Menu serwera

nobient.pl – startujemy!

No nareszcie! Pamiętacie jak przy okazji recenzji świetnego albumu Side Linera – My Guardian Angel pisałem coś o sklepie internetowym nobient.pl? Otóż jak się okazuje Filip dotrzymał słowa i sklep ruszył pełną parą mając w ofercie… No właśnie! Czegóż tam smacznego nie ma!

NARESZCIE! Nie muszę biegać po iTunsach, ściągać płyt bóg raczy wiedzieć skąd i za jaką walutę. Nareszcie mogę sobie kupić za naprawdę niewielkie pieniądze płytki w złotówkach. Nie mam pojęcia jak ten facet wynegocjował takie ceny ale skoro mu się opłaca… No, na wishlist wpisałem tam sobie już teraz całkiem sporo smakołyków a mam chętkę na tyle, że zostawię tam sporą część moich poborów :). No bo czyż nie jęczy dusza miłośnika psybientu na widok czegoś takiego? Albo czegoś takiego? A tu daleko do końca tego, co chcę mieć…

Strona wygląda dosyć surowo (to minus), brakuje jakichś elementów do robienia darmowej reklamy stronie (buttony, może jakieś wishlisty do wrzucenia na bloga, cokolwiek do cholery :)) ale za to czuć powiew garażu (to plus) i radosnego budowania czegoś od podstaw. Ja tam cegiełką (niejedną) się dorzucę. Na początek całym Cosmicleaf się nasycę a później Ultimae Records wciągnę. Tam co płytka, to bomba. Z chęcią zobaczyłbym też w ofercie coś od Cardamar Records a już zupełnie super byłoby zobaczyć ichni pięciopak (muszę go w końcu zrecenzować) do wzięcia za złotówki. Chłopaki w ojro nie liczą sobie wiele ale dla coponiektórych może to być bariera nie do przeskoczenia.

Życzę powodzenia sklepowi i wykulania sobie solidnego obrotu i wielkich zysków. Z chęcią kilka złotych na ten filipowy sukces przeznaczę. A póki co klikajta, patrzta co tam dają i jeśli to Wasze klimaty – bierzta.

www.nobient.pl

Ode mnie zaś jedna porada: zanim ktoś naśle kontrole i bóg raczy wiedzieć co jeszcze – polityka prywatności, zastrzeżenie do jakich celów dane osobowe są brane i takie tam inne. Szkoda by padł tak potrzebny sklep z powodu niedopatrzenia.

5 odpowiedzi do nobient.pl – startujemy!

  1. Biter Czerwiec 1, 2008 o 22:38 #

    Fajnie, fajnie, asortyment jest całkiem interesujący Gdyby tak jeszcze tylko ceny nie były takie empikowe ;)

  2. zx Czerwiec 2, 2008 o 07:46 #

    Faktycznie design dość eee… no. Ale plan ambitny, a ja lubię ambitne plany. ;) Może by tak jakimś designem zarzucić…

  3. CoSTa Czerwiec 2, 2008 o 13:57 #

    [b]biter[/b]: Ceny są całkiem, całkiem. Porównałem na szybkiego koszt ściągnięcia płytek i w sumie nie wyszło mi jakoś drożej. Co innego kupowanie via iTunes czy podobne. Ssana muza jednak ma ten miły plus, że jest natychmiast i sporo tańsza :)

    [b]zx[/b]: „dość eee…” – ładnie powiedziane :)

  4. grabek Czerwiec 3, 2008 o 08:22 #

    i oby jak naj dłużej

  5. xeo Październik 10, 2008 o 19:40 #

    nobient fajny jest ale czemu prawie w ogole nie ma mozliwosci odsluchania tych plytek a jesli juz sa to nie dzialaja?
    Ani mp3 do sciagniecia ani plejerek we flaszce :/

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wypad na zakupy i jak iSpot daje dupy :)

Sobota to był przyjemny dzień, który minął nam na wydawaniu pieniędzy. Nie to, żebyśmy je mieli ale po prostu trzeba...

Zamknij