Menu serwera

Mentalność Big Brothera

Niektórzy ludzie niczego się nie uczą. Niektórzy ludzie nic nie widzą. Niektórzy ludzie myślą kategoriami, których nie jestem w stanie pojąć.

„If you look at studies about MP3 players, especially leading MP3 players and what portion of that content is pirated, and think about how that content gets onto that device, it has to go through a gatekeeping piece of software, which would be a convenient place to put some antipiracy measures.”

George Kliavkoff, NBC

źródło: AppleInsider

Ja nie wiem, skąd się bierze ten sposób myślenia. Po prostu nie rozumiem jak wpada komuś w sumie chyba niegłupiemu skoro dochrapał się stanowiska „chief digital officer” cokolwiek to znaczy, coś takiego do głowy. Był bity? Matka ciągle mu pod kołdrę zaglądała? W pracy wciąż śledzi go kamera? No po prostu nie rozumiem tego.

Panie jakkolwieksiętamzwiesz okupujący jakieśtam stanowisko w jednej z większych firm w kraju zwanym Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Otóż Pańska firma zdaje się otworzyła serwis, co to się zwie Hulu. Serwis ten oferuje Państwa programy online i w ogóle. Panie jakiśtam, ja pytam Pana, dlaczego nie mogę owych programów sobie obejrzeć i to chcąc i mogąc za nie płacić? Dlaczego Pan i między innymi Pańska firma regionalizujecie dostęp do mediów w epoce internetu? Jak wielkimi jesteście Pan i Pana współpracownicy kretynami, że nie dostrzegacie prostego faktu: chcąc obejrzeć Państwa show MUSZĘ to ukraść bo najzwyczajniej w świecie nie mam innego wyjścia. Proszę dać mi możliwość kupowania niedrogich, szybko pobieralnych treści w akceptowalnych jakościach a może mi Pan wierzyć – mój portfel będzie dla Państwa produktów otwarty.

Tak jak jest teraz otwarty chociażby na produkty firmy Magnatune. Nikt tam nie ma zamiaru zaglądać mi w MOJE urządzenie odgrywające media. Pańskim zadaniem, którego jak widzę Pan i Pańska firma nie rozumiecie, jest wyprodukować atrakcyjne treści i próbować mi je sprzedać na warunkach, które będą pasowały Państwu ale przede wszystkim – MNIE. Bo, drodzy Państwo, kiedy Wy chcecie bawić się w Wielkiego Brata na MOJEJ własności, to ja z równym szacunkiem będę podchodził do Państwa produktów. Będę je traktował jak śmieci – do ściągnięcia, obejrzenia i wyrzucenia. Bo, drodzy Państwo, systematycznie staracie się mi zabrać wszelką przyjemność z posiadania Państwa (i nie tylko Państwa) produktu.

A tak z nieco innej beczki – podzielam teorię, wedle której Hulu coś się chyba nie za bardzo hula, skoro NBC zaczyna trząść szabelką przed rozmowami o powrocie do iTunes. Platforma chyba niezbyt szczęśliwie sobie radzi a te idiotyczne sugestie pana jakiegośtam to chyba wyraz kompletnego braku umiejętności negocjacyjnych. Już widzę jak jakikolwiek producent playerów rżnie gałąź, na której siedzi, czyli swoich kupujących. Teraz tylko czekam na kolejny wykwit mądrości speców z NBC – Player Który Gra Tylko Treści NBC (TM)!

Przez pewien czas bawiło mnie oglądanie dinozaurów walczących z nadchodzącą rewolucją w sposobie dystrybucji mediów. Już przestało. Jakim cudem detepowiec, koleś bez studiów, przeciętny ojciec rodziny (acz mąż nieprzeciętnej kobiety i ojciec jeszcze bardziej nieprzeciętnej córy :)) może jasno i klarownie widzieć to, czego zdają się nie widzieć chłopcy zgarniający miesięcznie tyle, co ów detepowiec zgarnie przez całe życie? To koniec panowie! Kto inny teraz rozdaje karty! Nie walczcie i nie konkurujcie ze mną. Konkurujcie z ThePirateBay.org, na którym Wasze produkty mam podane na tacy. Nie wiecie, jak to zrobić? Podpowiem: zróbcie ładniejszą i użyteczniejszą tacę a to, co na niej położycie, pozwólcie zabrać za niewygórowaną opłatą i sprawcie, by warto było za to coś płacić. I przyjmijcie wreszcie do wiadomości, że ja to sobie biorę i to jest MOJE! Mogę to sobie odgrywać w samochodzie, w iPodzie, na wieży mojego staruszka i w zegarku mojej ciotki… Bo to MOJA muzyka i kupuję ją właśnie dlatego, że chcę ją MIEĆ. W każdej chwili. Bez żadnych ograniczeń.

Na pryszczatych małolatów ciągnących z netu pornografię a w przerwie muzę i filmy z dewiacjami wszelakimi i tak nic nie poradzicie. Walczyć z nimi nie ma sensu. WIELKI sens ma walka o mój portfel – mieszkańca powoli bogacącego się kraju, który tylko czeka na wypłatę, by ją radośnie i konsumpcyjnie zanihilować. Kochani, chcę Wam dać pieniądze! Gdzie wy kurwa jesteście???

2 odpowiedź do Mentalność Big Brothera

  1. btd Kwiecień 18, 2008 o 17:24 #

    Złe założenie, Costa. Nie zauważasz że im jakiś debil wyżej w hierarchii korporacyjnej, tym mniej ma wspólnego z rzeczywistością i potem właśnie wymyśla takie gówna jak ty zacytowałeś. Spojrzyj u siebie w firmie :)

    • CoSTa Kwiecień 19, 2008 o 17:12 #

      W sumie co prawda to prawda. Gdy czasem słucham, co szefowie firm, w których robię wymyślają… Kompletne oderwanie od rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Niech somebody mnie uszczypnie!

Dwa słowa komentarza: ja pier***!To się dzieje naprawdę? Mam nadzieję, że to jakiś spóźniony 1-szy kwietnia w wykonaniu Microsoftu. Pewnie...

Zamknij