Największy żyjący organizm na Ziemi

Nie, to nie o mnie cho­dzi (choć już nie­ba­wem… :)). Otóż mamy takich super­o­wych zna­jom­ków, któ­rzy wzięli i w cho­lerę gdzieś do Stanów wyje­chali. Tęskno nam za nimi bar­dzo, Majce za ich córami, mnie za tor­tami Tomka, Dorocie za słod­ko­ścią Kornelki. Z tego całego tęsk­nie­nia nie wynika nic wię­cej, niż moje Tomka sys­te­ma­tyczne mole­sto­wa­nie coby mi karty do iTu­nes Store kupo­wał i Kornelki coby mi zdję­cia słała. Tak, jestem paso­ży­tem i jestem z tego dumny! Czemu? Tomek już dawno ma w nie­bie­siech za tę całą uczyn­ność kawał naj­lep­szego miej­sca aniel­skim puchem wypchany, Kornela zaś trza­ska fotek, że trudno wię­cej (za co też w nie­bie­siech ma poli­czone). Ja, jako paso­żyt, wylą­duję w pie­kle na cią­głych orgiach, pijań­stwach, nar­ko­tycz­nych sesjach i upra­wia­jąc hedo­nizm ogólny w sta­nie wol­nym. Ktoś jesz­cze chce pobyć pasożytem? :)

Anyway, jako się rze­kło Kornelka strzela fotki. Bynajmniej nie z mojego powodu tylko z powodu lubo­ści do robie­nia owych. Wychodzą jej cał­kiem fajowo i kilka może­cie obej­rzeć na jej stro­nie w ser­wi­sie digart.pl — www.corneliaz.digart.pl. Mnie ostat­nio zabiła serią fotek z jakie­goś sta­no­wego parku, w któ­rym żyje sobie ponoć cał­kiem dziarsko…

Generał Sherman

To mon­strum, które widzi­cie poni­żej to ponoć naj­więk­szy orga­nizm żywy na naszym glo­bie. Nie naj­wyż­szy tylko naj­więk­szy. Nawet jeśli nie naj­wyż­szy, to i tak wyso­kość przy­pra­wia o zawrót głowy: pra­wie 85 metrów!!! Ludzie, jak to w ogóle działa??? Jak to pom­puje soki na taką wyso­kość??? Cuda panie, cuda…

Dwie foteczki tego cudu natury, które wal­nęła Kornelka. Dzięki za nie i chcemy WIĘCEJ!

Generał Sherman
Generał Sherman

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Największy żyjący organizm na Ziemi”

  1. zx 02/10/2008 do 17:38 # Odpowiedz

    Śliczne jest. :)

  2. lenrock 02/10/2008 do 18:03 # Odpowiedz

    Podobno już nie jest to naj­więk­szy orga­nizm, nie tak dawno czyli w ciągu ostat­nich 3 lat, ktoś odkrył grzyb­nię , która roz­ciąga się na ponad 30km, wciąż ten sam osob­nik! , w dodatku na czę­ści terenu stoi sobie mia­sto :) . Niestety pamięć mam dobrą ale krótką i nie umiem już okre­ślić, czy to miej­sce w Finlandii, Szwecji czy Kanadzie.
    Przepraszam że tak wtrą­cam, bo to i tak nie umniej­sza wcale cudu natury jakim jest Gen. Sherman :)

  3. Corni 02/10/2008 do 23:39 # Odpowiedz

    Na razie zna­la­złam tylko jedno źró­dło potwier­dza­jące infor­ma­cję o grzybni ;) nie wiem na ile to prawda, bo w wielu miej­scach nadal podaje się za przy­kład Gen. Shermana. A o grzybni zna­la­złam to: miko­ry­zowy grzyb z rodzaju opieńka Armillaria ostoyae, żyjąca pod zie­mią w sym­bio­zie z korze­niami roślin wyż­szych, odkryta w sta­nie Waszyngton, pokrywa około 600 ha lasu. Inny okaz ze stanu Oregon zaj­muje 900 ha (czyli nadal Ameryka górą ;) )
    Plusz ;)

  4. CoSTa 03/10/2008 do 09:34 # Odpowiedz

    [b]zx[/b]: DUŻE! Czy śliczne — sprawa względna. Ale na pewno DUŻE! :)

    [b]lenrock, corni[/b]: O fak, o tej grzybni to nie sły­sza­łem nawet…

Dodaj komentarz