Gwiazda Śmierci nad San Francisco

Wygrzebane gdzieś w necie. Pewnie wszy­scy już znają i w ogóle. Trudno, ja tra­fi­łem na to dopiero dziś i bawię się świet­nie za każ­dym odtworzeniem :).

Gwiazda Śmierci nad San Francisco

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

8 Komentarzy do “Gwiazda Śmierci nad San Francisco”

  1. grabek 18/08/2008 do 09:42 # Odpowiedz

    no to z nami koniec!

  2. zx 18/08/2008 do 09:53 # Odpowiedz

    Ale że co?! Że jak? Imperium ata­kuje?! Gdzie u licha som dżedaje!

    A tak serio, to o co tu cho­dzi? :P

  3. waltharius 18/08/2008 do 09:57 # Odpowiedz

    Nieźle zro­bione.

  4. Biter 18/08/2008 do 10:31 # Odpowiedz

    doooobre :D

  5. btd 18/08/2008 do 10:35 # Odpowiedz

    shhhhhhhhh

    shhhhhhhhh

    shhhhhhhhh

    I’m your father, Costa.

  6. Marcin 18/08/2008 do 18:28 # Odpowiedz

    Ale o co chodzi?!

  7. CoSTa 18/08/2008 do 21:31 # Odpowiedz

    [b]btd[/b], [b]grabek[/b]: Rozsądzę was spra­wie­dli­wie jako ten Salomon. Obydwaj jeste­ście moje fathery więc kładźta ali­menty na stół :)

    A o co tu cho­dzi? No jak to o co — Imperium przy­było do SF.

Dodaj komentarz