Menu serwera

Kto przeleci kogo?

Przez to całe ostatnimi czasy granie mocno odpuściłem sobie śledzenie poczynań naszych dzielnych mężów stanu (a gdzie żony drodzy panowie?). Nawet poranne czytanie gazetki w tramwaju musiało ulec urokowi iPoda z załączonym ciekawym podcastem bo prosta konstatacja skazała gazetkowe bzdury na niebyt w obliczu ciekawostek z Discovery Channel czy mocno przydatnych tipsów z kanałów poświęconych InDesignowi. Jednym słowem – omija mnie strumień, potok i rzeka informacji zbędnych łukiem szerokim jak gest towarzysza Breżniewa.

Dziś się przemogłem i gazetę odpaliłem. A tam piszą, że nasz (baczność) prezydent (spocznij) zrobił zadymę o wyjazd na brukselski szczyt rządowy, na którym sobie pobył kilka minut, posiedział i se wrócił. Za nasze kurwa mać pieniądze niemałe. Ale żeby nie było – akurat Kaczyński jest tu chyba najbardziej w porządku. Zrobił dokładnie to, co zapowiadał. Pojechał, wziął udział, kiedy poczuł się zbędny (czyli od samego początku), wziął i wyszedł. Brawo panie (baczność) prezydencie (spocznij)! Zazwyczaj mam o panu jak najniższe mniemanie ale teraz nie mam się czego przyczepić. Czepię się za to Tuska i jego chłopaków, którzy zadziwiająco alergicznie zareagowali na propozycję (baczność) prezydenta (spocznij) wyjazdu do Brukseli.

Drodzy panowie z PO i okolic. (baczność) Prezydent (spocznij) tego kraju nie jest jakimś durniem spod budki z piwem (choć…) – jest tegoż kraju (baczność) prezydentem (spocznij) i nawet nie szanując go i pisząc z małej litery, jeśli sobie życzy na zagraniczne spotkania tyłek z pałacu ruszyć, na owe zabrać go można a nawet trzeba. Bo to zawsze dwa razy większa możliwość na rozmowę z partnerami i przekonywanie do swoich racji. Jeśli racje się różnią, trzeba znaleźć te najbliższe (baczność) prezydentowi (spocznij) i grzecznie człowieka poprosić o mistrzowskie rozegranie swojej partii. Sprowokowaliście chłopcy z PO i okolic kompletnie zbędny konflikt, na którym dostajecie już teraz w dupę. Naprawdę, my – wyborcy – aż takimi idiotami nie jesteśmy i na tanie pyskówki nie lecimy. Róbcie po prostu swoje, do czego was wybraliśmy – rządźcie. Z małym zastrzeżeniem: „rządzić” wcale ale to wcale nie znaczy „robić wszystko po swojemu i wedle swojego widzimisię”. Odsuwanie (baczność) prezydenta (spocznij) od polityki to duży błąd. Tym bardziej, że w kleceniu intryg jesteście chłopcy słabi i nie wychodzi wam to po prostu. Zabraliście prezydentowi samolot, do swojego nie chcieliście go wpuścić, zmusiliście głowę naszego państwa do upokarzającego dobijania się do drzwi i stawania okoniem w Brukseli. O naszym (baczność) prezydencie (spocznij) myślę jak najgorzej ale nie życzę sobie by ktokolwiek obrażał w taki czy inny sposób głowę mojego kraju i państwa.

A krócej i treściwiej: panowie z PO – nie działacie w próżni i oderwaniu od ludzi w tym kraju żyjących. Macie nami rządzić dobrze, za to płacimy wam pieniądze. A dobre rządzenie uwzględnia także umiejętność porozumienia się. A umiejętność porozumienia się oznacza mus schowania dumy w kieszeń i włączenia pragmatycznego trybu myślenia. A pragmatyzm to nic innego, jak zdrowy rozsądek. A ze zdrowym rozsądkiem krucho u was, chłopcy z PO. Bardzo ostatnio krucho. I całe założenie o dobrych rządach u podstaw się niestety sypie.

Trochę zdrowego rozsądku panowie. Z jednej i drugiej strony. Prosimy.

6 odpowiedzi do Kto przeleci kogo?

  1. zx Październik 16, 2008 o 14:26 #

    Podcasty discovery to [url=http://www.discovery.com/radio/xml/discovery_video.xml]stąd[/url] czy coś innego jest?

    • CoSTa Październik 16, 2008 o 14:31 #

      [url=http://phobos.apple.com/WebObjects/MZSearch.woa/wa/search?entity=podcast&media=all&submit=seeAllLockups&term=discovery+networks]Różnie[/url] (link iTunes).

  2. zx Październik 16, 2008 o 16:31 #

    Aha, nie dla nas. Chyba trzeba sobie w końcu założyć te amerykańskie konto.

  3. btd Październik 16, 2008 o 17:15 #

    Nie, nie trzeba było. prezio nie był tam potrzebny i jak dla mnie powinni go w piwnicy zamknąć. I prezio nie ma co przy polityce robić – najlepiej o tym świadczy że po parunastu minutach wyszedł z obrad.

    Jedynie o co można mieć pretensje o po to o to, że byli tak mało skuteczni.

  4. yoshi314 Październik 17, 2008 o 07:04 #

    „Pojechał, wziął udział, kiedy poczuł się zbędny (czyli od samego początku), wziął i wyszedł.” czyli jechal/lecial na darmo? bo tak to odebralem – jakby polecial tylko po to zeby pokazac ze moze.

  5. Damian Październik 17, 2008 o 18:10 #

    Zupełnie się z Tobą Costa nie zgadzam. Pojechał tylko po to by pokazać, że może zrobić na złość premierowi. Nie jest on osobą kompetentną do tego typu wizyt i tylko taktowność brukseli i naszych ministrów sprawiła, że nie stał przez całe spotkanie nad głową Tuska.
    Zachowanie prezydenta skrytykowali politycy od lewa do prawa (poza PiS of korz) i róznej masci komentatorzy. Do tego sondaz wsrod ludzi, kto mial racje premier vs prez 60 – nastu %.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Parcie na granie!

Whoa! Się dzieje!Od czasu zakupu PS3 praktycznie nie odpalam wieczorami kompa. Nie kradnę z netu. Torrent się nudzi a pełną...

Zamknij