Granie na iPodzie touch

O grach na iPoda touch napi­sał conieco Paweł Tkaczyk ale jak to Paweł — wyra­ził zado­wo­le­nie i tyle tek­stu widzieli :). Czy tak pisze rasowy recen­zent do kroć­set? Ależ oczy­wi­ście nie i po pro­stu muszę błędy i wypa­cze­nia Pawła jakoś napro­sto­wać. No więc do dzieła.

Po hero­icz­nym wysiłku umoż­li­wie­nia ludziom kupie­nia roz­sze­rze­nia funk­cjo­nal­no­ści softu ich urzą­dzonka, firma Apple zaser­wo­wała dostęp do AppStore i póki co śred­nich jego zaso­bów. Jako zgłod­niały wilk rzu­ci­łem się na ów upgrade i prze­ży­łem pierw­sze z licz­nych roz­cza­ro­wań — ni dia­bła nie mogę w naszym pol­skim iTu­nes Store zało­żyć konta, a co za tym idzie nie mogę też nic kupić. Moja hono­ro­wana na całym świe­cie Visa aku­rat jabłku się nie nie podoba. Nie mam poję­cia jak nazwać tają poli­tykę ale już mi się nawet nie chce na to słów ogól­nie uzna­nych za obe­lżywe wyszu­ki­wać. W takiej sytu­acji do wysiłku przy­mu­si­łem nie­ja­kiego Tomka (gre­etz!), który to chło­pina służy mi za doła­do­wy­wa­cza itu­ne­so­wego konta. Tak się koń­czy, gdy się w Stanach mieszka Tomku i Kornelko — wracajcie! :)

Zasilone konto posłu­żyło mi do kon­tro­l­nych kilku zaku­pów w owym AppStore. I coś Wam od razu powiem: to auten­tyczna rewo­lu­cja w dostę­pie do mobil­nego opro­gra­mo­wa­nia. Korzystanie ze sklepu jest łatwe, przy­jemne i bar­dzo intu­icyjne i co naj­waż­niej­sze — dziać się może z poziomu samego urzą­dze­nia. Co to ozna­cza? A to, że styka mieć łącze do sieci i można ze sklepu spo­koj­nie korzy­stać z poziomu samego urzą­dze­nia. Możesz kupić sobie pro­gram (pra­wie) zawsze i (pra­wie) wszę­dzie. To maszynka do zaku­pów czy­nio­nych pod wpły­wem impulsu i wycią­gacz drob­nych z kie­szeni strasz­liwy. Wiem co pisze, puści­łem już pra­wie całe doładowanie :)

Tych kilka ścią­gnię­tych dar­mo­wych i kup­nych pro­gra­mów oraz gier opi­szę nie­ba­wem, teraz tylko sku­pię się może na samej jako­ści tego, co do tej pory wzią­łem. Otóż jest z nią bar­dzo ale to bar­dzo róż­nie. Nikt nie spo­dzie­wał się hicio­rów na star­cie plat­formy (jak na każ­dej kon­soli i tu musi minąć sporo czasu zanim dewe­lo­pe­rzy roz­gryzą wszystko i zaczną opty­ma­li­zo­wać i two­rzyć kod co się zowie i wyci­ska­jący ze sprzętu ostat­nie soki) ale widok sklepu peł­nego jakichś gówie­nek w stylu “zrób z iPoda latarkę” w dodatku płat­nych dolca czy ile tam — nie­fajny. Takie roz­mie­nia­nie się na drobne nie służy dobrze klien­towi. Z jed­nej strony niby powinno się dać moż­li­wość dewe­lo­pe­rom publi­ko­wa­nia wszyst­kiego (no pra­wie), co wyko­dują w pocie czoła. W końcu zapła­cili za to 99 papie­rów na rok i mogą się w skle­pie udzie­lać. Ja jed­nak jestem klien­tem a nie dewe­lo­pe­rem a po odwie­dze­niu AppStore mam wra­że­nie prze­by­wa­nia w jakimś lum­pek­sie, w dodatku dro­gim. Tak na oko jakieś 70% zawar­to­ści sklepu nie jest warte uwagi a pro­gra­mów praw­dzi­wie potrzeb­nych jesz­cze nie ma i można mieć tylko nadzieję, że powstaną z cza­sem. Pewnie z owym cza­sem powstaną, nie­mniej SDK dostępne jest od dłuż­szego czasu i jeśli nikomu nie zechciało się jesz­cze napi­sać jakie­goś solid­nego softu do np. blo­go­wa­nia, to śred­nio widzę roz­wój sklepu jako całości.

Jest kilka pro­gra­mów i gier, które mieć po pro­stu trzeba. Będę je recen­zo­wał w naj­bliż­szych dniach i pokrótce opi­sy­wał ale już teraz chciał­bym zazna­czyć, że cał­kiem sporo z nich to dar­mo­cha z gatunku tych naprawdę przy­dat­nych. Teraz tylko trzy­mać kciuki za dewe­lo­pe­rów i ich zdrowy roz­są­dek w podej­ściu do cen opro­gra­mo­wa­nia i może być z cza­sem tylko lepiej. Gry na iPo­dzie jesz­cze nie zachwy­cają ale te topowe nie roz­cza­ro­wują. Wyścigi, fajne, kolo­rowe, ale mają też swoje pro­blemy z płyn­no­ścią dzia­ła­nia. Super Monkey Ball jest dia­bel­nie trudna ale bar­dzo wcią­ga­jąca i wygląda naprawdę nie­źle. Cóż z tego, skoro Sega nie zadbała o taki “dro­biazg” jak zapi­sy­wa­nie stanu gry przy wyj­ściu? Co to prze­pra­szam ma niby być? Tego typy pro­blemy tra­pią apli­ka­cje na iPoda — złe pro­jek­to­wa­nie, słaba opty­ma­li­za­cja, brak otrza­ska­nia z kodem. To zro­zu­miałe, w końcu plat­forma dopiero wystar­to­wała. Z cza­sem to się poprawi ale z obo­wiązku piszę jak jest a nie jak będzie.

Największym jed­nak pro­ble­mem apli­ka­cji na iPhone/iPoda touch jest brak sta­bil­no­ści. O ile płatne i solid­nie wyko­nane gry raczej z tym pro­blemu nie mają, o tyle soft dar­mowy sypie się nie­mi­ło­sier­nie a cały dum­nie oznaj­miany pro­gram akcep­ta­cji apli­ka­cji przez Apple jest funta kła­ków warty. Przez te dwa rap­tem dni musia­łem kil­ku­krot­nie wyłą­czać urzą­dze­nie by wyjść z jakie­goś twar­dego zwisu. Z trzy razy taki reboot zafun­do­wała mi sama apli­ka­cja. Sandboxing w tym urzą­dze­niu NIE ISTNIEJE i jest tylko jakimś mar­ke­tin­go­wym beł­ko­tem. Zwisające apli­ka­cje nisz­czą po pro­stu radość z korzy­sta­nia z urzą­dze­nia i cza­sem dwa razy zasta­na­wiam się nad uru­cho­mie­niem jakie­goś pro­gramu, ot w tro­sce o poten­cjalny reboot iPoda.

Kolejnym dużym pro­ble­mem jest ssa­nie ener­gii przez apli­ka­cje. Uruchomienie cze­goś z obsługą 3D ssie bate­rię nie­mi­ło­sier­nie i z pewną fascy­na­cją patrzy­łem jak urzą­dze­nie, które potrafi wyświe­tlić trzy peł­no­me­tra­żowe filmy i któ­remu po tym jesz­cze zostaje cał­kiem sporo ener­gii na odsłu­cha­nie kilku albu­mów, po pro­stu nik­nie ener­ge­tycz­nie w oczach pod­czas gry w jakąś gierkę. Dokładając do tego 3G w iPho­nie wolę nawet nie myśleć, na ile styka bate­rii. Dwie godziny gra­nia i pra­cu­ją­cego 3G? Pewnie nie­zbyt się mylę. PSP ofe­ru­jące o wiele lep­szą jak na razie ucztę dla oczu (taaak, dewe­lo­pe­rzy wyko­rzy­stują tam układ ile wle­zie, mieli się czas go nauczyć) potrafi pograć chyba z trzy godzinki jak nie wię­cej. iPod pod tym wzglę­dem wypada blado.

Żeby nie było, że narze­kam tylko — jest też i plus. OGROMNY plus! Tak jest, to akce­le­ro­metr, który namięt­nie się tu w grach wyko­rzy­stuje (czemu nie, skoro ist­nieje? :)). Rozrywka han­dhel­dowa nabrała tu nowego wymiaru — trzeba krę­cić urzą­dze­niem na lewo i prawo, kiwać głową, obra­cać bar­kami i gene­ral­nie robić z sie­bie głupka, co spra­wia ogromną frajdę :). Widok Dorophy krę­cą­cej się na ławce — bez­cenny! Akcelerometr pra­cuje świet­nie, jest bar­dzo czuły (w nie­któ­rych grach przy­da­łaby się moż­li­wość kali­bra­cji układu i dosto­so­wa­nia jego czu­ło­ści), bar­dzo wier­nie wyła­puje ruchy iPoda a wyko­rzy­stuje się go miej­scami na naprawdę pomy­słowe spo­soby. Akcelerometr i świetny wyświe­tlacz są ogromną siła iPoda. A co do wyświe­tla­cza — porów­nu­jąc z PSP wydaje się być o wiele jaśniej­szy a kolory bar­dziej soczy­ste i czystsze.

Po dwóch rap­tem dniach gra­nia na iPo­dzie mogę jedno powie­dzieć: BARDZO obie­cu­jąca plat­forma łącząca w sobie funk­cje zarówno roz­ryw­kowe, jak i użyt­kowe. Gra się ogól­nie rzecz bio­rąc miło, touch­screen pra­cuje rewe­la­cyj­nie (i spraw­dza się!), akce­le­ro­metr speł­nia pokła­dane w nim nadzieje… Czy sta­nie się iPod kon­ku­ren­tem dla PSP czy Nintendo DS? Moim zda­niem jesz­cze długo nie. Obydwie kon­sole ist­nieją na rynku od dłuż­szego czasu, doro­biły się stu­diów pro­gra­mi­stycz­nych two­rzą­cych na nie gry z praw­dzi­wego zda­rze­nia a iPod w naj­bliż­szej przy­szło­ści posłuży do typo­wego casual gaming. To, czego plat­for­mie potrzeba, to wspar­cie ze strony wiel­kich tego biz­nesu. Jak znam Apple zawali to z kre­te­sem i na casu­alach oraz bar­dzo rzad­kich ambit­nych pory­wach może się nie­stety skoń­czyć. Oby nie, oby jap­cok naresz­cie doce­nił siłę gra­czy wyra­żoną w pie­nią­dzach spły­wa­ją­cych mu na konto z AppStore.

Bo nie oszu­kujmy się, ileż można te maile prze­glą­dać? Czasem trzeba też komuś solid­nie obić ryja. Czy da się zro­bić to na iPo­dzie? Zobaczymy!

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “Granie na iPodzie touch”

  1. Paweł (dRaiser) 15/07/2008 do 16:10 # Odpowiedz

    Jestem na tak, kupuję iPa jak tylko po nowym piecu pozwolą mi na to finanse :)

    • CoSTa 15/07/2008 do 18:41 # Odpowiedz

      Warto. Maszynka się dopiero roz­kręca ale za czas jakiś powinna dojść do poziomu solid­nego narzę­dzia. Strasznie namie­szało Apple tymi upgra­dami (sporo pro­ble­mów i mnó­stwo bugów w sof­cie) ale liczę, że z cza­sem nie­do­cią­gnię­cia zostaną załatane.

  2. michal 15/07/2008 do 20:39 # Odpowiedz

    iPhone nie jest pierw­szy jesli cho­dzi o akce­lo­metr. Wystarczy spoj­rzeć na Wii od Nintendo — posia­dam i wiem jak w akcji spi­suje się Wiimote ;D

    • CoSTa 16/07/2008 do 06:53 # Odpowiedz

      W han­dhel­dach na ile mi wia­domo jest to chyba po raz pierw­szy stosowane.

  3. Pawouek 16/07/2008 do 07:59 # Odpowiedz

    Było w nin­tendo, ale wbu­do­wane w karta z grą. Nie umiem sobie przy­po­mnieć tytu­łów. Jedna na 100% to był jakiś wyścig samo­lo­tami — fan­ta­stycz­nie to wyglą­dało i dzia­łało. A widok gości gra­ją­cych po kabelku i robią­cych wygi­basy np w parku na ławce był bezcenny ;)

  4. Paweł Tkaczyk 16/07/2008 do 11:14 # Odpowiedz

    Soft do blo­go­wa­nia jest, ale na plat­formę TypePad. Chłopaki od WordPressa się spóź­nili, ale podobno coś tam montują…

    Co do sta­bil­no­ści pro­gra­mów, to się zga­dzam. Ale Apple wyko­nało genialny ruch, poka­zu­jąc sta­bil­ność na wła­snych apli­ka­cjach, a dopiero potem udo­stęp­nia­jąc SDK deve­lo­pe­rom. Bo teraz nikt nie narzeka, że iPhone/iPod się wywala, tylko „3rd party apps” się wywa­lają (Mail czy Safari dzia­łały mi zawsze „rock solid”). Marketing perfekcyjny :)

    Jeśli cho­dzi o świetne i wcią­ga­jące gry, zna­la­złem dar­mowy Aurora Feint. Genialna sprawa, ale… po jed­nym uru­cho­mie­niu trzeba rese­to­wać iPoda. To ja dzię­kuję, pocze­kam na sta­bil­niej­szą wersję…

    • btd 17/07/2008 do 06:33 # Odpowiedz

      O widzisz, ja tak się wła­śnie zasta­na­wia­łem gdzie jest jakieś narzę­dzie do blo­go­wa­nia i wyszło że jest tylko do type­pada. Dziwne — word­press jest tak popu­larny i nic nie ma, nie mówiąc już o jakimś uniwersalnym.

      Do śle­dze­nia wydat­ków na paliwo i spa­la­nia w aucie jest chyba 5 róż­nych, a tutaj nic.

Dodaj komentarz