Menu serwera

Zapowiadają się MROCZNE święta :)

Zamilkłem ostatnimi czasy ale z powodów dobrych. Otóż bowiem jestem w szoku poznawczym i nie tylko poznawczym. Umówiliśmy się bowiem z rodziną moją od strony żonki, czyli z dziadkami ze Stalowej Woli, że w ramach świąt i bliskiego rozpoczęcia prac w naszej łazience podrzucimy im Majkę na jakiś czas a siebie na dzień/dwa. Okazuje się, że taki wyjazd to cała akcja logistyczna a to ze względu na moją chęć przejęcia rodzinnej furki, która stacjonuje w Jeleniej Górze. Remonty przed nami i trzeba mieć samochód pod ręką, by skoczyć po te wszystkie fugi, kleje i co tam jeszcze.

Anyway, świąteczny plan wygląda mniej więcej tak:

  • sobota rano – śmigam do Jeleniej Góry (pięć godzin z okładem autobusem) po samochód i tegoż samego dnia wracam do Poznania (kolejne cztery godziny jazdy)

  • niedziela bardzo wcześnie rano – wsiadamy do fury i dajemy dyla do Stalowej Woli (siedem godzin za kółkiem jak nic zważywszy ruch na drogach)

  • niedziela – byczymy się, chyba że nie dostanę urlopu na wtorek (lub Doropha) – w przypadku braku urlopu śmigamy w poniedziałek do Poznania

  • poniedziałek – byczymy się chyba że j.w.

  • wtorek – powrót do Poznania (i znów z siedem godzinek za kółkiem)

  • sobota przyszła – odwiezienie samochodu do Jeleniej Góry

Nieco się strachałem, że w Stalowej Woli będę jeszcze musiał wykonać kurs do Krosna w celu nawiedzenia rodziny siostry Dorophy (greetz Kasia! greetz Romek!) ale marszczyłem brwi na zapas – rodzina przyjeżdża do Stalówki. Tym sposobem na kilku metrach kwadratowych mieszkania rodziców Dorophy będzie już nawet nie wiem ile ludzi bo stacjonuje tam zimową porą także babcia Dorophy zwana Zosią. Rodzina siostry Dorophy zaś to taka mini-szkoła z trójką drących się wniebogłosy już teraz nastolatków. Już zaklepuję sobie miejsce na podłodze koło kibla. Wygodnie tam a i do strategicznych pomieszczeń (czyli rzeczonego kibla i kuchni) blisko :). Cały ten galimatias wynagrodzą mi zaś pierogi made by my teścióweczka. Kilogramy tak jak zniknęły swego czasu, tak znów przybywają. No ale jaki prawdziwy facet oprze się ruskim???

Tyle dobrego, że od Majki się uwolnimy nieco. A wtedy nie ma bata – Doropha będzie biegała nago po mieszkaniu a ja jej fotki i filmiki będę pstrykał :).

Niech żyją rodzinne spędy! Tym bardziej, że niedaleko nam do Biłgoraja, w którym wyląduje Brzoza ze swoją rodzinką u swoich teściów. Kurczę, pewnie wpakujemy się do fury i nawiedzimy ich w Biłgoraju bo coś jakby za daleko nam z Poznania do Warszawy i nijak nie możemy Alinki nawiedzić. A Alinka, mus Wam wiedzieć, dochowała się już kilku zębów i ogólnie z dnia na dzień robi się coraz fajniejsza. Szkoda, że przebrzydły Brzoza i jeszcze bardziej przebrzydła Ania nie chcą ani słowem na rodzinnym blogu wspomnieć o swojej młodej :/.

9 odpowiedzi do Zapowiadają się MROCZNE święta :)

  1. btd Marzec 20, 2008 o 08:48 #

    fotki i fimiki? :->

    zeby sie nie okazalo ze ty bedziesz biegal, ale uciekajac przed tasakiem :->

  2. ciotka's eleni Marzec 20, 2008 o 08:53 #

    chcemy koniecznie zobaczyc te fotki i filmiki ale w rolach zmiennych hehehe!

    • PeterCub Marzec 20, 2008 o 10:35 #

      Zgadzam się z przedmówczynią. Przejdźcie od słów do czynów. Będzie śmieszno straszno, a na pewno pouczająco :)

  3. tsander Marzec 20, 2008 o 11:33 #

    Oby Stalówka przywitała was lepszą pogodą niż była tu wczoraj :D

  4. Hala Marzec 20, 2008 o 12:05 #

    A co za furę będziesz posiadał?

  5. brocha Marzec 20, 2008 o 13:34 #

    ruskie powiadasz… ;)

    rozmarzyłem się :)

  6. CoSTa Marzec 21, 2008 o 09:19 #

    [b]btd[/b]: Słuszna uwaga. Zapisane w kajeciku „schować wszelkie ostre i ciężkie narzędzia…” Dzięki za tipsa! :)

    [b]ciotka eleni[/b]: Nieeee, wstydzę się :)

    [b]petercub[/b]: Śmieszno by było na pewno. Straszno w sumie też. Ale pouczająco???

    [b]tsander[/b]: Jesteśmy na bieżąco. Teścióweczka roztacza wizje pogody strasznej… No nic, w końcu jakoś dojedziemy :)

    [b]hala[/b]: Pożyczam od rodziców ich furkę. Kurczę, czas kupić coś sobie bo to jest żenujące – facet w wieku chrystusowym i nie ma czym dupy swojej grubej wozić :)

    [b]brocha[/b]: Ja też… Otóż bowiem wyszło moje i córki mojej pokrewieństwo – pożera ruskie w ilościach hurtowych. I o ile po chorobie niedawnej to cieszy, o tyle mnie mina rzednie bo moje zapasy już zostały pożarte :/. Trza będzie teścióweczkę gonić do robienia dwukrotnie większej ilości ruskich, ot co :)

  7. mama Wula Marzec 21, 2008 o 11:01 #

    Kostuś ! Czekam na Ciebie i cieszę się że nie przewidujesz noclegu bo z powodu remontu brak możliwości spania.Fura na myjni + kontrola oleju i klocków hamulcowych.Moje święta to spanie i sprzątanie po remoncie.Ale na szczęście jadę z Brzozą +reszta na Wielkanoc prawosławną do Grecji w kwietniu /pieczone jagnięta i te klimaty/ i co najważniejsze ciepło.Jeżeli kiedykolwiek opuszczę Polskę to z powodu zimna i 6-miesięcznej zimy.Jak tu nie mieć depresji. Nadto 4-6 kwietnia jadE z Markiem do Nowego Sącza.Marek wykłada /zarabia kasę/ ja zwiedzam nieznane mi tereny.Ponoć Stary Sącz to perełka.Szukam na internecie noclegu. Wszystkim odwiedzającym tę stronę życzę kolorowych jajeczek.pogody ducha,odpoczynku. małych zajączków i kurczaczków.

  8. Przypadkowy czytacz :) Wrzesień 5, 2008 o 17:05 #

    Heh, wpadłam tu przypadkiem szukając filmu w googlach „mroczne święta” a tu prosze BLOG :P Ale spędziłam miłe 5 minut czytając schemat logistyczny :P Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
I obyś zawsze orbitował…

Brytyjski wizjoner i pisarz Arthur C. Clarke, autor ponad 100 książek o tematyce fantastycznonaukowej, naukowej i popularyzatorskiej, w tym "2001:...

Zamknij