Pozew przeciwko Wiośnie

2008.04.16 Poznań, Polska

Droga Wiosno,

W związku z sys­te­ma­tycz­nym ole­wa­niem przez Ciebie Twoich obo­wiąz­ków oraz nie­prze­strze­ga­nia godzin pracy, będę zmu­szony sko­rzy­stać z przy­słu­gu­ją­cego mi prawa i wnieść prze­ciwko Tobie pozew w naj­bliż­szym Sądzie Rejonowym. Pozew będzie z powódz­twa cywil­nego i kar­nego pospołu, wskażę też Twój prze­wrotny spi­sek mający na celu osła­bie­nie pozy­cji naszego kraju na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej i nie tylko arenie.

Przypominam, że list ten jest pisany dnia 16-go kwiet­nia roku 2008. KWIETNIA droga Wiosno! Ten mie­siąc nazwano tak od… kto by przy­pusz­czał… KWIATÓW! To wła­śnie teraz kwiaty powinny znie­wa­lać nas swo­imi wdzię­kami, to wła­śnie teraz powi­nie­nem wra­ca­jąc z pracy do domu zno­sić ich całe narę­cza mojej mał­żonce Dorocie i córce mojej Majce. Ten natu­ralny stan rze­czy został zbu­rzony przez Twoje Wiosno zanie­dba­nia. Nie przy­szłaś do pracy w godzi­nach ogól­nie uzna­nych za wła­ści­wie dla Wiosny, masz non­sza­lancki sto­su­nek do swo­ich obo­wiąz­ków, czyli na ten przy­kład roz­sie­wa­nia rze­czo­nych kwia­tów tak, bym mógł nimi żonę swoją Dorotę ocza­ro­wać i zniewolić.

W skali całego kraju ma to FATALNE skutki i gro­zić może nie­prze­wi­dzia­nymi kon­se­kwen­cjami. Nie powinny Ci być Wiosno obce wia­do­mo­ści na temat ludz­kiego trybu roz­mna­ża­nia się. Do cał­kiem nie­dawna byłaś porą roku wyjąt­kowo wpły­wa­jącą na współ­czyn­nik zbli­żeń sek­su­al­nych i zwią­za­nych z tym zapłod­nień. A zapłod­nie­nia, o ile jesz­cze Ci nie wia­domo, to także potom­stwo. Owo potom­stwo to przy­szli pra­cow­nicy, budow­ni­czo­wie pomyśl­no­ści tego kraju i płat­nicy ZUSu (o ile ten wcze­śniej się nie zawali), przy­szli żoł­nie­rze, biz­nes­meni, arty­ści… Twoje kom­plet­nie nie­od­po­wie­dzialne zacho­wa­nie wpływa na poten­cjalną obron­ność tego kraju! Już cho­ciażby za to należy Ci się co naj­mniej Trybunał Stanu.

Wydatnie wpły­wasz na bilans płat­ni­czy nie tylko mojej rodziny ale i całego kraju. Spoglądam za okno i widzę sunące nisko nabrzmiałe desz­czem chmury pcha­jące przed sobą ścianę zimna. Co to ma być??? Dlaczego wciąż muszę uży­wać grzej­ni­ków, dla­czego przez Twoje kaprysy i Twoją nie­udol­ność nasz kraj musi pła­cić wię­cej i wię­cej za ropę, gaz i inne paliwa swoim sąsia­dom? Wygląda mi to na celowe dzia­ła­nie a kto wie, być może i jakiś Układ. Przewrócę ten sto­lik do bry­dża, obie­cuję Ci to Wiosno…

Zdrowie psy­chiczne Narodu i każ­dego członka jego jest coraz bar­dziej zagro­żone. To się Wiosno nazywa w pra­wie kar­nym współ­udział i za współ­udział z Zimą, która Słońca nam ską­piła wyjąt­kowo, dosta­niesz Wiosno zarzuty karne. Kto to widział na naszej sze­ro­ko­ści geo­gra­ficz­nej, by przez połowę roku nie móc obej­rzeć choć przez chwilę Słońca? To spi­sek i zapla­no­wane dzia­ła­nie na szkodę człon­ków. Narodu też. Zawiadomienie o popeł­nie­niu prze­stęp­stwa już jest napi­sane i tylko czeka na wysła­nie do tutej­szej prokuratury.

W Twojej nie­we­so­łej pro­ce­so­wej sytu­acji głę­boko bym się na Twoim miej­scu Wiosno zasta­no­wił nad dal­szym Twoim postę­po­wa­niem. Daję Ci nie­prze­kra­czalny ter­min dwóch dni na upo­rząd­ko­wa­nie naro­słych zło­gów gier­kow­sko… TFU! chmur oczy­wi­ście i obja­wie­nie się światu w swo­jej rodzi­mej for­mie. W prze­ciw­nym wypadku zmu­szony będę wsz­cząć odpo­wied­nie procedury.

Z powa­ża­niem
CoSTa

Odpowiedź, jaką dosta­łem od Wiosny:

Pocałuj mnie w dupę!

Pozdrawiam znad Morza Śród­ziem­nego
Wiosna

Ja po tę sukę nad to morze pojadę. I ją tu za wszarz przy­wlokę, jeśli jesz­cze przez chwilę będę to gówno za oknem oglą­dał. Ktoś jedzie ze mną?

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

10 Komentarzy do “Pozew przeciwko Wiośnie”

  1. shqvarny 16/04/2008 do 12:28 # Odpowiedz

    jeśli będziesz potrze­bo­wał świad­ków na rozprawie,to dekla­ruję chęć zło­że­nia zeznań.

    sprawa jest wie­lo­wąt­kowa, jeden z nich pro­wa­dzi pro­sto do sto­licy Najjaśniejszej RP. dzi­siaj wio­sna poja­wiła się w pracy tylko na 2–3 godziny, a wierzby szu­mią, że dzi­siaj już się nie pojawi.

  2. AndrzejL 16/04/2008 do 13:40 # Odpowiedz

    Podpisuję się pod tym pozwem i lewą i prawą ręką! A jak potrze­bu­jesz pomocy przy siło­wym dopro­wa­dze­niu Wiosny do naszego zachmu­rzo­nego kraju, to kup dodat­kowy bilet i daj znać na który samo­lot mam się nie spóź­nić ;) Pozew rewe­la­cja i chyba już działa bo u mnie za oknem wła­śnie wyszło słońce zza chmur.

  3. zx 16/04/2008 do 14:15 # Odpowiedz

    Wiosna też czło­wiek, right?

  4. Lukem 16/04/2008 do 15:23 # Odpowiedz

    A może by tak poga­dać z latem i ją postraszyć? :)

  5. krzychu 16/04/2008 do 15:58 # Odpowiedz

    ja nie pojadę, to psi obo­wią­zek wio­sny przy­leźć tu do nas…

    … a może zwy­czaj­nie ktoś nie opła­cił rachun­ków i dla­tego nam nie włą­czono trybu wiosennego? :-/

  6. Corni 16/04/2008 do 19:34 # Odpowiedz

    a tu 21 stopni i sza­leni ame­ry­ka­nie zaczeli latać w krót­kich szor­tach i koszulkach!

    A ja się na Ciebie pona­obra­ża­łem bo się nawet nie pokwa­pi­łeś cotke powi­tać w rodzin­nym kraju (no może tro­che mniej pona­obra­ża­łam, bo choć żonke puściłeś :) )

  7. Piotr / savek 16/04/2008 do 21:15 # Odpowiedz

    Ja się piszę na misję! :)

  8. CoSTa 17/04/2008 do 06:50 # Odpowiedz

    [b]shqvarny[/b]: Farciarzu, w Poznaniu już zapo­mnie­li­śmy, że jakaś wio­sna ma być. Powoli zaczy­namy wypa­try­wać lata bo na wio­snę to już nie liczymy :/

    [b]andrzejl[/b]: OK, na listę zapisany!

    [b]zx[/b]: No niby right ale to już mówimy o patologii…

    [b]lukem[/b]: Był i taki pomysł. Niestety Lato jesz­cze jest urżnięte i tele­fo­nów nie odbiera. Strasznie tam imprezują…

    [b]krzychu[/b]: Nie mam poję­cia nie­stety. No niby ma psi obo­wią­zek przyjść ale jak jej się nie będzie chciało? Co wtedy? I już tak do samego lata z gów­nem na dwo­rze będziem jechali? Ja nie chcęęęęę…

    [b]piotr/savek[/b]: OK, na listę zapisany!

  9. ciotka's eleni 17/04/2008 do 08:34 # Odpowiedz

    nie wiem czy cie to choc tro­che pocie­szy ale i tu na polud­niu wio­sna wypra­wia nam fochy, slonca co prawda nie bra­kuje ale te skoki tem­pe­ra­tury ( z 15 st do 30 i na odwrot)i per­ma­nentny brak opa­dow plus pia­sek z Afryki two­rza nie­cie­kawa atmos­fere. Miejmy nadzieje ze w przy­szlym tygo­dniu, na ktory przy­pa­daja tutej­sze swieta wiel­ka­nocne, sytu­acja sie jakos poprawi aby moc przy­naj­mniej tra­dy­cyj­nie upiec baranka na wol­nym powietrzu.

    Zalaczam „Ode do wio­sny” nie­ja­kiej „czar­nej perelki”, moze to bar­dziej poskut­kuje niz pozew?

    Delikatnie mnie budzisz pro­mycz­kiem słonka,

    śpie­wasz od rana gło­sem skowronka,

    chmurką błę­kitną uśmiech na twa­rzy malujesz,

    na nowo marze­nia w mej gło­wie snujesz.

    Lubię Cię gdy do mnie przychodzisz,

    smutno mi się robi gdy mijasz i odchodzisz,

    wolałabym,żebyś zawsze przy mnie była,

    żebyś mnie codzień rano pro­my­kiem budziła.

    Może jak Cię ład­nie i grzecz­nie poproszę,

    może wtedy zosta­niesz dłu­żej troszkę,

    i będę witała Cię codzień miną radosną

    moja ulubiona,kochana wiosno.

  10. Biter 17/04/2008 do 10:18 # Odpowiedz

    Bo to zła wio­sna była…

    ;)

Dodaj komentarz