Menu serwera

Photoshop Express vs. Google Picasa Web

Oj nie, nie mam ambicji robić porównań między obydwiema usługami. Każda ma swoje plusy i minusy choć nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Adobe Photoshop Express póki co ładnie wygląda ale oferuje w sumie niewiele więcej. Opcje edycyjne dostępne w tym narzędziu są OK ale całą radochę z zabawy z fotkami psuje w sumie szybkość działania aplikacji. Jest po prostu masakrycznie wolna. Rzecz nieznana w przypadku Picasa Web Albums.

Porównam tylko dwa potencjalnie przydatne blogerowi ficzery – embedowane slideshowy, które możemy sobie na stronę wrzucić za pomocą jednej i drugiej aplikacji. Ten oferowany przez Adobe jest całkiem gustowny ale nie oferuje zbyt wiele. Ten oferowany przez Google nie jest może szczytem elegancji (a która aplikacja Google jest?) ale daje całkiem sporo. Z dwojga mój wybór pada na… produkt Adobiego. Jest po prostu elegancji, kształtny i robi to, co ma robić, bez zbędnych opcji, kombinacji i ikonek wsadzanych gdzie się da. Ta filozofia mi pasuje. Niemniej używać nadal będę produktu Google. A to dlatego, że Picasa Web doskonale integruje się z iPhoto, z którego ślę fotki wprost na serwery Google i nie martwię się w sumie niczym więcej. Adobe nic dla mojego programu trzymającego fotki nie oferuje, więc sorry amigo – jesteś ładny ale gdybym miał za każdym razem ładować foty na serwer za pomocą przeglądarki… Szkoda na to czasu. Poza tym slideshow od Adobe działa jakoś dziwacznie, jakby fotek aplikacja nie buforowała. Wygląda to dziwnie acz może to być tylko problem z łączem, które namiętnie torrentem wysycam. W każdym bądź razie produkt Google takich problemów nie ma.

Poniżej ten sam album zdjęć embedowany Adobe-way i Google-way. Sami zobaczcie różnicę. Acha – fotki w slideshow od Adobiego nie są w kolejności prawidłowej. Były ssane przez Photoshop Express z Picasy do PE (świetna sprawa) i tak to się właśnie zaimportowało. Kolejności już mi się nie chciało zmieniać, sorry :)

EDIT: Sorry ale wrzucam porównanie do rozszerzonej treści wpisu. Produkt Adobie jest pooowooolnyyyy i nie daje się przez niego normalnie używać strony. Ładuje się potwornie długo i wpływa na ogólny komfort poruszania się po stronie. Jak więc widać – póki co rozwiązanie Adobe raczej nie zachwyca. Zresztą najlepiej sprawdzić samemu wyświetlając pełen wpis.

Najpierw Adobe-way:

Slideshow od Adobe

Teraz Google-way

Slideshow od Google

Co do łatwości umieszczenia albumu na stronie – Adobe postarało się i cały proces sprowadza się do zaznaczenia albumu, który chce się wrzucić i kliknięciu na ikonie „Embed”. Kopiuje się kod, wrzuca na swoją stronę i to wszystko. Google oczywiście musi kombinować i zwyczajowo mieć nasz kraj w poważaniu i opcji embedowania w ogóle w polskiej wersji interfejsu nie oferować. Opcja ukazuje się po przełączeniu na język angielski. Wtedy w sumie też problemów nie ma – klik, zaznaczenie żądanego rozmiaru i przekopiowanie kodu.

Produkt Adobe jest ładniejszy ale stuff od Google działa póki co lepiej i oferuje lepsza intergrację z moim głównym narzędziem trzymającym fotki. Póki co wybór jet dla mnie prosty. Ale nie obraziłbym się, gdyby Adobe nieco rozwinęło swoją aplikację.

3 odpowiedź do Photoshop Express vs. Google Picasa Web

  1. CoSTa Maj 20, 2008 o 04:11 #

    Szlag by to! Albo coś namieszali w tym Serendipity, albo mi przeglądarka coś podstawia sama z siebie – znów wpis zahaślony nie wiedzieć czemu. Przepraszam najmocniej i dzięki Krzysztofie za zwrócenie uwagi. No jakaś jatka po prostu…

  2. rafaelmet Maj 20, 2008 o 15:23 #

    Picassa. Ten pasek u dołu w Adobe wygląda obrzydliwie.

  3. pio Maj 20, 2008 o 15:58 #

    mi też się bardziej podoba player googla. adobe’owy ma skopane przejścia.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
SyncDifferent – proste synchronizowanie

O jaki fajny programik dla OSX - pierdoła w sumie niewarta pisania gdyby nie to, że w sumie ułatwia to...

Zamknij