Centrum Finansowe Winogrady czyli biznes po polsku

OK, odje­cha­łem dzi­siaj w dro­dze do pracy. Jakoś tak zaraz koło aka­de­mi­ków w rejo­nie poznań­skich ulic Dożynkowa etc. znaj­duje się Centrum Finansowe Winogrady. Nie w byle kij dmu­chał cen­trum — o par­don — Centrum. Poważna ta ini­cja­tywa finan­sowa prze­ko­nała mnie do sie­bie na tyle, że posta­no­wi­łem zafun­do­wać jej dar­mową reklamę na swoim blogu.

Sorry za jakość fotek — fucki pro­szę słać do Sony, które wsa­dziło w K750i gów­niany aparat.

Tylko lodów w tym Centrum nie robią. Jeszcze.

Nooo, to zapo­wiada mar­mury, sek­sowne sekre­tarki i skórę na fote­lach. No i wyso­ko­ścio­wiec co się zowie. Sądzicie, że nie ma? Pewnie, że jest!

Siedziba. Finansowego. Centrum. Winograd.
Skoro jest sie­dziba, musi być też i par­king. Dla klien­tów. Niewielu.

Nie wiem jak Wy, ale ja mam wra­że­nie, że ktoś zbyt dosłow­nie wziął do serca refre­nik takiej jed­nej dur­nej pio­se­neczki — „tam na razie jest ścier­ni­sko”… No i nie zawsze inwe­sty­cje w mega­lo­ma­niac­kie hasełka na tabli­cach się opła­cają. Życzę powo­dze­nia ale nie wróżę świe­tla­nej przy­szło­ści. W tym samym budy­neczku był swego czasu sklep nocny z boozem dla oko­licz­nych stu­den­tów. Zdechł. Choć w sumie może mam i blade poję­cie o tym, jak teraz stu­dia wyglą­dają i być może teraz stu­denci na Centrum Finansowe lecą bar­dziej, niż na wódę?

Tak czy ina­czej — za bra­wurę wpis się nale­żał jak psu buda :)

PS. strona Centrum to temat na osobny wpis :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “Centrum Finansowe Winogrady czyli biznes po polsku”

  1. btd 05/11/2008 do 08:43 # Odpowiedz

    Skoro koło aka­de­mi­ków sklep z alko­ho­lem mógł upaść to jest szansa że to cen­trum finan­sowe da radę :)

  2. Mariusz 05/11/2008 do 08:52 # Odpowiedz

    Czym jest Joomla!? ;)

  3. CoSTa 05/11/2008 do 14:15 # Odpowiedz

    [b]btd[/b]: No więc wła­śnie, coś kurna w naro­dzie dziw­nego się dzieje… „Za moich cza­sów” wszel­kie nocne były żyłami złota :)

    [b]Mariusz[/b]: Warto też nieco pokli­kać — strona „zro­biona” dosko­nale :). „Nie masz upraw­nień do prze­glą­da­nia tej strony” (czy coś takiego) po klik­nię­ciu na „Kontakt” mnie rozjechało :)

  4. jarek 05/11/2008 do 17:06 # Odpowiedz

    Hm, i pomy­śleć, że wie­czo­rami na osie­dlu Lecha w Poznaniu jedy­nym dookre­śle­niem miej­sca było skle­pik 24H walący neo­nem po oczach… eh gdzie stare dobre czasy.

    Btw. wczo­raj zmo­le­sto­wano mnie tele­fo­nicz­nie z jakie­goś cen­trum finan­so­wego „…” i panienka, wyja­śniła, że mogę się ubez­pie­czać na wszystko w AXA nawet jeśli mam inne ubez­pie­cze­nia mająt­kowe. Nie wiem dla­czego ;-) ale po mojej odpo­wie­dzi, że zgod­nie z pol­skim pra­wem ubez­pie­cze­nia mająt­kowe nie mogą się pokry­wać, panienka odło­żyła słuchawkę.

  5. waltharius 06/11/2008 do 07:37 # Odpowiedz

    A mnie tam wszyst­kie linki zadzia­łały na ich stro­nie.
    Ciekawi mnie za to, czy te wszyst­kie wiel­kie firmy, które „zaufały im” wie­dzą o tym, że ich logo znaj­duje się na tej stro­nie? :D

    A tak gene­ral­nie to CoSTa zrzę­dzie­jesz (wtf? ;-) ) z roku na rok i cze­pliwy jakiś taki nie­mo­żeb­nie jestes :D

  6. CoSTa 06/11/2008 do 08:12 # Odpowiedz

    [b]jarek[/b]: A teraz co jest? Tak z cie­ka­wo­ści pytam, jaki hiper­mar­ket tam postawili :).

    A panienka wyka­zała się nie­kom­pe­ten­cją w nacią­ga­niu. Powinna odrzec, że w związku z tym, że jeste­śmy w Unii można się ubez­pie­czać i w innych kra­jach. Styka prze­lew na numer konta xxx :)

    [b]waltharius[/b]: Widać w mię­dzy­cza­sie do stronki ktoś przy­siadł. O pro­szę, nawet się szblo­nik zmie­nił na coś bar­dziej wido­wi­sko­wego niż któ­ryś ze stan­dar­dów Joomli :).

    Mam 33 wio­sny na karku i mogę już nieco pozrzę­dzić, takie moje ojcow­skie prawo :). Z dru­giej strony — bo ja wiem, czy nabi­ja­nie się z Centrum Finansowego bla bla bla miesz­czą­cego się w baraku po skle­pie noc­nym jest zrzę­dze­niem? Ja tam się dosko­nale bawię oglą­da­jąc owo Centrum bla bla bla :)

    • jarek 06/11/2008 do 20:42 # Odpowiedz

      Costa: nie wiem co tam teraz jest, nie byłem tam hm, z 12lat ;) ale jak przy­pusz­czam dalej jest par­king samo­cho­dowy i 24H z arty­ku­łami pierw­szej potrzeby dla kie­row­ców ;) i nie tylko, spy­tam kum­pla co widzi z okien

      A co do panienki, to pewno firma zewnętrzna dostała zle­ce­nie i poza mono­lo­giem napro­wa­dza­ją­cym nie roz­pi­sali jej FAQ, bo klienci raczej w inne acz podob­nie brzmiące słowo ude­rzają. Mi w pew­nym sen­sie, było jej żal, że tak mało wie i tak pry­mi­tywny jest mar­ke­ting Expandera.

  7. savek 06/11/2008 do 18:31 # Odpowiedz

    Heheh a wcze­śniej była insty­tu­cja o innym cie­ka­wym prze­zna­cze­niu o ile dobrze pamię­tam :D Heheh bywało sie w tych aka­de­mi­kach na dożyn­ko­wej bywało :) BRATNIAK rulez :D

Trackbacki/Pingbacki

  1. Rok 2008 w naszej rodzince… | CoSTa's Family Page - 21/10/2011

    […] listo­pa­dzie działo się nie­wiele. Ot roz­ba­wił mnie do łez biz­nes pro­wa­dzony z iście pol­skim roz­ma­chem, choć i tak bardziej […]

Dodaj komentarz