Vista to dziwny twór…

Speaking at an event Tuesday in the nation’s capi­tal, Microsoft chief exe­cu­tive Steve Ballmer said his company’s licen­sing policy allows for custo­mers to install the pre­vious gene­ra­tion of Windows sho­uld Vista not impress.

„Customers get both,” he said. „I don’t know how you can do bet­ter than get­ting both.”

Baller’s com­ments were in response to a question about whe­ther Microsoft will con­ti­nue to mar­ket retail copies of Windows XP for main­stream PCs bey­ond its sche­du­led June 30 expiration.

The Microsoft head­man expla­ined that his firm holds no such plans because any custo­mer who wants to pur­chase XP after June 30 can just as easily buy Vista and trig­ger its built-in down­grade option.

źró­dło: AppleInsider

Zacznę może od tego, że z Vistą nie mia­łem prak­tycz­nie żad­nego związku. Raz czy dwa odpa­li­łem ten sys­tem w pro­gra­mie do wir­tu­ali­za­cji (spra­wo­wał się fajowo choć pozba­wiony był wodo­try­sków z powodu ogra­ni­czeń pro­gramu wir­tu­ali­zu­ją­cego), kilka razy widzia­łem i nieco bawi­łem się tym sys­te­mem u zna­jo­mych win­dow­sia­rzy. Nie na tyle jed­nak, bym śmiał wyra­biać sobie zda­nie o sys­te­mie. Niemniej czy­tam różne przy­padki obco­wa­nia z Vistą i różne opi­nie — zazwy­czaj skrajne w jedną jak i w drugą stronę. Niestety opi­nii na „nie” wydaje się być sta­now­czo więcej.

Jak odczy­tuje powyż­sze stwier­dze­nie pana Ballmera koleś, który zasad­ni­czo używa innych sys­te­mów niż Windows? Otóż ja widzę tu kom­pletną porażkę naj­now­szego dziecka Microsoftu. Po pro­stu totalną kata­strofę głów­nie z mar­ke­tin­go­wego punktu widze­nia, bo jeśli cho­dzi o sprze­daż to jestem spo­kojny — 95% rynku kom­pu­te­rów sie­dzą­cych na Windows po pro­stu musi gene­ro­wać odpo­wiedni przy­chód. Ale cała reszta to po mojemu katastrofa.

Stworzono sys­tem zły. Zły w sen­sie „nie będący odpo­wie­dzią na potrzeby użyt­kow­ni­ków”. Sam sys­tem może i jest dobry, może obiek­tyw­nie prze­ra­sta wszystko inne pod tym Słońcem — nie będę się kłó­cił, być może tak jest. Problem w tym, że ten sys­tem po pro­stu się nie spraw­dza i nie działa jak powi­nien. A naj­gor­sze w tym wszyst­kim jest to, że sami twórcy przy­znają to w całej roz­cią­gło­ści. Wbudowana w sys­tem opcja down­grade??? Kupowanie nowego sys­temu tylko po to, by posta­wić na swo­jej maszy­nie stary??? O co tu do jasnej cho­lery chodzi???

Zwolennicy bal­l­me­ro­wego oglądu świata powie­dzą, że prze­cież dostaje się dwa za jedno. I będą mieli rację. Ludzie nieco bar­dziej kry­tycz­nie pod­cho­dzący do świa­to­po­glądu „masz wię­cej za mniej” zoba­czą tu spek­ta­ku­larną klapę przed­się­wzię­cia Microsoftu. Dlaczego? A dla­tego, że now­sze naj­wy­raź­niej wcale nie jest lep­sze i mało tego — jest na tyle kiep­skie, że ludzie chcą wra­cać do sta­rego. Microsoft oczy­wi­ście może powie­dzieć, że swoja akcją zaspo­kaja potrzeby klien­tów. Pytanie brzmi: dla­czego nie zaspo­ko­jono tych potrzeb nową wer­sją systemu?

Daleki jestem od ide­olo­gicz­nych i fan­bo­jow­skich wojen. Niechaj każdy używa sobie tego, co chce i co lubi. Mnie to ryba. Ale za sko­pa­nie Visty i zro­bie­nie z niej Windowsa ME 21-go wieku należą się Microsoftowi baty na gołą dupę. Dlaczego? Nie dla­tego, że zafaj­dane aktu­ali­za­cje sys­temu potra­fią zeżreć kupę ner­wów. Raczej dla­tego, że prak­tyki Microsoft mogą roz­le­ni­wiać pozo­sta­łych gra­czy na rynku. Panowie z Redmont, zrób­cie sys­tem dobry i sta­wia­jący poprzeczkę Linuksowi czy OSX wysoko. Niechaj jabłko i otwarte opro­gra­mo­wa­nie spusz­czą kinole na kwintę i wydzier­gają coś takiego, że ja cię kręcę. Niech im mózgi parują z kom­bi­no­wa­nia nad nowymi roz­wią­za­niami i tech­no­lo­giami. A w skrócie:

Microsoft, nie zabi­jaj kon­ku­ren­cji swoją nieudolnością!

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

12 Komentarzy do “Vista to dziwny twór…”

  1. Ender 05/06/2008 do 10:00 # Odpowiedz

    Co do wra­ca­nia do star­szych wer­sji sys­temu — nie zawsze jest tak ze user chec miec star­szy sys­tem. Czasami jest to wymog — jest duza szansa ze na lap­to­pie z bie­dronki (lazi na tym kubuntu), vista nie poj­dzie, a uzyt­kow­nik moze chciec miec win­dowsa. A nic dziw­nego ze stary pro­dukt jest wyco­fy­wany ze sprze­dazy. Plues jest taki, ze kupu­jac now­sza wer­sje sys­temu m$ masz prawo na tej licen­cji zain­sta­lo­wac star­sza wer­sje. Ludzie z tego korzy­staja. Problemem jest jedy­nie to, ze trzeba zala­twic nosnik ze star­szym sys­te­mem (nie sadze by instalka visty zawie­rala insta­lek xp), oraz klucz do tego star­szego systemu.

    Planuje zro­bic kom­pu­ter ktory bedzie lazil jako media­cen­ter. W ramach eks­pe­ry­mentu, posta­ram sie pote­sto­wac viste oraz liny­xmce (http://linyxmce.org/). Ciekawe co zosta­nie na stale :)

    • CoSTa 05/06/2008 do 10:32 # Odpowiedz

      Oczywiście masz rację Ender — są ludzie mający słaby sprzęt i chcący na nim posta­wić star­szy sys­tem. OK, to nor­malne. Odpalasz Allegro/eBaya i kupu­jesz płytkę ze sta­ro­cią. Dla mnie zupeł­nie nie­nor­malna jest sytu­acja, gdzie możesz kupić sobie stary sys­tem kupu­jąc… nowy, do któ­rego bun­dlem dorzu­cany jest stary a to wszystko dla­tego, że nowy sys­tem po pro­stu nie działa na spo­rej ilo­ści maszyn jak powi­nien i łatwiej pod­bi­jać sprze­daż nowego robiąc opcję ze star­szym. I nie mówimy tu o maszy­nach sprzed kilku lat a o nawet cał­kiem świe­żych note­bo­okach i mar­ko­wych sprzę­tach. Sam wiesz naj­le­piej ile po sieci krąży jęcze­nia na Vistę (na którą ja o dziwo nie jęcza­łem przy wirtualizacji).

      OK, nie ma w tym nic złego — to fajne jest dostać dwa sys­temy a nie jeden. Tylko coś mi się tu kupy nie trzyma, gdy czytam/słyszę kolejne opi­nie o tym jak bar­dzo nowy sys­tem zasysa w wyniku czego ludzie kupu­jący nawet nowy sprzęt, chcą od razu robić down­grade. Coś tu nie halo. Wiesz, zazwy­czaj sys­tem chce się upgra­do­wać a nie down­gra­do­wać, sytu­acja prze­ciwna świad­czy… no wła­śnie, o czym?

      Jeszcze raz: nie twier­dzę, że Vista jest zła. Twierdzę, że wymu­sza na ludziach w pew­nych przy­pad­kach dziwne reak­cje a umoż­li­wie­nie zro­bie­nia down­grade przez kupno sys­temu z wbu­do­waną taką opcją to dla mnie po pro­stu dowód porażki i stwo­rze­nia pro­duktu nie odpo­wia­da­ją­cego ocze­ki­wa­niom użyt­kow­ni­ków. To się oczy­wi­ście rozej­dzie ale ta wier­ność XP jest zastanawiająca.

      Jak XP z Vistą mia­łoby być dys­try­bu­owane — tego nie wiem. Sam jestem ciekaw.

      A co do eks­pe­ry­mentu — postaw i podziel się wra­że­niami. Bardzo jestem cie­kaw jak będzie się w takiej roli Vista sprawowała.

  2. Ender 05/06/2008 do 10:37 # Odpowiedz

    Co do visty w roli media­cen­ter — to bedzie sie spra­wo­wala ok — poga­daj z Szumem — jego komp lazi na viscie. Bardziej mnie cie­kawi linu­xmce, ktory wyglada zache­ca­jaco (i moze doce­lowo jego zain­sta­luje — bede mial wtedy do sprze­da­nia ory­ginlna Viste).

  3. Damian 05/06/2008 do 11:37 # Odpowiedz

    Vista jako sys­tem mul­ti­me­dialny jest zna­ko­mity. Swietnie wspol­pra­cuje np. z Xboxem, wtedy two­rza pare nie do pokonania. :)

    Widzisz Costa w necie jest mno­stwo jecze­nia na Viste, ale czy przy pre­mie­rze innych Windowsow bylo ina­czej? Sek w tym, ze wiek­szosc tego ste­ka­nia jest na pozio­mie artu z 2up, a z takimi pier­do­lami to az ciezko dyskutowac…

  4. CoSTa 05/06/2008 do 15:16 # Odpowiedz

    [b]ender[/b]: Tego Szumowego wyna­lazka widzia­łem i bar­dzo mi się spodo­bał. Ale też ma facet pod maską kawał solid­nego sprzętu :)

    [b]damian[/b]: Czy nie do poko­na­nia to bym się kłó­cił ;). Wierzę, że to dobry sys­tem do mul­ti­me­diów. Ale widzę też jęcze­nie (na takim czy innym pozio­mie) i bar­dzo mnie zasta­na­wia fakt, że sys­tem nie może obro­nić się sam a klienci żądają (i dostają) dostępu do wer­sji wcze­śniej­szej, naj­wi­docz­niej dla nich po pro­stu lep­szej. Ten sys­tem został źle zapro­jek­to­wany i zro­biony. Niebawem zain­sta­luję u sie­bie Leoparda — rzecz zop­ty­ma­li­zo­waną (acz ponoć będą nad opty­ma­li­za­cjami mocno pra­co­wać) na tyle, że na star­szych sprzę­tach cho­dzi ponoć lepiej, niż Tiger. Sprawdzę empi­rycz­nie to i się dowiem. Ze świadka Linuksa do dziś pamię­tam jakim szo­kiem była prze­siadka na Compiza. Komputer fru­wał po pro­stu, Gnome zapie­przało dwu­krot­nie szyb­ciej… Widać jak się chce, to można.

    MS pod­szedł do sys­temu jak do gry kom­pu­te­ro­wej, macha­jąc ręką na wyma­ga­nia. A to — jak widać — zupeł­nie nie tędy droga.

  5. xx 05/06/2008 do 20:20 # Odpowiedz

    Co do narze­kań — mie­wam dostęp do kilku sta­ra­wych kom­pu­te­rów (ok. 2001 rok, P4, 256 MB RAM-u) z licen­cją na WinXP Prof. I na stic­ke­rze są 2 klu­cze — do WinXP Prof i Win2000. Komputery są fir­mowe, pocho­dzą pier­wot­nie z jakie­goś banku.

    Więc i w przy­padku XP było podob­nie. A XP jest popu­larny dla­tego, że nie­mal się nie zawie­sza (u mnie — nie­mal roczny sys­tem, mało uży­wany, z kil­ku­na­stoma pro­gra­mami) i działa dia­bel­nie szybko (podob­nie jak mój opty­ma­li­zo­wany Linux), a to wszystko dla­tego, że ma 7 (względ­nie 3–5 — to SP2) lat, a Linux 2 mie­siące. I po co zmie­niać to co działa i jesz­cze za to płacić?

  6. Ender 06/06/2008 do 07:30 # Odpowiedz

    xx: co do XP, pra­cuje na kom­pie, ktory ma win­dows od 2003 roku. Troche softu sie prze­wi­nelo, ale dziala i nie muli zabar­dzo. W domu rein­stall co rok-dwa idzie.

    Costa: wczo­raj sie poba­wi­lem linu­xmce i lekka zalamka. System ladny (tzn. kubuntu pus soft do mce). Ale pomy­li­lem roz­dziel­czo­sci na eta­pie kon­fi­gu­ra­cji, lad­nie prze­la­zlem w menu do opcji, klik­na­lem zmiana roz­dziel­czo­sci i poja­wilo sie (bez uprze­dze­nia: rebo­oting… a potem odpala sie od nowa wizard i 30 minut z glowy). Nie wiem czy do tego sys­temu podejde jesz­cze raz na doce­lo­wym kompie.

  7. waltharius 06/06/2008 do 14:33 # Odpowiedz

    No cóż CoSTa, mi się Linux znu­dził już na desk­to­pie i przez naj­bliż­sze pół roku mam zamiar poba­wić się Vistą i za pół roku zoba­czymy czy wrócę do Linuksa :)

  8. Xristina 07/06/2008 do 01:39 # Odpowiedz

    Costa zaj­rzyj ino na moja skromna stronke ponia­waz jest sporo mate­rialu do poogladania.

    Dla Maji tez cos sie znajdzie.

    Sorry ze ja nie do tematu ale swaja droga to mi Vista pasuje.Poszalalam na niej ze dwa mie­siace i nie bylo zadnego problemu.

    Ale moi dro­dzy XP-isiak to moje uko­chane dziecie.

  9. xristina 07/06/2008 do 01:51 # Odpowiedz

    To znowu ja.Dla Majeczki zaj­rzyj w „RODZINNE”.

  10. CoSTa 07/06/2008 do 20:21 # Odpowiedz

    [b]xx[/b]: Po co zmie­niać? Bo czas nie stoi w miej­scu, bo mamy coraz lep­szy sprzęt, coraz wię­cej moż­li­wo­ści a inter­fejsy ewo­lu­ują. Z tym że do zmian nie jest potrzebna zaraz rewo­lu­cja a można to robić z głową.

    [b]ender[/b]: O, dzięki za info. Postaw to media cen­ter na Viście i nie uże­raj się z Linuksami. Po co? Szumo ma w domu dowód, że to działa. I to jesz­cze jak! :)

    [b]walth[/b]: O, bar­dzo jestem cie­kaw Twojego wyboru. Póki co nie­spe­cjal­nie coś Ci ta Vista leży chyba, co? :)

    [b]xristina[/b]: Cioteczko! Nareszcie! Filmiki widzia­łem, codzien­nie wpa­dam na Twoją stronkę. Ale te bajerki dla Majki to nowość. Bardzo się Majusi spodo­bały, szcze­gól­nie te jakieś wróżki czy inne lata­dła :). Super filmiki!

  11. waltharius 07/06/2008 do 22:49 # Odpowiedz

    *Costa* Vista jak Vista, nie jest naj­lep­sza, ale takie Visio i OneNote naprawdę dia­bel­nie mi się spodo­bały i cał­kiem pracę mi uła­twiają. O ile OneNote można spo­koj­nie zastą­pić Tomboyem czy jak on tam, pod Linuksa o tyle Visio nie wiem czym zasta­pić na Linuksie. Kolejna sprawa to fan­ta­styczna wszyst­kiego inte­gra­cja. Produkty z rodziny MS Office naprawdę ze sobą gadają i to jest eks­tra. Brakowało mi tego pod Linuksem. No zoba­czymy jak to będzie za te kilka mie­sięcy. Nadal mam sporo Linuksów na ser­we­rach w pracy i sobie je chwalę tak więc abso­lut­nie nie prze­sze­dłem cał­ko­wi­cie do obozu wroga :)

Dodaj komentarz