mielibyśmy używanie że aż miło sobie to wyobrazić :)

  • mini znajduje się dwa pokoje dalej – jakieś 10-15 metrów i dwie ściany od stacji

Czy AirPort Express nowy to ogarnie? Czy może lepiej przyoszczędzić i już teraz kupować AirPort Extreme? Póki co niezbyt widzę zastosowanie dla AExtreme i dlatego się nieco wzdragam przed wywalaniem w sumie niemałych pieniędzy na AExtreme. Wywalenie teraz kapuchy na AExpress ma ten plus, że w przyszłości po wywaleniu siana na AExtreme, pozostały AExpress będzie mógł znaleźć sobie zastosowanie jak najbardziej jako choćby extender sieci. A i ja się być może czegoś przy tym o sieciach bezprzewodowych nauczę… Co radzicie?

11 odpowiedzi do Czas na wireless?

  1. btd Marzec 17, 2008 o 16:44 #

    Nie wiem jak airport, ale access point d-link normalnie nadaje na tyle mocno że sygnał z siódmego piętra jest bez problemu do ściągnięcia na podwórku. Testowałem :)

    Drugi d-link w mojej komendzie nadaje bez problemu z drugiego piętra na parter i na plac za komendą że mogę pracować na ławeczce przy grilu :D

    Czy express będzie miał przyciętą moc nadawania? W sumie to apple, a to jest najtańsze wifi więc całkiem możliwe. Ale w obrębie jednego mieszkania to powinno z palcem w tyłku działać i sięgać na taras. Inaczej to będzie airshit a nie airport :-)

  2. mcveat Marzec 17, 2008 o 16:46 #

    Pracowałem jakiś czas temu z sieci udostępnianej przez Airporta Extreme i mam o tym urządzonku jak najlepsze zdanie. Mieszkanie w którym działało miało 3 kondygnacje (piwnica, parter i piętro), metrażu nie jestem w stanie ocenić, ale nie było na pewno mniej niż 50m^2. Moc połączenia w każdym miejscu była powyżej 70%. A AirTunes to klasa sama w sobie ;)

  3. zx Marzec 17, 2008 o 20:07 #

    Na AppleBlog.pl się zastanawiają, czy to cudo potrafi rozdzielić nadawanie, bo jeśli nie, to zawsze działa z prędkością najsłabszego ogniwa, więc ‚n’ to raczej chwyt marketingowy (iPhone tego nie ma).

    A jak działa te AirTunes, bo strona Apple mnie jakoś nie przekonuje.

    Ogólnie to też zaczynam myśleć o czymś bezprzewodowym, ale nie bardzo się znam i nie mam pojęcia nawet w którym kierunku się obrócić. ;)

  4. xristina Marzec 17, 2008 o 20:09 #

    Ciotka Stella sie klania.

    Urzeduje w Atenach i staram sie doprowadzic do ladu to potezne mieszkanie Dimitrisa(15m).

    Miciek nie moze sie doczekacz przyjazdu do Polski.Przytulcie go serdecznie w swe cieple ramiona.

  5. rafael.met Marzec 18, 2008 o 09:08 #

    Powinno zadziałać. Ten salon to jest na środku mieszkania czy gdzieś z boku?

    Typowy router działający w standardzie „g” ma zasięg do 32m w budynku. Z tego co się orientuję Airport Express nie jest jakoś ograniczony. W standardzie „n” nie będzie działał o ile inne urządzenia obsługi „n-ki” nie posiadają. Touch niestety nie posiada :(

    Pozdrawiam

    • rafael.met Marzec 18, 2008 o 09:53 #

      Mała poprawka do tego co napisałem. Zarowno Airport Express jak i Extreme może działać w „n” jednocześnie obsługując urządzenia w standardzie „g”

  6. grosik Marzec 18, 2008 o 10:34 #

    Poradzi sobie bez problemow. Przez dlugi czas uzywalem AP express „g” na 68m2 mieszkania. Zasieg w calym mieszkaniu niezaleznie od pomieszczenia (lacznie z lazienka :P) oscylowal w 90%-100% Oczywiscie mowie o kompach, majac przez chwili iphone czasem pojawialy sie u niego problemy z zasiegiem. Dodam do tego ze na mieszkajac na 2 pietrze i maja jakies 50 m w lini prostej do parkingu – siedzac w samochodzi mialem jeszcze jakies 2 kreski na AP. Wiec necik bez problemow sobie radzil.

  7. CoSTa Marzec 18, 2008 o 11:37 #

    [b]btd[/b]: AirPort Extreme pewnie też daje ognia jeśli chodzi o zasięg. Z tego, co w pozostałych komentarzach wyczytuję, Express jednak póki co powinien zupełnie wystarczyć. I o to chodzi :).

    [b]mcveat[/b]: O, dziękuję ogromnie za rekomendację. Właśnie czegoś nieskomplikowanego i idiotoodpornego potrzebuję, by się na początek sieciami nie zajechać a wszystko by działało od przysłowiowego kopa. Dzięki za pomoc w podjęciu decyzji :)

    [b]zx[/b]: Nawet nie wiem co masz na myśli pisząc „rozdzielić nadawanie” :). Jeśli necik będzie biegał sensownie, to ja nie widzę problemu z „n” czy bez tego magicznego „n”. Póki co ma to dzielić moje 3 megabity i nic więcej. Z tym powinna sobie zabawka poradzić bez większych problemów.

    AirTunes to zajebisty wynalazek – po prostu wtykasz kabel w Expressa, drugi koniec w wieżę, w iTunes na kompie możesz sobie wybrać dane urządzenie (lub wszystkie, jeśli ma się ich więcej) jako zdalny odbiornik muzy granej w iTunes i już – masz muzę z kompa na wieży bez ciągnięcia kabli przez całe mieszkanie. Po prostu możesz swoją bibliotekę podłączyć do wieży. Mniodzio :)

    [b]ciotka Stella[/b]: AAAaaaAAA!!! Ciociu!!! Nareszcie! Czekamy tu na Twojego synalka i przyjmiemy go godnie: wódką bez zakąski :). My nie jesteśmy od przytulania – od tego są hoże polskie dziewczęta, które już tu organizuję :)

    [b]rafael.met[/b]: Z tego co czytam, powinno stykać z okładem i jeszcze sporo tarasu mi pokryje. I OK, o to właśnie chodziło :). Dzięki za info!

    [b]grosik[/b]: Ufff, a więc nie powinno być żadnych problemów z zasięgiem w takim razie. Dzięki za info! Tym sposobem kupuję zabawkę zaraz kiedy się tylko w iSpocie pokaże. Super, już nie mogę się doczekać :).

  8. zx Marzec 18, 2008 o 14:09 #

    Mówiąc o rozdzieleniu nadawania miałem na myśli, że może działać jednocześnie w g (np. dla iPoda) i n (dla czegośtam nowego), ale rafael.met pisze, że się tak da, więc no problemo. Fajna sprawa z tym, bo nie trzeba stawiać nigdzie dodatkowego pudła, tylko się wtyka do kontaktu i z głowy. :P

    Co do AirTunes – działa tylko z iTunes oczywiście? :) Tak czy inaczej, faktycznie fajna sprawa – posiadanie wieży w końcu nabiera jakiegoś sensu.

    • mcveat Marzec 18, 2008 o 14:11 #

      Gdzieś w sieci trafiłem opis jak podłączyć się do airTunes z poziomu Ubuntu. Jakbym znalazł linka to dołączę go tutaj.

  9. CoSTa Marzec 18, 2008 o 14:26 #

    [b]zx[/b]: Ano sprawdzę na żywca bo kupić to na pewno kupię. Małe toto, proste w użyciu, nieskomplikowane… Na początek przygody z Wi-Fi jak znalazł.

    AirTunes – zasadniczo tylko z iTunes ale oczywiście obeszli to dawno temu i po wybuleniu w sumie niewielkich pieniędzy można słać dźwięk z czegokolwiek. Program się [url=http://rogueamoeba.com/airfoil/]Airfoil[/url] nazywa…

    [b]mcveat[/b]: O tak, prosiłbym bardzo – sporo linuksiarzy tu wpada i kto wie, może komuś się taka informacja kiedyś przyda… Dzięki z góry!

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Gadajcie ze swoimi taksówkarzami!

Właśnie wróciłem z małego wypadu na piwo z ludźmi z mojej fabryki (znaczy ona jeszcze nie jest moja ale z...

Zamknij