Cennik

Każdy prę­dzej czy póź­niej docho­dzi w życiu do wnio­sku, że trzeba znać swoją war­tość. Trzeba się cenić, bo jak sami się mamy za nic, to z pew­no­ścią reszta też za nic nas będzie miała. Zazwyczaj się tego uczymy, czę­sto na wła­snych błę­dach. Uczymy się sza­no­wać swoją pracę i swój cenny czas… Swoje ciało. Jednym przy­cho­dzi to szybko, innym zaj­muje pół życia. Są pew­nie i tacy, któ­rzy nigdy tej cen­nej umie­jęt­no­ści nie posiądą. Są też tacy, któ­rzy ledwo odro­śli od ziemi i to na nie­wiele ponad metr, no jakieś 122 cm i któ­rzy nie odróż­nią stu zło­tych od dychy, a jed­nak już coś kombinują.

Bardzo pro­szę. Oto nama­calny przy­kład, że nie mając bla­dego poję­cia o war­to­ści w tym przy­padku pie­nią­dza, ale mając świa­do­mość, że pie­nią­dze się jed­nak przy­dają i będąc pew­nym całym swoim 122 — cen­ty­me­tro­wym czło­wie­kiem, że gawiedź lgnie i że ma się coś, czego owa gawiedź pożąda, można ubić złoty inte­res. A przy­naj­mniej można spró­bo­wać. Tym bar­dziej gdy mały ludek nie wie jak opę­dzić się przed napa­stli­wo­ścią dużych ludów.

Cennik buzia­nia Majka na gorąco podany mi jako przy­stawka przed obiadem:

  1. brzu­szek — 2 zł

  2. czoło — 3 zł (nie wie­dzieć czemu — ja wybie­ram brzuszek :)

  3. czy­sta stopa — 1 zł

  4. brudna stopa — 0.50 gro­szy :) — rabat

  5. oko — 3 zł

  6. poli­czek — 1 zł (tyle co czy­sta stopa)

  7. boczek — 5 zł (mniam)

  8. szyja — 20 zł (zgroza — moje ulu­bione miej­sce, trudno dostępne i łaskotliwe)

  9. nos — 3 zł (jako, że nos Majka czę­sto bywa brudny i osmar­kany Papa Costa twier­dzi, że za uca­ło­wa­nie takiego nosa należy się zwrot, sprawa nie została roz­strzy­gnięta, bo dys­po­nentka owego kinola się buntuje).

Negocjujemy zniżki dla sta­łych i naj­wier­niej­szych „klien­tów” i karty raba­towe oraz han­del wymienny, bo bez dzien­nej por­cji buzia­nia spać nie można snem spokojnym.

Dziś nie­stety Majka nic nie zarobiła.

Nasza nie­oce­niona Ciocia Wandzia wymi­gała sie od buzia­nia w czoło, twier­dząc że jest przed wypłatą i poże­gna­nie skoń­czyło się na „żół­wiku”. Moje należ­no­ści Majka ode­brała póki co w natu­rze, bo tak naprawdę to piesz­czoch z niej więk­szy ode mnie.

Nie wiem co będzie z Kostasem… Jutro dosta­nie rachunek :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “Cennik”

  1. batwing 21/08/2008 do 21:38 # Odpowiedz

    Rozumiem, że jako 122-centymetrówka Majka nie przyj­muje już buzia­nia w pupę :) Ja tam lubię cza­sem tak z zasko­cze­nia brzdąca w sam czu­bek główki cmok­nąć. Cennik innych piesz­czot dostępny pew­nie wyłącz­nie dla sta­łych klien­tów :D

    • CoSTa 22/08/2008 do 04:43 # Odpowiedz

      Ależ przyj­muje choć fak­tycz­nie jakby coraz mniej chęt­nie. Ot idzie nam panna w doro­słość :/. Cennik innych piesz­czot fak­tycz­nie jest tajny/poufne :)

  2. brocha 22/08/2008 do 06:03 # Odpowiedz

    Jasiek u nas jesz­cze nie wpadł, że może żądać za to kasy, ale że coś mu nie gra to na razie tylko się wykręca, cho­ciaż cho­lera wie może przy­go­to­wuje sobie w ten spo­sób rynek.

  3. batwing.ovh.org 22/08/2008 do 08:47 # Odpowiedz
  4. Lukem 22/08/2008 do 21:19 # Odpowiedz

    Dobrze, że przy­naj­mniej „żół­wiki” są darmowe. :)

Dodaj komentarz