O jaki fajny programik dla OSX — pierdoła w sumie niewarta pisania gdyby nie to, że w sumie ułatwia to życie bardzo i automatyzuje czynności, które do tej pory zajmowały mi chwilkę dłużej. No a poza tym wygląda ładnie :).
SyncDifferent to po prostu nakładka na rsynca, która nie robi bóg raczy wiedzieć czego i loda na dodatek. Po prostu kopiuje zawartość jednego katalogu do drugiego nadpisując w razie potrzeby rzeczy starsze nowszymi. I w sumie chyba nic więcej to nie robi, więc nawet nie można nazwać tego synchronizacją. Mało tego, ponoć rzecz niezbyt sobie radzi z metadanymi (nie kopiuje ich po prostu choć z logów wynika mi, że jest inaczej) więc przydatność programiku jeszcze bardziej się obniża. Ale znalazłem dla niego miłe zastosowanie — synchronizację danych między komputerem domowym a pracowym twardzielem siedzącym na FAT32. Tu sprawdza się sofcik świetnie po prostu. Być może komuś przyda się także w podobnych zastosowaniach.










E-tam, rsync + cron i niczego więcej nie trzeba. No, ew. jeszcze ssh do łączenia się i synchronizowania z serwerem (:
Hadret, ja piszę o nieco innej funkcjonalności :) — szybki sync dwóch katalogów. Klik, klik, done.
a po co to klikać jak można zagonić do roboty cron’a np. lody co pół godziny ;>
ooo niech ci [tutaj wstaw dowolne wyznawane bostwo badz sile natury ;-) ] wynagrodzi. Czegos takiego szukalem. Ciekawe czy przez sambe tez dziala.