Menu serwera

Kto złapie agenta?

W naszym kraju ostatnimi czasy dzieją się dziwne, zabawne ale i straszne rzeczy. Otóż bowiem pisiory i okolice postanowiły budować swoją popularność w prawicowym betonie za pomocą teczek. Każdy kto myślał (i wciąż myśli – jestem idealistą i nic na to nie poradzę), że po stanie wojennym i komunizmie ludzie na dźwięk słów „służba bezpieczeństwa” i „teczka” będą dostawali wysypki, bardzo ale to bardzo się pomylił. Oto bowiem okazuje się, że w tym kraju „służba bezpieczeństwa” i „teczka” to jedne z najpopularniejszych słów, odmienianych przez wszystkie przypadki, tryby i rodzaje jak Polska długa i szeroka. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, do niedawna dla niepoznaki nazywani eSBekami i ogólnie cieszący się reputacją żadną i pogardzani nad wyraz, teraz stali się nagle światłem tego narodu i kagankiem jego oświaty w temacie historii najnowszej i najświeższej.

I wiecie co? I SŁUSZNIE!

Kto bowiem nie lepiej zna historię najnowszą tego kraju, jak nie eSBek, który sam ją wymyślił i w aktach pozostawił jako wykwit swoich talentów twórczych? To musiała być fascynująca robota – takie wymyślanie i preparowanie historii. Ciekaw jestem warsztatu twórczego. Jak znam życie i proces twórczy, na jednej wódce nie mogło się kończyć a napisanie historii takiego Wałęsy czy innego Kaczyńskiego (choć w tym drugim przypadku raczej nie było o czym pisać, wszak kaczuszka waliła doktoraty z myśli leninowskich więc jeśli już coś preparowano, to stopnie co najwyżej) niejedną flaszką musiał być okupiony. Taka to już esbecka karma najwidoczniej i umiłowanie alkoholu. Strach to przyznać głośno, ale najprawdopodobniej historię najnowszą tego kraju pisało stado nawalonych kolesi dobrze się przy tym przy okazji bawiąc.

Pisiory z kolegami zabierają temu krajowi ostatki jakiejś godności. OK, mnie to ogólnie rzecz biorąc wali i tylko bardziej przekonuje do idei pozbycia się politycznej naleciałości zeszłych pokoleń i dobrowolnego oddania się pod władzę technokratów z Brukseli. Bo ja najzwyczajniej w świecie nie chcę żyć i mieszkać w kraju, w którym oglądanie serwisów informacyjnych wywołuje coraz szersze otwieranie oczu i coraz większy odruch kręcenia głową z niedowierzania. W imię całości karku i szyi, na której mam swój najcenniejszy organ – nie chcę takiego kraju. Nie chcę kraju, w którym ponoć elity (jakie kurwa mać elity?) robią jedną za drugą rewolucję – jak nie skrajnego debilizmu i wywracania stolików (przy których w większości sama owa przewracająca elita siedziała), to miłości bez granic, z której wynika tylko bezkarność debili wywracających. Mam dość tych ich rewolucji. Chcę przewidywalnego kursu złotego i jasnej polityki gospodarczej. Chcę reform walących się wydatków publicznych obmyślanych na nieco dłużej niż czas popularności po wyborach, a i wtedy nawet nie realizowanych, bo przecież przed wyborami przyszła partia rządząca nie potrafiła przygotować niezbędnych pakietów ustaw a później nikt normalny niczego niepopularnego wprowadzał nie będzie, co jak bóg da skończy się tylko kryzysem.

Tak się nie da rządzić prawie czterdziestoma milionami ludzi. Nie da się z jednej strony obrzydzać im ich kraju i wszystkiego, co niekacze bo tego, co kacze i warte wzmianki jest tak mało, że gdyby całą resztę odrzucić, okazałoby się, że żyjemy w pustce intelektualnej, w oderwaniu od historii i kompletnym oderwaniu od rzeczywistości. Nie da się z drugiej strony wygrywać wyborów tylko po to, by wraz z wejściem do gabinetu rozejrzeć się i zastanowić – „ale co ja właściwie chcę tu zrobić?”. Ja pierdziu, platformery nie potrafią nawet wziąć się za solidne rozliczenie pisiorów… Przecież rozliczanie to immanentna cecha każdego Polaka, wpajana mu od dzieciństwa i wysysana wraz z mlekiem matki. PO dostało władzę i sprawia wrażenie, że nie ma pojęcia, co tak właściwie z nią teraz zrobić. I tym sposobem przepierdzielą kolejne cztery lata. Cztery lata także mojego życia. Brukselo, ja chcę się stąd wypisać i zapisać na twoim terytorium. Nie to, żebyś była ideałem ale chociaż zajmujesz się czymś jeszcze niż tylko przewożeniem teczek z jednego budynku do drugiego i z powrotem.

Mam ogromny żal do dziennikarzy w tym kraju, że zajmują się pierdołami. Gówno interesują mnie przepychanki między premierem a prezydentem tego kraju. Niech się przepychają na zdrowie. Mnie interesuje, co premier i prezydent tego kraju robią, by żyło mi się w nim lepiej i bym nie musiał tęsknym okiem spoglądać w stronę Brukseli, by tam szukać jakiejś normalności. Dlaczego żaden dziennikarz nie zada pytania „dlaczego?” i nie będzie go konsekwentnie zadawał aż do otrzymania odpowiedzi na pytania w stylu „dlaczego nie mamy jeszcze żadnego pomysłu na reformę finansów publicznych?” albo „dlaczego premier tego kraju marnuje energię na jakąś tarczę antyrakietową (po jasną cholerę ona komu tak swoją drogą) zamiast skupić się na pozyskiwaniu inwestorów i tworzeniu im warunków do inwestycji?”. Ja wiem, że nie są to pytania zbyt zrozumiałe dla szaraka przełączającego kanały w poszukiwaniu newsa o psie gwałcącym ministrantów czy na odwrót. Niemniej są istotne dla samych władających – jakoś ich powinny mobilizować.

Szukam normalności i ucieczki od rzeczywistości napisanej dziesiątki lat temu rękami esbeków. Nie wolno o tych czasach zapomnieć za żadną cenę. Ale też nie wolno zapominać, że owe czasy minęły i dziś żyjemy w innym kraju, w innej rzeczywistości i z zupełnie innymi priorytetami.

31 odpowiedzi do Kto złapie agenta?

  1. Dawid, MacDada Lipiec 4, 2008 o 08:40 #

    Co Ty kaszanisz?!

    1.) PIS w najmniejszym stopniu NIE JEST rządem prawicowym, bo prawica nie ma NIC wspólnego z socjalizmem – a taką nam gospodarkę serwuje PIS. Jest to bardziej partia narodowo-socjalistyczna (tak, tak! Hitler i okolice), a nazywanie tego Prawicą jest wynikiem medialnej papki i często świadomej propagandy.

    2.) Stabilna złotówka? Stary! Myślisz, że Euro będzie stabilnie stało?! Póki państwo będzie trzymało na nim łapę, póty są to MRZONKI. Pomyśl! Po co jest ten cały kochany Bank Centralny w zestawie z Drukarnią? A no po to, żeby dodrukowywać sobie eurosy, napawać kieszenie papierkami, które wciska się innym, a one z automatu tracą na wartości! Eurokraci „budują” te swoje osiągnięcia NASZYM KOSZTEM bo inflacja cen to następstwo INFLACJI PIENIĄDZA, która jest niczym innym jak ukrytym podatkiem. Podatkiem, który MOCNO wali po naszych kieszeniach i wpływa na całą gospodarkę. Szkoda, że tak mało osób rozumie to zjawisko…

    3.) Ja mam żal do tych wszystkich osób, które oglądają telewizję i są w stanie wytrzymać więcej niż 5 minut „PIS/PO News” czy czytania „Gazety Wybiórczej”..

  2. CoSTa Lipiec 4, 2008 o 09:32 #

    ad. 1 – bogu niech będą dzięki PiS BYŁ i mam nadzieję już nigdy NIE BĘDZIE żadnym rządem. Co do prawicowości http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_i_Sprawiedliwość – spisek w postaci niezależnej wikipedii podaje, że to centroprawica. Skłaniam się ku Twojemu tokowi rozumowania, to narodowy socjalizm.

    ad. 2 – państwo JEST od trzymania łapy na pieniądzu!!! To jedno z najważniejszych zadań państwa! Po to właśnie funkcjonuje coś takiego, jak http://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_centralny – Bank Centralny, który dba o pieniądz i jest instytucją PAŃSTWOWĄ. A teraz uwaga – na pewno spisek i układ – ów bank EMITUJE pieniądz i reguluje – o zgrozo – PODAŻ pieniądza. Proszę, zanim zaczniesz o czymś pisać miej chociaż blade pojęcie o czym piszesz. Zerknij choć do wikipedii (tak będzie najszybciej) i zapoznaj się z kolejnym instrumentem dbania o walutę jakim jest http://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Polityki_Pieniężnej – Rada Polityki Pieniężnej między innymi kontrolująca NBP (eminenta). Zagrożenia inflacyjne mają w naszym kraju (jak i całym Eurolandzie) zupełnie inne przyczyny niż emisja pieniądza. Swoją ścieżką – kto Ci wpoił, że drukujemy u siebie Euro (rozliczamy się w tej walucie ale jeszcze jej nie przyjęliśmy tak swoją drogą, więc nie wiem co moglibyśmy drukować) i dofinansowujemy tym Europę??? Nieważne, kto by to nie był – zrobił swoją robotę doskonale.

    ad. 3 – zalecam mniej Misji Specjalnej czy Korwina.

  3. opi Lipiec 4, 2008 o 09:38 #

    @Dawid

    No tak, w kontekście historycznym masz oczywiście rację — PiS chce być partią narodowo socjalistyczną. Problem w tym, że w Polsce (a i na świecie — czy Konserwatyści w Stanach mają coś jeszcze wspólnego z konserwatyzmem?) wszystkie kierunki polityczne dawno już stworzyły unię populizmu. Nie ma już części gospodarczej w programach partii politycznych. Są tylko takie tyci wypustki, a i to są tylko obiecanki.

    W naszej nomenklaturze ‚partie prawicowe’ skłaniają się modelu narodowym, z silnym centralnym sterowaniem. Skrajna prawica od skrajnej lewicy różni się tylko stosunkiem do wartości moralnych: czy ładnie jest stukać chłopców w tyłki i ile symboli religijny (oraz gdzie) należy wieszać.

    PiS sam określa się mianem partii prawicowej.

    I tak już zostanie. A wiesz dlaczego? Bo słowa zmieniają znaczenia, a wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się obowiązującą prawdą.

    Kiedy ja mówię ‚haker’ myślę o łebskim facecie, który rozwiązuje problemy. Kiedy media piszą o ‚hakerze’ myślą o jakimś gościu co kradnie PINy do kart kredytowych.

    I jak bym nie zaklinał, że tak nie jest, to haker jest przestępcą, a PiS partią prawicową.

    Emil,

    na starość coraz bardziej konserwatysta i libertarianin. ;->

  4. Damian Lipiec 4, 2008 o 09:39 #

    Hmmm wyjatkowo w malo ktorym fragmanecie tekstu sie z toba zgadzam…

    Na wstepie dodam, ze maz zajebista captche, za 7 razem udalo mi sie dodac komentarz. :)

    1. Co do prawicowosci PiS to jest to bardzo umowne, z jednej strony ideologia konserwatywna wymieszana z chadecja. Z drugiej strony gospodarczo to oni sa bardziej socjalistyczni od SLD.

    2. Absolutnie nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze SBecja pisala jakas alternatywna historie. Przeklamania z pewnoscia sie zdarzaly, ale na mikro-skale. Jestes w stanie podac nazwiska kilku osob, ktorych oryginaly dokumentow w teczkach zostaly zfalszowane?

    Przyklad z Walesa jest dosc nieprzyjemny, bo tak naprawde zaginely oryginaly dokumentow i teraz trzeba dociec, czy Lechu nie pomogl w ich zaginieciu. :)

    3. Nie bardzo tez rozumiem docinkow wobec PO, bo jakich reform ty sie spodziewasz? Rostkowski jest znakomitym finansista i wychodze z zalozenia, ze wie co robi poprawiajac budzet. Wiesz, ze juz spelniamy prawie wszystkie kryteria do wdrazania euro w naszym kraju? A to wszystko dzieki zmniejszaniu „dziury budzetowej”.

    Poza tym rzad, ktory produkuje mnostwo ustaw to bardzo, bardzo slaby rzad.

    Piszesz, ze nie obchodza cie relacje na linii premier-prezydent i o ile oni sobie kraju pokrzycza do gazet to jeszcze pol biedy, o tyle slanie Fotygi do USA i wypowiedzi Kaczki o Traktacie Lizbonskim to juz porazka.

    Odnosnie przygotowywania inwestycji Tusk chyba juz nic wiecej robic nie musi, bo te wala do nas drzwiami i oknami. Okolice podwarszawskie i lodzi to jeden plac budowy. Z drugiej strony sluznie robia spychajac te zadanie coraz bardziej z rzadu na samorzady.

    • CoSTa Lipiec 4, 2008 o 14:49 #

      Sorry za captcha, jeśli Cię to pocieszy – wcześniej miałem jeszcze gorszą :)

      ad. 1. – Mnie najbliżej leży nazwa „narodowy socjalizm”, bez skojarzeń z NSDAP i Hitlerem.

      ad. 2. – Halo, Damianie, co wyskakuje jakaś dzika lustracja jakiejś znanej osoby to okazuje się, że w teczkach leżą fałszywki. Gilowska, Kaczyński, Wałęsa… To można ciągnąć. To była jedna z metod działania esbecji i najwidoczniej bardzo skuteczna bo doskonale dziś się sprawdza.

      Co do Wałęsy – nie mam pojęcia co ten koleś odstawia i pewnie swego czasu współpracował. Problem w tym, że nikt mi nie wmówi, że SB tak nim posterowało, że aż se komunizm obaliło. Takie idiotyzmy może i przejdą w IPN i u pisiorów ale ludzie choć odrobinę myślący pukną się zdrowo w czoło.

      ad. 3. – Spodziewam się reform: systemu emerytalnego, systemu zdrowia, finansów publicznych, reformy armii, KRUSu, decentralizacji państwa itd. Tego, co PO obiecała w swoim programie wyborczym. Niczego więcej. Z poprawiania budżetu się cieszę i mam nadzieję, że na stanowisku jest ktoś, kto wie co robi. I że poradzi sobie z ewentualną a mocno prawdopodobną recesją. Wydatki trzeba ciąć już dziś i to bardzo zdecydowanie. Trzymam kciuki, by to się udało. Nie uda się jednak bez reform. Kilkuprocentowy wzrost PKB nie będzie trwał wiecznie i kiedyś dobre się skończy. A my zostaniemy ze starymi problemami i świadczeniami rozsadzającymi budżet.

      [quote]Poza tym rzad, ktory produkuje mnostwo ustaw to bardzo, bardzo slaby rzad.[/quote]

      Zgadzam się. Nie wymagam prawodawstwa ponad miarę. Wymagam realizacji obietnic wyborczych. Tym bardziej, że jak sam twierdzisz jest OK i teraz właśnie byłby na reformy doskonały moment. Jak to będzie zrobione – to już kwestie technicznie.

      [quote]Piszesz, ze nie obchodza cie relacje na linii premier-prezydent i o ile oni sobie kraju pokrzycza do gazet to jeszcze pol biedy, o tyle slanie Fotygi do USA i wypowiedzi Kaczki o Traktacie Lizbonskim to juz porazka.[/quote]

      Ależ zgadzam się. Ale co to ma do relacji premier-prezydent? To, że mamy prezydenta średnio pojmującego termin „racja stanu” to problem, który mam nadzieję rozwiążą wyborcy za czas jakiś. To że się premier i prezydent nie lubią naprawdę mało mnie obchodzi. Mają się porozumieć w jednym: jak rządzić tym krajem. Jeśli tego nie potrafią – sorry, obydwaj mają jeden głos z głowy.

      [quote]Odnosnie przygotowywania inwestycji Tusk chyba juz nic wiecej robic nie musi, bo te wala do nas drzwiami i oknami. Okolice podwarszawskie i lodzi to jeden plac budowy. Z drugiej strony sluznie robia spychajac te zadanie coraz bardziej z rzadu na samorzady.[/quote]

      Aby na pewno nie musi być nic robione? Wedle [url=http://www.mg.gov.pl/NR/rdonlyres/C14A5DE8-7236-4770-A72D-44D7A0454F93/45807/1q2008pkb.pdf]Analizy sytuacji gospodarczej (plik PDF)[/url] zaangażowanie w inwestycje bezpośrednie maleje. Niewiele ale jednak. Trzeba tu trzymać rękę na pulsie i dbać o tworzenie coraz lepszych warunków dla inwestycji. Te walące do nas drzwiami i oknami inwestycje ostatnio jakby częściej i chętniej zatrzymują się u naszych sąsiadów. Gratulujemy Łodzi i Warszawie ale to są inwestycje już realizowane. Zaczynamy mieć póki co drobne problemy ze ściąganiem nowych.

  5. Damian Lipiec 4, 2008 o 09:46 #

    Odnosnie pieniadze, oczywiscie, ze jest to zadanie panstwa (ale niekoniecznie rzadu). Tylko nie bardzo wiem o czym tu mowimy, zlotowka jest stabilna waluta. Spojrzcie co sie dzieje np. z dolarem.

    Nie bardzo tez czaje, czemu uwazasz tarcze antyrakietowa jako cos malo istotnego?

  6. btd Lipiec 4, 2008 o 09:59 #

    Co do tarczy: po jaki ch.. nam ona? Jak wynegocjują dostawy paliwa ‚amerykańskiego’ żeby ceny były takie jak u nich przez powiedzmy 100 lat to wtedy mogą stawiać co chcą i możemy być 51 stanem :-D A ja jade po chargera :)

    A ta captcha jest o wiele lepsza od tego poprzedniego badziewia.

  7. Damian Lipiec 4, 2008 o 10:12 #

    btd – kazda captcha to nieczytelne badziewie. ;)

    A co do tarczy, to jest to wazny element miedzynarodowej polityki obronnej. Jesli Francja, USA i Rosja kloca sie odnosnie jej polozenia, to chyba jest cos na rzeczy?

    Niemniej popieram strone rzadu, mowiacego ze „albo w zamian za tarcze dacie nam cos konkretnego, albo bye bye”.

  8. opi Lipiec 4, 2008 o 10:37 #

    @Damian

    W jaki sposób tarcza ma nas chronić? USA da nam coś konkretnego? Proszę Cię. Tak jak przy offsecie nam dali.

    Skaczmy dalej jak pieski, całując amerykanów w palce u stóp. A potem odstójmy swoje po wizę i módlmy się, żeby nas przepuścili.

    Jeżeli to ma chronić interesy wielu państw, to czemu nie przepuszczono tego przez NATO?

    Kupiliśmy od amerykanów złom wojskowy, dostaliśmy pływający złom wojskowy, do którego trzeba było dopłacić kupę forsy, naszymi żołnierzami zabezpieczamy interesy wojenne Wielkiego Brata (i też wielkie cha z tego mamy, więc jesteśmy bandytami-okupantami, do tego niezbyt rozgarniętymi) i jeszcze mamy sobie dać postawić obiekt wojskowy i siedzieć cicho?

    Nosz kurwa mać.

  9. Damian Lipiec 4, 2008 o 11:00 #

    opi – Tarcza antyrakietowa nie jest budowana przez NATO bo nie jest to zadanie dla tej organizacji to raz, a dwa wywolaloby ostry konflikt z Rosja i Chinami.

    Przy okazji offsetu amerykanie nie ukrywali, ze daja nam sprzet wysluzony i wycofywany z ich armii, wiec jesli masz o cos do nich pretensje to ukierunkuj je na Millera. Warto tylko nadmienic, ze ten zlom jest w wiekszosci najnowoczesniejszym sprzetem jaki posiadamy. Taka jest smutna prawda o naszej armii.

    A trzy to naprawde nie wiem w ktorym miejscu w zdaniu „Niemniej popieram strone rzadu, mowiacego ze „albo w zamian za tarcze dacie nam cos konkretnego, albo bye bye”.” wyczytales takie rzeczy, ze twoj komentarz jest nie na temat tego o czym pisalem.

  10. opi Lipiec 4, 2008 o 11:53 #

    @Damian to był rant nie związany z Twoją wypowiedzią, a odnoszący się luźno do tematu. Mogłem nie dawać @ksywa, byłoby jaśniej.

    Stan (czy też jego brak) armii znamy wszyscy. Zapomniałeś, że w przetargu na samoloty startowały też inne kraje, oferując lepsze — nowe — zabawki dla wojska (polegam tu na artykułach, które czytałem, nie mam wiedzy żeby samemu ocenić przydatność samolotów bojowych). Ale Amerykanie wyskoczyli z offsetem, którego tak na serio nie było.

    No, ale najważniejszym pytaniem było: jak tarcza chroni Polskę. Więc jak?

  11. Damian Lipiec 4, 2008 o 12:31 #

    Oj z tym offsetem tez tak nie do konca, swego czasu tygodniki (np. Newsweek) rozpisywaly sie jak to dzieki m.in. offsetowi powstalo lub podnioslo sie z kolan wiele firm przemyslu zbrojeniowego (konkretnie lotnictwa).

    „No, ale najważniejszym pytaniem było: jak tarcza chroni Polskę. Więc jak?”

    I to jest pytanie do specjalistow. Niestety nie wiem jakiego rodzaju rakiety bylyby tam zamontowane i jaki mialyby zasieg, wiec nie bede gdybal.

  12. opi Lipiec 4, 2008 o 12:55 #

    No właśnie, skoro ludzie inteligentni i interesujący się światem nie wiedzą (mówię tu o Tobie i nieskromnie o sobie), to może trzeba się troszeczkę wstrzymać z jej instalacją?

    Gdzie jest dyskusja, gdzie są dostępne dla ludzi materiały, gdzie odpowiedzi na najbardziej oczywiste pytania jak „Jak szczątki zestrzelonej rakiety zabiją mi rodzinę, to kogo pytać o kasę na trumny”.

    Nie uważasz, że takie działania wymagają publicznej debaty? Wiemy, że u nas z debatą krucho, ale kiedyś trzeba zacząć.

  13. kklimonda Lipiec 4, 2008 o 13:05 #

    @CoSTa: Było zamknąć komentarze do tego wpisu bo z samym wpisem nie ma jak polemizować. Ja będę rzucał hasłami zwolenników lustracji, ty będziesz rzucał hasłami przeciwników lustracji i za parę godzin będziemy stali w punkcie wyjścia.

    Przyczepię się tylko do sformułowania „niezależna wikipedia” gdyż moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak niezależne medium kiedy wkraczamy w obszary okołopolityczne.

    (Nie napiszę, że to koniec z mojej strony bo pewnie nie.. ale czekam na ciekawsze wpisy :]).

    • CoSTa Lipiec 4, 2008 o 14:01 #

      Z zasady nie zamykam komentarzy ani nie wywalam. Nie mówię lustracji „nie”. Mówię za to, że moim życiem w tym kraju nie może rządzić banda kolesi, dla których lustracja jest celem zdobycia władzy. Proszę bardzo, niech się rozliczają ile chcą – mają od tego sądy i niechaj się sądzą kto był a kto nie był agentem. Ale kiedy zamiast zajmować się sprawami istotnymi rzuca się ludziom przed nos igrzyska, to ja dziękuję za taką władzę.

      No cóż, jeśli już komuś miałbym ufać to właśnie wikipedii, którą mogą edytować zwolennicy wszystkich opcji. To znacznie bardziej demokratyczne w duchu wydawnictwo niż wszystkie inne obecne na rynku. Nie mówię, że doskonałe ale daleko demokratyczniej kontrolowane.

      • moherowy oszołom Lipiec 8, 2008 o 15:00 #

        Costa – podano mi tego bloga jako „tworzywo” wartościowego gościa. A co znajduję? Farmazony nawiedzonego i odmóżdżonego lewaka, karmiącego się codzienną papką politycznej poprawności. Stary wysil się i zmierz się ze mną na argumenty.

        1)-po co tarcza antyrakietowa? Bo to straszak i symbol niezależności od debilnej Brukseli i władczej Rosji! Mentalność niewolnika PO i tchórzliwość nakazuje najpierw pobierać wskazówki od Komisarzy UE, od Pani Merkel, a także z Moskwy. Czesi mogą, Polacy nie.

        2)- wyśmiewasz się z teczek. Czyli mam rozumieć, kapuś, denuncjator, kapo z Oświęcimia dla Ciebie nic nie znaczy? Przecież oni też służyli swojemu krajowi, prawda? Urodziłeś się w 1975 roku? To w czasach Solidarności miałeś 5 latek? To gówno wiesz o komunie, SB. A nie przepraszam, masz swoje „autorytety moralne” z Gazety Wybiórczej.

        • CoSTa Lipiec 8, 2008 o 15:11 #

          Moherku, jak na kolesia który twierdzi, że ma latek tyle, że o komunie i SB wie tyle, że ho, ho – stanowczo tego nie okazujesz. Gówniarzerią mi tu jedzie.

          TO mają być argumenty? Żadnych póki co nie widzę. A na zaś odpowiedź [url=http://costa.info.pl/index.php?/archives/1412-Kto_zlapie_agenta.html#c11533]tutaj[/url], nie lubię się powtarzać.

  14. SpeX Lipiec 4, 2008 o 13:16 #

    Nam „nasza” tarcza nic nie da. Gdyż tarcza jest przeznaczona do niszczenia rakiet dalekiego zasięgu, a jak by taka leciała na Polskę to już za późno.

    Ale jako system też może nas chronić, nie znam dokładnych danych ala tarcza z alaski czy z okolic ew jeszcze jedna baza np z Izrearze mogła by zestrzelić startujące rakiety na Polskę.

    Tasz mają chronić wyrzutnie Patriot (czy jakoś tak) jako system obrony przeciw lotniczej krótkiego i średniego zasięgu.

  15. Damian Lipiec 4, 2008 o 13:31 #

    Opi no niestety u nas dyskusja wygląda na wzajemnym przekrzykiwaniu sie i dopieprzaniu sobie tak jak wspomina kklimonda. Tak bylo z lustracja, przeciwstawianiu Polski liberalnej tej solidarnej, tak bylo z Traktatem Lizbonskim, tak tez jest i z tarcza. Media karmia nas szczatkowymi i splyconymi informacjami, a politycy nie kwapia sie do dluzszych wypowiedzi. Zreszta ilu obecnych politykow ma pelna wiedze na temat arczy? Za pewne Sikorski, Schetyna i kilku wiceministrow, a taki Kurski czy Niesiolowski to wiedza tyle, co w sejmie uslysza.

    Jak ktos ma czas i interesuje sie tematem, to z ogromnej ilosci zrodel moze sobie jakis tam obraz problemu poskladac.

  16. CoSTa Lipiec 4, 2008 o 13:54 #

    O, się widzę mała dyskusja rozpoczęła w temacie tarczy. To może kilka słów i ja naklepię :)

    Po pierwsze – uważam, że tarcza antyrakietowa kompletnie nie służy interesom naszego kraju. Antagonizuje nasze kontakty z Rosją i przede wszystkim jest inicjatywą USA. A jeśli już ma stanąć u nas tarcza antyrakietowa, to w ramach NATO bym prosił. Jesteśmy w strukturach, możemy wnieść swój wkład w obronność państw należących do paktu i działać na rzecz bezpieczeństwa nie tylko USA ale całej Europy. Póki co wygląda to tak, że oto pod nosem Rosji (mocno wrażliwej na tym punkcie co nas boli i nasze interesy w tym kraju) stawia się radary i baterie rakiet.

    Po drugie – bezpieczniej jednak będę się czuł gdy na terytorium mojego kraju nie będzie dużych czerwonych celowników z napisem „zniszczyć w pierwszym uderzeniu”.

    Po trzecie – już raz robiliśmy wojskowe interesy z hamerykańcami. Dopłacamy do tego biznesu (F16 to dobre konstrukcje ale naprawdę nie mam pojęcia dlaczego nie mogliśmy łyknąć konstrukcji nowszych, europejskich i gwarantujących dobre układy z najbliższymi sąsiadami). Mam dziwne wrażenie, że hamerykańce – kapitaliści z krwi i kości – i tym razem podsuwają nam jakąś świnię siedzącą między wierszami. I to nie jest nawet ich wina, po prostu negocjują swoje i chcą ugrać swoje. Problem raczej leży w naszej wiernopoddańczej postawie i łykaniu wszystkiego, co z ust Big Bro spłynie. Nie rozumiem tego pędu do doskonałych relacji z USA. Interesy prowadzimy głównie z Europą (a w niej z Niemcami) i Rosją – na tych relacjach trzeba się skupić.

  17. Dawid, MacDada Lipiec 4, 2008 o 15:11 #

    Ja tylko wrócę do kwestii pieniądza…

    No cóż, może wyraziłem się zbyt skrótowo. Doskonale wiem o czym piszesz, rozumiem podlinkowane przez Ciebie Costa pojęcia…

    ALE rozumiem też, że nie miałeś nigdy okazji przeczytać „Złoto, banki, ludzie, krótka historia pieniądza” Murreya Rothbarda, więc polecam chociaż zaznajomić się poniższym artykułem…

    http://liberalis.pl/2008/01/21/cynik9-inflacja-deflacja-1/

    http://liberalis.pl/2008/01/22/cynik9-inflacja-deflacja-2/

    http://liberalis.pl/2008/01/23/cynik9-inflacja-deflacja-3/

    http://liberalis.pl/2008/01/24/cynik9-inflacja-deflacja-4/

    • CoSTa Lipiec 4, 2008 o 17:31 #

      Oglądałem filmik i mi wystarczy, czytać już nie zamierzam. Swego czasu na wewnętrznych grupach dyskusyjnych mojego ISP zrobiła się spora dyskusja o tym filmiku i całej tej teorii. Oczywiście wszyscy aż sapali z oburzenia jak te banki nam źle robią i jak to wszystko pewnego dnia gruchnie (ja też sapałem). Aż przyszedł koleś, który się na pieniądzu znał i punkt po punkcie po prostu zniszczył ten filmik. Nie przytoczę, wybacz, z grup już dłuższego czasu nie korzystam. Ładne, obrazowe, z naszą rzeczywistością ma ponoć niezbyt wiele wspólnego.

  18. Damian Lipiec 4, 2008 o 17:03 #

    Costa – Odnosnie lustracji i twojego komentarza na ten temat, to nie do konca go rozumiem. Premier w temacie Walesy ma prawo sie wypowiadac, ale odnosze wrazenie, ze zarowno on jak i cale PO nie jest tym zainteresowane. Przeciez konflikt wybuchl na linii Kaczynski-Walesa, wiec dlaczego piszesz o wladzy, ktora jest identyfikowana z rzadem? Chyba masz na mysli prezydenta? :)

    Odnosnie tarczy, to niechcac jej w PL nie mozemy wymagac, by ta tarcza z inego punktu na globie chronila nas. Poza tym, jesli ktos wyceluje w element tarczy rozlokowany na terenie Polski i jebutnie w niego, to USA potraktuja to jako atak na swoj kraj.

    IMO wniosek z tego taki, ze z tarcza jestesmy bezpieczniejsi niz bez niej.

    Insza inszosc, ze tak jak pisalem wczesniej, to jest deal i oni nam daja dolce, a my im ziemie. Jak oferta bedzie lipna, to nie bedzie tarczy w PL. I sadzac po decyzjach PO chyba taki scenariusz sie zbliza.

    • CoSTa Lipiec 4, 2008 o 17:42 #

      Nie, na myśli mam jednego i drugiego.

      Nie potrzebujemy żadnej tarczy, by USA potraktowała atak na nas jako atak na siebie. No tak, chwila, przecież jesteśmy członkiem NATO! Stała się jasność – jeśli ktoś nas zaatakuje, to będzie to problem nie USA tylko całego paktu. Ojć, to po kiego nam jakaś tarcza, skoro tak czy inaczej jesteśmy w organizacji, która nas chroni (i wymaga od nas wzajemności w tym temacie)? Stawiajmy tarczę, proszę bardzo – w ramach paktu i współdziałając z sąsiadami, też tego paktu członkami a nie realizując politykę USA.

      A co do scenariusza się z Tobą zgadzam. Nie wydaje mi się, by Amerykanie oferowali coś atrakcyjnego. Epoka budowy eksterytorialnych baz chyba ma się już ku końcowi – świat niezbyt ich potrzebuje.

  19. Damian Lipiec 4, 2008 o 19:18 #

    Tak, tylko, ze sojusze sojuszami, a jednak atak na wlasne terytorium (w tym przypadku baze w polsce) to sprawa innego kalibru.

    A to Tusk/PO zabieralo w sprawie Walesy glos? Chyba cos nieistotnego mowili, bo utkwily mi w glowie tylko pokrzykiwania Kaczki i Walesy. :)

  20. moherowy oszołom Lipiec 8, 2008 o 15:43 #

    Typowa odpowiedź wazeliniarza „Drogiego Bronisława”. Lubię z takimi ludźmi polemizować. „Gówniarzerią ci jedzie” – tylko tyle potrafisz powiedzieć, współczuję! Stary jesteś wytworem propagandy PRL i socliberalnej. Brakuje mi tu jeszcze na Twoim blogu wpisów o katolach, czarnych złodziejach i moherach, którym życie się nie udało.

    A teraz do rzeczy: TW z PRl-u to zwykle była szmata, która kapowała na kolegów ze szkoły, pracy, uczelni. Kapowała ponieważ dostawała za to pieniądze, paszport z książeczką dewizową, dostawała tzw miejsca rektorskie, lub mogła kupować wędliny w konsumach MO.(tak nawiasem czy pamiętasz, jak po ochłapy stało się 24 godziny przed sklepem mięsnym, a z tyłu kacyki wynosili szynki). Jak myślisz czemu Laskowik jeden ze swoich programów zatytułował „Z tyłu sklepu”? Teraz jak to wychodzi na jaw podnosi się jazgot, że to fałszywki, że nie prawda. Autorytety piszą listy otwarte, ale najlepiej gdyby spalono wszystkie akta. Zastępy „pożytecznych idiotów (R.Ziemkiewicz)” roztkliwiają się nad panem Maleszką dokonując psychoanalizy tego „wartościowego człowieka”. Naprawdę tego nie dostrzegasz, czy może nie chcesz przyjąć do wiadomości?

    • CoSTa Lipiec 8, 2008 o 17:08 #

      Moherku, idź i wylej swoje żale na rzeczywistość, w której najwidoczniej nie potrafisz się odnaleźć i musisz sobie razem z Ziemkiewiczem mity tworzyć, wylać gdzie indziej. Na ten przykład wróć na fora Frondy czy skąd tam przybyłeś. Jak sam zauważyłeś – to mój blog i jeśli uznam za stosowne, to będę tu pisał o czym mi się podoba. O czarnych moherach jeśli będę miał ochotę – też.

      Moherowy oszołomku, świat nie jest taki czarno-biały jak by go chcieli fanatycy widzieć. To właśnie oznacza fanatyzm – klapki na oczach i jazda bez oglądania się na cokolwiek, najlepiej depcząc nawet nie bardzo wiedząc co, ważne że się depcze tak jak każą. Jestem dumny z kraju, w którym żyję i żaden wyznawca teorii spiskowych mi tego nie obrzydzi. Dlatego nie mam zamiaru się z tobą w żadne dyskusje wdawać. Umówmy się, że to był twój ostatni tu komentarz. Więcej ich sobie nie życzę. Masz swoje fora i tam swoje teorie prezentuj oraz pław się w schizofrenii sobie bliskich poglądów.

    • btd Lipiec 8, 2008 o 17:11 #

      A może go to po prostu pierdoli co było zajebane dwadzieścia parę lat temu? Ktoś był gnidą, no i dobra, a teraz mało gnid jest? Chociażby zajebani katole tępiący w imię religii miłości każdą odmienność?

      Nie ma teraźniejszości, wypełnionej teraźniejszym gównem, żeby trzeba było jebać się w starym gównie?

      Pierdolę zarówno tych co donosili jak i tych co teraz ich wyszukują. Do niczego nie są nikomu potrzebni. Niech zdechną ze starości tak jak moherowe szmaty z radia z ryjem i po kłopocie.

      No chyba że jesteś z tych pedałów, którzy za to że w dzieciństwie na podwórku przegrali jakąś bójkę mszczą się na zwycięzcy jak są dorośli i ‚mają możliwości’. Coś w stylu tego gównianego gnoja ziobry.

  21. moherowy oszołom Lipiec 8, 2008 o 17:32 #

    No cóż masz rację, to Twój blog i możesz w nim wciskać innym kit. Wymiękasz? Zastosujesz cenzurę, dasz bana na inne poglądy?

    @btd – pojechałeś z tym postem. Piszesz, że masz w dupie kto kim był! OK ja to szanuję. Czasami, przy browarku i chwili wyciszenia zerknij na http://www.lubin82.pl

  22. CoSTa Lipiec 8, 2008 o 17:40 #

    [b]moher[/b]: „Wymiękasz”??? Historia mojego kraju to nie są dla mnie zawody ani chęć pokazania swojego na wierzchu. Gówniarzeria musi koniecznie swoje pokazać – nie interesuje mnie oglądanie tego czegoś, co chcesz pokazywać. Raz już pisałem – nie chcę cię na swoim blogu. Wyjdź stąd.

    O jakiej cenzurze piszesz człowieku? Nikt ci internetu nie blokuje – pisz sobie co chcesz ale od mojego podwórka z daleka i nie na mojej stronie. Załóż sobie swoją.

    [b]btd[/b]: Przyhamuj nieco btd. Stonuj nieco z bluzgami proszę – wiesz, to ma być rodzinna stronka :)

    • btd Lipiec 9, 2008 o 08:15 #

      Przepraszam. Postaram się trzymać gębę na wodzy.

      Jeszcze potomka się nie dorobiłem, jak już będzie to wszyscy mi mówią że człowiek sam przyhamowuje :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Elektroniczny oldschoolowy trans

I ja tak cały dzień dzisiaj...Jean Michel Jarre - Oxygene 4Jean Michel Jarre - Randezvous - z koncertu w HoustonJean...

Zamknij