Ubawiło mnie toto z samego rana co niemiara. Ot proszę można reklamować się na różne sposoby ale taki — nazwijmy go „fatalistyczny” — jeszcze chyba nie jest u nas zbyt popularny. A szkoda, jak widać działa i przyciąga uwagę, że bardziej nie można. O zbawiennym wpływie na poziom humoru we krwi nie wspominając :).

Znalezione — oczywiście — w jakimś serwisie studenckim (a jakże by inaczej :))








Cudowne :D
genialne! :D
no tak. Folik powinno się zacząć brać na 3 miesiące przed „planowaną wpadką”. Czy to oznacza, że studentki pierwszego roku powinny już przy okazji matury zaczynać?
p.s. reklama twojego mini-bloga wygląda jak nekrolog ;)
[b]grabek[/b]: „Strzeżonego…” — warto wyrabiać nawyki i pewnie zjadać Folik już w przedszkolu :)
[b]biter[/b]: Wiem Bitah — dziś a najdalej jutro ulegnie to zmianie. Trochę pomieszam w sidebarach bo się zrobił burdel.