Menu serwera

Pracowy iMac 24″

No i nareszcie dojechał. Czekałem na swój sprzęcik już od cholera bardzo dawna ale nie wiedziałem, że można się tak w cierpliwości wyrobić, że wszelkie przesunięcia terminów nie robiły mi już większej różnicy. Ba! Z tego całego zamieszania wynikła nawet pewna korzyść – komputerek, który do mnie przyjechał to jeden z tych nowszych modeli – nie ten highendowy tylko ten oczko niżej. Grafy do grania mi nie trzeba w pracy (przynajmniej na razie) więc model uważam za zupełnie wystarczający na ładny okres czasu. Teraz tylko trzeba toto rozpędzić i niech zarabia dla mnie.

pracowy iMac

Dziś po raz pierwszy w życiu posiedziałem z Leopardem nieco dłużej, niż godzinka zwyczajowo odbębniania w iSpocie. Efekt tego siedzenia? Absolutne przekonanie o potrzebie nabycia tego systemu do domu. Jest po prostu dobry w cholerę. Jak będzie się sprawdzał w pracy – to się jeszcze zobaczy ale w domu to będzie TO. Podgląd QuickLook jest przydatny nad wyraz…

Konfrontacja iMaka 24″ z moim mini wygląda mniej więcej tak: iMac, długo, długo, długo nic i moje mini. Applowy low end został zrobiony dobrze ale sprawdzać się będzie w warunkach pracy biurowej lub w typowych zastosowaniach domowych. Jeśli chce się czegoś więcej, trzeba zainwestować niemałe siano. W zamian dostaje się maszynkę absolutnie cichą i pierońsko szybką. Doznałem szoku widząc Photoshopa CS3 otwierającego się niecałe trzy sekundy. „Pyk, pyk” – dwa skoki ikonki w doku i dziękuję, oto mam otwarty program. Wiem, wiem – powinien być jeden i najlepiej by program odpalał się myślą ale póki co jestem wciąż zaskoczony sprawnością, z jaką kula się ten komputer. Jest wydajny i to się czuje.

Co z matrycą? Po kilku godzinach pracy z komputerem nie widzę jakichś problemów. Świeci świetnie, kolory są żywe, przejścia tonalne łagodne, obraz stabilny jak skała a podświetlenie równomierne. Do składu nadaje się idealnie. Chłopcy od retuszu panienek w Playboyu pewnie spazmów dostają na widok takich matryc ale ja niestety nie jestem takim kolesiem i nie bawię się cyckami jakiejś niuni (czego żałuję szczerze) a matryca mnie wystarcza z naddatkiem. I świeci solidnie! Oglądanie na tym filmów w nasłonecznionym pokoju nie jest problemem. Odbicia? Owszem, w końcu gapię się w 24 cale przez szkło a szkło ma to do siebie, że odbija cholerne fotony. Jednak ekran świeci na tyle solidnie, że nie jest to większym problemem. Bardziej nawet odbijałem się w monitorze Philipsa stojącym zaraz obok. Tak więc póki co nie mam się na co skarżyć.

Teraz tylko przymusić muszę adminów by mi kompa do netu podłączyli i mogę zaczynać jazdę. Popiszę conieco o tym sprzęciku. Spodobał mi się bardzo a że duży jest na tyle, że może spokojnie robić za telewizor w mniejszym pokoju i to Full HD z bajerami, to już kombinuję czy nie kupić kiedyś czegoś w tym stylu. Niesłyszalne, poręczne (łatwo można to przestawiać z miejsca na miejsce i jest o wiele lżejsze od mojego dotychczasowego monitora), bez kabli (jest jeden – do zasilania), ładne. Tu nie ma co kombinować tylko trzeba oszczędzać.

17 odpowiedzi do Pracowy iMac 24″

  1. jarv Maj 29, 2008 o 21:56 #

    heh… ja juz pol roku na macbooku siedze. po dwoch miesiacach, zaczalem myslec nad sprzedaniem/wywaleniem PieCa z domu i kupieniem wlasnie 24 calowego imaczka…. myslec mysle dalej, ale tej mysli bede sie trzymal (finanse…) ;]

    takze pisz Costa pisz – chce wiedziec jaks sie toto. ;]

  2. Biter Maj 29, 2008 o 22:20 #

    Ładny ci on! Zwłaszcza w zestawieniu z pobliskim crt ;)

    A co to za biała podstawka co leży przed klawiaturą?

  3. Wojciech Ignaczewski Maj 30, 2008 o 04:46 #

    Ja na iMac bym się nie zdecydował. Cenie sobie mobilność, jaką daje mi MB. Nie mniej 13′ to stanowczo za mało dla normalnej pracy i kablem DVI< ->HDMI mam podpięty monitor z tunerem 22′. Przy takim połączeniu mogę tylko potwierdzić, że duże jest lepsze. Praca na dużym ekranie to sama przyjemność. Kiedyś jak będę wymieniać ekran to na jeszcze większy, a z laptopa nie zrezygnuję. Poza tym dwa ekrany tez się przydają.

    Gratuluje nowego nabytku do pracy. Ja pracuje na Dell z XP. Praca to jedyna moja styczność z Windowsem, wszędzie indziej Linux. Jeśli chodzi o Windows to stałem się już typowym laikiem. Wiem jak włączyć Outlook, Word i Excel. Masakra. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Muszę pomęczyć szefostwo nad wyminą kompa. Raczej nikłe szanse mam.

  4. zx Maj 30, 2008 o 06:45 #

    To tyś jeszcze na CRT siedział? To ja się nie dziwię, że jak najszybsza zmiana była konieczna. A, że maczki mają etykietkę ‚do grafiki i DTP’ (chociaż nie wiem w czym są lepsze na tym polu od wszystkiego innego)… Nie mniej jednak moja firma nie kupiłaby mi maczka (hyh, tychodzą twoje zalety etatu). ;)

  5. CoSTa Maj 30, 2008 o 07:51 #

    [b]jarv[/b]: Będę pisał, obiecuję. Wymiana ramu? 5 minut łącznie z zerknięciem do instrukcji. Zrobione elegancko w cholerę. Niebawem jakiś dłuższy tekścik o sprzęcie popełnię.

    [b]biter[/b]: Ano ładny. W rzeczywistości o wiele, wiele bardziej sexy :). A to białe coś to etui z płytkami Leoparda. Na wszelki wypadek wolałem mieć przy sobie przy pierwszym uruchomieniu.

    [b]wojciech[/b]: No wiesz, zawsze można mieć i to, i to :). A co do Della z XP – właśnie się przesiadam. Ufff…

    [b]zx[/b]: To CRT zjada znakomitą większość LCD na śniadanie. Wziąłbym do domu, gdyby firma chciała mi go sprzedać. Świetna kolorystyka, ultrastabilny obraz, po 11 godzianch przed kompem jestem głodny ale na pewno nie narzekam na oczy. Etykietka? Jak każda inna – po prostu etykietka. Kto chce, ten nie wierzy, kto pracuje w branży, ten się przesiada na Maka. Coś najwidoczniej w tym jest :).

  6. lpociask Maj 30, 2008 o 08:08 #

    GRATULACJE, ja idę na negocjacje z szefem w poniedziałek. Myślę raczej o Mac Pro i 2 monitory ale jeśli się nie zgodzi to będzie właśnie taki iMac. Mam już służbowego MacBook’a i iPhone więc jeszcze Mac na biurko i jestem jedynym adminem w firmie, który nie będzie miał PC’ta ;) trzymajcie kciuki

  7. klakier Maj 30, 2008 o 08:14 #

    dawaj tuner TV i eye TV i masz kino domowe :P bynajmniej u mnie to smiga a mecze sie oglada wysmienicie ;)

  8. CoSTa Maj 30, 2008 o 08:22 #

    [b]lpociask[/b]: Uuuu… To już wyższa szkoła jazdy :). Nie no, ładny zestawik, nie ma co. Mnie iMak starczy do składu w zupełności ale Maczkiem Pro bym nie wzgardził :)

    [b]klakier[/b]: Klakier! [url=http://www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=315]Na boga![/url] :)

  9. lpociask Maj 30, 2008 o 08:29 #

    tylko nie wiem jak to będzie, ale obiecałem oddać oba PC’ty za niego wieć powinno się udać. W końcu do administracji portalami i bazami danych to tylko Mac Pro i monitorki po 20″ ;) Dam znać na swojej stronie jak to wyszło i dodam fotkę ;) Jeszcze raz GRATULUJE ;)

  10. rafaelmet Maj 30, 2008 o 09:59 #

    Ja również gratuluję. Używam iMaca (niestety 20”) od pół roku i jestem bardszo zadowolny. Nie przeszkadza mi szyba na ekranie, wrecz przeciwnie, można ją myć jak okno!!! Nie trzeba paprać się specjalnymi szmatkami i płynami do LCD. Jedynie co mnie wkurza to napęd. Wciął mi płytkę i nie chce wypluc (nic nie pomaga). Będę musiał wysłać kompa do serwisu, ale najpierw muszę ukraść z pracy MacBooka na zastępstwo.

  11. nightman Maj 30, 2008 o 11:56 #

    Ech, z ciekawości sprawdziłem cenę iMaka 20″ na apple.com i wyszło coś koło 2600PLN. W polskim sklepie ten sam model kosztuje 3800. Czy ktoś tu postradał rozum? Zarazbiamy 2x więcej niż na zachodzie czy co?

    • rafaelmet Maj 30, 2008 o 15:43 #

      Ja za swój model (najsłabszy w październiku) płaciłem ponad 5000, więc ceny naprawdę są teraz niezłe. Np. w takiej UK kosztuje 3,424.95 – przeliczając z kursu bankowego.

      Pamiętaj też, że każda elektronika (nie tylko ta od Apple) im dalej na wschód tym droższa. Nie wiem dlaczego tak jest, niepodoba mi się to, ale ceny naprawdę maleją. Szkoda tylko, że zarobki nie są jeszcze europejskie :(

  12. Riddle Maj 30, 2008 o 21:13 #

    Super. iMac 24″ rządzi, będziesz zadowolony :)

    lpociask, pisze się MacBooka i iPhone’a.

  13. Corni Czerwiec 2, 2008 o 02:30 #

    gratuluje Costasku, bo to niesamowity maszyn jest i wiem jak to jest szalec w nim na CS3 ;)

    ja mojej nie zamienie na żadną inną ;))))

    Pluszaki od niedługo już zamieszkiwaczy Californii ;)

  14. AndrzejL Czerwiec 4, 2008 o 09:41 #

    Tylko gratulować… i pozazdrościć. U mnie w pracy tylko PC i raczej nie ma szans na zmianę.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Kilka dni z iMakiem 24” | CoSTa's Family Page - Grudzień 14, 2011

    […] opi­sać swoje wra­że­nia z pracy z iMa­kiem moim pra­co­wym. Poinstalowałem wszystko, co insta­lo­wać chcia­łem ale walka z migra­cją danych dopiero […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co Jobs pokaże na WWDC?

To moje drugie WWDC w makowym światku i zaczynam dostrzegać skąd ten cały hype wokół owego wydarzenia. Przynajmniej w makświecie...

Zamknij