Menu serwera

Zakupy w PlayStation Store…

Przelazłem się ostatnio po Empikach i innych takich miejscach, nawiedziłem sklepy różne internetowe i przerzuciłem ofertę Allegro. Niestety, wszędzie jest stosunkowo drogo a nowości na nexgeny, niezależnie od marki, są po prostu drogie w cholerę. Przeszkadza mi to akurat o tyle, że na dzieńdobry mam nieco napchany kajecik z grami zanotowanymi jako „must have”. Później sytuacja się nieco unormuje i znając swój brak czasu na cokolwiek, jeden tytuł miesięcznie to będzie góra, której i tak pewnie nie będę w stanie zdobyć. Póki co jednak stan euforii po nabyciu nowej zabawki nie ustępuje i powoli niestety kończę zaznajamianie się z demami marnując wieczorami swój czas na walenie rakietami tenisowymi czy śmiganie na desce. Bardzo spodobał mi się oceniany jako średni Timeshift (bajery z czasem jednak do mnie trafiają), jakoś nie przemówiło do mnie demo The Darkness (tytuł dla odmiany oceniany wysoko)… Kurczę, czyżbym się postarzał i nie wiedział już o co w graniu chodzi?

Pobiegałem nieco po sklepie Sony i prócz tego, że raczej biednie z ofertą, zauważyłem kilka ciekawych tytułów (YYYES! Jest Medievil!), których zakup jest pewny. I tu może rzucę taką myśl nieco bardziej ogólną, bo tak jakoś mnie wczoraj przymusiło do kombinowania jak też rynek rozrywki będzie się z czasem rozwijał.

Otóż kupowanie przez net to żadna nowość. Się płaci, się ssie, się gra… Nowością dla mnie jest pewne takie sympatyczne podejście do casuali, które przy okazji budowane jest przez tego typu relatywnie tanie gry. Wczoraj kupiłem Majce i sobie (może Doropha się wciągnie, kto wie?) sympatyczną jeżdżonkę zwaną Toy Home. OK, grafika nie powala, dźwięk także ale przecież nie o to chodzi w grach dla dzieci. Tam chodzi o to, by zasady były proste, z ekranu płynęły niezbyt skomplikowane treści a sama rozgrywka by sprawiała kupę radochy. Na „kupę radochy” składa się mnóstwo elementów, choćby takich jak sympatyczność głównego bohatera. Od lat już tłuczemy z Majką w grę Spyro The Dragon (yuupiii! chodzi bez zająknięcia na PS3 :)) a za magnes robi nam świetna postać smoczka, w którą tchnięto życie i kawał przesympatycznej osobowości. Serio, ciężko jest zadowolić kilkulatkę ale twórcom Spyro się to udało. Gra jest prosta, zasady jasne, bohater przesympatyczny i mimo pikselozy dobólnej Majka aż piszczy gdy widzi smoka na ekranie…

Takich gier chcę w sklepie Sony! Chcę, by moja żona mogła sobie po prostu w coś pograć (naściągałem dem jakichś puzelków, dziś sadzam ją przed konsolą i niech się bawi – zobaczymy co wybierze), by mój dzieciak mógł sięgnąć po pada i bez wielkich problemów ulubioną gierkę odpalić a ja bym mógł się rozerwać w oldschoolowym stylu przez kilka minut (Super Stardust HD kopie dupę! :)).

Gry za 250 złotych sztuka i owszem są esencją rozrywki. Ale proste gry za 30 złociszy sztuka potrafią zrobić równie dobrą, jak nie lepszą robotę. Ciężko mi wieczorem odpalić duży i skomplikowany tytuł tylko po to, by przez kilka minut pograć dla rozluźnienia mięśni karku. Tu casuale są po prostu niezastąpione. A łatwość ich kupowania (klik i dziękuję) wprost przekłada się na przyjemność płynącą z grania. Po prostu mogę to mieć. W każdej chwili, sensownym kosztem, bez zbędnych utrudnień. O to chodzi!

I aż mnie szlag trafia na samą myśl, że Xbox pod tym względem zjada PS3 na śniadanie. Co jak co ale MS fajne rzeczy w sieć wrzuca. Choć ta zabawa w jakieś punkty i przeliczniki… Kaman, za stary na to jestem. Macie numer mojej karty i ją obciążajcie bez zbędnego kombinowania. Sony! Moja Visa się grzeje! Daj mi na coś wydać pieniądze! Z dziką rozkoszą to zrobię :)

A więc jak kupuje się w PlayStation Store? Łatwo i bezproblemowo. Jedyny problem, to brak szerokiej oferty casuali, na które można by wywalić furę kasy. No i brak zatrzęsienia tytułów z PS1. Jakim cudem jest tego raptem kilkanaście? Eeech, tyle czasu jest ta konsola na rynku a tu praktycznie nikt nic nie robi w kwestii dawania ludziom wydawania ich pieniędzy :/.

3 odpowiedź do Zakupy w PlayStation Store…

  1. waltharius Październik 21, 2008 o 19:40 #

    Hehe ja w Timeshifta śmigałem na swoim laptopie :) Full detale itd i było grejt. Oczywiście gra oryginalna, od jakiegoś czasu unikam piratóow, ale po stalker clear sky stwierdzam, że z grami robi się coraz gorzej i wydają już te tytuły pod presją. Clrerar sky to według mnie wczesna alfa była i powinienem żądać zwrotu kasy za ten tytuł.

  2. Adomas Listopad 12, 2008 o 12:34 #

    Xbox nie zjada ps3 na śniadanie bo go nie ma w Polsce wcale. Trzeba oszukiwać i podawać adres z innego kraju.

  3. CoSTa Listopad 13, 2008 o 16:11 #

    [b]waltharius[/b]: A trzeba było zwrotu kasy sobie życzyć. Ciekawe co by dystrybutor miał mądrego do powiedzenia. Prawdą jest, że coraz częściej wciska się nam jakieś pospiesznie wydane, nietestowane gry, które później miesiącami się patchuje. Masakra. Do niedawna na konsolach nie było takich problemów – gra albo szła jak trzeba, albo nie szła w ogóle. Teraz, z dyskami twardymi i netem pod ręką twórcy idą na łatwiznę i puszczają łatki jak na piecach. Niefajne :/

    [b]adomas[/b]: OMG, serio??? O kurczę, MS ma więcej wspólnego z Apple, niż już ma :). Czyli co, sklepy pełne gier i konsol oficjalnie dystrybuowanych przez MS ale nie idzie z konsoli skorzystać bez fakowania konta? I nikt jeszcze skargi nie złożył u naszych organizacji konsumenckich?

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Poznańskie Stowarzyszenie Taksówkarzy? Za bycie stałymi klientami już dziękujemy.

Jest taka korporacja taksówkarska w Poznaniu, co to numer wywoławczy ma 9628 (061 519 519) - zwana też jest Poznańskie...

Zamknij