Kompletnie popieprzony dzień

Czasem zda­rzają się w robo­cie takie dni, gdy nie wia­domo skąd wziąć czas, by w dupę się podra­pać. W ogóle nie­wiele wia­domo bo nagle wszystko zaczyna dziać się jed­no­cze­śnie, wszel­kie ter­miny zaczy­nają być wyma­galne a kawa jest zby­teczna bo atmos­fera w biu­rze aż gęsta jest od adrenaliny.

Dziś mam taki dzień. Dziś powie­dzia­łem sobie…

CoSTa, to dobrze robi na twoje otłusz­cze­nie! Bieganina to chyba jed­nak twój żywioł a stres fan­ta­stycz­nie wpływa na droż­ność two­ich naczyń krwio­no­śnych! Mało tego, misiu puszy­sty! Od dar­cia ryja twoje dawno nie­ru­szane i obwi­słe nieco poliki nabrały rumień­ców i jędr­no­ści mło­dej piersi dziew­czę­cej. Gdyby nie ta szcze­cina mógł­byś nie­źle bawić się sam ze sobą… Kolejny plus cią­głego dar­cia i nerwa to napięte wszę­dzie mię­śniory, które o dziwo jesz­cze gdzieś tam w tobie ist­nieją i pra­cują, aż miło je czuć. Z dwa mie­chy takiego cią­głego stresu i dar­cia ryja i będziesz wyglą­dał jak młody bóg!

Tyle dobrego bo na pod­wyżki nie ma co liczyć na razie. Szlag niech trafi zasrane Stany i ich finan­sowe bańki mydlane.

Z innych new­sów — pisa­nia na blogu będzie jesz­cze mniej, niż dotych­czas. Jedzie do mnie Metal Gear Solid 4! HELL YEAH! :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

2 Komentarzy do “Kompletnie popieprzony dzień”

  1. byte 28/10/2008 do 13:33 # Odpowiedz

    W ramach burze­nia porządku świata: nadwaga+stres=nadciśnienie :)

    Have a nice day.

    • CoSTa 28/10/2008 do 16:04 # Odpowiedz

      Eeeeee tam, to są byciku mity. Trochę szyb­ciej krą­żąca po ciel­sku krewka to żadne tam nad­ci­śnie­nie tylko natu­ralna reak­cja orga­ni­zmu na tak przez wszyst­kich wra­czów zale­cany wysiłek :)

Dodaj komentarz