Menu serwera

Podcast 014 – Kaskaderzy :)

Pokłosie wczorajszego wyjścia na miasto. Grupa kaskaderów :) pokazuje sztuczki, na widok których mnie aż boli (co chyba słychać). Kurczę, może tak zaprzeć się, zaciąć i za roczek robić podobnie?

Nieee… Jestem może niezbyt mądry ale chyba nie aż tak :).

Banda kaskaderów (OK, to breakdancerzy ale to, co robią, to kaskaderka czystej wody) – niestety Doropha nie chciała pokazać, co ONA potrafi :)

I małe przypomnienie: od kiedy dorobiliśmy się iPodzików, można te nasze filmiki wciągać na iPodach. Touch i nano wyświetlają je bardzo dobrze, zakładam, że starsze wersje też dają sobie radę. Jeśli nie – trudno, czas kupić nowsze :). Aby było już kompletnie Mac way – podkast można sobie zasubskrybować via iTunes Store lub – jeśli korzysta się z innego oprogramowania – via feed RSS.

7 odpowiedzi do Podcast 014 – Kaskaderzy :)

  1. jata Kwiecień 6, 2008 o 15:28 #

    szczerze mowiac to chlopaki az tak mocno nie szaleli..;)

    latem przy Malcie mozna napotkac trenujacych capoeristas.. tam czsami trafiaja sie kolesie, ktorych tych tutaj kasuja na dziendobry fiflakami, makakami i inymi wyskokami..

    jesli bedziesz mial czas i okazje latem – polecam!

  2. Maciej Litwiniuk Kwiecień 7, 2008 o 08:40 #

    kaskaderzy? oni breaka pokaz dawali ;)

  3. CoSTa Kwiecień 7, 2008 o 13:20 #

    [b]jata, maciej litwiniuk[/b]: No ja wiem, ja wiem… Może kolesie niezbyt dokazywali i w ogóle ale widząc to na żywo i z bliska oczami wyobraźni widziałem swoje sto kilo podskakujące na łokciu i jak ów się łamie, kości lecą w drzazgi a ja umieram z wykrwawienia… Dla mnie kaskaderka pełną gębą ;).

    • marta Kwiecień 7, 2008 o 17:13 #

      Sto kilo?? W takim razie może sumo? ;-) Ostatnio dosyć modne i też efektowne :-)

  4. xristina Kwiecień 7, 2008 o 17:27 #

    Moj nowy site.

    http://www.freewebs.com/xristin

    Czekam na komentarze.

    Nie litujcie sie sie na de mna.

    Zaznaczam ze jeszcze nie ukonczylam „budowania” blogu

  5. szuman Kwiecień 8, 2008 o 23:29 #

    oj, nie wiem czy taki roczek by Ci wystarczył :) Przy odpowiednim zaparciu się coś tam byś się nuczył, może nawet jakiejś trudniejszej ewolucji. Ale gdyby nawet ta sztuka Ci się udała, to na 99% robiłbyś te trudne i widowiskowe triki (aka. powery) nijak: kańciasto, wahadłowo i różnie inaczej ;) Kiedyś sam próbowałem, ale chyba wolałbym gonić sylwetkę Pudziana jedząc samą pietruszkę ;)

  6. CoSTa Kwiecień 9, 2008 o 07:18 #

    [b]marta[/b]: Oj, obawiam się, że do sumo to jednak nieco większych wag potrzeba :). Ale patrząc po sobie, to pewnie niebawem mogę zacząć myśleć o karierze sumowca.

    [b]xristina[/b]: Ciotka’s, byłem tam u Ciebie na stronie i muszę przyznać, że rozwijasz się fenomenalnie. Kurczę, sporo rzeczy Was tam na kursach uczą. Filmik z kotem jest świetny :)

    [b]szuman[/b]: A nie przeczę, choć trochę się za młodu i w te klocki bawiło… Ponoć nawet całkiem widowiskowo :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Remont i wypad do miasta

Gdyby ktoś się zastanawiał, dlaczego tak drastycznie spadła ostatnimi czasy ilość spamu, jaki generujemy, jest tego proste wytłumaczenie - rozpoczęła...

Zamknij