iTunes Store Poland — porażka…

Tak, wiem, sporo komen­ta­rzy do odpo­wie­dze­nia na, blo­ga­sek zanie­dbany lekko ale tak to już bywa w przed­dzień imprez uro­dzi­no­wych (naresz­cie jutro robimy Majce uro­dziny co się zowie — gości będzie sporo a dziad­ko­wie już przy­je­chali). No kurna time.

Ale ja nie o tym. Ja tylko kró­ciutko może napi­szę o od tak dawna wycze­ki­wa­nej akcji Apple — star­cie iPhone 3G (nie u nas), aktu­ali­za­cji opro­gra­mo­wa­nia star­szego ajfona i iPoda touch (też nie u nas) i moż­li­wo­ści kupo­wa­nia apli­ka­cji dla tych maszy­nek (też nie u nas).

KOMPLETNA PORAŻKA

W naszym skle­pie nie idzie się zare­je­stro­wać a w kon­se­kwen­cji cze­go­kol­wiek kupić (pró­buje z Visą mBanku, tzw. „wypu­kła”, uzna­wana w każ­dym skle­pie inter­ne­to­wym jak świat długi i sze­roki — Apple jakoś jej nie lubi). W skle­pie hame­ry­kań­skim ponoć można update ścią­gnąć. Tja, po pod­pię­ciu iPoda opcja aktu­ali­za­cji jak naj­bar­dziej mi się poja­wia ale klik­nię­cie na „tak do jasnej cho­lery, daj­cie mi to wresz­cie kupić!” wie­dzie gdzieś w kosmos. Na forach zagra­nicz­nych czy­tam o maka­brycz­nych pro­ble­mach z akty­wa­cją ajfo­nów i dzia­ła­ją­cym jak chce MobileMe (któ­rego pró­bo­wa­nie koń­czy się blo­ko­wa­niem kilku stó­wek na karcie).

Nie będę kopał leżą­cego. Szkoda nóg. Czegoś tak źle zor­ga­ni­zo­wa­nego i przy­go­to­wa­nego jesz­cze nie widziałem.

EDIT: iDi­sa­ster — oto cudna nazwa tego, co się u jabłka wyra­bia. Piękne pod­su­mo­wa­nie na jed­nym z forów:

A true iDi­sa­ster! Was on line at an AT&T store on Long Island and waited for 7 hours but was una­ble to buy one, even tho­ugh they had them in stock. The lines were not long and we were told they had eno­ugh for eve­ry­one in the line. Then they stop­ped allo­wing people to pur­chase the pho­nes because they could not get them acti­va­ted. In addi­tion they told people they don’t advice stan­ding in line because they weren’t sure when the sys­tem would be back up since the pro­blem was on Apples end, what a rot­ten apple!

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “iTunes Store Poland — porażka…”

  1. Stemer 11/07/2008 do 22:38 # Odpowiedz

    I nadal, mimo wszystko japko jest the best, tak?

    • CoSTa 11/07/2008 do 22:51 # Odpowiedz

      Ja to chyba fak­tycz­nie nie­zbyt zro­zu­miale piszę albo jakiś inny błąd popełniam :)

      Stemerku, a o czym ja piszę innym jak nie o tym, że Apple NIE jest naj­lep­szą Firmą Pod Słońcem Dającą Miłość, Radość, Bezpieczne Systemy Operacyjne i Sprawnie Wdrażającą Swoje Nowości?

      Aktualnie pro­dukty tej firmy naj­le­piej zaspo­ka­jają moje potrzeby. Być może to się kie­dyś zmieni, o ile jakaś inna firma zaofe­ruje mi coś zaspo­ka­ja­ją­cego moje potrzeby lepiej. Czekam z niecierpliwością.

    • bartek 12/07/2008 do 08:23 # Odpowiedz

      to jest bar­dzo pro­ste. Apple zyskuje na popu­lar­no­sci z roku na rok i nic dziw­nego ze wpro­wa­dzane przez nich uslugi i pro­dukty cie­sza sie tak duzym zain­te­re­so­wa­niem. (szcze­gol­nie po takiej akcji mar­ke­tin­go­wej jak macworld czy wwdc) dodat­kowo, wyglada na to ze Apple trzyma sie nadal spo­sobu mysle­nia malej firmy (bo w porow­na­niu do micro­so­ftu czy google np taka jest) i ich uslugi obslu­guja wie­cej klien­tow w miare jak oni zaczy­naja sie poja­wiac — eko­no­miczne podej­scie — stad prze­stoje, pro­blemy z akty­wa­cjami, itd. a do ich opro­gra­mo­wa­nia, i tak nikt nie moze pod­sko­czyc. bo jest naprawde najlepsze.

  2. marcinwolski (sickb0y) 12/07/2008 do 09:11 # Odpowiedz

    No cóż. U nas w kraju odpa­lać iTu­nes store się po pro­stu nie opłaca. Chociaż z dru­giej strony, ludzie powoli się prze­ko­nują do kupo­wa­nia mp3.

    PS. reCapt­cha to zuo! ;)

  3. klakier 12/07/2008 do 10:03 # Odpowiedz

    a nie mowi­lem … masa­kra apple robi sie coraz bar­dziej podobny w swo­ich ko0nsekwencjach jak MS … a co idzie za tym ? kasa n ic innego … masakra

  4. michal 12/07/2008 do 18:26 # Odpowiedz

    dali dup­ska i juz…krotki i zwiezle ;)

    @aaa ta recapt­cha :P

  5. Mariusz 12/07/2008 do 20:53 # Odpowiedz

    Well, Apple prze­stało być domeną fan­boyów i mana­ge­rów śred­niego szcze­bla i staje się coraz bar­dziej popu­larne — naj­wy­raź­niej nie prze­wi­dzieli tego i zde­chło. Zdarza się i coraz wię­cej ludzi rozu­mie, że się zda­rza. Przykładem może być m.in. Twitter, który wię­cej nie działa, jak działa, a i tak użyt­kow­ni­ków ma wiernych.

  6. Paweł Tkaczyk 14/07/2008 do 07:36 # Odpowiedz

    Mała korekta:

    - to nie Polska miała pro­blemy z aktu­ali­za­cją, tylko cały świat, to rze­czy­wi­ście porażka Apple’a w pierw­szy dzień

    - jed­nak na drugi dzień bez pro­blemu zak­tu­ali­zo­wa­łem mojego Toucha (OK, mam konto w US Store, ale AFAIK Polska zna­la­zła się na liście kra­jów, w któ­rych jest App Store);

    - raaaany, jakie te gierki są fajne :)

  7. CoSTa 14/07/2008 do 08:40 # Odpowiedz

    [b]bartek[/b]: Jabłko może sobie myśleć co chce ale taka imple­men­ta­cja usług nie może się zda­rzać ŻADNEJ fir­mie — dużej czy małej.

    [b]sickboy[/b]: Oczywiście, że może się opła­cać — jak na całym świe­cie, tak i w Polsce można sprze­da­wać muzykę w for­mie pli­ków. Trzeba to jed­nak zro­bić z głową, sza­nu­jąc klienta i przede wszyst­kim mając jakieś poję­cie o sile nabyw­czej jego pieniądza.

    reCapt­cha w porów­na­niu do tego, co było, rzą­dzi :). Kurczę, muszę coś wymy­ślić by tego wpi­sy­wa­nego gówna zupeł­nie się pozbyć ale Serendipity chyba na zbyt wiele tu nie pozwala :/

    [b]klakier[/b]: Kurczę, mam wra­że­nie, że według Ciebie firmy powinny pro­wa­dzić inte­res nie myśląc o zysku a dopła­ca­jąc do zachcia­nek klienta :). Tak się nie da nie­stety. Nie mam pro­ble­mów z tym, że jabłko chce zaro­bić. Ja z dziką roz­ko­szą zapłacę. Ale za coś, co działa i za co — przede wszyst­kim — będę w sta­nie zapła­cić. Póki co nie jestem w sta­nie zapła­cić w pol­skim iTS bo o dziwo moja uzna­wana na całym świe­cie Visa w skle­pie jabłka dzia­łać nie chce. No to sorry jabłuszko…

    [b]michał[/b]: Otóż to.

    [b]mariusz[/b]: Racja. Ale to nie zna­czy, że musimy się na to godzić. Skoro ktoś tam nie potrafi poli­czyć ile milio­nów sztuk ajfo­nów i taczów sprze­dano, i że ci wszy­scy kupu­jący będą jed­no­cze­śnie pukali do ser­we­rów filmy w nadziei na updaty — no to niech mnie zatrud­nią, dadzą pen­sję z wie­loma zerami i ja im te pro­ste dzia­ła­nia mate­ma­tyczne przeprowadzę.

    [b]paweł[/b]: Owszem, cały świat miał pro­blemy ale boli mnie nasz kawa­łek iTS, z któ­rego nie mogę nijak sko­rzy­stać. A co do Twojego konta w iTS — adres jakiej chiń­skiej pralni poda­łeś? Mnie tro­chę uwiera myśl, że muszę kan­to­wać, by kupić sobie coś dla swo­jego sprzę­cika z tego tylko powodu, że otwarto tu sklep, który dla więk­szo­ści z nas będzie nie­do­stępny (pro­blemy z kar­tami). A gierki fak­tycz­nie są fajowe. Oj, sporo o nich będę u sie­bie pisał :).

Dodaj komentarz