działanie: Zyrtec blokuje działanie histaminy, substancji, która znajduje się w ustroju i wyzwala się w czasie reakcji alergicznej. Histamina powoduje między innymi świąd skóry, katar sienny, zaczerwienienie spojówek ze świądem i załzawieniem oczu. Działanie leku następuje w 2 godziny po jego zastosowaniu, a efekt utrzymuje się przez 24 godziny.
ostrzeżenie: Lek upośledza sprawność psychofizyczną, dlatego też nie wolno prowadzić pojazdów mechanicznych ani wykonywać czynności precyzyjnych w trakcie stosowania preparatu.
efekt: Wchodząc do pracy zataczałem się. Walę właśnie drugą kawę a łyżka wyślizguje mi się spomiędzy palców. Trzeci raz poprawiam to samo słowo bo mi palce nie chcą trafić w klawiory odpowiednie. Lek działa.
Note to self: branie leku o pierwszej w nocy to jednak nie jest najlepszy pomysł…








I taka jazda legalnie w aptece? :D
ile za gram takiego stuffu ? xD
Mój sposób na ten syf:
22:00 — kawa
22:10 — tableteczka
22:30 — kolejna kawa
Da się jeszcze posiedzieć do późna w nocy przed komputerem, a i rano człowiek jest do życia. Pierwsza w nocy do trochę za późno, czego skutki odczuwam właśnie teraz (wiedziałem, żeby nie eksperymentować).
Zyrtec? Największe gówno na alergie jakie jest dostępne. Najlepiej iść się odczulić.
Zresztą mój przypadek jest odosobniony bo nic na mnie nie działą. Ani kawa, ani red-bulle, ani jazd po zyrtecu nie miałem nigdy. Ale w sumie hmmm… zazdroszczę ;)
Cirrus spróbuj. On z kolei pobudza. Z moją alergią stosuję zwykle Cirrus na dzień i Zyrtec na noc (dobrze się śpi po zyrtecu)
Ja chyba się uodporniłem. W dzieciństwie dzień w dzień miałem to brać i teraz jak biorę to — nie dość, że alergii nie powstrzymuje — to jeszcze efektów ubocznych też nie widać.
[b]btd[/b]: Legalnie w aptece to se można takie jazdy zaaplikować, że głowa mała. Trzeba tylko wiedzieć co i jak. Znajomi farmaceuci to wspaniała sprawa :)
[b]klakier[/b]: Dają w tabletach. Niedużo wychodzi na działkę :)
[b]rafaelmet[/b]: Sposób niezły ale ta ilość kaw… Cholera, zrobię eksperyment z jedną i zobaczę jak toto funkcjonuje. Bo jeśli faktycznie będę mógł po tym wieczorkiem w miarę normalnie funckjonować a rano dam rady oczy otworzyć, to właśnie uratowałeś mnie życie :)
[b]sickboy[/b]: Odczulam się na jesieni, to postanowione. A lek na mnie działa (niestety z efektami ubocznymi :/)
[b]ut[/b]: OK, dzięki za tipsa. Muszę sprawdzić co to takiego.
[b]zx[/b]: I dajesz radę wyżyć z siąpającym wszystkim? Mnie to dobija kompletnie — 30 w cieniu za oknem, dupy półnagie po Poznaniu biegają a ja smaram po kolana. To dobija :/
Znam ten lek ;> mnie też dopadła (mniemam, że i Ciebie) jakaś zasrana alergia na pyłki czy coś tam tego lata. Tym razem jednak zażywam coś innego bo prowadzę auto więc muszę być w miarę trzeźwy. Moje leki to — mucosolvan, buderin i coś tam jeszcze. Aplikując to wszystko naraz dostajesz takiego pobudzenia, że gdyby wszyscy to zaczęli brać to by się nie opłacało produkować amfy ;>
Polecam! ;)
[Basia] Też znam tą „przyjemność” z jedzenia zyrteca. Polecam Loratan :) U mnie nie ma skutków ubocznych :)
No to ja jestem jakiś dziwny. Wpierdzielam Zyrtec wieczorem (w okresach wiosenno-letnich) i nie mam żadnych jazd. Może jakiś przeterminowany zawsze mi się trafia? ;)
Widzę, że jest nas alergików więcej. U mnie w domu od tygodnia wszędzie walają się paczki z chusteczkami bo wszędzie są potrzebne. Ważne jest aby wiedzieć na co jest się uczulonym, oraz gdzie i kiedy człowieka dopada. U mnie jeszcze dobry miesiąc i mam z głowy. Kiedyś jak się odczulałem to brałem na alergię dodatkowo Claritine ale to chyba na receptę. Wytrwałości i wielu chusteczek życzę :)
Zyrtec wsuwam od dziecięcia i szczerze powiedziawszy nigdy jazd nie miałem, zdziwiłeś mnie. Na szczęście ostatnio biorę go tylko dorywczo, ale muszę się sobie przyjrzeć po zapodaniu tego paskudztwa
Przecież Ci pisałem, że masz brać Loratan. Czytać się naucz :P Zobacz też czy leki oparte o Cetyryzynę nie wywołują u ciebie skutków ubocznych.
Tfu, chciałem napisać „inne leki niż Zyrtec oparte o Cetyryzynę” — czasami nie powodują one takich jazd. Generalnie z Zyrtecem to ja już się nie przyjaźnię.
Praktycznie od małego spożywam ten fantastyczny specyfik i nigdy mnie skutki uboczne nie dopadły. Do tego pomaga ;]
Uuu, ja to widzę, że alergie to plaga jakich mało… Masakra. teraz tylko niech co drugi ma raka i można powiedzieć, że Polska staje się krajem cywilizowanym :/. Zasrane cywilizacyjne choróbska…
Odstawiłem na jakiś czas swoją wybuchową mieszankę o której już tu wspominałem w nadziei, że może alergia minie ale ni hoho. Wybrałem się więc dziś do lekarza i przypisał mi on Loratadyne w połączeniu z Flixonase.. Od razu odzyskałem humor. Polecam to i Tobie Papo :)
Oooo… czas skoczyć do mojej pani doktór i nieco ją o medykamenta w takim razie pomęczyć. Dzięki za tipsa!