iPod aplikacja — Zenbe Lists

O Zenbe już swego czasu pisa­łem nieco, głów­nie w kate­go­riach narze­ka­nia na szyb­kość funk­cjo­no­wa­nia usługi i ogól­nie maru­dząc. Zenbe uży­wam rzadko i od święta, kiedy sobie przy­po­mnę, by coś tam spraw­dzić czy aby zostało zaim­ple­men­to­wane i czy usługa staje się przy­ja­zna dla ziPodowanego/ziPhonowanego użyt­kow­nika. Usługa się roz­wija, i faj­nie. Wciąż jed­nak nie da się tego całego bogac­twa sen­sow­nie obsłu­gi­wać z poziomu iPoda/iPhone, więc jako się rze­kło — cza­sem nawie­dzę zacie­ka­wiony co tam w pro­jek­cie sły­chac i tyle mnie widzieli.

Aż do nie­dawna, kiedy to na moim iPo­dzie zlą­do­wała apli­ka­cja od Zenbe — Zenbe Lists [AppStore] [strona pro­jektu]. Niestety, to nie jest w pełni funk­cjo­nalny klient tej nie­złej usługi a pro­gram obsłu­gu­jący tylko jedno feature. Za to dla iPodowca/iPhonowca dosyć istotne — ToDosy. Hańbą Apple jest nie­umiesz­cze­nie w swoim opro­gra­mo­wa­niu obsługi ToDosów. Zabijcie mnie — nie wiem co prze­szka­dza Apple w imple­men­ta­cji ToDosów w swoim opro­gra­mo­wa­niu i łatwiej ich syn­chro­ni­za­cji z sys­te­mo­wym kalen­da­rzem. To jakiś kolejny absurd ze stajni jap­coka, do któ­rego przyj­dzie chyba przywyknąć.

iPod apli­ka­cja — Zenbe Lists

I tu wkra­cza Zenbe Lists ze swo­imi listami ratu­jąc nam ponie­kąd dup­sko. Aplikacja jest banalna w uży­ciu a usługa pro­sta jak budowa cepa. Nie ma się co roz­wo­dzić, tylko trzeba uży­wać. Interfejs jest jasny i zro­zu­miały, choć wpro­wa­dza­nie danych może skoń­czyć się wywa­le­niem całej tre­ści, gdy zamiast grzecz­nie tap­nąć „Done” wje­dzie się od razu do edy­cji daty wyda­rze­nia. To bug i trzeba to napra­wić. Kilka ToDosów już w ten spo­sób nie­stety stra­ci­łem. Program jest ści­śle zin­te­gro­wany ze stroną inter­ne­tową i bez­pro­ble­mowo można syn­chro­ni­zo­wać zmiany poczy­nione w apli­ka­cji czy na stro­nie. Bułka z masłem.

Z przy­jem­nych dodat­ków — listy można publi­ko­wać jak i je współ­dzie­lić (umoż­li­wia­jąc edy­cję przez np. współ­pra­cow­ni­ków czy żonę dopi­su­jącą z domu coś do listy zaku­pów :)). W ten spo­sób mamy w kie­szeni notat­nik, do któ­rego mogą — jeśli się na to zgo­dzimy — mieć dostęp inni zapro­szeni przez nas użyt­kow­nicy. Nie powiem, przydatne.

Z wad — infor­mo­wa­nie na e-mail. KONIECZNIE! Po kiego mi usta­la­nie dat kiedy nie mogę sobie włą­czyć ostrze­żeń o mija­ją­cych ter­mi­nach? No i mam wra­że­nie, że listy nijak nie są zin­te­gro­wane z pozo­sta­łymi usłu­gami Zenbe. Miałem nadzieję na trzy­mane w kie­szeni ToDosy inte­gru­jące się z kalen­da­rzem Zenbe ale tak się nie dzieje. Same listy są z jed­nej strony przy­datne, z dru­giej ich zasto­so­wa­nie jest dosyć ogra­ni­czone w kon­fron­ta­cji z bogac­twem moż­li­wo­ści ofe­ro­wa­nych przez Zenbe. Mam wra­że­nie, że apli­ka­cja powstała po to, by powstać. OK, przy­datne ale co dalej? Na wycią­gnię­cie ręki mam cały pakiet usług, do któ­rego listy naj­wy­raź­niej nie należą. Waht’s the point then?

Anyway, apli­ka­cja za free więc warto imo spró­bo­wać. Mnie się przydaje.

Inne apli­ka­cje z AppStore

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

3 Komentarzy do “iPod aplikacja — Zenbe Lists”

  1. btd 16/07/2008 do 09:04 # Odpowiedz

    Dobra, a teraz przy­znaj sie skad masz takie fajne slide show?

  2. zx 16/07/2008 do 15:10 # Odpowiedz

    btd: A pra­wo­kli­nij na nim. :)

    • btd 17/07/2008 do 06:16 # Odpowiedz

      Hehehe, a ja mam ban­ne­rze­sta z bun­dla z paral­lels. I go jesz­cze nie odpalilem :)

Dodaj komentarz