I’m going to be WebDwaZero compatible

Wot cho­lera naszło mnie na poczy­ta­nie nieco blo­gów i ogól­nie na wzię­cie udziału w tym całym webdwa­zero szu­mie. Trza się zapo­znać z tymi wszyst­kimi Technorati i tego typu lin­kow­niami. Coś bowiem musi być na rze­czy skoro tylu ludzi się do tego prze­ko­nało. Mnie jakoś do tej pory nie cią­gło ale prze­cież nie można jak ten ostatni kisiel sie­dzieć i w kącie śmier­dzieć, nie wie­dząc nawet co się traci/zyskuje. A może mnie to wciągnie?

Jednego się póki co dowie­dzia­łem: trzeba w mnó­stwie miejsc zosta­wić swój email i inne dane. Teraz cze­kam tylko na najazd spamu i mam nadzieję, że Gmail sobie z tym całym gów­nem pora­dzi. Już widzę rzekę syfu leją­cego się netu po zosta­wie­niu w kilku coraz to dziw­niej­szych miej­scach namiaru na sie­bie i koniecz­nym zazna­cze­niu „tak, chcę otrzy­my­wać od was wszelki syf, jaki wymy­śli­cie i pozwa­lam wam prze­ka­zy­wać swo­jego maila innym syfia­rzom”. W sumie jako doświad­cze­nie socjo­lo­giczne może to być nawet cał­kiem cie­kawe — ot może zmie­rzę war­tość wzro­stu spa­mo­wego gnoju w zależ­no­ści od ilo­ści dziw­nych miejsc, do któ­rych się zapi­szę. O, to jest myśl! :)

A póki co wsta­wiam blog­bo­xowy kod, że ja to wła­ści­wie ja :). O, pro­szę panie Blogbox: 875c513a526b0a88ec93eda2734c6e71

A teraz wsta­wiam coś, co wymaga Technorati. Fajna zabawa! :) — Technorati Profile

Tu przy oka­zji pewne spo­strze­że­nie odno­śnie Technorati — to dzia­do­stwo działa gorzej niż źle. Od kilku minut siłuję się z wrzu­ce­niem ava­tara i jakąś edy­cją pro­filu. Mój ulu­biony komu­ni­kat: „Oops, some­thing went wrong. The acco­unt sec­tion isn’t wor­king pro­perly at the moment. Please try back again later.” — no bez jaj…

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

13 Komentarzy do “I’m going to be WebDwaZero compatible”

  1. zx 13/08/2008 do 07:40 # Odpowiedz

    Do wszel­kich reje­stra­cji i innych takich trzeba mieć oddzielne konto. Ja na swój główny mail dawno nie dosta­łem spamu dzięki temu.

    • harnir 13/08/2008 do 09:32 # Odpowiedz

      @zx: Nie oddzielne konto ale nor­malny ser­wer poczty z porząd­nym filtrowaniem. :-)

  2. Łukasz Horodecki 13/08/2008 do 07:41 # Odpowiedz

    Wybacz mi otfopa, ale nie mogłem się od niego powstrzy­mać, gdy zoba­czy­łem jakie słowa zapo­dała mi twoja kapcza:

    http://picasaweb.google.pl/dakilla/Varia/photo#5233903557547462866

  3. yoshi314 13/08/2008 do 08:18 # Odpowiedz

    pod­sta­wowa reguła łeb­dwa­zero — „zawsze BETA” :>

    to stad pro­blemy z tymi serwisami.

  4. zx 13/08/2008 do 10:30 # Odpowiedz

    har­nir: I tak wolę oddzielne konto. Po cho­lere mam coś fil­tro­wać jeśli mogę tego po pro­stu nie dostawać?

  5. grabek 13/08/2008 do 10:48 # Odpowiedz

    web2zero… to zero mi się bar­dzo bardzo…

    uwa­żam tak:

    1. Jedyna rzecz, która odróż­nia w20 od Internetu, to taka, że gdy 14 lat temu two­rzy­łem moją pierw­szą stronę to była PISANA zasada: NO-JAVASCRIPT, a dziś to podstawa.

    2. Wszyscy mają blogi (czyli pamięt­nik publicz­nie dostępny), nikt nie ma HomePage

    3. Nic nie jest under-construction, wszystko jest BETA

    4. Web2.0 sprawi, że Internet się rozpadnie.

    • Silmethule 13/08/2008 do 16:24 # Odpowiedz

      Tak, tak…

      „Do you pine for the days when men were men and wrote their own device drivers?”

      Bez prze­sady, Linus narze­kał w 91 roku, a od tam­tego czasu sporo się zmie­niło i Internet się trzyma. Rozwalić to go może naj­wy­żej Internet2 ;). A póki co, gdzie nie widzę „webdwa­zero” to w nega­tyw­nym kon­tek­ście, więc i pod tym wzglę­dem Internet się trzyma.

      Po pro­stu trzeba przywyknąć.

  6. CoSTa 13/08/2008 do 17:25 # Odpowiedz

    [b]zx[/b]: Mam takowe na inte­rii. Ale szcze­rze mówiąc Gmail radzi sobie ze spa­mem na tyle dobrze a ja już tak bar­dzo do uży­wa­nia jed­nego konta przy­wy­kłem, że co mi tam :)

    [b]killa[/b]: O kur­czę, fak­tycz­nie niezłe.

    [b]yoshi314[/b]: Faktycznie, wszystko w wer­sjach beta. Ktoś widział ser­wis łeb­tu­zi­roł w wer­sji finalnej???

    [b]grabek[/b]: Czarnowidz jak widzę :)

    [b]silmethule[/b]: Ot roz­trop­nie powie­dziane. A jak zaczy­nam bie­gać po necie i zapi­sy­wać się gdzie tylko się da. Obczaję o co loto w tym całym Facebooku czy innym Myspace :)

  7. Łukasz Horodecki 13/08/2008 do 17:45 # Odpowiedz

    Jak chcesz wie­dzieć co było źró­dłem spamu, to wyko­rzy­staj moż­li­wo­ści gma­ila i poda­waj adresy z róż­nym dodat­kiem po plu­sie: login+technorati@gmail.com, login+blogbox@gmail czy login+redtube@gmai.com. Wszystkie tra­fią na to samo konto, ale będziesz wie­dział gdzie spa­me­rzy zła­pali adres.

    • CoSTa 14/08/2008 do 06:31 # Odpowiedz

      Niezły pomysł! Dzięki za tipsa. Nawet nie wie­dzia­łem, że Gmail takie przy­datne rze­czy potrafi… Cholera, trzeba się wczy­tać w tego mailera bo coraz wię­cej faj­no­stek się dowia­duję o nim.

    • PeterCub 14/08/2008 do 07:00 # Odpowiedz

      To jest tzw. plus-addressing. Używam pra­wie od początku posia­da­nia gma­ila, więc już kilka lat. Przydatne… http://en.wikipedia.org/wiki/Gmail

    • grabek 14/08/2008 do 10:26 # Odpowiedz

      to jest rze­czy­wi­ście dobry pomysł

  8. zen 20/08/2008 do 17:04 # Odpowiedz

    Plus addres­sing do oczy­wi­scie zaden wymysl Gmaila, to po pro­stu funk­cjo­nal­nosc kaz­dego lep­szego ser­wera pocz­to­wego. A co nape­dza Gmaila, to mozna sobie ewen­tu­al­nie wugooglac ;)

Dodaj komentarz