Kto złapie agenta?

W naszym kraju ostat­nimi czasy dzieją się dziwne, zabawne ale i straszne rze­czy. Otóż bowiem pisiory i oko­lice posta­no­wiły budo­wać swoją popu­lar­ność w pra­wi­co­wym beto­nie za pomocą teczek. Każdy kto myślał (i wciąż myśli — jestem ide­ali­stą i nic na to nie pora­dzę), że po sta­nie wojen­nym i komu­ni­zmie ludzie na dźwięk słów „służba bez­pie­czeń­stwa” i „teczka” będą dosta­wali wysypki, bar­dzo ale to bar­dzo się pomy­lił. Oto bowiem oka­zuje się, że w tym kraju „służba bez­pie­czeń­stwa” i „teczka” to jedne z naj­po­pu­lar­niej­szych słów, odmie­nia­nych przez wszyst­kie przy­padki, tryby i rodzaje jak Polska długa i sze­roka. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, do nie­dawna dla nie­po­znaki nazy­wani eSBe­kami i ogól­nie cie­szący się repu­ta­cją żadną i pogar­dzani nad wyraz, teraz stali się nagle świa­tłem tego narodu i kagan­kiem jego oświaty w tema­cie histo­rii naj­now­szej i najświeższej.

I wie­cie co? I SŁUSZNIE!

Kto bowiem nie lepiej zna histo­rię naj­now­szą tego kraju, jak nie eSBek, który sam ją wymy­ślił i w aktach pozo­sta­wił jako wykwit swo­ich talen­tów twór­czych? To musiała być fascy­nu­jąca robota — takie wymy­śla­nie i pre­pa­ro­wa­nie histo­rii. Ciekaw jestem warsz­tatu twór­czego. Jak znam życie i pro­ces twór­czy, na jed­nej wódce nie mogło się koń­czyć a napi­sa­nie histo­rii takiego Wałęsy czy innego Kaczyńskiego (choć w tym dru­gim przy­padku raczej nie było o czym pisać, wszak kaczuszka waliła dok­to­raty z myśli leni­now­skich więc jeśli już coś pre­pa­ro­wano, to stop­nie co naj­wy­żej) nie­jedną flaszką musiał być oku­piony. Taka to już esbecka karma naj­wi­docz­niej i umi­ło­wa­nie alko­holu. Strach to przy­znać gło­śno, ale naj­praw­do­po­dob­niej histo­rię naj­now­szą tego kraju pisało stado nawa­lo­nych kolesi dobrze się przy tym przy oka­zji bawiąc.

Pisiory z kole­gami zabie­rają temu kra­jowi ostatki jakiejś god­no­ści. OK, mnie to ogól­nie rzecz bio­rąc wali i tylko bar­dziej prze­ko­nuje do idei pozby­cia się poli­tycz­nej nale­cia­ło­ści zeszłych poko­leń i dobro­wol­nego odda­nia się pod wła­dzę tech­no­kra­tów z Brukseli. Bo ja naj­zwy­czaj­niej w świe­cie nie chcę żyć i miesz­kać w kraju, w któ­rym oglą­da­nie ser­wi­sów infor­ma­cyj­nych wywo­łuje coraz szer­sze otwie­ra­nie oczu i coraz więk­szy odruch krę­ce­nia głową z nie­do­wie­rza­nia. W imię cało­ści karku i szyi, na któ­rej mam swój naj­cen­niej­szy organ — nie chcę takiego kraju. Nie chcę kraju, w któ­rym ponoć elity (jakie kurwa mać elity?) robią jedną za drugą rewo­lu­cję — jak nie skraj­nego debi­li­zmu i wywra­ca­nia sto­li­ków (przy któ­rych w więk­szo­ści sama owa prze­wra­ca­jąca elita sie­działa), to miło­ści bez gra­nic, z któ­rej wynika tylko bez­kar­ność debili wywra­ca­ją­cych. Mam dość tych ich rewo­lu­cji. Chcę prze­wi­dy­wal­nego kursu zło­tego i jasnej poli­tyki gospo­dar­czej. Chcę reform walą­cych się wydat­ków publicz­nych obmy­śla­nych na nieco dłu­żej niż czas popu­lar­no­ści po wybo­rach, a i wtedy nawet nie reali­zo­wa­nych, bo prze­cież przed wybo­rami przy­szła par­tia rzą­dząca nie potra­fiła przy­go­to­wać nie­zbęd­nych pakie­tów ustaw a póź­niej nikt nor­malny niczego nie­po­pu­lar­nego wpro­wa­dzał nie będzie, co jak bóg da skoń­czy się tylko kryzysem.

Tak się nie da rzą­dzić pra­wie czter­dzie­stoma milio­nami ludzi. Nie da się z jed­nej strony obrzy­dzać im ich kraju i wszyst­kiego, co nie­ka­cze bo tego, co kacze i warte wzmianki jest tak mało, że gdyby całą resztę odrzu­cić, oka­za­łoby się, że żyjemy w pustce inte­lek­tu­al­nej, w ode­rwa­niu od histo­rii i kom­plet­nym ode­rwa­niu od rze­czy­wi­sto­ści. Nie da się z dru­giej strony wygry­wać wybo­rów tylko po to, by wraz z wej­ściem do gabi­netu rozej­rzeć się i zasta­no­wić — „ale co ja wła­ści­wie chcę tu zro­bić?”. Ja pier­dziu, plat­for­mery nie potra­fią nawet wziąć się za solidne roz­li­cze­nie pisio­rów… Przecież roz­li­cza­nie to imma­nentna cecha każ­dego Polaka, wpa­jana mu od dzie­ciń­stwa i wysy­sana wraz z mle­kiem matki. PO dostało wła­dzę i spra­wia wra­że­nie, że nie ma poję­cia, co tak wła­ści­wie z nią teraz zro­bić. I tym spo­so­bem prze­pier­dzielą kolejne cztery lata. Cztery lata także mojego życia. Brukselo, ja chcę się stąd wypi­sać i zapi­sać na twoim tery­to­rium. Nie to, żebyś była ide­ałem ale cho­ciaż zaj­mu­jesz się czymś jesz­cze niż tylko prze­wo­że­niem teczek z jed­nego budynku do dru­giego i z powrotem.

Mam ogromny żal do dzien­ni­ka­rzy w tym kraju, że zaj­mują się pier­do­łami. Gówno inte­re­sują mnie prze­py­chanki mię­dzy pre­mie­rem a pre­zy­den­tem tego kraju. Niech się prze­py­chają na zdro­wie. Mnie inte­re­suje, co pre­mier i pre­zy­dent tego kraju robią, by żyło mi się w nim lepiej i bym nie musiał tęsk­nym okiem spo­glą­dać w stronę Brukseli, by tam szu­kać jakiejś nor­mal­no­ści. Dlaczego żaden dzien­ni­karz nie zada pyta­nia „dla­czego?” i nie będzie go kon­se­kwent­nie zada­wał aż do otrzy­ma­nia odpo­wie­dzi na pyta­nia w stylu „dla­czego nie mamy jesz­cze żad­nego pomy­słu na reformę finan­sów publicz­nych?” albo „dla­czego pre­mier tego kraju mar­nuje ener­gię na jakąś tar­czę anty­ra­kie­tową (po jasną cho­lerę ona komu tak swoją drogą) zamiast sku­pić się na pozy­ski­wa­niu inwe­sto­rów i two­rze­niu im warun­ków do inwe­sty­cji?”. Ja wiem, że nie są to pyta­nia zbyt zro­zu­miałe dla sza­raka prze­łą­cza­ją­cego kanały w poszu­ki­wa­niu newsa o psie gwał­cą­cym mini­stran­tów czy na odwrót. Niemniej są istotne dla samych wła­da­ją­cych — jakoś ich powinny mobilizować.

Szukam nor­mal­no­ści i ucieczki od rze­czy­wi­sto­ści napi­sa­nej dzie­siątki lat temu rękami esbe­ków. Nie wolno o tych cza­sach zapo­mnieć za żadną cenę. Ale też nie wolno zapo­mi­nać, że owe czasy minęły i dziś żyjemy w innym kraju, w innej rze­czy­wi­sto­ści i z zupeł­nie innymi priorytetami.

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

31 Komentarzy do “Kto złapie agenta?”

  1. Dawid, MacDada 04/07/2008 do 08:40 # Odpowiedz

    Co Ty kaszanisz?!

    1.) PIS w naj­mniej­szym stop­niu NIE JEST rzą­dem pra­wi­co­wym, bo pra­wica nie ma NIC wspól­nego z socja­li­zmem — a taką nam gospo­darkę ser­wuje PIS. Jest to bar­dziej par­tia narodowo-socjalistyczna (tak, tak! Hitler i oko­lice), a nazy­wa­nie tego Prawicą jest wyni­kiem medial­nej papki i czę­sto świa­do­mej propagandy.

    2.) Stabilna zło­tówka? Stary! Myślisz, że Euro będzie sta­bil­nie stało?! Póki pań­stwo będzie trzy­mało na nim łapę, póty są to MRZONKI. Pomyśl! Po co jest ten cały kochany Bank Centralny w zesta­wie z Drukarnią? A no po to, żeby dodru­ko­wy­wać sobie eurosy, napa­wać kie­sze­nie papier­kami, które wci­ska się innym, a one z auto­matu tracą na war­to­ści! Eurokraci „budują” te swoje osią­gnię­cia NASZYM KOSZTEM bo infla­cja cen to następ­stwo INFLACJI PIENIĄDZA, która jest niczym innym jak ukry­tym podat­kiem. Podatkiem, który MOCNO wali po naszych kie­sze­niach i wpływa na całą gospo­darkę. Szkoda, że tak mało osób rozu­mie to zjawisko…

    3.) Ja mam żal do tych wszyst­kich osób, które oglą­dają tele­wi­zję i są w sta­nie wytrzy­mać wię­cej niż 5 minut „PIS/PO News” czy czy­ta­nia „Gazety Wybiórczej”..

  2. CoSTa 04/07/2008 do 09:32 # Odpowiedz

    ad. 1 — bogu niech będą dzięki PiS BYŁ i mam nadzieję już nigdy NIE BĘDZIE żad­nym rzą­dem. Co do pra­wi­co­wo­ści http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_i_Sprawiedliwość — spi­sek w postaci nie­za­leż­nej wiki­pe­dii podaje, że to cen­tro­pra­wica. Skłaniam się ku Twojemu tokowi rozu­mo­wa­nia, to naro­dowy socjalizm.

    ad. 2 — pań­stwo JEST od trzy­ma­nia łapy na pie­nią­dzu!!! To jedno z naj­waż­niej­szych zadań pań­stwa! Po to wła­śnie funk­cjo­nuje coś takiego, jak http://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_centralny — Bank Centralny, który dba o pie­niądz i jest insty­tu­cją PAŃSTWOWĄ. A teraz uwaga — na pewno spi­sek i układ — ów bank EMITUJE pie­niądz i regu­luje — o zgrozo — PODAŻ pie­nią­dza. Proszę, zanim zaczniesz o czymś pisać miej cho­ciaż blade poję­cie o czym piszesz. Zerknij choć do wiki­pe­dii (tak będzie naj­szyb­ciej) i zapo­znaj się z kolej­nym instru­men­tem dba­nia o walutę jakim jest http://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Polityki_Pieniężnej — Rada Polityki Pieniężnej mię­dzy innymi kon­tro­lu­jąca NBP (emi­nenta). Zagrożenia infla­cyjne mają w naszym kraju (jak i całym Eurolandzie) zupeł­nie inne przy­czyny niż emi­sja pie­nią­dza. Swoją ścieżką — kto Ci wpoił, że dru­ku­jemy u sie­bie Euro (roz­li­czamy się w tej walu­cie ale jesz­cze jej nie przy­ję­li­śmy tak swoją drogą, więc nie wiem co mogli­by­śmy dru­ko­wać) i dofi­nan­so­wu­jemy tym Europę??? Nieważne, kto by to nie był — zro­bił swoją robotę doskonale.

    ad. 3 — zale­cam mniej Misji Specjalnej czy Korwina.

  3. opi 04/07/2008 do 09:38 # Odpowiedz

    @Dawid

    No tak, w kon­tek­ście histo­rycz­nym masz oczy­wi­ście rację — PiS chce być par­tią naro­dowo socja­li­styczną. Problem w tym, że w Polsce (a i na świe­cie — czy Konserwatyści w Stanach mają coś jesz­cze wspól­nego z kon­ser­wa­ty­zmem?) wszyst­kie kie­runki poli­tyczne dawno już stwo­rzyły unię popu­li­zmu. Nie ma już czę­ści gospo­dar­czej w pro­gra­mach par­tii poli­tycz­nych. Są tylko takie tyci wypustki, a i to są tylko obiecanki.

    W naszej nomen­kla­tu­rze ‘par­tie pra­wi­cowe’ skła­niają się modelu naro­do­wym, z sil­nym cen­tral­nym ste­ro­wa­niem. Skrajna pra­wica od skraj­nej lewicy różni się tylko sto­sun­kiem do war­to­ści moral­nych: czy ład­nie jest stu­kać chłop­ców w tyłki i ile sym­boli reli­gijny (oraz gdzie) należy wieszać.

    PiS sam okre­śla się mia­nem par­tii prawicowej.

    I tak już zosta­nie. A wiesz dla­czego? Bo słowa zmie­niają zna­cze­nia, a wie­lo­krot­nie powta­rzane kłam­stwo staje się obo­wią­zu­jącą prawdą.

    Kiedy ja mówię ‘haker’ myślę o łeb­skim face­cie, który roz­wią­zuje pro­blemy. Kiedy media piszą o ‘hake­rze’ myślą o jakimś gościu co krad­nie PINy do kart kredytowych.

    I jak bym nie zakli­nał, że tak nie jest, to haker jest prze­stępcą, a PiS par­tią prawicową.

    Emil,

    na sta­rość coraz bar­dziej kon­ser­wa­ty­sta i liber­ta­ria­nin. ;->

  4. Damian 04/07/2008 do 09:39 # Odpowiedz

    Hmmm wyjat­kowo w malo kto­rym frag­ma­ne­cie tek­stu sie z toba zgadzam…

    Na wste­pie dodam, ze maz zaje­bi­sta capt­che, za 7 razem udalo mi sie dodac komentarz. :)

    1. Co do pra­wi­co­wo­sci PiS to jest to bar­dzo umowne, z jed­nej strony ide­olo­gia kon­ser­wa­tywna wymie­szana z cha­de­cja. Z dru­giej strony gospo­dar­czo to oni sa bar­dziej socja­li­styczni od SLD.

    2. Absolutnie nie zga­dzam sie z twier­dze­niem, ze SBecja pisala jakas alter­na­tywna histo­rie. Przeklamania z pew­no­scia sie zda­rzaly, ale na mikro-skale. Jestes w sta­nie podac nazwi­ska kilku osob, kto­rych ory­gi­naly doku­men­tow w tecz­kach zostaly zfalszowane?

    Przyklad z Walesa jest dosc nie­przy­jemny, bo tak naprawde zagi­nely ory­gi­naly doku­men­tow i teraz trzeba dociec, czy Lechu nie pomogl w ich zaginieciu. :)

    3. Nie bar­dzo tez rozu­miem docin­kow wobec PO, bo jakich reform ty sie spo­dzie­wasz? Rostkowski jest zna­ko­mi­tym finan­si­sta i wycho­dze z zalo­ze­nia, ze wie co robi popra­wia­jac budzet. Wiesz, ze juz spel­niamy pra­wie wszyst­kie kry­te­ria do wdra­za­nia euro w naszym kraju? A to wszystko dzieki zmniej­sza­niu „dziury budzetowej”.

    Poza tym rzad, ktory pro­du­kuje mno­stwo ustaw to bar­dzo, bar­dzo slaby rzad.

    Piszesz, ze nie obcho­dza cie rela­cje na linii premier-prezydent i o ile oni sobie kraju pokrzy­cza do gazet to jesz­cze pol biedy, o tyle sla­nie Fotygi do USA i wypo­wie­dzi Kaczki o Traktacie Lizbonskim to juz porazka.

    Odnosnie przy­go­to­wy­wa­nia inwe­sty­cji Tusk chyba juz nic wie­cej robic nie musi, bo te wala do nas drzwiami i oknami. Okolice pod­war­szaw­skie i lodzi to jeden plac budowy. Z dru­giej strony slu­znie robia spy­cha­jac te zada­nie coraz bar­dziej z rzadu na samorzady.

    • CoSTa 04/07/2008 do 14:49 # Odpowiedz

      Sorry za capt­cha, jeśli Cię to pocie­szy — wcze­śniej mia­łem jesz­cze gorszą :)

      ad. 1. — Mnie naj­bli­żej leży nazwa „naro­dowy socja­lizm”, bez sko­ja­rzeń z NSDAP i Hitlerem.

      ad. 2. — Halo, Damianie, co wyska­kuje jakaś dzika lustra­cja jakiejś zna­nej osoby to oka­zuje się, że w tecz­kach leżą fał­szywki. Gilowska, Kaczyński, Wałęsa… To można cią­gnąć. To była jedna z metod dzia­ła­nia esbe­cji i naj­wi­docz­niej bar­dzo sku­teczna bo dosko­nale dziś się sprawdza.

      Co do Wałęsy — nie mam poję­cia co ten koleś odsta­wia i pew­nie swego czasu współ­pra­co­wał. Problem w tym, że nikt mi nie wmówi, że SB tak nim poste­ro­wało, że aż se komu­nizm oba­liło. Takie idio­ty­zmy może i przejdą w IPN i u pisio­rów ale ludzie choć odro­binę myślący pukną się zdrowo w czoło.

      ad. 3. — Spodziewam się reform: sys­temu eme­ry­tal­nego, sys­temu zdro­wia, finan­sów publicz­nych, reformy armii, KRUSu, decen­tra­li­za­cji pań­stwa itd. Tego, co PO obie­cała w swoim pro­gra­mie wybor­czym. Niczego wię­cej. Z popra­wia­nia budżetu się cie­szę i mam nadzieję, że na sta­no­wi­sku jest ktoś, kto wie co robi. I że pora­dzi sobie z ewen­tu­alną a mocno praw­do­po­dobną rece­sją. Wydatki trzeba ciąć już dziś i to bar­dzo zde­cy­do­wa­nie. Trzymam kciuki, by to się udało. Nie uda się jed­nak bez reform. Kilkuprocentowy wzrost PKB nie będzie trwał wiecz­nie i kie­dyś dobre się skoń­czy. A my zosta­niemy ze sta­rymi pro­ble­mami i świad­cze­niami roz­sa­dza­ją­cymi budżet.

      [quote]Poza tym rzad, ktory pro­du­kuje mno­stwo ustaw to bar­dzo, bar­dzo slaby rzad.[/quote]

      Zgadzam się. Nie wyma­gam pra­wo­daw­stwa ponad miarę. Wymagam reali­za­cji obiet­nic wybor­czych. Tym bar­dziej, że jak sam twier­dzisz jest OK i teraz wła­śnie byłby na reformy dosko­nały moment. Jak to będzie zro­bione — to już kwe­stie technicznie.

      [quote]Piszesz, ze nie obcho­dza cie rela­cje na linii premier-prezydent i o ile oni sobie kraju pokrzy­cza do gazet to jesz­cze pol biedy, o tyle sla­nie Fotygi do USA i wypo­wie­dzi Kaczki o Traktacie Lizbonskim to juz porazka.[/quote]

      Ależ zga­dzam się. Ale co to ma do rela­cji premier-prezydent? To, że mamy pre­zy­denta śred­nio poj­mu­ją­cego ter­min „racja stanu” to pro­blem, który mam nadzieję roz­wiążą wyborcy za czas jakiś. To że się pre­mier i pre­zy­dent nie lubią naprawdę mało mnie obcho­dzi. Mają się poro­zu­mieć w jed­nym: jak rzą­dzić tym kra­jem. Jeśli tego nie potra­fią — sorry, oby­dwaj mają jeden głos z głowy.

      [quote]Odnosnie przy­go­to­wy­wa­nia inwe­sty­cji Tusk chyba juz nic wie­cej robic nie musi, bo te wala do nas drzwiami i oknami. Okolice pod­war­szaw­skie i lodzi to jeden plac budowy. Z dru­giej strony slu­znie robia spy­cha­jac te zada­nie coraz bar­dziej z rzadu na samorzady.[/quote]

      Aby na pewno nie musi być nic robione? Wedle [url=http://www.mg.gov.pl/NR/rdonlyres/C14A5DE8-7236–4770-A72D-44D7A0454F93/45807/1q2008pkb.pdf]Analizy sytu­acji gospo­dar­czej (plik PDF)[/url] zaan­ga­żo­wa­nie w inwe­sty­cje bez­po­śred­nie maleje. Niewiele ale jed­nak. Trzeba tu trzy­mać rękę na pul­sie i dbać o two­rze­nie coraz lep­szych warun­ków dla inwe­sty­cji. Te walące do nas drzwiami i oknami inwe­sty­cje ostat­nio jakby czę­ściej i chęt­niej zatrzy­mują się u naszych sąsia­dów. Gratulujemy Łodzi i Warszawie ale to są inwe­sty­cje już reali­zo­wane. Zaczynamy mieć póki co drobne pro­blemy ze ścią­ga­niem nowych.

  5. Damian 04/07/2008 do 09:46 # Odpowiedz

    Odnosnie pie­nia­dze, oczy­wi­scie, ze jest to zada­nie pan­stwa (ale nie­ko­niecz­nie rzadu). Tylko nie bar­dzo wiem o czym tu mowimy, zlo­towka jest sta­bilna waluta. Spojrzcie co sie dzieje np. z dolarem.

    Nie bar­dzo tez czaje, czemu uwa­zasz tar­cze anty­ra­kie­towa jako cos malo istotnego?

  6. btd 04/07/2008 do 09:59 # Odpowiedz

    Co do tar­czy: po jaki ch.. nam ona? Jak wyne­go­cjują dostawy paliwa ‘ame­ry­kań­skiego’ żeby ceny były takie jak u nich przez powiedzmy 100 lat to wtedy mogą sta­wiać co chcą i możemy być 51 sta­nem :-D A ja jade po chargera :)

    A ta capt­cha jest o wiele lep­sza od tego poprzed­niego badziewia.

  7. Damian 04/07/2008 do 10:12 # Odpowiedz

    btd — kazda capt­cha to nie­czy­telne badziewie. ;)

    A co do tar­czy, to jest to wazny ele­ment mie­dzy­na­ro­do­wej poli­tyki obron­nej. Jesli Francja, USA i Rosja kloca sie odno­snie jej polo­ze­nia, to chyba jest cos na rzeczy?

    Niemniej popie­ram strone rzadu, mowia­cego ze „albo w zamian za tar­cze dacie nam cos kon­kret­nego, albo bye bye”.

  8. opi 04/07/2008 do 10:37 # Odpowiedz

    @Damian

    W jaki spo­sób tar­cza ma nas chro­nić? USA da nam coś kon­kret­nego? Proszę Cię. Tak jak przy offse­cie nam dali.

    Skaczmy dalej jak pie­ski, cału­jąc ame­ry­ka­nów w palce u stóp. A potem odstójmy swoje po wizę i módlmy się, żeby nas przepuścili.

    Jeżeli to ma chro­nić inte­resy wielu państw, to czemu nie prze­pusz­czono tego przez NATO?

    Kupiliśmy od ame­ry­ka­nów złom woj­skowy, dosta­li­śmy pły­wa­jący złom woj­skowy, do któ­rego trzeba było dopła­cić kupę forsy, naszymi żoł­nie­rzami zabez­pie­czamy inte­resy wojenne Wielkiego Brata (i też wiel­kie cha z tego mamy, więc jeste­śmy bandytami-okupantami, do tego nie­zbyt roz­gar­nię­tymi) i jesz­cze mamy sobie dać posta­wić obiekt woj­skowy i sie­dzieć cicho?

    Nosz kurwa mać.

  9. Damian 04/07/2008 do 11:00 # Odpowiedz

    opi — Tarcza anty­ra­kie­towa nie jest budo­wana przez NATO bo nie jest to zada­nie dla tej orga­ni­za­cji to raz, a dwa wywo­la­loby ostry kon­flikt z Rosja i Chinami.

    Przy oka­zji off­setu ame­ry­ka­nie nie ukry­wali, ze daja nam sprzet wyslu­zony i wyco­fy­wany z ich armii, wiec jesli masz o cos do nich pre­ten­sje to ukie­run­kuj je na Millera. Warto tylko nad­mie­nic, ze ten zlom jest w wiek­szo­sci naj­no­wo­cze­sniej­szym sprze­tem jaki posia­damy. Taka jest smutna prawda o naszej armii.

    A trzy to naprawde nie wiem w kto­rym miej­scu w zda­niu „Niemniej popie­ram strone rzadu, mowia­cego ze „albo w zamian za tar­cze dacie nam cos kon­kret­nego, albo bye bye”.” wyczy­ta­les takie rze­czy, ze twoj komen­tarz jest nie na temat tego o czym pisalem.

  10. opi 04/07/2008 do 11:53 # Odpowiedz

    @Damian to był rant nie zwią­zany z Twoją wypo­wie­dzią, a odno­szący się luźno do tematu. Mogłem nie dawać @ksywa, byłoby jaśniej.

    Stan (czy też jego brak) armii znamy wszy­scy. Zapomniałeś, że w prze­targu na samo­loty star­to­wały też inne kraje, ofe­ru­jąc lep­sze — nowe — zabawki dla woj­ska (pole­gam tu na arty­ku­łach, które czy­ta­łem, nie mam wie­dzy żeby samemu oce­nić przy­dat­ność samo­lo­tów bojo­wych). Ale Amerykanie wysko­czyli z off­se­tem, któ­rego tak na serio nie było.

    No, ale naj­waż­niej­szym pyta­niem było: jak tar­cza chroni Polskę. Więc jak?

  11. Damian 04/07/2008 do 12:31 # Odpowiedz

    Oj z tym off­se­tem tez tak nie do konca, swego czasu tygo­dniki (np. Newsweek) roz­pi­sy­waly sie jak to dzieki m.in. off­se­towi powstalo lub pod­nio­slo sie z kolan wiele firm prze­my­slu zbro­je­nio­wego (kon­kret­nie lotnictwa).

    „No, ale naj­waż­niej­szym pyta­niem było: jak tar­cza chroni Polskę. Więc jak?”

    I to jest pyta­nie do spe­cja­li­stow. Niestety nie wiem jakiego rodzaju rakiety bylyby tam zamon­to­wane i jaki mia­lyby zasieg, wiec nie bede gdybal.

  12. opi 04/07/2008 do 12:55 # Odpowiedz

    No wła­śnie, skoro ludzie inte­li­gentni i inte­re­su­jący się świa­tem nie wie­dzą (mówię tu o Tobie i nie­skrom­nie o sobie), to może trzeba się tro­szeczkę wstrzy­mać z jej instalacją?

    Gdzie jest dys­ku­sja, gdzie są dostępne dla ludzi mate­riały, gdzie odpo­wie­dzi na naj­bar­dziej oczy­wi­ste pyta­nia jak „Jak szczątki zestrze­lo­nej rakiety zabiją mi rodzinę, to kogo pytać o kasę na trumny”.

    Nie uwa­żasz, że takie dzia­ła­nia wyma­gają publicz­nej debaty? Wiemy, że u nas z debatą kru­cho, ale kie­dyś trzeba zacząć.

  13. kklimonda 04/07/2008 do 13:05 # Odpowiedz

    @CoSTa: Było zamknąć komen­ta­rze do tego wpisu bo z samym wpi­sem nie ma jak pole­mi­zo­wać. Ja będę rzu­cał hasłami zwo­len­ni­ków lustra­cji, ty będziesz rzu­cał hasłami prze­ciw­ni­ków lustra­cji i za parę godzin będziemy stali w punk­cie wyjścia.

    Przyczepię się tylko do sfor­mu­ło­wa­nia „nie­za­leżna wiki­pe­dia” gdyż moim zda­niem nie ist­nieje coś takiego jak nie­za­leżne medium kiedy wkra­czamy w obszary okołopolityczne.

    (Nie napi­szę, że to koniec z mojej strony bo pew­nie nie.. ale cze­kam na cie­kaw­sze wpisy :]).

    • CoSTa 04/07/2008 do 14:01 # Odpowiedz

      Z zasady nie zamy­kam komen­ta­rzy ani nie wywa­lam. Nie mówię lustra­cji „nie”. Mówię za to, że moim życiem w tym kraju nie może rzą­dzić banda kolesi, dla któ­rych lustra­cja jest celem zdo­by­cia wła­dzy. Proszę bar­dzo, niech się roz­li­czają ile chcą — mają od tego sądy i nie­chaj się sądzą kto był a kto nie był agen­tem. Ale kiedy zamiast zaj­mo­wać się spra­wami istot­nymi rzuca się ludziom przed nos igrzy­ska, to ja dzię­kuję za taką władzę.

      No cóż, jeśli już komuś miał­bym ufać to wła­śnie wiki­pe­dii, którą mogą edy­to­wać zwo­len­nicy wszyst­kich opcji. To znacz­nie bar­dziej demo­kra­tyczne w duchu wydaw­nic­two niż wszyst­kie inne obecne na rynku. Nie mówię, że dosko­nałe ale daleko demo­kra­tycz­niej kontrolowane.

      • moherowy oszołom 08/07/2008 do 15:00 # Odpowiedz

        Costa — podano mi tego bloga jako „two­rzywo” war­to­ścio­wego gościa. A co znaj­duję? Farmazony nawie­dzo­nego i odmóż­dżo­nego lewaka, kar­mią­cego się codzienną papką poli­tycz­nej popraw­no­ści. Stary wysil się i zmierz się ze mną na argumenty.

        1)-po co tar­cza anty­ra­kie­towa? Bo to stra­szak i sym­bol nie­za­leż­no­ści od debil­nej Brukseli i wład­czej Rosji! Mentalność nie­wol­nika PO i tchórz­li­wość naka­zuje naj­pierw pobie­rać wska­zówki od Komisarzy UE, od Pani Merkel, a także z Moskwy. Czesi mogą, Polacy nie.

        2)- wyśmie­wasz się z teczek. Czyli mam rozu­mieć, kapuś, denun­cja­tor, kapo z Oświęcimia dla Ciebie nic nie zna­czy? Przecież oni też słu­żyli swo­jemu kra­jowi, prawda? Urodziłeś się w 1975 roku? To w cza­sach Solidarności mia­łeś 5 latek? To gówno wiesz o komu­nie, SB. A nie prze­pra­szam, masz swoje „auto­ry­tety moralne” z Gazety Wybiórczej.

        • CoSTa 08/07/2008 do 15:11 #

          Moherku, jak na kole­sia który twier­dzi, że ma latek tyle, że o komu­nie i SB wie tyle, że ho, ho — sta­now­czo tego nie oka­zu­jesz. Gówniarzerią mi tu jedzie.

          TO mają być argu­menty? Żad­nych póki co nie widzę. A na zaś odpo­wiedź [url=http://costa.info.pl/index.php?/archives/1412-Kto_zlapie_agenta.html#c11533]tutaj[/url], nie lubię się powtarzać.

  14. SpeX 04/07/2008 do 13:16 # Odpowiedz

    Nam „nasza” tar­cza nic nie da. Gdyż tar­cza jest prze­zna­czona do nisz­cze­nia rakiet dale­kiego zasięgu, a jak by taka leciała na Polskę to już za późno.

    Ale jako sys­tem też może nas chro­nić, nie znam dokład­nych danych ala tar­cza z ala­ski czy z oko­lic ew jesz­cze jedna baza np z Izrearze mogła by zestrze­lić star­tu­jące rakiety na Polskę.

    Tasz mają chro­nić wyrzut­nie Patriot (czy jakoś tak) jako sys­tem obrony prze­ciw lot­ni­czej krót­kiego i śred­niego zasięgu.

  15. Damian 04/07/2008 do 13:31 # Odpowiedz

    Opi no nie­stety u nas dys­ku­sja wygląda na wza­jem­nym prze­krzy­ki­wa­niu sie i dopie­prza­niu sobie tak jak wspo­mina kkli­monda. Tak bylo z lustra­cja, prze­ciw­sta­wia­niu Polski libe­ral­nej tej soli­dar­nej, tak bylo z Traktatem Lizbonskim, tak tez jest i z tar­cza. Media kar­mia nas szczat­ko­wymi i sply­co­nymi infor­ma­cjami, a poli­tycy nie kwa­pia sie do dluz­szych wypo­wie­dzi. Zreszta ilu obec­nych poli­ty­kow ma pelna wie­dze na temat arczy? Za pewne Sikorski, Schetyna i kilku wice­mi­ni­strow, a taki Kurski czy Niesiolowski to wie­dza tyle, co w sej­mie uslysza.

    Jak ktos ma czas i inte­re­suje sie tema­tem, to z ogrom­nej ilo­sci zro­del moze sobie jakis tam obraz pro­blemu poskladac.

  16. CoSTa 04/07/2008 do 13:54 # Odpowiedz

    O, się widzę mała dys­ku­sja roz­po­częła w tema­cie tar­czy. To może kilka słów i ja naklepię :)

    Po pierw­sze — uwa­żam, że tar­cza anty­ra­kie­towa kom­plet­nie nie służy inte­re­som naszego kraju. Antagonizuje nasze kon­takty z Rosją i przede wszyst­kim jest ini­cja­tywą USA. A jeśli już ma sta­nąć u nas tar­cza anty­ra­kie­towa, to w ramach NATO bym pro­sił. Jesteśmy w struk­tu­rach, możemy wnieść swój wkład w obron­ność państw nale­żą­cych do paktu i dzia­łać na rzecz bez­pie­czeń­stwa nie tylko USA ale całej Europy. Póki co wygląda to tak, że oto pod nosem Rosji (mocno wraż­li­wej na tym punk­cie co nas boli i nasze inte­resy w tym kraju) sta­wia się radary i bate­rie rakiet.

    Po dru­gie — bez­piecz­niej jed­nak będę się czuł gdy na tery­to­rium mojego kraju nie będzie dużych czer­wo­nych celow­ni­ków z napi­sem „znisz­czyć w pierw­szym uderzeniu”.

    Po trze­cie — już raz robi­li­śmy woj­skowe inte­resy z hame­ry­kań­cami. Dopłacamy do tego biz­nesu (F16 to dobre kon­struk­cje ale naprawdę nie mam poję­cia dla­czego nie mogli­śmy łyk­nąć kon­struk­cji now­szych, euro­pej­skich i gwa­ran­tu­ją­cych dobre układy z naj­bliż­szymi sąsia­dami). Mam dziwne wra­że­nie, że hame­ry­kańce — kapi­ta­li­ści z krwi i kości — i tym razem pod­su­wają nam jakąś świ­nię sie­dzącą mię­dzy wier­szami. I to nie jest nawet ich wina, po pro­stu nego­cjują swoje i chcą ugrać swoje. Problem raczej leży w naszej wier­no­pod­dań­czej posta­wie i łyka­niu wszyst­kiego, co z ust Big Bro spły­nie. Nie rozu­miem tego pędu do dosko­na­łych rela­cji z USA. Interesy pro­wa­dzimy głów­nie z Europą (a w niej z Niemcami) i Rosją — na tych rela­cjach trzeba się skupić.

  17. Dawid, MacDada 04/07/2008 do 15:11 # Odpowiedz

    Ja tylko wrócę do kwe­stii pieniądza…

    No cóż, może wyra­zi­łem się zbyt skró­towo. Doskonale wiem o czym piszesz, rozu­miem pod­lin­ko­wane przez Ciebie Costa pojęcia…

    ALE rozu­miem też, że nie mia­łeś nigdy oka­zji prze­czy­tać „Złoto, banki, ludzie, krótka histo­ria pie­nią­dza” Murreya Rothbarda, więc pole­cam cho­ciaż zazna­jo­mić się poniż­szym artykułem…

    http://liberalis.pl/2008/01/21/cynik9-inflacja-deflacja-1/

    http://liberalis.pl/2008/01/22/cynik9-inflacja-deflacja-2/

    http://liberalis.pl/2008/01/23/cynik9-inflacja-deflacja-3/

    http://liberalis.pl/2008/01/24/cynik9-inflacja-deflacja-4/

    • CoSTa 04/07/2008 do 17:31 # Odpowiedz

      Oglądałem fil­mik i mi wystar­czy, czy­tać już nie zamie­rzam. Swego czasu na wewnętrz­nych gru­pach dys­ku­syj­nych mojego ISP zro­biła się spora dys­ku­sja o tym fil­miku i całej tej teo­rii. Oczywiście wszy­scy aż sapali z obu­rze­nia jak te banki nam źle robią i jak to wszystko pew­nego dnia gruch­nie (ja też sapa­łem). Aż przy­szedł koleś, który się na pie­nią­dzu znał i punkt po punk­cie po pro­stu znisz­czył ten fil­mik. Nie przy­to­czę, wybacz, z grup już dłuż­szego czasu nie korzy­stam. Ładne, obra­zowe, z naszą rze­czy­wi­sto­ścią ma ponoć nie­zbyt wiele wspólnego.

  18. Damian 04/07/2008 do 17:03 # Odpowiedz

    Costa — Odnosnie lustra­cji i two­jego komen­ta­rza na ten temat, to nie do konca go rozu­miem. Premier w tema­cie Walesy ma prawo sie wypo­wia­dac, ale odno­sze wra­ze­nie, ze zarowno on jak i cale PO nie jest tym zain­te­re­so­wane. Przeciez kon­flikt wybu­chl na linii Kaczynski-Walesa, wiec dla­czego piszesz o wla­dzy, ktora jest iden­ty­fi­ko­wana z rza­dem? Chyba masz na mysli prezydenta? :)

    Odnosnie tar­czy, to nie­chcac jej w PL nie mozemy wyma­gac, by ta tar­cza z inego punktu na glo­bie chro­nila nas. Poza tym, jesli ktos wyce­luje w ele­ment tar­czy roz­lo­ko­wany na tere­nie Polski i jebut­nie w niego, to USA potrak­tuja to jako atak na swoj kraj.

    IMO wnio­sek z tego taki, ze z tar­cza jeste­smy bez­piecz­niejsi niz bez niej.

    Insza inszosc, ze tak jak pisa­lem wcze­sniej, to jest deal i oni nam daja dolce, a my im zie­mie. Jak oferta bedzie lipna, to nie bedzie tar­czy w PL. I sadzac po decy­zjach PO chyba taki sce­na­riusz sie zbliza.

    • CoSTa 04/07/2008 do 17:42 # Odpowiedz

      Nie, na myśli mam jed­nego i drugiego.

      Nie potrze­bu­jemy żad­nej tar­czy, by USA potrak­to­wała atak na nas jako atak na sie­bie. No tak, chwila, prze­cież jeste­śmy człon­kiem NATO! Stała się jasność — jeśli ktoś nas zaata­kuje, to będzie to pro­blem nie USA tylko całego paktu. Ojć, to po kiego nam jakaś tar­cza, skoro tak czy ina­czej jeste­śmy w orga­ni­za­cji, która nas chroni (i wymaga od nas wza­jem­no­ści w tym tema­cie)? Stawiajmy tar­czę, pro­szę bar­dzo — w ramach paktu i współ­dzia­ła­jąc z sąsia­dami, też tego paktu człon­kami a nie reali­zu­jąc poli­tykę USA.

      A co do sce­na­riu­sza się z Tobą zga­dzam. Nie wydaje mi się, by Amerykanie ofe­ro­wali coś atrak­cyj­nego. Epoka budowy eks­te­ry­to­rial­nych baz chyba ma się już ku koń­cowi — świat nie­zbyt ich potrzebuje.

  19. Damian 04/07/2008 do 19:18 # Odpowiedz

    Tak, tylko, ze soju­sze soju­szami, a jed­nak atak na wla­sne tery­to­rium (w tym przy­padku baze w pol­sce) to sprawa innego kalibru.

    A to Tusk/PO zabie­ralo w spra­wie Walesy glos? Chyba cos nie­istot­nego mowili, bo utkwily mi w glo­wie tylko pokrzy­ki­wa­nia Kaczki i Walesy. :)

  20. moherowy oszołom 08/07/2008 do 15:43 # Odpowiedz

    Typowa odpo­wiedź waze­li­nia­rza „Drogiego Bronisława”. Lubię z takimi ludźmi pole­mi­zo­wać. „Gówniarzerią ci jedzie” — tylko tyle potra­fisz powie­dzieć, współ­czuję! Stary jesteś wytwo­rem pro­pa­gandy PRL i soc­li­be­ral­nej. Brakuje mi tu jesz­cze na Twoim blogu wpi­sów o kato­lach, czar­nych zło­dzie­jach i mohe­rach, któ­rym życie się nie udało.

    A teraz do rze­czy: TW z PRl-u to zwy­kle była szmata, która kapo­wała na kole­gów ze szkoły, pracy, uczelni. Kapowała ponie­waż dosta­wała za to pie­nią­dze, pasz­port z ksią­żeczką dewi­zową, dosta­wała tzw miej­sca rek­tor­skie, lub mogła kupo­wać wędliny w kon­su­mach MO.(tak nawia­sem czy pamię­tasz, jak po ochłapy stało się 24 godziny przed skle­pem mię­snym, a z tyłu kacyki wyno­sili szynki). Jak myślisz czemu Laskowik jeden ze swo­ich pro­gra­mów zaty­tu­ło­wał „Z tyłu sklepu”? Teraz jak to wycho­dzi na jaw pod­nosi się jazgot, że to fał­szywki, że nie prawda. Autorytety piszą listy otwarte, ale naj­le­piej gdyby spa­lono wszyst­kie akta. Zastępy „poży­tecz­nych idio­tów (R.Ziemkiewicz)” roz­tkli­wiają się nad panem Maleszką doko­nu­jąc psy­cho­ana­lizy tego „war­to­ścio­wego czło­wieka”. Naprawdę tego nie dostrze­gasz, czy może nie chcesz przy­jąć do wiadomości?

    • CoSTa 08/07/2008 do 17:08 # Odpowiedz

      Moherku, idź i wylej swoje żale na rze­czy­wi­stość, w któ­rej naj­wi­docz­niej nie potra­fisz się odna­leźć i musisz sobie razem z Ziemkiewiczem mity two­rzyć, wylać gdzie indziej. Na ten przy­kład wróć na fora Frondy czy skąd tam przy­by­łeś. Jak sam zauwa­ży­łeś — to mój blog i jeśli uznam za sto­sowne, to będę tu pisał o czym mi się podoba. O czar­nych mohe­rach jeśli będę miał ochotę — też.

      Moherowy oszo­łomku, świat nie jest taki czarno-biały jak by go chcieli fana­tycy widzieć. To wła­śnie ozna­cza fana­tyzm — klapki na oczach i jazda bez oglą­da­nia się na cokol­wiek, naj­le­piej dep­cząc nawet nie bar­dzo wie­dząc co, ważne że się dep­cze tak jak każą. Jestem dumny z kraju, w któ­rym żyję i żaden wyznawca teo­rii spi­sko­wych mi tego nie obrzy­dzi. Dlatego nie mam zamiaru się z tobą w żadne dys­ku­sje wda­wać. Umówmy się, że to był twój ostatni tu komen­tarz. Więcej ich sobie nie życzę. Masz swoje fora i tam swoje teo­rie pre­zen­tuj oraz pław się w schi­zo­fre­nii sobie bli­skich poglądów.

    • btd 08/07/2008 do 17:11 # Odpowiedz

      A może go to po pro­stu pier­doli co było zaje­bane dwa­dzie­ścia parę lat temu? Ktoś był gnidą, no i dobra, a teraz mało gnid jest? Chociażby zaje­bani katole tępiący w imię reli­gii miło­ści każdą odmienność?

      Nie ma teraź­niej­szo­ści, wypeł­nio­nej teraź­niej­szym gów­nem, żeby trzeba było jebać się w sta­rym gównie?

      Pierdolę zarówno tych co dono­sili jak i tych co teraz ich wyszu­kują. Do niczego nie są nikomu potrzebni. Niech zdechną ze sta­ro­ści tak jak mohe­rowe szmaty z radia z ryjem i po kłopocie.

      No chyba że jesteś z tych peda­łów, któ­rzy za to że w dzie­ciń­stwie na podwórku prze­grali jakąś bójkę msz­czą się na zwy­cięzcy jak są doro­śli i ‘mają moż­li­wo­ści’. Coś w stylu tego gów­nia­nego gnoja ziobry.

  21. moherowy oszołom 08/07/2008 do 17:32 # Odpowiedz

    No cóż masz rację, to Twój blog i możesz w nim wci­skać innym kit. Wymiękasz? Zastosujesz cen­zurę, dasz bana na inne poglądy?

    @btd — poje­cha­łeś z tym postem. Piszesz, że masz w dupie kto kim był! OK ja to sza­nuję. Czasami, przy bro­warku i chwili wyci­sze­nia zer­k­nij na http://www.lubin82.pl

  22. CoSTa 08/07/2008 do 17:40 # Odpowiedz

    [b]moher[/b]: „Wymiękasz”??? Historia mojego kraju to nie są dla mnie zawody ani chęć poka­za­nia swo­jego na wierz­chu. Gówniarzeria musi koniecz­nie swoje poka­zać — nie inte­re­suje mnie oglą­da­nie tego cze­goś, co chcesz poka­zy­wać. Raz już pisa­łem — nie chcę cię na swoim blogu. Wyjdź stąd.

    O jakiej cen­zu­rze piszesz czło­wieku? Nikt ci inter­netu nie blo­kuje — pisz sobie co chcesz ale od mojego podwórka z daleka i nie na mojej stro­nie. Załóż sobie swoją.

    [b]btd[/b]: Przyhamuj nieco btd. Stonuj nieco z blu­zgami pro­szę — wiesz, to ma być rodzinna stronka :)

    • btd 09/07/2008 do 08:15 # Odpowiedz

      Przepraszam. Postaram się trzy­mać gębę na wodzy.

      Jeszcze potomka się nie doro­bi­łem, jak już będzie to wszy­scy mi mówią że czło­wiek sam przyhamowuje :)

Dodaj komentarz