Doktor Bart — Komary na zębach

Doktor Bart
Komary na zębach

Powiedzcie no pro­szę, kto z Was jest ze swoim den­ty­stą na „ty”? Powiedzcie no pro­szę, kto z Was dostaje od swo­jego den­ty­sty maile z zapo­wie­dzią cier­pie­nia (nawet jeśli nie wyra­żoną wprost, to w tle gdzieś się prze­bi­ja­jącą), wiecz­nego wycia i nerwa draż­nie­nia, o ile nie wykona kar­nie dla swo­jego den­ty­sty Ultra Tajnego Zadania? Kto z Was sie­dząc na fotelu den­ty­stycz­nym z odsą­cza­czem w pysku i wier­tłem zawi­słym nad mia­zgą zęba na tyle mało przej­muje się zabie­giem, że może beł­ko­tli­wie pro­wa­dzić z den­ty­stą roz­mowy o kon­so­lach do gier?

Mamy to szczę­ście, że znamy świet­nego den­ty­stę ale przede wszyst­kim faceta — Doktora Barta (aka Bartosz Niedziółka). Co prawda pona­pra­wiał nam tam sporo w pasz­czach i od dłuż­szego czasu żeśma się nie widzieli, nie­mniej wiel­bimy naszego Doktora pra­wie tak samo, jak zniżki, które nam daje :). Ale nie owi­ja­jąc w bawełnę zbyt długo — oto dosta­łem dziś od Barta maila z infor­ma­cją, że na świat przy­szło jego dru­gie dziecko. O jego dru­gim dziecku napi­sano mię­dzy innymi tak:

Zbiór opo­wia­dań Komary na zębach powstał z czy­stej przy­jem­no­ści wspo­mi­na­nia rado­snego, idyl­licz­nego dzie­ciń­stwa, ale jest rów­nież wyra­zem uważ­nej i zdy­stan­so­wa­nej obser­wa­cji zawo­do­wej codzien­no­ści, która bywa nie­kiedy nad­spo­dzie­wa­nie zabawna, zaska­ku­jąca i ciekawa.

No nie­eee… To są jakieś jaja. Se Bart wziął i książkę wydał jak gdyby nigdy nic. Cholera, tego się nie spo­dzie­wa­łem, choć bajka o wróżce Zębuszce Robaku Zębowym (stu­pid me — nie mam poję­cia skąd mi się tu ta zdzira z Franklina wzięła :)) powinna mi uświa­do­mić, że dok­to­rek talenta ma roz­liczne, w tym ten do skła­da­nia słów w fajne zlepki. Cóż mogę powie­dzieć? Mogę tylko pogra­tu­lo­wać Bartowi dru­giego dziecka i wytrwa­ło­ści, która pew­nie była potrzebna przy powsta­wa­niu owego. Gratulacje!

Książkę można poma­cać online i kupić na stro­nach wydaw­nic­twa Sorus.

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Doktor Bart — Komary na zębach”

  1. ulrke 25/10/2008 do 05:21 # Odpowiedz

    ja mam takiego den­ty­stę, tego samego, co Ty, nawet obga­da­li­śmy Ciebie kie­dyś, pozdrów Go ode mnie, wkrótce też się z nim spotkam

  2. doktor Bart 25/10/2008 do 09:35 # Odpowiedz

    :-)
    No cud­nie, po pro­stu cud­nie! Papa Costas zro­bił mi taką reklamę, że zniżki będą musiały być jesz­cze więk­sze ;-)
    Bardzo dzię­kuję za miłe słowa.
    I tak sobie myślę, że ale ON musi mnie lubić. W ciemno chwali moją książkę, a co będzie jak po prze­czy­ta­niu nie spodoba się?:-)

    A tak, w kwe­stii spro­sto­wa­nia, moja wcze­śniej­sza ksią­żeczka (dla dzieci)nosi tytuł „Bajka o robaku zębo­wym”.
    :-)
    Pozdrawiam Papę, Jego Rodzinkę prze­sym­pa­tyczną (fajne są te jego Dziewczyny), a także moich poten­cjal­nych czy­tel­ni­ków.
    Uśmiechy posy­łam
    Bartek Niedziółka
    http://www.doktorbart.pl

  3. krzychu 29/10/2008 do 09:36 # Odpowiedz

    Boszszsz… tylko nie o den­ty­stach plizzz ;(

Trackbacki/Pingbacki

  1. Dentysta dla dzieci Tybetu | CoSTa's Family Page - 24/04/2009

    […] to taki dziwny facet, któ­remu się chce. Ma swoją stronę, ostat­nio wydał książkę (leży w domku i czeka na tro­chę wol­nego) i wygląda na to, że ma za dużo wol­nego czasu, z […]

Dodaj komentarz