Pozazdrościłem Bycikowi i dziś odbyła się operacja. Była kurczę trudna i frustrująca (kurew, bardziej tych śrubek nie dało się schować?). Pacjent przeżył. Dostał wigoru, że aż miło patrzeć. Jednak wielkość się liczy :).
Thou shall be FAST!
Socjal
Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...








Prawda, że nie było tak źle? :) Ta jedna śrubka jest faktycznie cholernie wkurzająca — aż sobie musiałem na nią kupić namagnesowany śrubokręt.
A myślałem, że nazywasz jakoś swoje dyski. :)
W koncu rozkreciles maca. Gratulacje. I po co bylo tyle czekac? :P