Menu serwera

Problem z AirPort Express rozwiązany

Nie miałem jakoś ostatnio czasu by siąść do rozwiązania kilku problemów z moim mini, które się były nagromadziły ostatnimi czasy. A zrobiły się trzy mocno irytujące – powalony AirPort Express, coś pokaszanionego z Apache i ogromne spadki wydajności przy uruchamianiu co większych aplikacji.

Rozwiązanie problemu z AirPort Express okazało się proste i opisane krok po kroku na forum Apple, tak jak opisał to grzegor w swoim komentarzu. Tu chciałbym tylko zwrócić uwagę, że należy te kroki wykonać dokładnie tak, jak napisano. Kabel sieciowy MUSI być podłączony przy resecie ustawień stacji i ponownym jej boocie. Efekt jest taki, że mam najnowsze firmware i śmiga mi wszystko szybko i przyjemnie. Wrażenie z nieprzyjemnych chwil jednak pozostało a zaufanie do produktów Apple spadło mocno. Na przyszłość zanotowałem sobie jedną złotą myśl: ZAWSZE poczekać na opinie innych o updatach systemu czy firmware urządzeń. Skoro jabłko potrafi puszczać te rzeczy nietestowane, to ja nie mam zamiaru robić jabłku za betatestera ich ponoć ulepszeń.

Drugi problem, ten związany z Apache, wynikł po zainstalowaniu i odinstalowaniu pakietu Zimbry. A testowałem sobie jak działa mój iPod w takim środowisku (fajnie) ale efektem było rozwalenie pliku httpd.conf i w konsekwencji wywalanie się Apache systemowego przy wstawaniu. Remedium jest proste i oczywiste – wziąć i skopiować konfigurację defaultową w odpowiednie miejsce i tyle :). No tak ale żeby dojść do tego genialnego wniosku trzeba było wpierw odpalić Console (program do podglądu logów) i przeczytać dwie linijki tekstu a to wyczyn nie lada, gdy siedzi się w pracy przed kompem 10 godzin dzień w dzień :/.

Trzeci problem pozostaje dla mnie tajemnicą. Coś, co radośnie zainstalowałem, zdecydowanie zapycha mi kompa przy intensywnych operacjach dyskowych (swapp na ten przykład). Kurczę, nawet nie wiem jak się zabrać za diagnozę problemu. Systemowe narzędzie pokazujące aktywność procesów jak i top niewiele mi mówią – nie widzę jakichś strasznych obciążeń dla systemu ale też i pewnie nie wiem, za czym mam się rozglądać. W każdym bądź razie efekt jest taki, że system przy solidnym obciążeniu (VMware przy 1 giga ramu natychmiast uruchamia swapp) po prostu staje w miejscu. Coś, co jeszcze do niedawna nie miało miejsca. Ni cholery nie wiem co może być przyczyną problemu ale w wolnej chwili jak siądę, jak wywalę wszystko, co potencjalnie może bruździć, jak sprawdzę krok po kroku co mi system zamula…

Anyway, wynik starcia CoSTa vs. Mac OS X – 2:3… No good, chyba czas pomyśleć o jakichś zmianach. Może na ten przykład przesiąść się na Leoparda? :)

8 odpowiedzi do Problem z AirPort Express rozwiązany

  1. zx Kwiecień 9, 2008 o 07:54 #

    Normalnie w Win, to bym poradził format c: :P ale kto was tam makowcy wie… ;)

  2. Patrys Kwiecień 9, 2008 o 10:37 #

    Co do firmware’u: Apple nie informuje, że firmware zawsze trzeba wrzucać przez kabelek? Przy updacie przez WiFi wcale bym się nie zdziwił, gdyby połączenie zniknęło w połowie procesu i przez to sprzęt zamienił się w cegiełkę :)

  3. CoSTa Kwiecień 9, 2008 o 12:12 #

    [b]zx[/b]: W sumie niebawem ten Leopard do mnie przybędzie, więc format i tak się odbędzie :)… No ale nie daje mi to spokoju – co za gówno tak mi system czopuje.

    [b]patrys[/b]: Ano nie informuje. Widać bardzo mocno wierzą w stabilność swoich urządzeń :). Muszę przyznać, że jak już toto stanie to i stoi. Żadnych dropoutów, większych wahań w sile sygnału i takich tam innych. Jak na takie (jak na Apple oczywiście) budżetowe rozwiązanie to jest to fajna zabawka :). Gdyby nie te powalone problemy z aktualizacją…

    • Patrys Kwiecień 9, 2008 o 12:15 #

      Przypuszczam, że problem z aktualizacją może się właśnie tyczyć robienia jej przez WiFi. Większość producentów APków wyraźnie zaznacza, że w czasie aktualizacji sprzęt może wyłączyć antenę i skończyć z niepełnym upgradem (albo jako przycisk do papieru).

      • CoSTa Kwiecień 9, 2008 o 13:51 #

        Do takich wniosków doszli też kolesie na forum applowym. Problem w tym, że ponoć dotychczasowe updaty (też robione przez Wi-Fi bo taki tu standard panuje z tego co widzę) takich problemów z sobą nie niosły. Coś tam jabłko skopało wybitnie…

    • btd Kwiecień 9, 2008 o 19:45 #

      To nie chodzi o wiarę w stabilność, tylko o to że moduł wifi może wyłączyć się podczas jeszcze przesyłania oprogramowania. I dupa.

      W sumie nie pokojarzyłem tego, ale ja nigdy nie bawiłem się z firmwarem przez wifi. Kabelek jest niezawodny i już. (nie mówiąc o szybkości, i jej utrzymywaniu :) )

  4. Riddle Kwiecień 9, 2008 o 18:14 #

    Nie masz jeszcze 10.5? :-O

  5. CoSTa Kwiecień 11, 2008 o 07:02 #

    [b]btd[/b]: Emotikony btd, emotikony… Żartowałem sobie z tą wiarą.

    [b]riddle[/b]: Ano nie mam jeszcze. Wstrzymywałem się z kupnem bo to świeża rzecz ale ponoć już dopracowano sporo z tego, co miało być dopracowane. No i coraz więcej programów wychodzi 10.5 only i trza powoli zacząć myśleć o upgrade…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Podcast 014 – Kaskaderzy :)

Pokłosie wczorajszego wyjścia na miasto. Grupa kaskaderów :) pokazuje sztuczki, na widok których mnie aż boli (co chyba słychać). Kurczę,...

Zamknij