Gmail na iPhone/iPodzie touch

O tym, że Google z Apple dobrze sobie razem żyją (a co Jobs na Androida?) świad­czyć mogą wspólne obu firm przed­się­wzię­cia takie jak cho­ciażby dostar­cze­nie przez Google apli­ka­cji dla iPhone/iPoda touch. I to nie na taką małą skalę, jak by się mogło wyda­wać. Sama apli­ka­cja YouTube wymu­siła prze­mie­le­nie więk­szo­ści fil­mi­ków przez ten ser­wis udo­stęp­nia­nych do kodeka h.264 i zaofe­ro­wa­nia wyż­szych roz­dziel­czo­ści (z danych korzy­sta też AppleTV a wia­domo jak fil­mik z YouTube na tele­wi­zo­rze by wyglą­dał). Pieniądze Google inwe­stuje w udo­god­nie­nia dla posia­da­czy iPhone/iPoda touch nie­małe a posia­da­cze tych urzą­dzeń odwdzię­czają się gene­ro­wa­niem spo­rego ruchu (w porów­na­niu do innych urzą­dzeń mobil­nych oczy­wi­ście) na ser­we­rach firmy. Wielkie G ma w tym jakiś cel naj­wi­docz­niej ale ja się z tego tylko cieszę.

Dziś odpa­li­łem sobie Gmaila na iPo­dzie i ździebko zdę­bia­łem. Dlaczego? A dla­tego, że soft zaczął gadać po naszemu i — przede wszyst­kim — stał się naresz­cie klien­tem, jakiego znamy z prze­glą­darki. Nareszcie Gmail na iPhonie/iPodzie touch ma jakieś sen­sow­niej­sze zasto­so­wa­nie niż do tej pory. Oczywiście nie zaim­ple­men­to­wano jesz­cze wszyst­kich opcji (kiedy w końcu będę mógł sobie wia­do­mo­ści tago­wać? Ejże, Google!) ale zadbano o sen­sowny wygląd i pod­sta­wowe dla każ­dego mailera rze­czy w apli­ka­cji się zna­la­zły. A wygląda to mniej wię­cej tak:

iPhone/iPod touch Gmail - screen 01
Lista wia­do­mo­ści, główny widok aplikacji
iPhone_iPod touch Gmail - screen 02
Po tap­nię­ciu na „Więcej” wyświe­tla się menu kilku naj­oczy­wist­szych czyn­no­ści (ta-go-wa-nie Go-o-gle!)
iPhone_iPod touch Gmail - screen 03
Ład­nie zre­ali­zo­wane wątkowanie

Kul, faj­nie to wygląda i działa. Czekam z nie­cier­pli­wo­ścią na imple­men­ta­cję więk­szo­ści funk­cji Gmaila i będę rado­snym kole­siem — takiego mailerka to grzech nie uży­wać. Jeszcze niech zro­bią porząd­nie swój kalen­darz albo lepiej niech jap­cok się nie wygłu­pia i w iPhonowym/iPodowym kalen­da­rzu będzie można dorzu­cać zda­rze­nia i syn­chro­ni­zo­wać je z kalen­da­rzem Google tak, jak można to robić teraz z iCala i będzie pięknie.

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “Gmail na iPhone/iPodzie touch”

  1. rzabcio 20/08/2008 do 08:49 # Odpowiedz

    Witam!

    Dzięki za opis i scre­eny. Ład­nie to wygląda choć muszę powie­dzieć, że spo­dzie­wa­łem się wię­cej. Dlaczego? Korzystam z Javowego klienta Gmail na komórce już od dłuż­szego czasu — nie­wiele ustę­puje funk­cjo­nal­no­ści od wer­sji iPhone (szcze­gól­nie wspo­mniane przez Ciebie wątki) i jest jedy­nie mini­mal­nie od niej brzyd­szy, choć jak na J2ME po pro­stu rewelacyjny. ;)

    Tagowania nie mogą od dłuż­szego czasu zro­bić… (sic!) Teraz jed­nak przy­naj­mniej można sobie pod­łą­czyć inne widoki — tagi. Wcześniej i z tym był problem. :)

    Pozdrawiam!

    –rzab­cio

  2. Riddle 20/08/2008 do 09:02 # Odpowiedz

    A naj­lep­sze w tym wszyst­kim jest to, że Google nie blo­kuje innych UserAgentów, stąd taki mobilny GMail albo GReader możemy sobie wsta­wić do book­mar­ków w Firefoksie i odpa­lić w side­ba­rze. Mało miej­sca zaj­muje, inter­fejs ma bar­dzo pro­sty – iPhone zre­wo­lu­cjo­ni­zo­wał UI i dzięki niemu mobilne strony prze­stały być szka­radne i pozba­wione opcji – a z tego korzy­stać może każdy, nie tylko posia­dacz iPhone.

    • rzabcio 20/08/2008 do 11:20 # Odpowiedz

      Świetne spo­strze­że­nie!

      Z GReadera korzy­stam na zmianę w Opera Mobile i w FF. I zawsze mam zsyn­chro­ni­zo­wane. Mobilną wer­sję ser­wisu widzia­łem w jakimś por­tle­cie dla Netvibes — wyko­rzy­sta­nie podobne do tego, o któ­rym wspominasz.

      Pozdrawiam!

  3. jarv 20/08/2008 do 10:21 # Odpowiedz

    ical na osx juz sun­cuje sie z gCa­len­da­rem. wiec wydaje mi sie, ze na iphone/ipodzie powinno ban­glac takoz.

  4. grzegor 20/08/2008 do 15:09 # Odpowiedz

    No tak. Dr Erik Schmidt prócz tego, że jest CEO Google to zasiada w radzie nad­zor­czej Apple. Procz tego, że mu zależy na zara­bia­niu kasiorki to jest ponoć cał­kiem mądrym i życio­wym gościem więc wcale się nie dzi­wię, że są posta­no­wie­nia inte­gra­cji usług obu firm.

Dodaj komentarz