Wysiękowe zapalenie ucha środkowego (przewlekłe)

O, coś takiego ma Majka. Właśnie wró­ci­li­śmy od laryn­go­loga (kolej­nego :)) ale tym razem od kole­sia, który ponoć się na rze­czy zna i ogól­nie uwa­żają go tu w Poznaniu za auto­ry­tet. Wołają na czło­wieka prof. dr hab. (ufff, ładna tytu­la­tura) Witold Szyfter i swego czasu nakle­pała na jego temat conieco Gazeta Wyborcza poznańska.

Coś Wam powiem o pro­fe­so­rach dok­to­rach habi­li­to­wa­nych, od któ­rych wycho­dzi się o 22-giej po skoń­czo­nej wizy­cie: są strasz­li­wie zmę­czeni. Tak zmę­czeni, że ma się ochotę czło­wieka poło­żyć, dać cie­płego mleka, zamknąć cichutko drzwi i wyjść nie prze­szka­dza­jąc. Masakra.

Coś jesz­cze Wam powiem o pro­fe­so­rach dok­to­rach habi­li­to­wa­nych, od któ­rych wycho­dzi się o 22-giej po skoń­czo­nej wizy­cie: ci kole­sie mają tę furę tytu­łów na pewno dla­tego, że są łeb­scy. Ale sta­wiam Euro prze­ciwko orze­chom, że przede wszyst­kim dla­tego, iż są kon­kretni i zde­cy­do­wani a ich dru­gie imię brzmi „decy­zja”. Po 15 minu­tach mamy umó­wiony zabieg, opi­sane co, jak i gdzie będzie robione oraz dla­czego, co zro­bić przed zabie­giem i gdzie oraz w jakim ter­mi­nie. Na roz­trzę­sio­nego rodzica odbi­ja­ją­cego się od leka­rza do leka­rza jak bal­sam działa takie przy­mu­sze­nie do wyję­cia ołówka, kaje­cika i noto­wa­nia. Dlaczego? A bo coś kon­kret­nego naresz­cie się dzieje. I to na psy­che działa mniodnie.

Głupomaj dał oczy­wi­ście popis paniki i dar­cia ryja z powodu świe­ce­nia (bez­in­wa­zyj­nego!) świa­teł­kiem w ucho. Ja to dziecko chcę wymie­nić. Jakieś zepsute jest :). A przy oka­zji — po raz pierw­szy widzia­łem jak wygląda ucho w środku (bo w końcu pro­fe­sor wziął i tam jakąś kamerkę wci­snął). Ucho w środku wygląda nie­ład­nie. Damajkowe zaś wygląda na wyjąt­kowo miodne. No i ponoć jakiś refleks świetlny jej się prze­su­nał, cokol­wiek to jest. Chciałem zapy­tać co to jest ten refleks świetlny i dla­czego warto nad nim poki­wać głową ale się wsty­dzi­łem. Dla mnie zają­czek to zają­czek, a czy w uchu czy na placu zabaw… Anyway, jak ktoś cie­kaw to pro­szę bar­dzo — napi­sali tam furę faj­nych rze­czy o budo­wie ucha, w tym o reflek­sie świetl­nym (że jest). Teraz się już nie wsty­dzę i męż­nie prawdę o reflek­sie świetl­nym poznam!

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Wysiękowe zapalenie ucha środkowego (przewlekłe)”

  1. btd 23/09/2008 do 06:01 # Odpowiedz

    O widzisz, ja mia­łem takiego oku­li­stę. Lekarz sta­rej daty, ogrom­nej, naj­wyż­sze próby kul­tury. I odpo­wia­dał wyczer­pu­jąco na każde pyta­nie. I nie­stety w zeszłym tygo­dniu odszedł :-/ Ale facet do końca był czynny zawo­dowo, bo jak mi mówił: w domu to sie­dzą stare dziadki co już wszystko poza­po­mi­nały. A ja tylko tro­chę wol­niej­szy jestem :)

    Trzymam za Majkę kciuki :-)

    • CoSTa 23/09/2008 do 09:42 # Odpowiedz

      Mam nadzieję, że naresz­cie coś się kon­kret­nie ruszy w Majkowych spra­wach. Kurczę, takie dzie­ciń­stwo z cią­gle zatka­nym kino­lem i uszami to żadna fajna zabawa :/

  2. babcia wula 23/09/2008 do 20:20 # Odpowiedz

    Kostuniu ! strasz­nie sie mar­twie uszkami Majeczki. Jestem u Eleni. w przy­szlym tygo­dniu odwie­dzimy Was z tata. Wrocilam wla­snie ze wsi od mamy i natych­miast zaglad­ne­lam na strone. Christina kupila Majusi sliczna kurtke.Okropnie sie za Wami ste­sk­ni­lam . Ucaluj dziew­czyny /obie/

    • CoSTa 24/09/2008 do 08:04 # Odpowiedz

      Oooo, zakup kurtki to piękny pre­zen­cik! Zadzwonimy dziś wie­czor­kiem — wczora z wie­czora jakoś nie było kiedy a ja byłem po robo­cie kom­plet­nie wykoń­czony. Podziękujemy jak należy :).

      A ogól­niej — przyj­miemy wszel­kie datki na małą. Ona rośnie jak jakaś cho­lerna topola, szyb­ciej się już rosnąć nie da. Jeśli ciotki nie sku­mały drob­nej suge­stii, to teraz łopa­to­lo­gicz­nie: macie nad­wyżki finan­sowe? To sio do sklepu i kup­cie co się da! Majka nasz budżet zosta­wia daleko w tyle :). Serio, każda pomoc się przyda bo tej cho­lery nie idzie z dwóch mar­nych pen­sji wyży­wić ni ubrać :)

      A Majką się nie martw mam­cia. OK, pro­blemy są ale zwal­czymy. Weź se lepiej wypocz­nij jak się patrzy.

Dodaj komentarz