Znajomi rządzą, dostają nagrody i jadą w pizdu!

Zakończone zostały pol­skie finały Microsoft Imagine Cup 2008 w kate­go­rii Projektowanie Oprogramowania — naj­więk­szego mię­dzy­na­ro­do­wego kon­kursu tech­no­lo­gicz­nego dla stu­den­tów (nie­stety tylko dla stu­den­tów, nad czym oso­bi­ście ubo­le­wam). Tegoroczny temat kon­kur­sowy był bar­dzo nie­ty­powy, a zara­zem dający duże moż­li­wo­ści: „Wyobraź sobie świat, w któ­rym tech­no­lo­gia pomaga chro­nić środowisko”.

Demoscene Spirit (bo tak zwie się zwy­cię­ska dru­żyna) repre­zen­tuje Poznański Uniwersytet Adama Mickiewicza (z wyjąt­kiem Agaty Majewskiej uczęsz­cza­ją­cej do Akademii Sztuk Pięknych). Ich pro­jekt LifeTracker, to pro­gram umoż­li­wia­jący śle­dze­nie w cza­sie rze­czy­wi­stym zwie­rząt zagro­żo­nych wyginięciem.

Więcej tego beł­kotu ;) znaj­dzie­cie na stro­nie Bitera (gre­etz Biter!). Olać beł­kot! Jest fajny wywiad z AsmCode (grupa Futuris), po któ­rym widać, że młody za koł­nierz nie wylewa i że czas wresz­cie skon­fron­to­wać sto kilo żywej wagi papy CoSTy z tym chu­der­la­ko­wa­tym czymś w kon­ku­ren­cji zwa­nej „vood­koos z gwin­tus obcią­ga­jus”. Generalnie zaczy­nam odczu­wać potrzebę odmło­dze­nia się nieco a do tego mło­dzież z byłej grupy Marsmellow nadaje się zna­ko­mi­cie :). Trza by Lamba, Nostrego, Ninjastego, Bitera, Singera, Koperasa i kogo tam jesz­cze na jakieś piwo wycią­gnąć. Rork być może ruszyłby tyłek z cywi­li­za­cji (Warszawa) na pro­win­cję (Poznań) i bro­warka zacnego by oba­lił… Bycik to strzał pewny — on już w blo­kach star­to­wych czeka na sygnał do picia, that’s the spiryt! :)

Jednym sło­wem — czas na meeting Marsmellow!

Anyway, gra­tu­luję zna­jom­kom (Majka, a Ty tam po kiego??? Galon — spię­tyś! :)), wyprawy zazdrosz­czę i w ogóle w gło­wie mi się nie mie­ści, że nie­któ­rym jesz­cze to śro­do­wi­sko rato­wać się chce, i to za pomocą pro­duk­tów Made in China, czyli fun­du­jąc sobie per­pe­tuum mobile ;). Znać w tym pokrętny geniusz Galona…

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

3 Komentarzy do “Znajomi rządzą, dostają nagrody i jadą w pizdu!”

  1. Robert Pankowecki 11/05/2008 do 13:24 # Odpowiedz

    Pozdrowienia dla stu­den­tów z UAM, któ­rzy poko­nali PP. Chociaż raz :-)

  2. byte 11/05/2008 do 21:01 # Odpowiedz

    Ot, i wysze­dłem na ochlapusa :)

    Jedna rzecz: o meetingu muszę wie­dzieć z lek­kim wyprze­dze­niem. Lekkie wyprze­dze­nie = dwa tygo­dnie, no może tydzień.

  3. CoSTa 13/05/2008 do 03:23 # Odpowiedz

    [b]robert[/b]: :)

    [b]byte[/b]: Ano wysze­dłeś w związku z czym cześć Ci i chwała! Będzie z lek­kim wyprze­dze­niem, nie bój się.

Dodaj komentarz