Menu serwera

A co WAS najbardziej wkurza w pracy?

Wpis sponsorują literki „W” jak „wkur***” i „Ż” jak „żądza mordu”.

Odprowadziłem Majkę do przedszkola, gdzie przy okazji uciąłem sobie miłą pogawędkę z tamtejszymi paniami. Było sympatycznie i fajowo. Wsiadłem do tramwaju, muzyka na uszach szalała, przesiadka do następnego, lektura Wyborczej, muzyka wciąż na uszach i coraz lepsza. Do pracy wlazłem przekonany, że dzisiaj pobiję rekordy wydajności, chlania kawy i szybkości przyrostu materii wrzodowej w żołądku.

Wlazłem do biura, rzuciłem torbę w kont, iPoda wpiąłem w głośniki, odpalam sprzęt i nie czekając na logowanie, już poleciałem po obowiązkową dawkę smoliście czarnego, wonnego i gorącego czegoś, co zapewnia mi moc na cały dzień. Objuczony kubkami, łyżeczkami i czym tam jeszcze wracam, siadam do kompa i…

SZLAG MNIE TRAFIA!

Calusieńkie dwadzieścia dwa cale mojego monitora zapaćkane szmatą z mazakami jak stąd do Kolorado! A gdzie największy mazak? Oczywiście zaraz obok zajebiście wielkiej kartki przyklejonej do monitora, na której dużymi, drukowanymi literami stoi:

PROSZĘ NIE RUSZAĆ MONITORA!

Eeech, mogę to na kolorowo wyryć w ścianie. Z prostym ludem i tak się nie wygra :/.

13 odpowiedzi do A co WAS najbardziej wkurza w pracy?

  1. martinez Maj 8, 2008 o 06:41 #

    Hm…

    Radio podłączone do komputera kablem szeregowym, przez noc miały szaleć ważne testy.

    Rano wszystko odpięte i poukładane równiuteńko na biurku, oczywiście przejechane szmatą ;)

    Aha, i zwykle ekran logowania krzyczy, że caps lock wciśnięty.

  2. Biter Maj 8, 2008 o 06:54 #

    Znam ten ból, metoda jest jedna – zostać po pracy i „powiedzieć” osobiście – u mnie zadziałało ;). Mnie najbardziej w pracy wkurza… po prostu zwykła głupota ludzka której przejawy widzę na każdym kroku i to ze połowa klientów to buraki ;)

  3. pedro Maj 8, 2008 o 07:54 #

    Przecież nikt Ci nie „ruszył” monitora. Tylko go wyczyścili :)

  4. PeterCub Maj 8, 2008 o 08:16 #

    Ciesz się, że to „tylko” CRT. Jakby Ci tak brudną szmatą przejechała po LCD dopiero byś się wkurzał.

    • PeterCub Maj 8, 2008 o 08:19 #

      Tak poza tym chyba niedokładnie wyjaśniłeś osobom sprzątajacym o co chodzi. Sformułuj wypowiedź np. tak: „Panie sprzątajace, proszę nie myć TEGO monitora. Dziękuję.” Naklejone na na wysokości Twoich oczu, czyli przy górnej krawędzi sprzętu.

  5. marta Maj 8, 2008 o 10:10 #

    Monitor w pokrowcu zamykanym na kłódkę i po problemie ;-) lub szczelne zdaszenie całego biurka.

  6. Sickb0y Maj 8, 2008 o 10:19 #

    Mnie wkurza wszystko. Najbardziej jednak wstawanie o 4.30.

  7. byte Maj 8, 2008 o 13:37 #

    Kurde, masz jakąś nadpobudliwą sprzątaczkę, moja monitorów nie tyka.

    A co mnie najbardziej wkurza w pracy? Rozmowy jak ta:

    – Halo?

    – Hania?

    – (wtf?) Pomyłka.

    – Nie, żadna pomyłka. Hania?

    – Nie. Tu nie ma żadnej Hani.

    – Jak nie ma, jak mi dała ten numer?

    – Nie ma.

    – Niech pan zawoła Hanię.

    – Tu. Nie. Ma. Żadnej. Hani.

    – Halo?

    – Pomyłka, pomyliła pani numer.

    – Nie pomyliłam, nie. Halo?

    – [pierdut słuchawką]

    Autentyk.

    No i jeszcze wkurza mnie gdy muszę udowadniać krowie na rowie, że jednak zapomniała hasła do swojego konta.

    Ale sprzątaczkę mam wporzo.

  8. jarv Maj 8, 2008 o 19:27 #

    zaczarowany pierniczek. najbardziej. i jeszcze jak wchodze i buty musze sciagac.

  9. bartkorn Maj 8, 2008 o 21:27 #

    A mnie najbardziej wkurwia Prezesunio, który nie dość, że dyktuje mi to co mam robić (nie mając o tym żadnego pojęcia) to jeszcze mnie popędza i stale poszerza zakres robót o wciąż to nowe wątki. Ni cholery nie wiesz za co się masz łapać. No i to jego głupie „jezus maria..” :D

  10. dely Maj 9, 2008 o 06:04 #

    Huh, całe szczęście, że u mnie pokoje są plombowane :)

  11. CoSTa Maj 9, 2008 o 06:58 #

    Wczoraj odegrałem się na sprzątaczkach. Zrobiłem w biurze porządek. Do wyrzucenia zostawiłem kilka ładnych a ciężkich pudeł pełnych staroci i śmieci. Sporo z tego na makulaturowy miał. Z 40 kilosów jak nic. No, moja zawziętość nie zna granic :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wypić piwo z webdwazero?

Przy okazji dyskusji o wyższości Blipa nad Twitterem (czy odwrotnie, mnie tam zajedno) dopadło mnie dziwaczne odczucie, że ja chyba...

Zamknij