Obywatelu, śledź się sam! (Woopra)

Wooprę zna­cie? Nie? No wła­śnie, mało kto usługę zna ewen­tu­al­nie mało kto jest na tyle odważny, by sobie szpiega na stro­nie insta­lo­wać :). Nie mam poję­cia jak to działa ale działa widowiskowo!

Trzeba sobie na stro­nie w sza­blo­nie bloga (są wtyczki dla WordPressa) wrzu­cić wywo­ła­nie skryptu ze stron Woopry, trza pobrać opro­gra­mo­wa­nie, zain­sta­lo­wać u sie­bie (można też wszystko śle­dzić przez stronę ale nie o to cho­dzi, uwierz­cie mi na słowo :)) i całość uruchomić.

Efekt? Powalający! Oto macie bowiem na bie­żąco uak­tu­al­niany sys­tem sta­ty­styk i kiedy piszę „na bie­żąco”, to wła­śnie to mam na myśli. Wejście na stronę? Ekranik z minia­turą mapy świata robi takie sona­rowe „ping” (bez dźwięku, spoko), roz­cho­dzi się kółeczko od miej­sca, z któ­rego nastą­piło wej­ście a w okienku obok leci pełna infor­ma­cja o wcho­dzą­cym (prze­glą­darka, kraj, sys­tem itd.). To trzeba zoba­czyć na wła­sne oczy, robi potężne wra­że­nie! Anyway, jeśli ktoś lubi się szpie­go­wać albo brandz­lo­wać swo­imi numer­kami — ide­alne narzę­dzie do dosta­wa­nia wypie­ków przed moni­to­rem. Swego czasu zoba­czy­łem toto w jakimś pod­ca­ście ale że klient makowy wyma­gał jakiejś eks­pe­ry­men­tal­nej wer­sji Javy, dałem sobie spo­kój. Dziś przy­po­mnia­łem sobie o narzę­dziu, zain­sta­lo­wa­łem i… Działa! No i pro­szę, mam teraz na was OKO! :)

Soft wisi na Javie a więc kula się pod Windows, Mac OS X i Linuksem.

Woopra - screen 01
Podglądanie swo­ich gości na bie­żąco — spoko, nie mam kamer pod prysznicami :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “Obywatelu, śledź się sam! (Woopra)”

  1. maćku 14/09/2008 do 10:04 # Odpowiedz

    Fajna sprawa, tylko przy­dałby się „Invitation Code” bo tak czy­tam na forum Woopra i tam ludzie cze­kają po dwa mie­siące na aktywację :/

  2. Lukem 14/09/2008 do 16:12 # Odpowiedz

    Widziałem nie­dawno stronę w podob­nym kli­ma­cie — poka­zy­wała kulę ziem­ską, na niej migały loka­cje ostat­nich odwie­dza­ją­cych, a z gło­śni­ków roz­le­gała się mono­fo­niczna melo­dyjka. Ale teraz za Chiny ludowe nie mogę przy­po­mnieć sobie nazwy ani zna­leźć tego w akcji. :(

    W wol­nej chwili poba­wię się tym, choć nor­mal­nych sta­ty­styk mi to nie zastąpi. ;)

  3. szuman 15/09/2008 do 12:14 # Odpowiedz

    ste­stuję babawkę, ale aż tak cie­kaw­ski nie jestem, by na tym siedzieć :)

  4. CoSTa 15/09/2008 do 14:18 # Odpowiedz

    [b]maćku[/b]: A jest takie coś jak invi­ta­tion code? Krótko poszpe­ra­łem po stro­nie i nie widzę cze­goś takiego. Inna sprawa, że fak­tycz­nie krótko szperałem :)

    [b]lukem[/b]: Ależ to wła­śnie SĄ „nor­malne” sta­ty­styki. Tryb Live to tylko wisienka na czubku tortu. Masz tam wszel­kie sta­ty­styki. OK, może to nie narzę­dzie od Google ale szcze­rze mówiąc o wiele dla mnie faj­niej­sze bo sen­sow­nie inter­fejs zro­biony jest i przej­rzy­ste toto :)

    [b]szuman[/b]: Powiadam ci — wciąga. Tym bar­dziej, że każ­demu odwie­dza­ją­cemu możesz na ten przy­kład na stro­nie wysłać powia­do­mie­nie. Bajer :)

  5. opi 16/09/2008 do 06:00 # Odpowiedz

    „Pending Approval” — i tak odkąd prze­czy­ta­łem o tym u Ciebie. Zanim mi zapalą zie­lone świa­tło to już o nich zapomnę. ;-)

Dodaj komentarz