Kościołowi w żłoby dano

Tak sobie dziś jadąc do pracy poczy­ty­wa­łem GW a w owej hitem dnia oka­zuje się być jęcze­nie o tym, jak to nie­spra­wie­dli­wie komi­sja do zagar­nia­nia ziem dla kościoła się z naszymi pol­skimi grun­tami obcho­dzi i że nie ceni ich nazbyt oraz że daje je poza wszelką kon­trolą. Bummer, widać przez te kil­ka­na­ście (jak nie wię­cej) lat dzia­łal­no­ści komi­sji nikomu to jakoś nie prze­szka­dzało (z jęczącą teraz GW na czele) i jakoś nikt szat nie darł, alar­mi­stycz­nych arty­ku­łów nie pisał i w ogóle jakoś nie czuło się tego rewo­lu­cyj­nego zrywu w celu zapro­wa­dze­nia porządku.

Czytam opi­nie kon­sty­tu­cjo­na­li­stów, że taka komi­sja to z porząd­kiem kon­sty­tu­cyj­nym nie­wiele ma wspól­nego. Super. Połowa z tych asów sie­działa w posel­skich ławach, w rzą­do­wych gabi­ne­tach, o orga­ni­za­cjach spo­łecz­nych że już nie wspo­mnę. Jakoś dup­ska nie chciało się ruszyć i do try­bu­nału kon­sty­tu­cyj­nego sprawy skie­ro­wać. Ot widać w nie­dzielę nie można by się było poka­zać w kościele i to już za wytłu­ma­cze­nie wystarczy.

Czytam jęcze­nie samo­rzą­dow­ców, któ­rym zie­mie poza­bie­rano. Dowiaduję się, że po tych wszyst­kich latach będą sukin­syny doma­gali się odszko­do­wań od pań­stwa za zie­mie, które odda­wali z poca­ło­wa­niem bisku­piego pier­ścionka nie siląc się nawet przez chwilę na próbę choćby zawal­cze­nia o grunty, do zarzą­dza­nia któ­rymi zostali przez ludzi wybrani. Dokładnie każdy wnio­sek o ewen­tu­alne odszko­do­wa­nia powi­nien być pod­party donie­sie­niem do pro­ku­ra­tury o nie­go­spo­dar­no­ści i nara­że­nie majątku publicz­nego na szkodę wiel­kich roz­mia­rów przez tych liżą­cych księże paluszki dwulicowców.

I tak dalej…

Kościołowi zadość­uczy­nie­nie za zna­cjo­na­li­zo­wany bez­praw­nie mają­tek się należy — tak jak każ­demu innemu byłemu wła­ści­cie­lowi i na dokład­nie takich samych zasa­dach. Jednak im wię­cej czy­tam o całej spra­wie, tym bar­dziej włosy stają mi dęba i tym jaśniej widzę, że w glo­rii ustaw i uchwał, gło­sami przede wszyst­kim lewicy, która na to gów­niane prawo się zgo­dziła w imię bóg raczy wie­dzieć jakich korzy­ści, wzięto i sobie cał­kiem sporo tego kraju kościo­łowi (ok, nie tylko kato­lic­kiemu ale przede wszyst­kim temu kościo­łowi wła­śnie) oddano. Ot tak. Olewając wszel­kie demo­kra­tyczne i prawne zasady, o pryn­cy­piach ponoć lewi­co­wego swego czasu rządu że już nie wspomnę.

Czy kolor księ­żej sukienki jest aż tak pocią­ga­jący, że w jej obec­no­ści wyłą­cza się myśle­nie a włą­cza księ­żej ręki śli­nie­nie? Ludzie, tro­chę sza­cunku dla samych sie­bie! O roz­li­cze­nie tego zło­dziej­stwa nawet się nie pytam — chłopcy w sutan­nach zawsze są ponad pra­wem. Być może kie­dyś w tym kraju do ludzi dotrze, że bóg to nie to samo co kościół i nie trzeba się przed bisku­pami kulić i płasz­czyć. Kto wie, może sta­nie się tak jesz­cze za mojego życia?

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “Kościołowi w żłoby dano”

  1. Heidi 29/10/2008 do 21:22 # Odpowiedz

    Kto jak kto, ale GW aku­rat wie­lo­krot­nie rela­cjo­no­wała przy­padki odda­wa­nia Kościołowi ziemi za bez­cen. I nie były to, bynaj­mniej, przy­ja­zne komentarze.

    • CoSTa 29/10/2008 do 21:58 # Odpowiedz

      Sorry Heidi za zeżarty komen­tarz. Coś się złego dzieje z sil­ni­kiem po ostat­nich moich w nim grze­ba­niach i chyba komen­ta­rze giną :/.

      Co do GW i roz­daw­nic­twa ziemi — moja pamięć to przy­sło­wiowa staj­nia takiego jed­nego pana, któ­rego imie­nia nie pamię­tam :). Niemniej jakoś nie przy­po­mi­nam sobie woła­nia GW o złym pra­wie itd. Owszem, jak więk­szość gazet i GW pięt­no­wała zapewne jaskrawe przy­padki naru­sza­nia inte­resu pań­stwa ale jakoś nie przy­po­mi­nam sobie nagonki na komi­sję sza­nowną i spo­sób jej funk­cjo­no­wa­nia. Być może jed­nak to moja pamięć płata mi figle…

  2. Dawid, MacDada 29/10/2008 do 22:00 # Odpowiedz

    Polecam komen­ta­rze do tek­stu na Korespondencie:
    http://korespondent.pl/komentarze_r1.php?id=5572#skomentuj

  3. SpeX 30/10/2008 do 02:04 # Odpowiedz

    W Krakowie też mamy ten kło­pot.
    Tylko z tego co się orien­tuję UM podał komi­sję do sądu administracyjnego.

    Więcej:
    http://tnij.org/grunty_dla_kosciola

  4. Ender 30/10/2008 do 08:18 # Odpowiedz

    Costa: tez koja­rze arty­kuly kry­ty­ku­jace prawo pozwa­la­jace oddac zie­mie, a nie dajace szanse na odwo­lani a(od kilku lat co jakis czas wycho­dzi cos takiego w Krakowie). Masakra

  5. CoSTa 30/10/2008 do 09:13 # Odpowiedz

    OK, GW w takim razie swoje przy­naj­mniej sta­rała się zro­bić. Niemniej w pełni Ender z „masa­krą” się zga­dzam — to chyba jedyne sen­sowne okre­śle­nie na wyprze­da­wa­nie za ułamki war­to­ści grun­tów państwowych.

  6. Heidi 30/10/2008 do 19:17 # Odpowiedz

    Dla mnie ta cała sprawa jest szcze­gól­nie, hmm, zabawna w zesta­wie­niu z nie­daw­nym pokrzy­ki­wa­niem któ­re­goś z bisku­pów (przy oka­zji bata­lii o kolejny wolny dzień), że brak zgody na zatwier­dze­nie Święta Trzech Króli jako święta pań­stwo­wego to objaw kolej­nej fali prze­śla­do­wań chrze­ści­jan w Polsce. Ciekaw jestem, jak okre­śli dobra­nie się do tyłka człon­kom komisji?

Dodaj komentarz