iPhone — absolutnie subiektywna ocena

Apple iPhone 3G

Apple iPhone 3G

Ano – będąc pod­bu­do­wa­nym zaje­faj­no­scią iPoda i jego współ­pracy z kom­pem brac­kiego – co mi pięk­nie zapre­zen­to­wał na w swoim domku posta­no­wi­łem nabyć mój pierw­szy pro­dukt firmy Apple – czyli iPhone.

Teraz słów kilka o mnie, a dokład­niej o moich potrze­bach wzglę­dem tele­fonu. Otóż zarzą­dzam małą firmą budow­laną – tak ok. 50 osób, 6 budów, kil­ka­na­ście mln obrotu rocz­nie. Biznes rodzinny, nie za duży któ­rym zawia­duję samo­dziel­nie przy dużej pomocy mojej mał­żonki i teścia. Firma ma kil­ku­set dostaw­ców z czego kil­ku­dzie­się­ciu kon­tak­tuje, albo raczej pró­buje się kon­tak­to­wać bez­po­śred­nio ze mną. To samo doty­czy moich pra­cow­ni­ków – któ­rzy dzwo­nią bez­po­śred­nio do mnie, no i ja dzwo­nię bez­po­śred­nio do nich prak­tycz­nie non-stop. Inaczej mówiąc wyko­nuję ogromne ilo­ści tele­fo­nów mie­sięcz­nie, a jesz­cze więk­sza ich ilość odbie­ram. Ergo – potrze­buję tele­fonu dla biznesu.

Dostałem mój nowy tele­fon i zaczą­łem zabawę i testowanie.

EDIT: Sorry za wtręt ale chyba nie­któ­rym to umyka — tekst jest autor­stwa mojego brata — Brzozy. Ja tylko pod­pi­suję się pod nim czte­rema koń­czy­nami i piątą, nieco (ale tylko nieco :)) mniej­szą — CoSTa

1. Uruchomienie

Pierwsza wtopa. Kupiłem tele­fon. Naładowałem bate­rię, wkła­dam kartę SIM i… tele­fon nie działa. Siedzę, myślę, kom­bi­nuję – tele­fon nie chce mi się uru­cho­mić. Wyświetla infor­ma­cję o blo­ka­dzie karty SIM i tyle.

Walczyłem tak ze 45 minut i się pod­da­łem. Na szczę­ście mojej walce przy­glą­dał się mój teść, który w życiu pry­wat­nym jest fanem tech­no­lo­gii i nowi­nek no i z chę­cią prze­jął to wyzwa­nie. Zabrał mi tele­fon i siadł do roz­gry­za­nia go. Wstyd się przy­znać, a teść nie omiesz­kał mi zapo­wie­dzieć, ze będzie mi to wypo­mi­nał przez dłu­uuugi czas – ale to na czym ja pole­głem – jemu się udało.

Otóż oka­zuje się, ze aby uru­cho­mić iPhone trzeba:

  • Komp musi być pod­pięty do sieci
  • Ścią­gnąć z sieci itunes
  • Zainstalować (a więc zaak­cep­to­wać umowę licen­cyjną) itunes
  • Podłączyć tele­fon do komputera
  • Aktywować tele­fon w cen­trali Apple

Zapomnij drogi użyt­kow­niku o nor­mal­nym korzy­sta­niu z tele­fonu. Nie – naj­pierw szu­kaj pod­pię­cia do inter­netu, ścią­gnij pro­gram i dopiero możesz wyko­nać swoje pierw­sze połą­cze­nie w życiu… CHORE!!!

Ze niby taka filo­zo­fia? Może i tak, ale w takim razie czemu tele­fon nie dał mi szansy połą­cze­nia się bez­po­śred­nio z netem? Czemu muszę szu­kać kom­pu­tera, insta­lo­wać jakiś tam pro­gram, któ­rego wcale nie mia­łem ochoty insta­lo­wać? Itunes zapy­tało, czy akcep­tuję umowe licen­cyjną – napi­sa­łem, że nie, więc nie puściło dalej insta­la­cji, a tele­fon nadal nie dzia­łał. Nie mogę się pozbyć wra­że­nia, że jeden mono­pol zastę­puję innym monopolem.

2. Oprogramowanie do zarzą­dza­nia telefonem

iPhone cze­goś takiego po pro­stu nie prze­wi­duje. Jest iTu­nes, ale to NIE JEST opro­gra­mo­wa­nie do zarzą­dza­nia tele­fo­nem. To jest nie­udolne coś do zarzą­dza­nia pli­kami mul­ti­me­dial­nymi. Przynajmniej dla mnie nie­udolne – bo jeśli wal­czę z tema­tem przez kilka dni i nadal to mi spra­wia pro­blemy, to sorry. Głupi nie jestem, tro­chę się na tym znam i skoro firma robi mi pod górę – tym gorzej dla firmy.

3. Synchronizacja kontaktów

Podstawowym narzę­dziem dla mnie jest coś co się nazywa książka tele­fo­niczna w tele­fo­nie. Przy takiej ilo­ści kon­tak­tów ta funk­cja po pro­stu MUSI dobrze dzia­łać i być ERGONOMICZNA. Dlaczego?

Otóż samych nume­rów tele­fo­nów mam jakieś 600 – 700 w swo­jej „nor­mal­nej” książce. Normalnej – czyli takiej, jaka mi się wgrywa i syn­chro­ni­zuje z outlo­okiem w innych tele­fo­nach biz­ne­so­wych (np. Sony Ericsson k800i).

Co zro­bił iPhone?

Połączył się z outlo­okiem – ok.

Zassał kon­takty – ok.

Zassał kon­takty wg podziału na kata­logi outlo­oka (cała masę mam wrzu­cone do osob­nego fol­deru w outlo­oku pod nazwą ARCHIWUM) – niech będzie, że ok.

Wrzucił to wszystko do książki. Jak piszę, że wszystko – to WSZYSTKO. Nawet takie kon­takty, które skła­dają się tylko z adresu mailo­wego (!) Co waż­niej­sze wrzu­cił to wszystko do jdnego fol­deru (sic!) miło­sier­nie doda­jąc dodat­kowe fol­dery – zgodne z podzia­łem w outlooku.

Efekt? – bli­sko 1000 kon­tak­tów w telefonie…

4. Zarządzanie kontaktami

Kluczowa funk­cją dla mnie jest zarzą­dza­nie kon­tak­tami – tj. doda­wa­nie, usu­wa­nie, mody­fi­ka­cja, przy­pi­sy­wa­nie do grup etc. iPhone? Zapomnij o czymś takim. Owszem – możesz edy­to­wać kon­takt, możesz dodać nowy kon­takt. Ale przy­pi­sać kon­takt do grupy? No way. Jedyny spo­sób to wpro­wa­dzać zmiany w outlo­oku i syn­chro­ni­zo­wać. W tę stronę to zadziała. Ale jakież to upier­dliwe – wpro­wadź do tele­fonu kon­takt (np. ktoś do mnie zadzwo­nił i chcę dodać ten numer), wpro­wadź część inte­re­su­ją­cych Cię danych (bo nie wszyst­kie – iPhone nie prze­wi­duje kilku istot­nych rubryk). Później syn­chro­ni­zuj się z outlo­okiem. Pamiętaj o który kon­takt Ci cho­dziło, odszu­kaj go w outlo­oku, uzu­peł­nij kon­takt, przy­pisz go do grupy i zsyn­chro­ni­zuj ponow­nie… Biznes? No way!

5. Zarządzanie pli­kami w telefonie

Telefon to dla mnie ważne narzę­dzie pracy. Normalny tele­fon biz­ne­sowy po pod­łą­cze­niu go do zwy­kłego kom­pu­tera np. po USB będzie roz­po­znany jako pamięć prze­no­śna – taki Pendrive. Pozwala to prze­rzu­cać pliki, tek­sty, zdję­cia etc.

iPhone? No Way! MUSI być iTu­nes, aby tele­fon się sko­mu­ni­ko­wał. Inaczej jedyne co działa, to zrzu­ca­nie zdjęć z tele­fonu do kom­pu­tera (ale już nie z kom­pu­tera do telefonu).

Dla przy­kładu mój poprzedni tele­fon Sony Ericsson P800, czy Nokia E51 nie tylko pozwa­lają na swo­bodny dostęp do kart pamięci, ale także mają wbu­do­wane pro­gramy odczy­tu­jące Worda, Excela itp., itd.

Mój iPhone ma 8GB. Sporo, ale po syn­chro­ni­zo­wa­niu się przez iTu­nes i zassa­niu muzy i fil­mów, jakie mam na służ­bo­wym lap­to­pie – wol­nego miej­sca zostało całe 300MB. Ok. Nic wiel­kiego – jestem w tere­nie, chcę np. zro­bić wię­cej zdjęć, czy ina­czej korzy­stać z tej prze­strzeni – czyli dzia­łać w spo­sób nor­malny. Mój obecny Ericsson K800i, czy poprzed­nie P800, Nokia E51 etc. – wcho­dzę do struk­tury fol­de­rów. Widzę wykaz pli­ków i wywa­lam to co zbędne. Plik po pliku, fol­der po fol­de­rze etc.

Jak ma to roz­wią­zane iPhone? Nijak. Po pro­stu nie możesz z poziomu tele­fonu nic w tym zmie­niać. Chcesz coś wywa­lić z iPhone? To połącz się przez iTu­nes i wów­czas próbuj.

iPhone to tele­fon mul­ti­me­dialny – prze­zna­czony do odsłu­cha­nia muzyki i oglą­da­nia zdjęć. Synchronizacja zdjęć udała mi się – tzn. iTu­nes pozwo­liło mi wybrać które fol­dery ze zdję­ciami mają być syn­chro­ni­zo­wane. Próbowałem powtó­rzyć tę sztukę z muzyką. I pole­głem. iTu­nes wrzu­cił wszyst­kie płyty do jed­nego fol­deru, a dokład­niej pose­gre­go­wał to albu­mami, ale nie dał mi szansy doko­ny­wać wyboru co ma się zna­leźć w tele­fo­nie. Opcje jako­weś są, ale działa to w spo­sób wręcz absur­dalny. Muszę zakła­dać wła­sne fol­dery i doda­wać do nich każdą z płyt z osobna i to RĘCZNIE, mimo, że iTu­nes roz­po­znał mi kil­ka­dzie­siąt albu­mów, które mam. Ale roz­po­znał je w innym miej­scu, a aby móc sko­rzy­stać z nich do syn­chro­ni­za­cji – to muszę ręcz­nie to raz jesz­cze podzie­lić. Nie kleję tego i w sumie nie zamierzam.

Największą głu­pota jest koniecz­ność zazna­cza­nia fol­de­rów jakie mają zostać syn­chro­ni­zo­wane – gdzie jak odzna­czę jakiś fol­der – już znaj­du­jący się w tele­fo­nie, to on usu­nie muzykę z tego fol­deru z tele­fonu. Oznacza to, iż – jeśli już jakoś prze­brnę i założę owych kil­ka­dzie­siąt fol­de­rów (po jed­nym dla każ­dej płyty) to musze póź­niej wszyst­kie je zazna­czyć, że mają być syn­chro­ni­zo­wane. W innym przy­padku – pliki wylecą.

Zaznaczanie poszcze­gól­nych pli­ków do syn­chro­ni­za­cji? Niewykonalne. Po pro­stu nie ma takiej opcji. Chcesz coś wrzu­cić na iPhone? To załóż osobny fol­der. Generalnie – zakła­daj miliony folderów…

6. Ergonomia pracy

Cały tele­fon jest doty­kowy i obsłu­gi­wany doty­kiem, a nie kla­wi­szami. Mam w tym spore doświad­cze­nie – pra­co­wa­łem bli­sko 1,5 roku na Sony Ericssonie P800i. Tam roz­wią­zane to było wręcz feno­me­nal­nie. Wszystko ele­gancko dzia­łało, ekran był odpo­wied­nio wraż­liwy, a jeśli coś się nie podo­bało, to w tele­fo­nie było spe­cjalne opro­gra­mo­wa­nie za pomocą któ­rego można było zmie­niać prak­tycz­nie dowolne para­me­try obsługi.

Super cechą tam­tego tele­fonu była moż­li­wość pisa­nia na wir­tu­al­nej kla­wia­tu­rze, ale także roz­po­zna­wa­nie pisma. To naprawdę dzia­łało, a mówimy o modelu sprzed dobrych kilku lat.

A jak działa iPhone? Powiem krótko – gów­nia­nie. Wirtualna kla­wia­tura jest mała, nie da się jej w żaden spo­sób zmo­dy­fi­ko­wać. Nie ma mowy o roz­po­zna­wa­niu pisma, więc cofamy się w roz­woju o całe dziesięciolecie.

Dostęp do pod­sta­wo­wych funk­cji – książka tele­fo­niczna, SMS’y etc.

Tutaj iPhone działa super – dostęp jest intu­icyjny, a co waż­niej­sze ma jedną funk­cję, któ­rej nie widzia­łem nigdzie indziej: gru­po­wa­nie kore­spon­den­cji SMS wg odbior­ców. Działa to tak, ze wcho­dząc do panelu SMS’y widzę nazwy kon­tak­tów od któ­rych dosta­łem SMS’y i któ­rym je wysła­łem. Wchodząc w takie nazwi­sko mam wyświe­tlone tre­ści wszyst­kich SMSów otrzy­ma­nych i wysła­nych w kolej­no­ści chro­no­lo­gicz­nej. Do mojej pracy to śred­nio przy­datne, ale mogę sobie wyobra­zić moż­liwe zastosowania.

Książka tele­fo­niczna

PORAŻKA. Absolutna i nie­za­prze­czalna PORAŻKA. Wchodząc do książki tele­fo­nicz­nej widzę u sie­bie mnó­stwo kon­tak­tów. Niby mogę wyszu­kać, ale opcja wyszu­ki­wa­nia jest tylko w jed­nym miej­scu – na samej górze listy kon­tak­tów, więc jak nie­opatrz­nie prze­winę listę, to aby wró­cić do wyszu­ki­wa­nia, muszę wytrwale prze­su­wać ekran na sam począ­tek… Po pro­stu głu­pie i zaj­muje mnó­stwo czasu.

Klawisze szyb­kiego wybie­ra­nia. Opcja BAAARDZo przy­datna – tj. pod cyframi 1…9 w każ­dym jed­nym tele­fo­nie można dodać kon­takt co działa w taki spo­sób, że wystar­czy wci­snąć np. jedynkę, aby tele­fon wybrał przy­pi­sany pod nią numer tele­fonu. Tak dzia­łają nor­malne tele­fonu. iPhone? Po pro­stu nie ma tej funkcji.

7. Dodatkowe funkcje

Napiszę krótko – BRAK. No niby jest kalen­darz, który syn­chro­ni­zuje się z outlo­okiem i można w nim zapi­sać naj­waż­niej­sze infor­ma­cje (tzn. czas spo­tka­nia, krótka notatka, miej­sce, ew. przy­po­mnie­nie), ale o pod­pię­ciu ich do poszcze­gól­nych kon­tak­tów – zapo­mnij­cie. A u mnie czę­sto wyko­rzy­sty­waną funk­cją jest wpi­sa­nie do kalen­da­rza koniecz­no­ści wyko­na­nia tele­fonu do okre­ślo­nej osoby. W SE k800 ten pro­blem roz­wią­zali na pozio­mie zadań – tzn. można doda­wać zada­nia do wyko­na­nia, w tym zada­nia pole­ga­jące na wyko­na­niu telefonu.

iPhone nie ma w ogóle opcji doda­wa­nia zadań i – co oczy­wi­ste – ich syn­chro­ni­za­cji z outlo­okiem. A to abso­lut­nie fun­da­ment pracy.

Notatki. Niby można jakieś tam robić – pyta­nie tylko po co? Skoro iPhone nie syn­chro­ni­zuje notatek….

Nagrywanie dźwięku? Nie ist­nieje taka funkcja.

Nagrywanie roz­mów tele­fo­nicz­nych? Nie ist­nieje taka funkcja.

O braku moż­li­wo­ści czy­ta­nia pli­ków tek­sto­wych już pisa­łem. Telefon, który potrafi wyświe­tlić film, puścić muzykę nie potrafi odczy­tać pro­stego pliku .txt, czy .doc

8. Zdjęcia

iPhone robi zdję­cia. 1,3M to w dzi­siej­szych cza­sach mniej niż malutko. Zdjęcia są nawet nie­złe, ale 1,3M…

Nagranie filmu? Nie ma takiej opcji…

9. Podsumowanie

Ten tele­fon nie ma nawet pod­sta­wo­wych opcji będą­cych już w stan­dar­dzie nor­mal­nych tele­fo­nów. Jest tak skom­pli­ko­wany w uży­ciu, że nie jest to zaletą – bo i tak trzeba być zaawan­so­wa­nym użyt­kow­ni­kiem, aby z niego korzy­stać. To tele­fon spóź­niony w roz­woju o dobrych kilka lat i tele­fon, który nawet nie ma co marzyć aby obsłu­gi­wał biz­nes. To jest po pro­stu nie­moż­liwe i z tego oto pro­stego powodu mojemu brac­kiemu wpad­nie nie­za­po­wie­dziany pre­zent. Może on bar­dziej sko­rzy­sta z tego tele­fonu. Ja jestem TOTALNIE zde­gu­sto­wany. Przez chwilę myśla­łem o zosta­wie­niu sobie go jako odtwa­rza­cza MP4 – ale i to nie wypali. Telefon bez karty SIM nie działa, a trzy­mać akty­wa­cję, aby móc sobie posłu­chać muzyki i obej­rzeć film – to za dużo. No i ta bez­na­dziejna syn­chro­ni­za­cja plików.

, ,

Kilka słów o Brzoza

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

96 Komentarzy do “iPhone — absolutnie subiektywna ocena”

  1. Riddle 07/10/2008 do 19:35 # Odpowiedz

    Aby prze­su­nąć listę kon­tak­tów (i dowolny screen z listą na iPhone) dotknij gór­nej belki.

    Aby wgrać poje­dyn­cze pliki na iPhone, musisz poba­wić się w zazna­cza­nie trac­ków w iTu­nes i potem zazna­czyć opcję „Sync only chec­ked songs and videos”

    Aby poukła­dać muzę, stwórz play­li­sty. Playlisty możesz odzna­czać i zazna­czać. Generalnie masz w iTu­nes też coś takiego jak Smart Playlist, które są wyni­kami wyszukiwania.

    Lecz aku­rat co do iTu­nes to nie będę pisał że cacy, bo mnie ten pro­gram podob­nie irytuje.

    Jest szyb­kie wybie­ra­nie, ale nie za pomocą ekranu nume­rycz­nego, a Favorities – doda­jesz kon­takty do krót­kiej listy, które po dotknię­ciu od razu dzwonią.

    Jest apli­ka­cja do nagry­wa­nia dźwięku. Sprawdź AppStore, cała masa apli­ka­cji, które Ci doda­dzą to czego brak. Podejrzewam, że są nawet apli­ka­cje z Quick Dial w for­mie iko­nek. Możesz otwo­rzyć .doc, możesz otwo­rzyć .txt. Sprawdź apli­ka­cje do obsługi pli­ków, jest ich w AppStore masa.

    —-

    Także rozu­miem Twoje roz­cza­ro­wa­nie, bo iPhone za bar­dzo biz­ne­sowy to nie jest (i ma podej­ście typowo Applowskie… nie wiem czemu Ci Costa o tym nie wspo­mniał zanim kupi­łeś), lecz daj mu jesz­cze mie­siąc i roz­gryź to czego teraz nie możesz zna­leźć. Bo to punk­tach i tonie postu wnio­skuję, że wku­rzy­łeś się i zaczą­łeś wymie­niać wszystko co Cię tylko iry­tuje, bez spraw­dza­nia i pytania.

    • btd 07/10/2008 do 19:45 # Odpowiedz

      I gdzie ta legen­darna intu­icyj­ność skoro na tak pro­ste roz­wią­za­nia ciężko wpaść?

      Jak dla mnie kolejne potwier­dze­nie faktu że apple jest tylko inne. Nie lep­sze, mniej wku­rza­jące, tylko inne. Tak samo bar­dzo wku­rza­jące, tylko innymi rzeczami.

  2. btd 07/10/2008 do 19:39 # Odpowiedz

    Bracki napi­sał! Wow

    Tak, dokład­nie, z mono­polu ms wpa­dasz w mono­pol apple, który jest jak para­no­iczna reli­gia :-D

    Ciekawe kiedy fan­boje cię zje­dzą (nie będę wymie­niał nic­ków), ale o jed­nego zało­żył­bym się.

  3. byte 07/10/2008 do 19:41 # Odpowiedz

    Wow, miaż­dżące, ale zde­cy­do­wa­nie kon­kret­niej­sze i lep­sze od ostat­niego tek­stu na Fotogenii.

  4. BS 07/10/2008 do 19:44 # Odpowiedz

    i w czym niby ta kon­serwa lep­sza niz kiel­basa? zeby tylko sobie pola­ma­lem pro­bu­jac ja ugryzc… ;) no to sie chyba costa ucieszy :)

  5. btd 07/10/2008 do 19:48 # Odpowiedz

    Hah jak fan­boje kli­kaja jedna gwiazdke na kar­mie :->
    Az tak zabo­lalo ze ktos nie kla­ska jajkami?

  6. miner 07/10/2008 do 19:55 # Odpowiedz

    bar­dzo dużo emo­cji, bar­dzo mało fak­tów, cała masa prze­ina­czeń i kłam­ste­wek. Nie do końca rozu­miem — kupić tele­fon tylko po to by samego sie­bie prze­ko­nać, że się go nie chce…

  7. rzabcio 07/10/2008 do 20:01 # Odpowiedz

    Podobnie jak Costa rów­nież pod­cho­dzi­łem do tego tele­fonu po doświad­cze­niach z SE G900 (czyli now­sza wer­sja P900). Podświadomie chcia­łem ryso­wać literki — brak takiej opcji. Podświadomie chcia­łem zazna­czyć tekst do usu­nię­cia — brak takiej opcji…

  8. CoSTa 07/10/2008 do 20:47 # Odpowiedz

    Tekścior jest mojego brac­kiego (czyli Brzozy), ja iPhona nie mam i mi się go mieć ode­chciało po dłuż­szym czy­ta­niu co toto umie i nie umie. Za drogi jest. Gdyby kosz­to­wał tyle, co iPod z lekką górką na funk­cje tele­fonu — OK, można się poku­sić ale aktu­al­nie nie jest wart swo­jej ceny.

    Prosiłem Brzozę, by pod­rzu­cił mi kilka punk­tów dla­czego iPhone nie nadaje się do biz­nesu (z tego, co widzę, nie nadaje się także i jako nor­malny tele­fon). Brzoza się wziął i nakle­pał kilka słów prawdy o zabawce od Jobsa, która koło biz­nesu nawet nie leżała, jak ład­nie to mi brat na Skype swego czasu powie­dział. Ten tele­fon ma za dużo wad, by uznać go za sen­sowny tele­fon. Brak moż­li­wo­ści wgra­nia pli­ków bez­po­śred­nio do tele­fonu na star­cie kasuje tę słu­chawkę z jakich­kol­wiek zasto­so­wań biz­ne­so­wych. A im dalej w las, tym wię­cej drzew.

    Brzoze ostrze­ga­łem, że to fajny gadżet ale tylko gadżet. Pokazałem mu i owszem, jak mi iPo­dzik funk­cjo­nuje w eko­sys­te­mie jabłka ale też ostrze­ga­łem, że cena tego jest wysoka. Brzoza, masz wra­że­nie wpa­da­nia w mono­pol? Brachu, ja w mono­polu sie­dzę po uszy i to wiem. Póki co ofe­ruje jed­nak dla mnie (pod­kre­ślam — dla mnie) ten mono­pol roz­wią­za­nia wygodne i warte swo­ich pie­nię­dzy. iPhone to jeden z jabł­ko­wych pro­duk­tów, który swo­ich pie­nię­dzy wart nie jest. Jabłko nie rozu­mie potrzeb biz­nesu tak jak nie rozu­mie potrzeb gra­czy i co naj­mniej kilku innych grup użyt­kow­ni­ków. Ci nie maja tu czego szukać.

    Dzięki brat za fachowe wypunk­to­wa­nie kilku z całej pew­nie góry pod­sta­wo­wych ułom­no­ści, które ten tele­fon dys­kwa­li­fi­kują jako słu­chawkę do poważ­nych zasto­so­wań. Wkurwia mnie Apple nie­mo­żeb­nie tym swoim pro-biznesowym hype, z któ­rego nic nie wynika, bo komuś tam nie chciało się spę­dzić kilku dni na wyjaz­dach biz­ne­so­wych. Podejrzewam, że jest o wiele gorzej — te kre­tyny i owszem poje­chały, po czym zamknęły tele­fon jak się tylko da i pró­bują wmó­wić ludziom, że oto stała się biz­ne­sowa świa­tłość. Tja. W postaci kom­plet­nie nie­uży­tecz­nej cegły.

    iPhona z rado­ścią przyjmę — moje potrzeby są kom­plet­nie inne od brzo­zo­wych i w moich rękach iPhone będzie miało się dosko­nale. Z tym że jestem anty­tezą biz­nesu i każdy, kto będzie chciał tę słu­chawkę kupić do zasto­so­wań nieco bar­dziej roz­bu­do­wa­nych niż zadzwoń — obej­rzyj fil­mik — wcią­gnij pod­cast — zagraj w gierkę — zapo­mnij, nie­chaj sobie moją grubą osobę przed oczy przy­woła i powie sobie gło­śno „ten matoł jest z tego zado­wo­lony, jego mądry brat nie”.

    Apple kła­mie w tema­cie biz­ne­so­wych moż­li­wo­ści swo­jej słu­chawki. Brzoza nic nie wspo­mniał o bate­rii ale pew­nie tu też nie­jedna „kurwa” pole­ciała. Jak i pew­nie w dzie­siąt­kach innych przy­pad­ków. Miejcie na uwa­dze ten tekst i te doswiad­cze­nia, kiedy będzie­cie myśleli i iPhone. Najpierw bar­dzo uczci­wie zde­fi­niuj­cie swoje potrzeby a póź­niej kupujcie.

    [b]miner[/b]: Nie musisz rozu­mieć. jedni lubią się prze­ko­nać oso­bi­ście. Twoich pie­nię­dzy nie wydano, w czym więc problem?

    • miner 07/10/2008 do 21:19 # Odpowiedz

      Problem wła­śnie w tym, że nie rozu­miem takiego zacho­wa­nia. Ja naj­pierw idę do sklepu i oglą­dam, testuję. Ale jak sam napi­sa­łeś — nie moje pie­nią­dze więc nie powi­nie­nem się dzi­wić. Tylko nie za bar­dzo rozu­miem w takim razie po co dajesz moż­li­wość komen­to­wa­nia :)
      .
      .
      I jesz­cze jedno: „Brak moż­li­wo­ści wgra­nia pli­ków bez­po­śred­nio do tele­fonu na star­cie kasuje tę słu­chawkę z jakich­kol­wiek zasto­so­wań biz­ne­so­wych.” — to wła­śnie jedno z tych kłamstw i prze­ina­czeń, na któ­rych oparty jest ten emo­cjo­nalny tekst.

      ITMS Twoim przyjacielem.

      • CoSTa 07/10/2008 do 21:28 # Odpowiedz

        Ależ komen­tuj sobie do woli, nikt tego nie zabra­nia. Po pro­stu naprawdę nie musisz rozu­mieć dla­czego ktoś idzie i wydaje pie­nią­dze by stwier­dzić, że wyrzu­cił je w błoto. Ciesz się, że nie są to twoje pie­nią­dze i nie pró­buj sobie łamać głowy czy­imiś moty­wami. Miej tyle taktu, by nie narzu­cać się ze swo­imi i tyle. To jest takie pro­ste, nie szu­kaj tu dru­giego dna :).

        Co do iTu­nes i wgry­wa­nia pli­ków na iPhone — śmiało, wgraj pre­zen­ta­cję PowerPointa lub plik Excela albo Worda. Nie cho­dzi nam o fil­miki czy muzykę tylko o pliki, z któ­rymi się pra­cuje. Jak już wrzu­cisz owe pliki bez dodat­ko­wych sztu­czek wprost do słu­chawki i będzie mógł je cho­ciaż wyświe­tlić — daj znać koniecz­nie! Diabelnie mi tej opcji w iPo­dzie bra­kuje. Wolę nie myśleć jak bra­kuje jej ludziom, któ­rzy kupili ponoć tele­fon biznesowy…

      • Brzoza 07/10/2008 do 21:53 # Odpowiedz

        No to popro­szę o pozo­stałe. Skoro to jedno z wielu, to chęt­nie zostanę zdemaskowany.

        Mam iPhone w ręku wła­śnie w tej chwili i pró­buję wgrać 5 pli­ków exce­lo­wych — har­mo­no­gramy robót. Poproszę o info jak mam to zro­bić. Jeżeli uda Ci się mi to wyja­śnić bez koniecz­no­ści wgry­wa­nia innych, niż dodane fabrycz­nie i zak­tu­ali­zo­wane pod­czas auto­ma­tycz­nej aktu­ali­za­cji to uko­rzę się przed Tobą i przy­znam do sia­nia „kłamstw i przeinaczeń”.

  9. zen 07/10/2008 do 20:49 # Odpowiedz

    Powtórzę to, co pisa­łem ostat­nio u CoSTy: tylko Windows Mobile. Jedyna, ale za to gigan­tyczna wada: słabe bate­rie, a raczej słabe zarzą­dza­nie ener­gią. Telefon w łado­warce prak­tycz­nie non-stop

  10. rzabcio 07/10/2008 do 21:02 # Odpowiedz

    Costa: Faktycznie — wybacz za pomyłkę. :)

    W Symbianowych z zasi­la­niem też jest kru­cho. Przy cało­dzien­nym pod­łą­cze­niu do GMaila (push) dwa razy dzien­nie muszę łado­wać telefon.

  11. Brzoza 07/10/2008 do 21:44 # Odpowiedz

    Riddle:
    ok — dzięki za pod­po­wie­dzi. Odnośnie wyszu­ki­wa­nia (górna belka) to rze­czy­wi­ście tego nie roz­gry­złem. Thanks again.
    pozo­stałe — nie zmie­niają mojej oceny. No bo ja dosta­łem tele­fon z naj­now­szym opro­gra­mo­wa­niem i takim tele­fo­nem się bawi­łem. Ok — są dodat­kowe apli­ka­cje, które roz­wiążą część moich pro­ble­mów. Ja się tylko pytam — dla­czego ktoś tego nie dorzu­cił na star­cie? Po co mi w menu głów­nym ktoś wrzuca moż­li­wość spraw­dza­nia pogody na całym świe­cie, czy też spraw­dza­nia czasu, a nie daje mi moż­li­wo­ści dyk­ta­fonu?! Ja testo­wa­łem tele­fon z punktu widze­nia małego, ale mimo wszystko — biz­nesu. A nie z punktu widze­nia fascy­nata, który będzie grze­bał w necie, aby zna­leźć roz­wią­za­nie — przy­zna­cie chyba, że pod­sta­wo­wych problemów.

    Miner
    emo­cji? No może tro­chę było. Co do ilo­ści fak­tów — to nie wypo­wiem się — czy­ta­jący oce­nią. Ale „cała masa prze­ina­czeń i kłam­ste­wek” ?! Stary — jak na to wpa­dłeś? Że niby sie­dzę sobie i wymy­ślam, jak tu ludzi okła­mać? Czyli, że dyk­ta­fon jest? Że notatki sie syn­chro­ni­zują? Że jest moż­li­wość doda­wa­nia i syn­chro­ni­za­cji zadań? Że tak naprawdę to jest tam apa­rat 10M, a jak tak kła­mię z tym 1,3? I niby w jakim celu miał­bym „prze­ina­czać” i jak byłeś łaskawy napi­sać — „kłamać”?

    I fun­da­men­talne pyta­nie: „Nie do końca rozu­miem — kupić tele­fon tylko po to by samego sie­bie prze­ko­nać, że się go nie chce…„
    Nie mogę się pozbyć wra­że­nia że jak­bym napi­sał taki tekst NIE MAJĄC tego tele­fonu to też byłoby źle. Stary — nie jestem ani pro, ani anty. Szczerze mówiąc zwisa mi to i powiewa. To co Costa mi poka­zał u sie­bie w domu zro­biło na mnie takie wra­że­nie, że chcia­łem spraw­dzić to całe Apple — i aku­rat padło na iPhone. Efekt? Za tele­fon dzię­kuję i prze­ka­zuję go fanowi Apple, który będzie umiał z niego korzy­stać. Dla mnie — i śmiem twier­dzić, że dla więk­szo­ści small biz­nesu — to się po pro­stu nie nadaje.

  12. Paweł Tkaczyk 08/10/2008 do 07:16 # Odpowiedz

    Przypuszczam, że spora część nie­do­god­no­ści, o któ­rych pisze Brzoza wynika z „eko­sys­temu” — ten tele­fon po pro­stu nie­ko­niecz­nie lubi się z Outlookiem. To samo iTu­nes — dla mnie (powta­rzam: dla mnie) jest to rewe­la­cyjne roz­wią­za­nie do zarzą­dza­nia tele­fo­nem, ale trzeba się do niego przy­zwy­czaić. No i sprawa kolejna: konto Mobile Me. Jak już się Brzoza wykosz­to­wa­łeś na ten tele­fon, dorzuć jesz­cze konto Mobile Me. Synchronizacja kon­tak­tów i kalen­da­rzy „over the air” sama w sobie jest warta tych pie­nię­dzy i nie musisz się przej­mo­wać Outlookiem :) Polecam przyj­rzeć się, jest dostępne za darmo przez 60 dni…

    • Gaba 26/10/2008 do 18:36 # Odpowiedz

      hej. widze ze juz jestes zazna­jo­miony z tym tele­fo­nem i z pro­gra­mem itu­nes. ja dopiero co go kupi­łam i total­nie sie jesz­cze w nim nie łapie ..cho­dzi mi tez o itu­nes. nie potra­fie nawet nor­mal­nie zgrac muzyki n aten tele­fon. moze jakas mała pomoc z Twojej strony?
      faj­nie by było ;)

  13. Riddle 08/10/2008 do 08:25 # Odpowiedz

    btd, Apple jest inne, oczy­wi­ście. Ciężko Ci zauwa­żyć, że ta inność daje im tylko kilka pro­cent w rynku? To, że tacy jak ja uznają tą inność za coś lep­szego nad pro­du­cen­tami PC, Nokią czy Motorolą nie zna­czy, że jeste­śmy zaślepieni.

    Recenzja jest praw­dziwa, ale nigdy do niej nie powinno dojść. Kolega Brzoza po pro­stu ocze­ki­wał cze­goś innego od iPhone. Nie spraw­dził, myślał, zakła­dał i teraz ma problem.

    —-

    Widzicie, ja nigdy bym nie kupił iPhone żeby pierw­szy raz się prze­ko­nać co on umie a czego nie umie. Zanim się zde­cy­do­wa­łem przej­rza­łem chyba wszyst­kie pre­zen­ta­cje mul­ti­me­dialne na apple.com, prze­czy­ta­łem każdą recen­zję i uzna­łem w końcu, że to co on ofe­ruje, *dla mnie*, prze­waża to czego nie oferuje.

    Jest to kom­pro­mis, na który mogę sobie pozwo­lić. Podobnie jest ze wszyst­kimi rze­czami Apple. Rozumiem, że więk­szość może to nie­za­da­wa­lać. Damn, sam jestem hard­ko­ro­wym anty-userem iTu­nes bo potrze­buję wię­cej opcji.

    —-

    Costa, możesz wrzu­cić pliki poje­dyń­czo na iPhone. A to, że nie przez iTu­nes, a FileMagnet, AirSharing albo DataCase? Taki mają model biz­ne­sowy. Za dodat­kowe zabawki albo pła­cisz, albo zda­jesz się na OpenSource’owe rozwiązania.

    Czy to powinno być od razu w tele­fo­nie nie wiem. Przed iPhone nie bawi­łem się w ogóle w nowo­cze­sne tele­fony. To co ma iPhone i na co pozwala (plat­forma apli­ka­cji, para­me­try tech­niczne) mnie oczarowuje.

    —-

    Nie odbie­raj­cie tego jako obronę iPhone. Podobnie jak z MacBookiem Air – nie jest to urzą­dze­nie dla każ­dego i porów­ny­wa­nie go z tym co już jest dostępne na rynku jest ska­zane na nie­po­wo­dze­nie. A dla­tego, że to co jest dostępne na rynku dla tej małej grupy use­rów jest nie­do­pra­co­wane i zbyt skomplikowane.

  14. zen 08/10/2008 do 10:01 # Odpowiedz

    Czyżby Coście miał się skap­nąć iPhone?

  15. btd 08/10/2008 do 12:56 # Odpowiedz

    Patrząc na to co Brzoza robi (jego że się tak wyrażę pro­fil użyt­kow­nika komórki) to tego iPhona pew­nie miał za złotówkę/stówę. Więc nie jest to jakiś wielki koszt żeby nie zaba­wić się w eksperyment.

    (recapt­cha: agri­cul­ture blood :-D )

  16. Ender 08/10/2008 do 14:14 # Odpowiedz

    Iphone to gadzet. I nie­stety nie za dobry. Fajnie sie pisze smsy, daj­nie sie oglada filmy. Mozna sie poba­wic sys­te­mem (tam jest unix, co mi star­cza). Ale odra­dzam ten tele­fon kaz­demu, kto nie jest gadze­cia­rzem i chce tylko dobry telefon.

    Brzoza: iphone ma jeden plus — jak zain­sta­lu­jesz tro­che smieci, i dasz dziecku do zabawy — to masz jakies 1–2 h spo­koju. Przetestowane :) (dziecko w wieku 3 lat)

  17. popydo 08/10/2008 do 14:16 # Odpowiedz

    iPhone poka­zuje swoją siłę wtedy, kiedy nauczysz się obsłu­gi­wać iTu­nes ;] i powrzu­casz sobie na niego to, czego potrze­bu­jesz. Chcesz gry? Instalujesz. Chcesz nagry­wa­nie wideo/audio? Instalujesz. Chcesz super-hiper-kalendarz? Instalujesz. Chcesz kre­ator wykre­sów mate­ma­tycz­nych, któ­rych 90% ludzi nie rozu­mie? Instalujesz. Chcesz MMS? Instalujesz. Chcesz trzy­mać dowolne pliki na tele­fo­nie? Instalujesz. etc.etc.

    Do tego pole­cam jed­nak naucze­nie się obsługi tele­fonu i iTu­nes. Wtedy dowiesz się, czym się rózni opcja „Telefon” od „Kontakty”, jak wró­cić do wyszu­ki­warki jed­nym stuk­nię­ciem. Do tego nigdy nie widzia­łem softu, który sam utrzy­muje więk­szy porzą­dek niż iTunes.

    Podsumowując — tele­fon Ci się nie podoba, bo nie potra­fisz z niego korzy­stać. Na pod­sta­wie tego, że nie potra­fisz korzy­stać z pew­nych funk­cji, wnio­sku­jesz, że one nie ist­nieją. Trochę to dziwne.

  18. loki 08/10/2008 do 14:22 # Odpowiedz

    Ciekawy i celny komen­tarz — wresz­cie jakaś kry­tyczna opi­nia o iPhone nie opie­ra­jąca się na nud­nym jak flaki z ole­jem maru­dze­niu, że nie ma MMSów albo nagry­wa­nia wideo. Zgadzam się z gene­ralną kon­klu­zją — to nie jest tele­fon dla biz­nesu. To jest mul­ti­me­dialna zabawka.

    Część z Twoich pro­ble­mów wynika z tego, że iPhone nie jest SonyEricssonem. Masz po pro­stu inne przy­zwy­cza­je­nia i tyle. Ja aku­rat cenię sobie iTu­nes i nie prze­szka­dza mi koniecz­ność akty­wa­cji przez internet.

    Reszta to jed­nak rze­czowe, cie­kawe uwagi na temat tego tele­fonu. Wygląda na to, że iPhone nie jest dla Ciebie.

    Sam uży­wam iPhone 3G i jestem z niego bar­dzo zado­wo­lony — mam jed­nak zupeł­nie inne potrzeby. Tobie pole­cam BlackBerry Bold. To jest wła­śnie tele­fon dla biz­nesu — a przy oka­zji cał­kiem ładny i wypo­sa­żony w tro­chę funk­cji mul­ti­me­dial­nych. Zobacz jesz­cze Nokie E66 i E71.

    Jeśli, tak jak piszesz, nie masz zamiaru dłu­bać w tele­fo­nie żeby dosto­so­wać go do swo­ich potrzeb, daruj sobie wszystko z Windows Mobile. Sorry, ale jak dla mnie, ten sys­tem jest w wiecz­nej becie; a poję­cie intu­icyj­nej obsługi dla niego nie istnieje.

  19. popydo 08/10/2008 do 14:25 # Odpowiedz

    P.S. Jeżeli kupu­jesz iP i nie chcesz insta­lo­wać w nim dodat­ko­wego opro­gra­mo­wa­nia, to tak jak­byś… nie wiem, kupił PC, zain­sta­lo­wał Windowsa, i potem korzy­stał z niego bez insta­lo­wa­nia niczego. Niby można pisać w Notatniku i malo­wać w Paincie, a potem narze­kać, że małe moż­li­wo­ści i nic nie da się zro­bić na tej maszy­nie ;) Tylko wtedy Cię wyśmieją :)

  20. Lex 08/10/2008 do 14:59 # Odpowiedz

    Muszę zgo­dzić się z popydo. Ten tele­fon nabiera mocy dopiero po jail­bre­aku i uzbro­je­niu w odpo­wied­nie apli­ka­cje. Do tego momentu to jest tylko zabawka. Wtedy nawet nie trzeba kabelka żeby wgry­wać pliki skoro można po wifi etc. Dla mnie oso­bi­ście to po pro­stu taki mały lapek z MacOSX.

  21. mj 08/10/2008 do 15:05 # Odpowiedz

    Ludzie jak widze jakie pro­blemy są z igów­nem
    cie­szę się że posia­dam BlackBerry RIM’a. Mam stary model 8700g i wszystko to co igówno ale funk­cjo­nalne i bez -‘ów igówna.

  22. YaaL 08/10/2008 do 15:17 # Odpowiedz

    @popydo

    „Jeżeli kupu­jesz iP i nie chcesz insta­lo­wać w nim dodat­ko­wego opro­gra­mo­wa­nia, to tak jak­byś… nie wiem, kupił mac­bo­oka, zain­sta­lo­wał Mac OS X, i potem korzy­stał z niego bez insta­lo­wa­nia niczego.”

    (tyle samo prawdy)

  23. radxcell 08/10/2008 do 15:27 # Odpowiedz

    to oczy­wi­ste. nie jestes gejem, wiec pro­dukt Apple Ci sie nie podoba.

    • iko 08/10/2008 do 15:47 # Odpowiedz

      No pro­ste, takiemu menowi jak ty po pro­stu nie wypada mieć iPhone. Kiepsko by się kom­po­no­wał z fot­kami beemek i gości z gna­tami na blogu. Ale na szczę­ście są też ludzie, któ­rzy kupu­jąc tele­fon nie kie­rują się swo­imi kompleksami.

  24. xenu 08/10/2008 do 15:32 # Odpowiedz

    Osobiście uwa­żam, że naj­lep­szym OS’em jest PalmOS i tyle :>

    • Palm Fan 08/10/2008 do 18:36 # Odpowiedz

      Treo 680 (PalmOS) + DateBK 6.1 to jest to czego Ci potrzeba. Strona PimlicoSoftware może przy­ciez­kawo wygląda, ale software wymiata.

  25. Artur 08/10/2008 do 15:38 # Odpowiedz

    Osobiście jestem bar­dzo zado­wo­lony z iPhona — mam nagry­wa­nie, mmsy, zarzą­dza­nie fol­de­rami, a nawet zdalny pul­pit do swo­jego komp. , czy kon­sole — a wszystko to dzięki dodat­ko­wym apli­ka­cja. Apple wyszło z zało­że­nia stwo­rze­nia tele­fonu pro­stego, intu­icyj­nego, takiego, który każdy może dosto­so­wać sobie do wła­snych potrzeb, wgry­wa­jąc odpo­wied­nie apli­ka­cje. Aktywacja, mi oso­bi­ście zajęła jakieś 10 minut.

    PS. Jeżeli firma zarzą­dzasz tak jak obsłu­gu­jesz tele­fon, to powodzenia:)

    • Slane 08/10/2008 do 16:13 # Odpowiedz

      A Ty kim jesteś, żeby go oce­niać? — więc zamilcz.
      Telefon biz­ne­sowy to tele­fon biznesowy,a nie lan­so­fon.
      pozdrawiam.

  26. makojad 08/10/2008 do 16:07 # Odpowiedz

    Kolejna subiek­tywna recen­zja i kolejna meto­do­lo­giczna farsa. Autor pisząc co mu się podoba, nie podoba w iPhone, czym wg niego iPhone różni się a czym się nie różni od innych urzą­dzeń tego typu, na pod­sta­wie cał­ko­wi­cie oso­bi­stych i subiek­tyw­nych prze­sła­nek kon­stru­uje fał­szywy i nie­upraw­niony wnio­sek ogólny — iPhone nie nadaje się do biz­nesu! Zapomniałeś auto­rze dopi­sać — do Twojego biznesu.Warto było np. dorzu­cić jesz­cze jakiś wykres — ile pie­nię­dzy można stra­cić uży­wa­jąc iPhone’a, a ile zyskać uży­wa­jąc np. P800i — dosko­nale dopeł­ni­łoby to obraz nie­do­rzecz­nych wnio­sków ogól­nych i pry­mi­tyw­nej meto­do­lo­gii analizy.

    • Slane 08/10/2008 do 16:18 # Odpowiedz

      Jasne. Próbujcie dalej uda­wać elite, któ­rej tknię­cie ozna­cza kom­pleksy lub brak pie­nię­dzy.
      IPhone(czy jak to się pisze) ma taki sam tar­get jak Opel Tigra i zda­nia nie zmienie.

      …ale za to macie ładne świecidełko.

      • btd 08/10/2008 do 19:25 # Odpowiedz

        Albo audi tt :->

        A uwa­za­nie sie za lep­szego z powodu posia­da­nia wiek­szej kasy — jak sie ma male fiutki a jedyna dziew­czyna (czy moze chlo­pak? :-> jaka maja ma nazwi­sko .jpg to trzeba sobie jakos kompensowac.

    • btd 08/10/2008 do 19:16 # Odpowiedz

      Moglem posta­wic kase ze pojawi sie naczelny fan­bo­jowy nadety dupek wszyst­ko­wie­dzacy i napi­sze ze Brzoza nie wie o czym pisze i na niczym sie nie zna.

      Walnij sobie tatuaz z jap­kiem, bo pomimo kry­tyki tego cwoka z myap­ple, tobie by ide­al­nie paso­wal. Na czole. Z dopi­skiem ‘naczelny fanboy’.

  27. grzegor 08/10/2008 do 16:25 # Odpowiedz

    Apple narzuca swój spo­sób myśle­nia. Czy to dobrze czy źle, innna kwe­stia. Interfejsy Apple od pra­wie 10 lat są nie pliko-centryczne a zawartościo-centryczne. Nie masz miliona empe­tró­jek tylko logicz­nie poroz­kła­dane albumy i play­li­sty. Co stoi na prze­szko­dzie stwo­rzyć jedną (!) play­li­ste dosyn­chor­ni­za­cji z tele­fo­nem i na nia prze­cią­gać co Ci się podoba? Od pli­ków po całe albumy. W tele­fo­nie i tak będziesz miał moż­li­wość prze­fil­tro­wa­nia tego po wyko­naw­cach czy albu­mach a nie wszystko w jed­nym. A chcesz mieć kon­kretnę play­li­ste? To wtedy dodaj ją też do syn­chron­za­cji! Dla mnie to działa!

    No i jesz­cze jedno. Ja ten tele­fon kupi­łem TYLKO ze względu na syn­chro­ni­za­cję kon­tak­tów i kalen­da­rzy. Mam dużo grup i kilka kalen­da­rzy. Z niczym tego nie uda­wało mi się syn­chro­ni­zo­wać aby zacho­wać taki sam układ. Ale fak­tycz­nie uży­wam maka i dal­tego tam to jest 1:1. Reszta to dla mnie bajery. Fajnie że są, dużo cie­ka­wych rze­czy już zna­la­złem. No i wła­śnie te dodat­kowe apli­ka­cje! Systuacja sprzed dwóch tygo­dni. Wieszałem u kole­żanki szafkę na ścia­nie. Pasuje, żeby była pro­sto a ja mia­łem tylko wier­tarkę aku­rat. Więc wycią­gną­łem tele­fon, uru­cho­mi­łem AppStore i zassa­łem pro­gram pozio­mica! Proste! Wrzucenie pli­ków i odczyt word i excel? Air Sharing. Notatki gło­sowe? Genialny Evernote, który nie dość, że nagra to jesz­cze zsyn­chro­ni­zuje z apli­ka­cją na kom­pu­te­rze (jest milion innych spo­so­bów, ale Evernote uży­wam a nawet nad­uży­wam na codzien na kom­pu­te­rze do nota­tek). Czy to, że są to zewnętrzne apli­ka­cje w czymś prze­szka­dza? Skoro są dar­mowe (te które wymie­ni­łem) i dostępne wszyst­kie z jed­nego miej­sca natychmiast?

    Twój tekst jest jed­nym z tysiąca na necie opi­sją­cych wady iP. Z wie­loma się zga­dzam, wiele napi­sa­łeś takich o któ­rych jesz­cze nie sły­sza­łem i z nimi tylko czę­ściowo bo patrzysz na to przez pry­zmat tego do czego Cię inny tele­fon przy­zwy­czaił. A to są tylko dwa różne podej­ścia do tematu! Żaden nie jest ani dobry ani zły. Są inne.

    No i jesz­cze kon­klu­zja. Napisałem, że kupi­łem go do syn­chro­ni­za­cji kon­tak­tów i kalen­da­rzy z makiem. Implikuje to, że jak­bym nie miał maka to bym go nie kupił? I słusz­nie. Nie kupił­bym. Nie wiem jak „to to” się zacho­wuje z Outlookiem, ale na pewno Windows Mobiile to robi lepiej i w ten temat bym poszedł. A czy iP jest tele­fo­nem biz­ne­so­wym? Absolutnie. Czy da się go dosto­wać do uży­wa­nia w biz­ne­sie? W dużej mie­rze tak. Teraz — czy ta „duża miara” Tobie będzie odpo­wia­dać? Sam sobie musisz na to odpo­wie­dzić — przy­zwy­cza­je­nie drugą naturą etc.

  28. medevacs 08/10/2008 do 16:56 # Odpowiedz

    Grupowanie SMSów wg odbior­ców ma też np. Samsung i600.

  29. waldek 08/10/2008 do 17:17 # Odpowiedz

    popie­ram autora arty­kulu. ten tele­fon to porażka. apple porwało się z motyką na słońce.

  30. n. 08/10/2008 do 17:26 # Odpowiedz

    Zainwestuj w RIM/Blackberry. Powinien spel­nic wszyst­kie Twoje oczekiwania.

  31. pedro 08/10/2008 do 18:17 # Odpowiedz

    no bo wszystko co jest tutaj napi­sane to prawda! Prowadzę jesz­cze mniej­szą dzia­łal­ność ale tele­fon też jest mi potrzebny. Co wię­cej– branża IT i też niby jestem eks­per­tem ale nie daje to zupeł­nie nic bo część opcji jest albo zbyt „mul­ti­me­dialna” albo jej nie ma:)
    pole­cam za to tele­fony wymie­nione przez autora albo nokię 6822 — świetne roz­wią­za­nia sprzed paru lat. albo po pro­stu mam sen­ty­ment do tam­tego tele­fonu.
    no i cena… iphone nie jest tani — szu­ka­łem na róż­nych porów­ny­war­kach cen (a abo­na­ment, który płacę nie prze­wi­duje go w pro­mo­cjach) i pole­cam odszu­kać (znów) wymie­nione wyżej tele­fony i kupić. będzie taniej i lepiej. do tego ostat­nio na tortura.pl część tele­fo­nów poja­wiła się ze zna­czą­cym cash­bac­kiem– czyli koszt zakupu i tak sprada znacząco!

  32. kreceliscie@gmail.com 08/10/2008 do 18:21 # Odpowiedz

    SUbiektywna ocena?? phhii jak jestes taki tepy ze nie umiesz obslu­gi­wac tele­fonu i itunsa to kup sobie nokie 3310 xD
    zal

  33. makojad 08/10/2008 do 18:48 # Odpowiedz

    Ja pole­cam Nokię 3210. Rzucasz o ścianę i dalej dzwoni. Cud technologiczny. ;)

  34. Grzegorz_K 08/10/2008 do 19:17 # Odpowiedz

    Mój brat jest biz­nes­men w branży spo­rzyw­czej a kon­kret­niej mówiąc far­mer. Potrzebował trak­tora ale jako że wszy­scy we wsi mówili że fura to lep­szy szpan więc wziął od szwa­gra używkę BMW 7-kę, jako że moc sil­nika odpo­wied­nia, gaba­ryt znaczny i koła spore. Wgląd — super wszystko gra. Siada bra­chu za kie­row­nicą i roz­gląda się — a tu kurna ani reduk­tora, ani wajch ste­ru­ją­cych sprzę­tem polo­wym. Do baku nie da się rze­pa­ko­wego nalać bo sil­nik w ben­zy­nie, w środku wszystko jakieś takie wymu­skane, że żal świ­niaka prze­wieźć bo tapi­cerkę pobru­dzi. Same kło­poty ten mój brat ma. Powiadam wam więc ludzi­ska BMW to nie samo­chód dla small biznesu.

    Pozdrawiam

    • btd 08/10/2008 do 19:20 # Odpowiedz

      Po za tym ze iphone to nie jest bmw, to uwaga celna — lepiej dobie­rac narze­dzia do swo­ich celow.

  35. ichłop 08/10/2008 do 19:42 # Odpowiedz

    Dzięki Ci mistrzu! Wyleczyłeś mnie z tego phona!!!

  36. makojad 08/10/2008 do 19:59 # Odpowiedz

    @btd: Stary, na pewno iPhone to nie BMW? Jesteś pewien? Ale abso­lut­nie pewien? Bo jak są jakieś wąt­pli­wo­ści to lepiej je od razu roz­wiać. Najlepiej zro­bić kolek­tywną jazdę próbną, w obec­no­ści spe­ców od moto­ry­za­cji. Bo jak nie to jesz­cze się może oka­zać, że iPhone to beemka, a Kubica jeź­dzi w stajni Apple. ;)

    • btd 08/10/2008 do 20:01 # Odpowiedz

      I tylko na tyle cie stac fanboju?

  37. grzegor 08/10/2008 do 20:14 # Odpowiedz

    Panowie, nie rób­cie stajni w cudzym domu. To nie MyApple czy usenet.

  38. Piotr / savek 08/10/2008 do 21:10 # Odpowiedz

    Pocisk dla Apple’a straszny ;) ale moje odczu­cia są podobne, szwa­gier zaku­pił wła­śnie tą samą wer­sję. Pobawiłem się dłu­żej i bar­dziej… prze­ko­nu­jąc się, że dobrym pomy­słem było zacho­ro­wa­nie nie Samsunga OMNIA. ;)

    @Slane — tak szwa­gier ma mi. Opla Tigre ;) ale nie wiem czy to ten sam tar­get, bo opla sprze­daje, a z iPhone’a jest oso­bi­ście zadowolony.

  39. czytelnik 09/10/2008 do 07:40 # Odpowiedz

    Na Twoje potrzeby naj­lep­szy będzie pda na Windows Mobile z funk­cją tele­fonu oraz w więk­szo­ści przy­pad­kow z GPSem np. HTC Kaiser lub Diamond. Więcej poczy­tać możesz na pdaclub.pl Powodzenia

  40. darek 09/10/2008 do 07:43 # Odpowiedz

    Ciekawy tekst, rze­czy­wi­ście subiek­tywny i wła­śnie dla­tego nie kupuję iphone-a (jesz­cze).
    Jeśli cho­dzi o sam pro­ces akty­wa­cji tele­fonu to nie jest źle, a instruk­cje na pewno gdzieś tam mia­łeś.
    Sama obsługa tele­fonu to co innego, jeśli korzy­sta się tak czę­sto z niego to musi być naprawdę sprawna.

  41. K800i 09/10/2008 do 08:46 # Odpowiedz

    jak napi­sać choćby kró­ciut­kiego sms-ka (np. JUŻ JADĘ) pro­wa­dząc samo­chód??? ja bawiąc się iPho­nem w salo­nie Orange nie dałem rady… Albo jak zzo­omo­wać wcze­śniej zro­bione zdję­cie aby odczy­tać jakiś szcze­gół z tego zdję­cia??? Jak wybrać numer i zadzwo­nić do kon­kret­nej osoby nie­pa­trząc sie na ekran i bie­gnąc??? Jak sko­pio­wać tekst sms-a aby prze­słać go dalej??? Zna ktoś odpo­wie­dzi na te łatwe pyta­nia…?
    Pozdrawiam

  42. CoSTa 09/10/2008 do 10:02 # Odpowiedz

    Się poro­biło… Poczytałem nieco Waszych komen­ta­rzy (dzięki tak swoją drogą za wszyst­kie), prze­brną­łem jakoś przez komen­ta­rze na Wykopie i widzę jedno: o obiek­tyw­nych wadach i zale­tach mało kto potrafi napi­sać w spo­sób niesubiektywny.

    Obiektywnie rzecz bio­rąc ten tele­fon nie jest niczym wię­cej, jak iPo­dem z funk­cją dzwo­nie­nia. Mało tego, że ootb NIE JEST przy­go­to­wany do zasto­so­wań biz­ne­so­wych (i nie tylko biz­ne­so­wych), to jesz­cze w tym kraju pew­nie z 70–80% ludzi pró­bu­ją­cych jakoś te braki zała­tać za pomocą apli­ka­cji z AppStore spo­tyka się z kolejną rado­sną nowinką od Apple — kom­plet­nym nie­do­sto­so­wa­niem formy płat­no­ści do naszego rynku. Co mi po AppStore, kiedy ŻADNA z moich kart (płat­ni­cza czy kre­dy­towa — ta ostat­nia hono­ro­wana jak świat długi i sze­roki) nie jest hono­ro­wana w AppStore. Znakomita więk­szość ludzi w Polsce ma karty nie­uzna­wane w AppStore. Sorry ale to już nawet nie jest porażka — to drwina z klienta. Wprowadza się ofi­cjal­nie pro­dukt na rynek i unie­moż­li­wia przez swoją wła­sną nie­dba­łość na korzy­sta­nie z niego w pełni. To się nadaje do jakie­goś rzecz­nika praw kon­su­menta czy do innej instytucji.

    Brzoza wczo­raj dorzu­cił mi kolejny kwia­tek do kożu­cha — pró­bo­wał ktoś z tego tele­fonu wysłać wizy­tówkę? Wiecie, taka naj­prost­sza rzecz pod Słońcem dostępna dokład­nie w KAŻDYM tele­fo­nie, jaki do tej pory mia­łem jak i pew­nie każdy z Was. Chcę wysłać numer zna­jo­mego innemu zna­jo­memu. Ew. klien­towi chcę pod­rzu­cić swoje namiary w cywi­li­zo­wany spo­sób a nie dawać wizy­tówkę i pro­sić, by sobie prze­kle­pał dane. I co? Dupa. Nawet zasra­nym Bluetoothem nic czło­wiek nie prze­śle bo ta słu­chawka naj­zwy­czaj­niej w świe­cie na to nie zezwala.

    Owszem, są w AppStore pro­gramy, które te braki nad­ra­biają. Ale na boga! Po pierw­sze: niech sukin­syny z Apple pozwolą mi je kupić a nie zmu­szają do kom­bi­na­cji z zakła­da­niem fej­ko­wych kont po to tylko, bym mógł z moż­li­wo­ści swo­jego sprzętu korzy­stać. Po dru­gie: póki co puści­łem w AppStore ze 150 zło­ci­szy spo­koj­nie. Gdybym pła­cił w euro byłoby tego pew­nie sporo wię­cej. Brzoza na pod­sta­wowe apli­ka­cje wywa­liłby pew­nie coś koło tego. Plus abo­na­ment na MobileMe by jakoś z sen­sem tego tele­fonu uży­wać, nie­mały bo z 250 zyla pew­nie kosz­tuje. Ja wiem, że o to Jobsowi cho­dzi, by wydać u nich jak naj­wię­cej. Problem w tym, że zmu­sza­jąc do cze­goś ludzi, tylko się ich zraża. Moim zda­niem iPhone nie jest ani przez chwile wart tych kosz­mar­nie wiel­kich pie­nię­dzy, jakie należy na niego wydać, by móc zacząć jakoś sen­sow­nie z niego korzystać.

    iPhone to o wiele za drogi gadżet zupeł­nie nie wat swo­ich pieniędzy.

    • keisho 09/10/2008 do 13:50 # Odpowiedz

      Taka poli­tyka apple — wypusz­czone na rynek gowno opa­ko­wane w pazlotko bez pod­sta­wo­wych mozli­wo­sci wyma­ga­nych od tele­fonu XXIw za to z prze­swiad­cze­niem ze nabywca kupuje styl bycia… żenua; a mozli­wość uzu­peł­nie­nia go o bra­ku­jące funk­cje za dodat­kową kasę to juz naprawde prze­gię­cie. Ale to nie moj pro­blem — iphona nie mam i nie zamie­rzam jed­nak tro­che mi żal patrzeć jak ludzie dają się ura­biać pro­pa­gan­dzie mar­ke­tingu. Te stada fan­bo­jów masze­ru­jące w pasz­cze lwa z uśmie­chem i pie­śnią na ustach ;)

  43. hm 09/10/2008 do 18:14 # Odpowiedz

    to ci dziadostwo…

  44. chlitto 09/10/2008 do 19:05 # Odpowiedz

    nie wiem co rozu­miesz przez tele­fon dla biz­nesu ale byc moze cho­dzi ci o win­dows mobile (tak jest rekla­mo­wany) jesli tak to pole­cam cos z rodziny htc (wymie­niam te iphono podobne bo wkoncu go wla­snie kupi­les:) htc dia­mond, htc touch pro, htc touch hd i ewen­tu­al­nie w mie­siacu wycho­dzi htc dream z andro­idem ale to nowy sys­tem wiec nie wiem jak sie spodoba (w necie jest symu­la­cja wiec mozesz sie poba­wic:) ogol­nie wymie­ni­lem te ktore ja roz­wa­za­lem dla sie­bie, maja win­dows mobile co gwa­ran­tuje duzo apli­ka­cji, duzy doty­kowy wyswie­tlacz dzieki kto­remu mozna prze­gla­dac swo­bod­nie strony i gps (do tego touch pro daje klawiature)

  45. vermin 09/10/2008 do 19:42 # Odpowiedz

    Hmm, WM6.1 ma gru­po­wa­nie SMSów, no i jak ktoś zauwa­żył lep­szą współ­pracę z outlo­okiem (i exchange — jeśli mówimy już o biz­ne­sie). Poza tym jest doty­kowy, czego o więk­szo­ści RIMów powie­dzieć nie mogę. Szczerze mówiąc do biz­nesu nie wyobra­żam sobie cze­goś innego niż WM — przy czym tele­fon musi mieć kla­wia­turę (w dowol­nej wer­sji)( — tak jak hp i914c czy HTC Kaiser, bo ina­czej na szybko w biegu fak­tycz­nie nic się nie napisze/odpisze (SMS/email).

  46. Brzoza 09/10/2008 do 20:53 # Odpowiedz

    Część czy­ta­ją­cych moje wypo­ciny nie pojęła istot­nego i fun­da­men­tal­nego zało­że­nia tej recen­zji — ja oce­nia­łem kom­pletny pro­dukt, który dosta­łem do ręki. W takiej for­mie, w jakiej mi go dorę­czono. Ani nic z tego tele­fonu nie kaso­wa­łem, ani nic do niego nie chcia­łem doda­wać.
    Każdy jeden z zaawan­so­wa­nych tele­fo­nów ma moż­li­wość dogra­nia do niego nowych apli­ka­cji — ale oce­nie pod­le­gają zawsze w swo­jej pier­wot­nej formie.

    Ja, jak zresztą podej­rze­wam więk­szość osób para­ją­cych się biz­ne­sem, na prawdę nie mam czasu na szu­ka­nie spo­sobu ucy­wi­li­zo­wa­nia mojego tele­fonu. Przykład z apli­ka­cją pozwa­la­jącą zro­bić z iPhone pozio­micę jest cudny i wła­śnie taką rolę dla dodat­ko­wych apli­ka­cji widzę. Ale kazać mi zakła­dać konto w AppStore i ścią­gać apli­ka­cję, która pozwoli mi wysłać wizy­tówkę, nagrać roz­mowę, czy też zarzą­dzać prze­strze­nią dys­kową to po pro­stu przegięcie.

    Co do samego AppStore. Wydaje się być super sprawą poza jed­nym — dla­czego mam udo­stęp­niać obcej fir­mie numer mojej karty kre­dy­to­wej i do tego poda­wać im kod auto­ry­za­cji? Jak świat długi i sze­roki kod pozo­staje tajem­nica klienta i wkle­py­wany jest przy oka­zji okre­ślo­nej trans­ak­cji, a nie poda­wany do sprze­dawcy. Nie mam żad­nej gwa­ran­cji, że jeśli nie samo Apple, to jakiś czło­wie­czek tam pra­cu­jący nie sko­piuje tych nume­rów i nie wyze­ruje mi konta… Gdyby to była jesz­cze tylko opcja — dla tych, co chcą mieć uła­twione zakupy — to ok. Chcesz, nie boisz się, ufasz — to rób tak. Ale Apple wymu­sza to na każ­dym użyt­kow­niku — a ja na to nie chcę się godzić.

    Co do iTu­nes — ja nie twier­dzę, że to słaby pro­gram etc. To rze­czy­wi­ście miodny sys­tem porząd­ko­wa­nia mul­ti­me­diów. Ja oce­niam ergo­no­mię współ­pracy z tele­fo­nem. Aby z tego korzy­stać w taki spo­sób, jak to opi­su­je­cie musiał­bym poświę­cić na prawdę dużo czasu, aby sobie wszystko poukła­dać w play­li­stach. A wła­śnie czasu mi zawsze brakuje.

    Co do cen etc. To z punktu widze­nia pro­wa­dze­nia biz­nesu jest to rzecz prak­tycz­nie pomi­jalna. Tys. w jedną, czy w drugą stronę nie gra w sumie róż­nicy jeśli mówimy o narzę­dziu pracy. Zdecydowanie bar­dziej liczy się przy­go­to­wa­nie pro­duktu, który uła­twia życie i pozwala oszczę­dzać czas. To dla­tego roz­wią­za­nia biz­ne­sowe kosz­tują x razy wię­cej od roz­wią­zań domo­wych. Niech Apple wyda Bizness iPhone — droż­szy, ale posia­da­jący funk­cje dla biz­nesu i wtedy mówi, że to tele­fon biz­ne­sowy. Pomysłu w postaci: dajmy mu moż­li­wość spraw­dza­nia pogody, czy nawet kursu giełdy, ale za to nie dawajmy doda­wa­nia i usu­wa­nia zadań po pro­stu nie kleję. Rozumiem inten­cję — wycią­ga­nie kasy ubrane w filo­zo­fię „dosto­suj tele­fon do wła­snych potrzeb”. Ale jej nie akceptuję.

    Odnośnie komen­ta­rzy doty­czą­cych mojej skrom­nej osoby, spo­sobu pro­wa­dze­nia przeze mnie biz­nesu etc. Nie ukry­wam, że się uśmia­łem do łez. Ani mnie to rusza, ani obraża. Jakoś daję sobie radę i to jest zylion razy waż­niej­sze, niż opi­nia osoby, która nigdy mnie na oczy nie widziała.

  47. miner 09/10/2008 do 21:09 # Odpowiedz

    Sugerowałbym popra­wie­nie inter­fejsu wpi­sy­wa­nia komen­ta­rzy — zie­lony napis „komen­tarz zaak­cep­to­wany” (czy jakoś tak) jako jedyny efekt giną­cego bez­pow­rot­nie wpisu to coś co dosko­nale utrud­nia dys­ku­sję…
    Mnie się drugi raz tego samego nie chce pisać.

  48. makojad 09/10/2008 do 22:03 # Odpowiedz

    @Brzoza: „Ani mnie to rusza, ani obraża. Jakoś daję sobie radę i to jest zylion razy waż­niej­sze, niż opi­nia osoby, która nigdy mnie na oczy nie widziała.”

    To dokład­nie jak z Twoją „recen­zją”, Brzoza. Ani ona kom­pe­tentna, ani poży­teczna. Wnioski ogólne nijak się mają do subiek­tyw­nych prze­sła­nek, a model biz­ne­sowy oparty o ilość funk­cji w tele­fo­nie. Teorie dobre do narze­kań przy stole, w wąskim gro­nie rodziny i zna­jo­mych. Smacznego! :)

  49. CoSTa 09/10/2008 do 22:14 # Odpowiedz

    [b]makojad[/b]: Makojadku, aniś ty kom­pe­tentny, ani poży­teczny. Jakiś kon­kret miło by było prze­czy­tać, jakiś argu­ment a nie kolejny nudny zle­pek słó­wek bez treści.

    [b]miner[/b]: Hmmm… Cholera, od kiedy prze­sko­czy­łem na SQLite 3 są ponoć jakieś pro­blemy z komen­ta­rzami. Mogę tylko prze­pro­sić i mam nadzieję, że przy kolej­nym prze­skoku (tym razem MysQL) te pro­blemy znikną. Sorry ogromne za utratę komen­ta­rza. W bazie nie­stety nic nie ma, nie mam z czego odtworzyć :/.

  50. makojad 09/10/2008 do 23:02 # Odpowiedz

    Ależ drogi CoSTa, prze­cież ja się śmieję. :) Bo co mam robić? Odpowiadać mery­to­rycz­nie na oso­bi­ste wynu­rze­nia rodzinne pana brata nt „dla­czego na iPho­nie mój biz­nes nie poje­dzie”? Jestem roz­ba­wiony, ot co. No ale w końcu tytuł bloga jest jaki jest — niech i ta recen­zja zosta­nie w rodzi­nie. Pozdrowienia. :)

  51. grzegor 10/10/2008 do 00:03 # Odpowiedz

    @Brzoza — nie musisz poda­wać numeru karty. Jest alter­na­tywa w postaci kart pre-paid. Są one nawet lep­sze, bo można je kupić za ok. 1/3 mniej­szą cenę niż war­tość nominalna.

    Jako osoba także pro­wa­dząca swój biz­ne­sik (abso­lut­nie nie­po­rów­ny­walny wiel­ko­ściowo do firmy budow­la­nej) wiem co to jest brak czasu. 24 na dobę jesteś w pracy. Ale z dru­giej strony dla mnie w kupno prak­tycz­nie każ­dej bar­dziej skom­pli­ko­wa­nej od młotka rze­czy jest wpi­sany czas na jej dosto­so­wa­nie do wła­snych potrzeb a przy­naj­mniej naucze­nia się jej obsługi — to póź­niej zawsze pro­cen­tuje. Ta godzinka czy dwie na wyszu­ka­nie w AppStore tego, czego mi bra­kuje jest do prze­ży­cia. Potraktuj to tak, jak już padały suge­stie, jako rodzaj kom­pu­tera na któ­rym insta­lu­jesz potrzebne Tobie apli­ka­cje. Ja nie potrze­buję nagry­wać roz­mów (choć jak już napi­sa­łem mam pro­gram który mi to zapew­nia przy oka­zji) ale założę się, że Ty nie potrze­bu­jesz apli­ka­cji do połą­czeń RDP (którą każdy Windows Mobile ma wbu­do­waną). Ja sobie ją zassa­łem bo mi potrzebna cza­sem do zmiany cze­goś na ser­we­rze jak jestem poza biu­rem. Dla Ciebie to by była tylko zaśmie­ca­jąca ikonka. Dodatkowe opro­gra­mo­wa­nie to jest jedyny argu­ment z któ­rym się nie mogę zgo­dzić. Resztę albo popie­ram albo przy­naj­mniej rozu­miem, że komuś może to przeszkadzać.

    Ja nie zmie­nię go z jesz­cze jed­nego, waż­nego dla mnie powodu. Całą swoją muzykę trzy­mam na sta­rym maku mini pod­pię­tym do wieży. Nie ma ani moni­tora, ani żad­nych urzą­dzeń I/O w stylu kla­wia­tura czy myszka. Uruchomiony jest na nim iTu­nes. Jak chcę posłu­chać muzyki uru­cha­miam pro­gram Remote na iP i pusz­czam to co chcę inter­fej­sem iden­tycz­nym to apli­ka­cji iPod. Nic nie musia­łem kon­fi­gu­ro­wać — to po pro­stu działa! I to tylko dzięki podej­ściu Apple pole­ga­ją­cym na mak­sy­mal­nym uprasz­cza­niu obsługi i opar­ciu zarzą­dza­nia na play­li­stach w bibliotece.

    Zewnętrzne firmy już dosłow­nie wymu­siły na Apple doda­nie obsługi push, exchange czy szy­fro­wa­nia 802.X. Jestem prze­ko­nany, że wymu­szą z cza­sem inne rze­czy. Apple się dopiero uczy. Myśli, że ma dobre pomy­sły i je fawo­ry­zuje. Jak fala kry­tyki ude­rza to się potrafi z nich wyco­fać i dosto­so­wać. WM czy RIM są już dużo dłu­żej na rynku i wcale nie było im tak łatwo na początku wal­czyć z Nokia Communicatorem. Wygrały dzięki dosto­so­wa­niu się do panu­ją­cych warun­ków. A gigant z Cupertino chce żeby to do jego stan­dar­dów się dosto­so­wali co z już mu się ponie­kąd udało. To są nie­stety rze­czy, któ­rych trzeba być świa­do­mym decy­du­jąc się na zakup. Gdybyś o nich wie­dział, pew­nie byś się zde­cy­do­wał na jakie­goś HTC Diamond z WinMobile, który bar­dziej jest dosto­so­wany do Twoich potrzeb. Chęć naj­więk­szych zysków impli­ku­jący mar­ke­ting Apple ztar­ge­to­wany także na rynek biz­ne­sowy sku­tecz­nie nie­stety zaciem­nia wszyst­kie te rze­czy. Nie chcę pisać, że nacią­łeś się wła­śnie na niego, ale to tylko przez grzeczność.

  52. CoSTa 10/10/2008 do 03:41 # Odpowiedz

    [b]makojad[/b]: Owszem, przy­da­łoby się dla odmiany nieco mery­to­ryki a nie pustej reto­ryki. No ale do tego trzeba mieć co powiedzieć…

    [b]grzegor[/b]: Oooo, coś mnie omi­nęło? A jak niby zało­żyć konto okre­śla­jąc jako spo­sób płat­no­ści kartę pre-paid? Proszę [url=http://mt15.quickshareit.com/share/obrazek12b9ba.png]zrzut ekranu[/url] z próby zało­że­nia konta w naszym pol­skim AppStore. I gdzie niby mam to wpi­sać? Bez karty po pro­stu NIE ZAŁOŻYSZ konta w iTu­nes. A bez konta nie ma zbyt­nio i co doła­do­wy­wać (nie mówiąc o tym, że u nas kart pre paid nie ma zdaje się). Do tego dodat­ko­wego opro­gra­mo­wa­nia NIE MA dostępu, w tym jest zasad­ni­czy i fun­da­men­talny pro­blem z owym opro­gra­mo­wa­niem. No chyba że da się zało­żyć konto w pol­skim AppStore bez wymogu posia­da­nia karty — pomnik posta­wię za poka­za­nie jak :)

  53. grzegor 10/10/2008 do 04:13 # Odpowiedz

    Hmm… To ja popro­szę o zrzut ekranu gdzie napi­sa­łem że cho­dzi mi o Polski AppStore?. Bo w tań­szym i nie­okro­jo­nym ame­ry­kań­skim nie widzę przeszkód.

    Rozmawiamy zdaje się o jako­ści urzą­dze­nia i jego zało­żeń a nie o dys­kry­mi­na­cji Polski przez Apple która jest ewi­dentna i raczej nikt jej nie będzie chciał zaprze­czać. Ale to już temat na 3 razy tyle komentarzy.

    • CoSTa 10/10/2008 do 06:05 # Odpowiedz

      [quote]Hmm… To ja popro­szę o zrzut ekranu gdzie napi­sa­łem że cho­dzi mi o Polski AppStore?. Bo w tań­szym i nie­okro­jo­nym ame­ry­kań­skim nie widzę przeszkód.[/quote]
      [quote]Czy to, że są to zewnętrzne apli­ka­cje w czymś prze­szka­dza? Skoro są dar­mowe (te które wymie­ni­łem) i dostępne wszyst­kie z jed­nego miej­sca natychmiast?[/quote]

      No więc nie jest to ani takie dostępne, ani natych­miast. Korzystając z ame­ry­kań­skiego AppStore łamiesz ich­nią licen­cję i dzia­łasz nie­le­gal­nie. Olewając i to — tele­fon, który albo trzeba zła­mać, albo trzeba zakła­dać fakowe konta by móc apli­ka­cjami uzu­peł­nić jego braki tym bar­dziej nie jest w sta­nie się obro­nić. Sorry.

  54. chlitto 10/10/2008 do 05:21 # Odpowiedz

    @makojad: brzmisz jak te bab­cie w bere­tach ktore slowa z radia­ma­ryja uwa­zaja za swiete i nie smia je pod­wa­rzac — tym­bar­dziej prze­ko­nuje mnie o tym twoj nick… fanboya

    taki dia­mond mimo ze TANSZY ma w kit wiek­sze mozli­wo­sci, w kit wie­cej funk­cji, w kit wie­cej opro­gra­mo­wa­nia, SPRAWNIE dzia­lajce wi-fi i bt, NAWIGACJE gps (a nie conaj­wy­zej gps slu­zacy to poka­za­nia swo­jego polo­ze­nia w twit­te­rze) i tutaj zapo­dam obra­zek z ostat­niej wia­do­mo­sci jaka mam na rss (a codzien­nie dostaje kolo 700) wbu­do­wana mozli­wosc trans­mi­sji dzwieku ste­reo bez potrzeby kupo­wa­nia jakis gowien http://www.techfresh.net/wp-content/uploads/2008/10/onkyo-portable-ipod-wireless-headphone.jpg (btw tele­fony chyba to juz w stan­dar­dzie maja) btw nawet ma taka zaje­bi­scie nowo­cze­sna funk­cje jak nagry­wa­nie sekwen­cji wideo!!! i warto tez dodac ze iphone NIE JEST KIEROWANY DLA BIZNESU i nie obcho­dzi mnie twoje baga­te­li­zo­wa­nie tych OGROMNYCH bra­kow czy tez ze uwa­zasz ze jest dla biz­nesu bo takie sa fakty

    • vermin 10/10/2008 do 11:53 # Odpowiedz

      No dobra — teraz (cho­ciaż jestem zwo­len­ni­kiem WM) będę bro­nił iP. Nie porów­nuj badzie­wia­stego ekranu doty­ko­wego dia­monda o roz­dziel­czo­ści dotyku która boooooli do czu­ło­ści wyswie­tla­cza jabł­ko­wego. Tylko tego mi bra­kuje w mich WMach…
      Wifi też działa spraw­nie — nie wiem który masz soft. Oczywiście GPS ssie :)

  55. Jars 10/10/2008 do 13:50 # Odpowiedz

    Popieram, Iphone to zabaweczka.

  56. chlitto 10/10/2008 do 16:31 # Odpowiedz

    @vermin: w porow­na­niu z O WIELE wiek­szymi mozli­wo­sciami wydaje mi sie ze to nic wielkiego:P a jak nie to pozo­staje touch hd gdzie te ‘pro­blemy’ roz­wia­zano i wsta­wiono wiek­szy ekran;] co do wifi to cho­dzilo mi o swo­bode wspol­pracy z kom­pu­te­rem jaka daja inne urza­dze­nia w xxi wieku, bo strony www wia­domo — dzia­laja dobrze (choc htc+wm+opera rulez:)

    • vermin 26/10/2008 do 21:29 # Odpowiedz

      Ciężko mi powie­dzieć o touch pro bo w łap­kach nie mia­łem ale to nie tylko wiel­kość, ale porów­na­nie czu­ło­ści reak­cji na dotyk iP i Diamonda na ten przy­kład to dwa różne światy zde­cy­do­wa­nie na nie­ko­rzyść HTC.

  57. Mikołaj 13/10/2008 do 21:38 # Odpowiedz

    Przeczytałem cały wpis z uwagą i chylę czoła przed Brzozą. Ba, nawet CoSTa mnie zdu­miał trzeź­wo­ścią spoj­rze­nia, bo mimo bycia fanem Apple zauważa braki ;o)

    Co do sprzętu biz­ne­so­wego — zga­dzam się, że PDA z WM na pokła­dzie to punkt wyj­ścia. Który to będzie model, to już małe piwo, ale dobra syn­chro­ni­za­cja z Windows, odpa­la­nie pli­ków Worda czy Excela to rze­czy­wi­ście przy­datna rzecz. Sam korzy­stam z HTC star­szego od iP i nie wyobra­żam sobie przej­ścia na coś, co mia­łoby mniej funk­cji. Nie bar­dzo tez wyobra­żam sobie koniecz­ność takiego rzeź­bie­nia z iTMS etc.,żeby mój tele­fon zaczął w ogóle dzia­łać. Brrr…

    PS. Zastanawiam się co będzie, gdy mar­ke­ting Apple ogłosi wszem i wobec, że iPhone to świetny snow­bo­ard. Czy i wtedy grona wyznaw­ców będą udo­wad­niać więk­szą pręd­kość śli­zgu etc., byle nie skry­ty­ko­wać pro­duktu swo­jej ulu­bio­nej firmy? :o>

    [Komentarz wkle­jam trzeci raz. Chyba fak­tycz­nie masz pro­blemy z bazą…]

  58. Tomek 16/10/2008 do 21:33 # Odpowiedz

    Brzoza ale z Ciebie głu­piec jak koza.. Iphone to tele­fon dla gadże­ciaży to zupeł­nie co innego co lan­ser zupel­nie co innego niz wie­sniak z budowy wiec twoja recen­zja nadaje sie do pod­tar­cia dup­ska choc nie wiem czy chcial­bym bru­dzic moni­tor . Wielki jak Brzoza a głupi jak koza :D

    • btd 26/10/2008 do 19:28 # Odpowiedz

      Tzn ze makowiec/uzytkownik iphona jak chce sobie pode­trzec tylek jakims tak­stem zna­le­zio­nym w necie to nie wpad­nie na to zeby go wydru­ko­wac, tylko bedzie tyl­kiem po moni­to­rze jezdzil?

  59. blog.tweex.org 20/10/2008 do 21:53 # Odpowiedz
  60. pimpus 25/10/2008 do 16:14 # Odpowiedz

    chcia­lem cos dopi­sac na temat iP i WM ale uczest­ni­czyc w flame nie mam zamiaru. Znam oba i kazdy ma wady i zalety, po co tyle ner­wow ? wazne chyba zado­wo­le­nie a tutaj kaz­demu wedle potrzeb…

  61. pio075 28/10/2008 do 16:27 # Odpowiedz

    No naprawdę czy­tam te opi­nie tych wszyst­kich fan­boyów apple i docho­dzę do jed­nego wnio­sku więk­sza część z nich to banda idio­tów która ślepo wie­rzy rekla­mie i daje sobie wma­wiać że roz­wią­za­nia znaj­du­jące się w iPho­nie są genialne i naj­lep­sze a jak cze­goś niema to sobie można pobrać za dodat­kową opłatą. Ludzie obudź­cie się do Symbiana czy WM też można doin­sta­lo­wać apli­ka­cje i roz­sze­rzyć moż­li­wo­ści tele­fonu. Bawiłem się sza­sPho­nem i jedyne co mi się podo­bało to obsługa prze­glą­darki inter­ne­to­wej przez dotyk i prze­glą­da­nie obraz­ków reszta to dno.
    A i pozdro­wie­nia dla mako­jad pozo­stań lepiej na foto­geni tam jest wię­cej takich idio­tów jak ty będzie­cie mogli się razem cie­szyć z tego jak apple okrada was z pie­nię­dzy i roz­wo­dzić się nad tym jakie funk­cje może­cie dorzu­cić do swo­jego doty­ko­wego cuda żeby można było zro­bić coś co użyt­kow­nik Omni czy 5800XM będzie mógł zro­bić zaraz po włą­cze­niu. Tylko pamię­taj żeby się tym jabł­kiem nie zadła­wić:) Jabłuszko na drogę.

  62. Nazgul's Weblog 09/11/2008 do 07:28 # Odpowiedz

    Prawie mie­siąc temu zapu­kał do mnie kurier. Miał dla mnie paczkę z iPho­nem 3G. Nie bede sie roz­pi­sy­wał na temat jego zalet bądź wad, ponie­waż to wszystko zostało już powie­dziane, a wer­sja 3G różni się od poprzed­nika wła­ści­wie tylko obsł…

  63. Muzzy 04/12/2008 do 23:21 # Odpowiedz

    Jak myślą fani Apple można się prze­ko­nać oglą­da­jąc na youtu­bie parę recen­zji iPhone zro­bio­nych przez wiel­kich fanów. Jako jedną z pierw­szych i olbrzy­mich zalet podają na ogół fakt, że w ogóle jest to pro­dukt Apple! Tak jakby to był taki szpan, że nic innego ten tele­fon nie musi posiadać:/ Ja uwa­żam ze z dys­ku­sji jed­no­znacz­nie wynika, że iPhone do biz­nesu nie jest i tyle. Oczywiście młodziak-applefan uzna, że to bzdury bo prze­cieże będąc w biu­rze mogę puścić sobie mp3 albo obej­rzeć film-więc co mi tu gadają, że nie do biz­nesu?? Ale gene­ral­nie biznes=WM, roz­rywka w ślicz­nym i szyb­kim wydaniu=iP

  64. Dominik 06/12/2008 do 21:44 # Odpowiedz

    Dziwne… Ty uwa­żasz, że się znasz na takich rze­czach… W takim razie kim ja jestem skoro nie mam takich pro­ble­mów jak Ty? Rozszyfrowanie tego tele­fonu zajęło mi jakąś godzinę i nie mam pra­wie żad­nych zarzu­tów do jego funk­cjo­no­wa­nia. Prawie do każ­dego Twojego pro­blemu jest jakieś roz­wią­za­nie.
    Powiem krótko… Gust jest jak ch*j, każdy ma swój… I nie należy tego komen­to­wać bo mija się to z celem.

    • btd 07/12/2008 do 07:46 # Odpowiedz

      I wła­śnie cho­dzi po 1 o to pra­wie a po 2 że nie każde roz­wią­za­nie może pasować.

      Jak jesteś taki genialny to napisz te roz­wią­za­nia. Czemu tego nie zro­bi­łeś w swoim komentarzu?

  65. Dominik 07/12/2008 do 09:15 # Odpowiedz

    Nie napi­sa­łem, że jestem genialny. Co do roz­wią­zań roz­pi­sy­wać się nie będę, bo tele­fon ma takie coś jak instruk­cja obsługi. Dziwię się, że autor tek­stu nie zapo­znał się wcze­śniej z funk­cjami tele­fonu. Telefon dopa­so­wuje się do potrzeb, a nie bie­rze obo­jęt­nie jaki a potem narzeka się, że nie speł­nia naszych wyma­gań. Trzeba było zostać przy P800 skoro był taki ide­alny a nie szar­pać się na nowinki techniczne…

    • btd 07/12/2008 do 17:51 # Odpowiedz

      Czyli nie masz nic do powie­dze­nia na ten temat.

  66. makojad 07/12/2008 do 23:55 # Odpowiedz

    @pio075:
    Najrozsądniejszą rze­czą byłoby zigno­ro­wać czło­wieka, który wyzywa innych od idio­tów. Ale może nie jestem aż tak roz­sądny, więc parę uwag:

    1. Poczytaj sobie moje „idio­tyczne” komen­ta­rze na Fotogenii, szcze­gól­nie tu (np. http://xrl.us/o2c8d) gdzie kry­ty­kuję Apple-fanatyzm.
    2. Jako że ostat­nim razem wymie­nia­łem Maka na now­szy model w 2004 r. i bynaj­mniej nie mam kom­plek­sów ani żądzy naby­cia „nowej zabawki” z Cupertino, więc nie czuje się okra­dany przez Apple, nawet wir­tu­al­nie i w prze­no­śni.
    3. W iPho­nie działa pełny OS X — jest core image, core ani­ma­tion, core audio, UIKit, itd. — wszyst­kie te tech­no­lo­gie, które spra­wiają, że OS X jest naj­lep­szym komer­cyj­nym sys­te­mem ope­ra­cyj­nym, są zaim­ple­men­to­wa­nie w iPhone, który w związku z tym ma ogromne moż­li­wo­ści. Niebanalnym fak­tem, patrząc od strony deve­lo­pera, jest dostęp­ność, dobra doku­men­ta­cja, przej­rzy­stość i pro­stota SDK — nie trzeba wspo­mi­nać jak się mają pod tym wzglę­dem wymie­nione przez Ciebie mini-systemy.
    4. Jak słusz­nie zauwa­żył powy­żej Dominik „tele­fon dopa­so­wuje się do potrzeb.” Jeśli więc masz potrzebę zapa­rze­nia i wypi­cia kawy, by nieco pobu­dzić do myśle­nia swoje szare komórki, nie kupuj iPhone’a w tym celu, kup express do kawy.

    W związku z powyż­szymi trudno potrak­to­wać Twoją bojową wypo­wiedź ina­czej niż jako efekt hipo­ter­mii umy­słu na pod­łożu para­no­idal­nym.
    Również pozdrawiam.

    • True Brujah 10/12/2008 do 18:56 # Odpowiedz

      No cóż. Nie bede bro­nil iPhone-a za to co daje w zesta­wie. Nie dosc ze tan­detne slu­chawki (nie­stety ja musze uzy­wac malych wkla­da­nych do ucha) to nawet przej­sciowki nie dali jak w slu­chaw­kach do SE zeby mozna pod­ła­czyc swoje a korzy­stac z mikro­fonu doda­nego do zestawu (jak ipod ma takie same slu­chawki to wspol­czuje use­rom).
      Fakt jest fak­tem. Jak kupuje kom­pu­ter biz­ne­sowy to musze doku­pic apli­ka­cje bo sam har­dware to za malo. To samo jest z iP.
      To ze pro­du­cenci przez x lat pako­wali opro­gra­mo­wa­nie do tele­fo­now nie jest zadnym wyznacz­ni­kiem. Tak samo jak kupno lap­topa z wci­snie­tym mi OS-em kto­rego nie chce, a ze 90% swiata korzy­sta z niego (M$) nie ozna­cza ze ja mam chcec tez i mam pla­cic.
      I tu jest wla­snie iP. Sam decy­duje co gdzie jak i kiedy. Co prawda nie do konca, ale jest to mily gest w strone uzyt­kow­nika.
      Brakuje mi tylko odpo­wied­ni­kow nie­kto­rych apli­ka­cji Apple na pin­gwina, co bar­dzo uwi­dacz­nia trend poda­za­nia za okrusz­kami M$.
      Mimo wszystko po scia­gnie­ciu paru pro­gra­mow ktore byly mi nie­zbedne zostaje przy iP.
      Ktos tutaj wysko­czyl z Samsungiem Omnia. Proponuje mu wyjsc w slo­neczny dzien i zaczac prace na nim. Szybko sie prze­kona ze ten wyswie­tlacz to pomylka. iP tez nie ma rewe­la­cyj­nego, ale w pel­nym sloncu da sie na nim pracowac.

  67. M.S 12/12/2008 do 22:48 # Odpowiedz

    Jak ktos jest za glupi na roz­pra­co­wa­nie iPhone’a to nie moja wina ;) Mnie zaden pro­blem nie wysta­pil a ogar­nie­cie tele­fonu zajelo mi az 2 godziny. Nie jest to tele­fon dla tepa­kow ;) A funk­cjo­nal­nosc ma fan­ta­styczna. Jak chcesz wie­cej to kup laptopa ;)

  68. q 15/12/2008 do 22:12 # Odpowiedz

    Strasznie ten­den­cyjny tekst, ale co tam kilka uwag było traf­nych. Szkoda że tak kon­kret­nie zna­jący swoje potrzeby czło­wiek kupuje tele­fon bez zasta­no­wie­nia. Przecież sam napi­sał „Ergo – potrze­buję tele­fonu dla biz­nesu.”. Chyba każ­demu wyda się wielką bez­myśl­no­ścią zakup mul­ti­me­dial­nej „zabawki” do roz­mów z 700 oso­bami. Ja bym kupił coś z wielką bate­rią, iphone potrafi się roz­ła­do­wać bar­dzo szybko. Chyba trzeba mieć siano w gło­wie aby sadzić że te wszyst­kie ani­ma­cje, wifi, wielki ekran, gry, pro­gramy na 400MHz pro­ce­so­rze nie będą potrze­bo­wały znacz­nych ilo­ści energii.

  69. iPrzemo 15/12/2008 do 23:59 # Odpowiedz

    Witam. Miło że napi­sa­łeś powyż­szy tekst, ponie­waż jako zwo­len­nik Macówek już od poru lat i posia­da­niu MacBooka od kilku m-cy, pla­no­wa­łem w odle­głej przy­szło­ści zakupu iPhona. Widzę że wybór który nie­dawno doko­na­łem, Nokia E90 to jest to czego potrze­bo­wa­łem. Do biz­nesu nie­za­stą­piona „cegła”, jest tu wszystko !!! Polecam !!! Poprzednia Nokia 9300i spra­wiała mi tyle frajdy ile jej now­szy brat.

  70. eloelo 21/12/2008 do 20:16 # Odpowiedz

    trzeba sie nauczyc obslugi i juz nie bedzie nie­spo­dzia­nek ;] mam od 2 mie­siecy i jakos niczego spe­cjal­nie mi nie bra­kuje. Wystarczy scia­gac sobie dodat­kowe apli­ka­cje za free i jest bajera.
    pozdro

  71. P 22/12/2008 do 18:11 # Odpowiedz

    fajny tekst, duzo mozna sie dowie­dziec z tych paru para­gra­fow i komen­ta­rzy.
    nie­stety o ile tekst mi sie podo­bal (mimo tego, ze mam iPhona i aku­rat w moje potrzeby tra­fil w 100%) to juz komen­ta­rze nie­kto­rych ludzi sa na pozio­mie total­nej zenady pseu­do­in­te­li­gent­nych wypo­wie­dzi dody. wezcie sie kurwa w garsc ludzi­ska i zaj­mij­cie sie czyms pozy­tecz­nym, a nie wojna o to, czy ajfon jest bee czy urra.
    do hate­row: nie lubi­cie apple? Steve sie cie­szy, ze roz­kre­ca­cie wojne medialna o jego tel, w koncu nie­wa­zne jak sie mowi, byle by sie mowilo ;) ogol­nie jak dla mnie to jeste­scie banda zazdro­snych pie­nia­czy homo­fo­bow, kto­rzy nawet sprzetu do rak nie wzieli, ale beda palic krzyze byleby tylko nikt tego juz nigdy nie uzy­wal, bo gej i sie lan­suje… krotko: EAT SHIT!
    do fan­boyow: shut up! czy­ta­jac tek­sty takich oszo­lo­mow jak wy sam zaczty­nam sie wsty­dzic, ze uzy­wam maca. daj­cie innym doko­nac wyboru. jak beda chcieli to sami kupia, jak nie to docen­cie kurde ten wybor i SHUT UP!
    dosyc mam juz kurwa czy­ta­nia tych samych cho­rych komento od tych samych cho­rych ludzi.. fakin’ assholes…

  72. Puni 23/12/2008 do 16:04 # Odpowiedz

    Dla biz­nesu pole­cam Nokię 1110, tak, tak dokład­nie ten model, kosz­tuje ok. 150 PLN za tele­fon bez żad­nej umowy od ręki bez sim­locka. Czas trzy­ma­nia podobny jak legenda biz­ne­sowa Nokia 6310i. Nowa lub odno­wiona 6310i to koszt ok. 500 PLN

  73. Puni 23/12/2008 do 16:14 # Odpowiedz

    Telefony biz­ne­sowe wzbrew temu co się uważa NIE mogą mieć apa­ratu, baje­rów, sys­temu ope­ra­cyj­nego. Telefon dla biz­nes­mena służy tylko do gada­nia i ew. kon­taktu SMS. Porządny i praw­dziwy biz­nes­men ma sekre­tarki, pod­wład­nych, lap­topy aby oni spraw­dzali inter­net i inne dane. W biz­ne­sie każdy tele­fon z sys­tem ope­ra­cyj­nym powo­duje litość i uśmiech, że kan­dy­dat na biz­nes­mena dopiero uczy się jak sto­so­wać pra­wi­dłowo narzę­dzia do pracy.

  74. Timo 30/12/2008 do 12:04 # Odpowiedz

    Fajne komen­ta­rze ;)
    Służbowo uży­wam iP. Poroniony pomysł. Ale kilka uwag:
    1) nie jest to biz­ne­sowy tele­fon
    2) do słu­cha­nia muzyki także się nie nadaje
    3) dziecko + kilka pro­gra­mów = spo­kój — prawda! (potem 3latek pró­buje doty­ko­wo­ści każ­dego ekranu)
    4) iP ma świetne słu­chawki :D Ale to co na wyj­ściu to kicha! Płytkość i brak dyna­miki (nawet korek­tor nie pomaga!) wyni­kają z mar­nej jako­ści ukła­dów prze­twa­rza­nia dźwię­kiem. Jak porów­nać? Z dowol­nym innym odtwa­rza­czem audio tej klasy (iRi­ver, Convoy, Vedia). Podstawki z budzi­kami idą chyba zupeł­nie innym wyj­ściem — tam cyfrowo idzie dźwięk i pod­stawka o cenie więk­szej niż ta zabawka gra nie­bo­tycz­nie lepiej.
    Znajomy zapre­zen­to­wał mi brzmie­nie iPod T. na tychże słu­chaw­kach z Convoyem. Ta sama płytka w los­sless prze­kon­wer­to­wana w iTu­nes dla iPoda i w aTu­nes do FLAC dla Convoya. Te same iPo­dowe słu­cha­weczki. Różnica kolo­salna. iP uży­wam do grania/łażenia po sieci jak się czło­wie­kowi nudzi w dro­dze z domu do pracy. Do dzwo­nie­nia wolę telefony :)

Trackbacki/Pingbacki

  1. iPhone 3G – opinia | CoSTa's Family Page - 22/06/2009

    […] iPhone 3G 8GB. Poużywał, pomę­czył się i rzecz do szafki wrzu­cił, na blogu wysta­wia­jąc iPhone dosyć kon­kretną opi­nię tele­fonu do potrzeb biz­nesu nie­do­ra­sta­ją­cego. Działo się to za cza­sów wer­sji opro­gra­mo­wa­nia 2 (z aktu­ali­za­cjami) a opi­nia pisana była przez […]

Dodaj komentarz