Ubuntu Release Party Poznań 2008 — relacja

Sorry, że nie zamiesz­czę tu peł­nej rela­cji z imprezy. Po tę odsy­łam do nad­cho­dzą­cego Mojego Jabłuszka, w któ­rym mate­riał powi­nien się poka­zać. Jeśli się tam nie pokaże (co cał­kiem moż­liwe, zwa­żyw­szy na moje wieczne spóź­nia­nie się z odda­wa­niem tek­stów) to wrzucę tu w cało­ści. Teraz tylko mały frag­men­cik i foteczki, które strze­li­łem i o dziwo nawet wyszły. Muszę se cho­lera kupić jakiś apa­rat sen­sowny bo ten kom­pak­cik już zaczyna wyka­zy­wać pewne braki i zdję­cia w ciem­no­ściach mimo bły­ska­ją­cego fla­sha nie wycho­dzą :/. OK, jadymy:

O tym, że wolne opro­gra­mo­wa­nie to naprawdę świetna idea, mogłem prze­ko­nać się w sobotę ósmego listo­pada roku pań­skiego 2008 w pięk­nym mie­ście Poznań. Tu bowiem w pew­nym klu­bie miesz­czą­cym się zaraz na Starym Rynku odbyła się impreza o nazwie Ubuntu Release Party.

Imprezę otwo­rzył i otwie­ra­jąca mowę wygło­sił orga­ni­za­tor owej, czyli Zen. Mowa była raczej krótka i tre­ściwa. To było coś w stylu “Cześc, faj­nie że wpa­dli­ście, u mnie są kupony na tań­sze piwo w barze. Ktoś chce?”. Przez moment Zen był jedną z naj­po­pu­lar­niej­szych postaci na sali :). Później nie­stety było już nieco gorzej — jako pierw­szy mia­łem wystą­pić ja. I wystą­pi­łem. Po moim przy­dłu­gim wystą­pie­niu (zapla­no­wa­łem sobie całość na jakieś 15 minut, wyszło 45 — zaga­da­łem ich na śmierć, dla­tego mi się upie­kło bicie :)) miej­sce koło ekranu zajął Azrael z sup­po­er­tem, któ­rzy to pano­wie wzięli się za przed­sta­wie­nie idei PLUGa czyli Polskiej Grupy Użytkowników Linuksa.

Po wystą­pie­niu na temat PLUGa przy­szły pre­lek­cje o tym, jak można twór­com sys­temu Linux pomóc przy two­rze­niu owego. Opisano — ze względu na sporą ilość mate­riału dosyć pobież­nie — spo­soby zgła­sza­nia błę­dów przez użyt­kow­ni­ków, naj­po­pu­lar­niej­sze sys­temy zgła­sza­nia błę­dów, narzę­dzia, które zgła­sza­niu błę­dów służą i znacz­nie cały pro­ces uła­twiają. Tu sza­lał Zen w swo­jej pre­zen­ta­cji ale i nieco póź­niej ekipa PLUGa w swoim mate­riale poka­zał kilka naprawdę świet­nych ini­cja­tyw spo­łecz­no­ści Open Source.

Po gada­ni­nie prze­ry­wa­nej piciem piwa, wyła­że­niem na papie­rosa i roz­mo­wami na różne oko­ło­kom­pu­te­rowe tematy przy­szedł czas na naj­waż­niej­sze — KALORIE! Zen wziął w ręce swoje nóż wielki a ostry i przy­stą­pił do dzie­le­nia tortu, na któ­rym wyta­tu­owane było logo Ubuntu i numer świeżo wyda­nej wer­sji. Jako przy­kładny makowy kon­su­ment zeżar­łem z dwa czy trzy kawałki, czym nara­zi­łem się na jesz­cze więk­sze kopa­nie. Aby prze­żyć zabra­łem się z imprezy dosyć wcze­śnie korzy­sta­jąc ze środka loko­mo­cji mojego kolegi.

Dzięki Zen za zapro­sze­nie, gra­tu­luję faj­nej imprezy, dzięki eki­pie PLUGa za wykłady a wszyst­kim uczest­ni­kom za nie­po­bi­cie mnie :). Do następ­nego wydania!

2008.11.08 — Ubuntu Release Party

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “Ubuntu Release Party Poznań 2008 — relacja”

  1. byte 09/11/2008 do 15:17 # Odpowiedz

    Opi nie dojechał?

    • CoSTa 09/11/2008 do 15:24 # Odpowiedz

      Niestety nie pozwo­liły mu na to różne względy. Szkoda cho­lera, strasz­nie chcia­łem poznać fejs tu fejs. Ale w listo­pa­dzie jesz­cze ponoć w Poznaniu zawita, więc może oka­zja się nadarzy…

  2. bt3ns 09/11/2008 do 17:15 # Odpowiedz

    Miałem nie kwe­stio­no­waną przy­jem­ność być i muszę przy­znać że z mojej per­spek­tywy pre­lek­cja costy była naj­cie­kaw­sza, ale musze przy­znać że jako sym­pa­tyk os x, mogłem być po pro­stu za głupi na resztę wykładów.

  3. Pyoter 09/11/2008 do 21:53 # Odpowiedz

    Costa — jesteś wielki! I nie mówię tu o Twojej fizjo­no­mii:) Trochę popsu­łeś humory linuk­sia­rzom swo­imi teo­riam. Ale trzeba Ci przy­znać rację. Dobrze, że nie mówi­łeś o pro­fe­sjo­nal­nych zasto­so­wa­niach, bo chyba by doszło do ręko­czy­nów ;) A jak to mówią — kopią­cego się leży. Twój wykład naprawdę był cie­kawy i obna­żył praw­dziwe róż­nice tych sys­te­mów.
    Trochę czu­łem się wyalie­no­wany obok makju­ze­rów i geeków, ja biedny, zwy­kły Ubuntu-używacz :) Ale było naprawdę cie­ka­wie.
    Imprezka była przed­nia, tylko szkoda, że zosta­wi­łeś nas dla pew­nych wyro­bów kli­nar­nych :) Mam nadzieję, że sma­ko­wało.
    Dobrze, żę Ubu wycho­dzi co pół roku :) Do następ­nego razu!
    I wiel­kie dzię­dzi dla Zena!

  4. Lorek 10/11/2008 do 12:43 # Odpowiedz

    wg mnie Costa nie wygrał jakoś mocno tej bata­lii :p dowie­dzia­łem się dużo dobrego o Macach (pod warun­kiem że nie żyjemy w kraju 3 świata jakim jest Polska) ale też Linux szcze­gól­nie gor­szy przy­naj­mniej dla użyt­kow­nika który chce poświę­cić tro­chę czasu na per­so­na­li­za­cję sys­temu nie jest :p
    dzięki za prezentację ;)

  5. damjanek 10/11/2008 do 15:11 # Odpowiedz

    OMG. Nie publi­kuj wię­cej takich moich zdjęć, jak to ostat­nie. :)
    Muszę oduczyć się zabawy kol­cem. Zdecydowanie.

  6. CoSTa 13/11/2008 do 16:06 # Odpowiedz

    [b]bt3ns[/b]: Kurczę, muszę przy­znać, że i mnie nieco ilość akro­ni­mów widocz­nych na ekra­nie nieco skon­fu­do­wała. Cholera, jak się linuk­sia­rze w tym nie gubią? :)

    [b]pyoter[/b]: Podziękował za cie­płe słowo. Zwyczajowo się zaga­da­łem. Trza było rzu­cić jakimś kuflem bym sobie wziął na wstrzy­ma­nie. Za opusz­cze­nie sorry ale byłem fest głodny (dieta taka jej mać), pie­rogi na patelni a Eloy pod­wo­ził na Naramowicką. Wybór był pro­sty i jedyny słuszny — z pie­ro­gami teścio­wej jesz­cze nic nigdy nie wygrało :)

    [b]lorek[/b]: To nie jest kwe­stia gorszy-lepszy. To raczej kwe­stia kom­plet­no­ści oferty i zaspo­ka­ja­nia potrzeb. Tu linuk­sowy świa­tek ma jesz­cze sporo przed sobą do zro­bie­nia moim skrom­nym zdaniem.

    [b]damjanek[/b]: Sorry, sama natura :)

  7. Z nie­zmierną rado­ścią dono­szę, że pierw­sze pol­skie Ubuntu Release Party się odbyło. I to jak. Muszę przy­znać, że pro­jekt był od początku obar­czony dużym ryzy­kiem. Po pierw­sze, mia­łem mało czasu, bo wszystko odbyło się w ciągu 2 tyg[…]

  8. Azrael's Techblog v3.0 22/11/2008 do 07:39 # Odpowiedz

    8 listo­pada w Poznaniu odbyło się Ubuntu Release Party. Natłok pracy spra­wił, że nie zdą­ży­łem go nawet na tym blogu zare­kla­mo­wać, ani napi­sać rela­cji tuż po impre­zie. W skró­cie: przy­by­łem, wygło­si­łem 2 pre­lek­cje (1 wspól­nie z Rafałem T…

Dodaj komentarz