Menu serwera

Po co ludziom programy w stylu „Mam talent”?

Właśnie skończył się kolejny odcinek nadwiślańskiej edycji bardzo fajnego formatu. Oglądam, bawię się świetnie, jak do tej pory jednak nic nie przymusiło mnie do klapnięcia przed kompem i poszperania w poszukiwaniu jakiegoś info o występujących w programie wykonawcach. Jak się pewnie domyślacie – dziś mnie dopadło.

Konkretniej dopadł mnie zespół Percival i jego świetnie brzmiąca muzyka, która powiała mi klimatami Hedningarny. Hedningarnę wielbię więc oczywistym było, że się od monitora nie odkleję póki czegoś o kapeli nie znajdę. Znalazłem i fanom folku polecam wskoczenie na stronę, wciągnięcie demówek, zrobienie „oła, ale fajne” i wysłanie maila do Mikołaja by płytki gdzieś do kupienia wystawił, bo już wyciągałem Visę a tu kurna nie ma na co sobie karty ostrzyć :).

Dobra, podlinkuję kilka fajnych kawałków dla zaciekawienia a resztę już wyklikajcie sami. Brzmi to nieco surowo ale na boga, bez przesady – na tym ta muzyka polega właśnie. Mnie grupa zafascynowała i jak tylko dostanę namiary na konto, kupuję płytki. A wtedy się zrecenzuje i zobaczy co pełen materiał oferuje. OK, zapraszam do posłuchania.

Tam pod borem z płyty Oj Dido
Saga z płyty Eiforr (która tam tak się w tle drze? Rewelacja!)
Jomsborg z płyty Oj Dido

strona zespołu Percival

A odpowiadając na pytanie z tytułu wpisu: ludziom takie programy są potrzebne ku rozrywce i pokrzepieniu serc. Ale czasem przydają się także do zobaczenia czegoś naprawdę fajnego i posłuchania czegoś naprawdę dobrego. I tak jak lubię być rozrywany i pokrzepiany, tak od czasu do czasu znalezienie cukierka sprawia autentyczną przyjemność. I chyba o te autentyczne przyjemności głównie chodzi.

4 odpowiedź do Po co ludziom programy w stylu „Mam talent”?

  1. Hadret Październik 4, 2008 o 21:29 #

    E-tam, ja obstawiam, że chodzi o zyski z oglądalności i reklam, które łatwo osiągnąć puszczając kiczowate odpowiedniki angielskich i/lub hamerykańskich „showów” ;]

    • CoSTa Październik 4, 2008 o 21:58 #

      Ciężko się nie zgodzić :). Ale kurna właśnie znalazłem fajną folkową kapelkę, której nie znałem. A to też wartość. A że przy tym ktoś zarobi… Głupi jestem, że to nie ja zarabiam :)

  2. zen Październik 5, 2008 o 18:10 #

    Kiedy byłem w IE to „Britain’s Got Talent” był jedynym (oprócz wiadomości) programem, jaki ogłądałem. Jak tylko zobaczyłem Paula Pottsa byłem pewien, że wygra.
    Teraz też nieźle się bawię oglądając Mam Talent, głównie ze względu na perełki. Taką rzeczywiście jest Percival, ale ja ich już wcześniej słyszałem :) Na koncertach są super.

  3. krzychu Październik 9, 2008 o 11:52 #

    Jako osoba nie oglądająca niemal wcale tiwi (no, może poza kanałami z dokumentalistyką) organicznie nie cierpię takich ‚szoł’. ale przypadek sprawił, że obejrzałem drugi odcinek *Mam talent* – gdzie powalił mnie występ ociemniałej studentki wokalistyki. Niemal się popłakałem ze wzruszenia. Serio. Odtąd oglądam ten format. Dlaczego oglądam? Bo ujawniają się tam prawdziwi ludzie, naturszczyki z krwi i kości – tacy, którzy mają pasę i nią żyją. A to lubię.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sześciolatki do szkoły!

Jeden z kolejnych dobrych pomysłów rządu (a właściwie to wymóg cywilizacyjny) - przyspieszenie procesu edukacyjnego i obniżenie wieku szkolnego. Jestem...

Zamknij