Menu serwera

Kaczorku, a gdzie ty sobie fruwasz?

Jakoś nie mogę się na znajomych mi blogaskach dopatrzeć żadnego tekstu o eskapadzie naszego wesołego prezydenta do zaprzyjaźnionej republiki Gruzji, gdzie został ten nasz prezydent ostrzelany, nieochroniony no i gdzie nikt mu nie powiedział, że ładowanie się na posterunek kraju, z którym przed chwilą gospodarze wymieniali się kulami, do najmądrzejszych rzeczy pod Słońcem nie należy.

Jeśli miałem jakieś ewentualne wątpliwości co do stanu intelektu naszego pożal się boże prezydenta, tak rozwiały się one migiem. Ja rozumiem chęć niesienia pomocy, chęć mediacji, chęć zrobienia dobrego wrażenia i bycia przez kogoś wreszcie akceptowanym. Ja to wszystko rozumiem. Jednego, czego nie rozumiem, to jakim cudem prywatne sympatie lub antypatie mogą mieć aż takie przełożenie na politykę naszego kraju. Czy ktoś mógłby wytłumaczyć naszemu pożal się boże prezydentowi, że jest prezydentem państwa a nie podręczną marionetką swojego brata, swoich przekonań i prezydenta Saakaszwilego, i że czas już nieco wyrosnąć z porcięt na szelkach, czas procę odłożyć i czas zacząć robić politykę?

Rozwala mnie totalna niefrasobliwość BORowików. Gdy słyszę hasła „nie mieliśmy na to wpływu, nie my osłanialiśmy prezydenta” to się aż ciśnie na usta pytanie – to po ki członek w ogóle tam pojechaliście? Po co wydawać na BOR jakiekolwiek pieniądze, skoro jeden kaprys prezydenta-idioty może mieć katastrofalne skutki? Nie tak dawno ów prezydent-idiota zamarzył sobie efektowne latanie nad strefą jeśli nie wojenną, to na pewno bardzo niebezpieczną. Bogu niech będą dzięki pilotowi za konsekwentne egzekwowanie swoich prerogatyw – na pokładzie to on jest główną instancją decyzyjną i jeśli według niego lot gdzieś jest niebezpieczny, to on tam lecieć nie będzie. I to wbrew życzeniom czy rozkazom prezydenta-idioty, który jeszcze później odgrażał się pilotowi. Mam pytanie: czy funkcjonariusze BORu nie mają uprawnień do tego, by w sytuacji uznanej przez nich za niebezpieczną po prostu nie wsadzić idioty do samochodu i wywieźć ze strefy zagrożenia? Nie wiem jak to funkcjonuje ale chyba są tego typu procedury w BORze? Bo jeśli nie, to Kaczyński gotów nam jeszcze niejeden tego typu numer wywinąć i w końcu jakąś wojnę wywoła.

Z obydwu przypadków wyłania się obraz człowieka, któremu się wydaje, że wszystko mu wolno. Że posiadając władzę może bez oglądania się na innych czy też procedury robić, co mu się żywnie podoba. Czas chyba nieco sprowadzić tego człowieka na ziemię bo za chwilę ten zwierzchnik sił zbrojnych zrobi jakąś nieodwracalną głupotę.

Kaczyński – pomagaj, lobbuj, wspieraj bo niewątpliwie działasz w dobrej sprawie. Ale, na boga, z głową idioto jeden! Przecież gdyby cię tam skosili mielibyśmy wojnę…

Ale co ja tam wiem. Zostanę zwyzywany zaraz od agentów, szpiegów i rosyjskich lobbystów. Choroba Kaczyńskich zaczyna przybierać groteskowe formy…

26 odpowiedzi do Kaczorku, a gdzie ty sobie fruwasz?

  1. byte Listopad 25, 2008 o 09:09 #

    Ja nie piszę niczego o polityce, bo z chwilą utraty władzy przez Mighty Duo uznałem, że można sobie odpuścić, najgorsze minęło. Nie oznacza to oczywiście, że w polskiej polityce nie ma momentów, w których skacze mi ciśnienie. Są, chociażby jak właśnie ten z radosnym forsowaniem posterunków w Osetii.

    Coś tam sobie politycznego blipnę od czasu do czasu, ale to wszystko.

    BTW posądzania o pro-rosyjskie lobbowanie, to dziś już red. Semka zdążył polecieć tym tekstem. Nie wymagajmy jednak zbyt wiele do dziennikarzy „Rzeczpospolitej”.

  2. Mama Wula Listopad 25, 2008 o 09:53 #

    KostuS Synku ! Uwazaj na uzywane wobec osoby Pana Prezydenta przymiotniki ! Poseł J. Palikot /mój ulubiony/ składał już w prokuraturze 6 razy zeznania. Co prawda był bardziej dosadny i precyzyjny w epitetach, niemniej intencje też są brane pod uwagę.W związku z tym nie przekraczaj granicy wolności słowa i zachowaj szacunek dla Urzędu Twoja Mama

  3. waltharius Listopad 25, 2008 o 14:32 #

    CoSTa – Twoja Mama ma rację. Porzucać mięsem można, nie lubić prezydenta – też można; jednak szkoda by było gdybyśmy musieli się zrzucać na paczki więzienne dla Ciebie za obrazę tak małego człowieka ;-)
    No i tam wojna zaraz… Ja bym podziękował ładnie ;-)

  4. krzychu Listopad 25, 2008 o 16:29 #

    Costa – BORowiki robiły to, co powinny: były osobistą ochroną. Natomiast *bezpieczeństwo* całości zapewniał Saakaszwili i jego agenci. Oni ponoszą odpowiedzialność za bezpieczeństwo swoich gości. Jestem pewien, że wiedzieli co robią wyjeżdżając do strefy wojennej z gościem z obcego państwa.

  5. Mikołaj Listopad 25, 2008 o 16:35 #

    No mało kto coś pisze, bo i trochę szkoda kopać leżącego, który na dodatek nie ma ochoty wstać i podkłada się coraz bardziej.

    W tej sytuacji tylko ekipy z BOR-u mi szkoda, bo nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Między wierszami widać, że zostali w ten cały cyrk wmanewrowani, choć w wypowiedziach są naprawdę bardzo oszczędni. Mam jednak wrażenie, że odejście LechKacza będą świętować niezłą imprezą. No, może poza tymi dwoma, których kopnie zaszczyt bycia ochroną byłego prezydenta.

  6. Ewa Kas Listopad 25, 2008 o 17:38 #

    A czy jednostki atakujące wiedzą, że ma naród praktyczny, mam kopie zapasową… Prezydenta?

  7. btd Listopad 25, 2008 o 20:47 #

    No właśnie z tego co przecieka to borowiki przestały być osobista ochrona. A ten kurduplasty polglowek sie z tego cieszy, bo jeszcze by osmielili sie go na ziemie polozyc i wrzucic do auta.

    Na serio bor nie ma nic do gadania i musi spelnic najbardziej debilna zachcianke? Powinni chronic prezia przed nim samym. No ale po tym pewnie by polecieli ze sluzby, tak jak kurdupel odgrazal sie pilotowi ktory nie zgodzil sie na podobna blazenade :-/

  8. eloy Listopad 25, 2008 o 21:44 #

    BTW to jedyna osoba która ma w prawie karnym zastrzeżone karanie za zniewagi:

    Art. 135
    § 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

  9. miner Listopad 25, 2008 o 22:16 #

    Costa, kilka pytań:
    – na czym opierasz swoje przekonanie o tym, że masz racje pisząc to co napisałeś (choroba prezydenta, łamanie procedur, prywatne sympatie itp)?
    – jak możesz najpierw pytać czy są jakieś procedury a potem pisać o ich łamaniu?
    – czy uważasz, że wyzwiska są najlepszą formą prowadzenia rozmowy?
    – jak się czujesz kiedy Twoje wyzwiska prowokują kolejne indywidua, które w komentarzach posuwają się dalej (życzenie śmierci?) lub próbują budować swoją krytykę w oparciu o cechy fizyczne polityka?
    – co sądzisz o fakcie wykazania, że Rosjanie nie wypełniają ustaleń Putin-Sarkozy?
    – co sądzisz o fakcie istnienia posterunku nie-Gruzińskiego na terenie, na którym nie powinno go być?

    .
    I generalnie – co powinien zrobić polski prezydent w sprawie Gruzji?

    • btd Listopad 26, 2008 o 07:05 #

      Napisz jeszcze:
      – co powiesz na to że wypowiada się u Ciebie prorosyjskie lobby

      i będzie wiadomo wszystko :->

      • miner Listopad 26, 2008 o 21:56 #

        Rozumiem, że dopiero wtedy będziesz mnie mógł wpasować w swoim przyciasnym umyśle w odpowiednią szufladkę z opisem: katol-oszołom-pisior.
        .
        Przykro mi ale nie napisze tego co Ci się marzy, ponieważ uważam, że to jest równie idiotyczne jak Twój sposób postrzegania świata. Sposób, który można wybaczyć 16-latkowi ale nie komuś kto nosi w portfelu dowód osobisty.

  10. szuman Listopad 26, 2008 o 01:02 #

    się nie możesz dopatrzeć… w poniedziałek o tym pisałem :)

    A co do działalności/polityki/pajacowania naszego prezydenta, to wiem jedno: wytrwale pracuje on na to, aby na „do widzenia”, w podzięcie zostać przez wszystkich zgnojony. Z każdej strony i na każdej płaszczyźnie.

  11. CoSTa Listopad 26, 2008 o 08:34 #

    [b]byte[/b]: Zdrowe podejście i ostatnio także mnie dopadające. Ale czasem udaje się naszym radosnym politykom wywinąć taką akrobatyczną figurę, że aż muszę głośno sapnąć „ooo”…

    [b]mamcia[/b]: Masz mamciu rację – muszę przyhamować nieco. Kaczyński nie jest wart ewentualnych kłopotów. Z drugiej strony – wiezień polityczny, to jest COŚ! :)

    [b]waltharius[/b]: Ale gdzie tu mięso? „Idiota” to termin medyczny. OK, o znaczeniu pejoratywnym ale też nie miałem zamiaru tu nikogo chwalić. Będę musiał używać jakichś bardziej politycznie poprawnych określeń. Na ten przykład „prezydent z dysfunkcją intelektualną” brzmi głupio ale chyba już mieści się w kanonie, nie? :)

    [b]krzychu[/b]: Oczywiście, to Gruzini odpowiadali za bezpieczeństwo. Ale osobista ochrona jadąca trzysta metrów za chronionym, w dodatku nieustaloną wcześniej trasą… Wiesz, gdybym ja tam siedział to pewnie wsadziłbym kulę w łeb kierowcy (ponoć nie mówiącemu ani po rosyjsku, ani po angielsku – co to ma być???) podejrzewając porwanie głowy państwa i leciałbym odbić prezydenta. Gruzini spieprzyli swoje ale nasi spieprzyli swoje koncertowo. Zwalanie na Gruzinów pełnej odpowiedzialności to po mojemu żałosne chowanie ogona i nieumiejętność przyznania się do błędu. BOR ma chronić niezależnie od okoliczności. Na terytorium obcego państwa robi to w porozumieniu z organizatorem. Tu żadnego porozumienia nie było – ustalony plan wizyty rozwalono zaraz na jej początku. A później było jeszcze gorzej. Ta wizyta była przygotowana fatalnie a cały wyjazd w ogóle nie powinien się odbyć. Prezydenta naszego kraju w ogóle nie powinno tam być. Od tego ma wywiad, obserwatorów i kogo tam jeszcze, by samemu nie narażać swojej osoby a przez to i kraju na niebezpieczeństwo utraty głowy państwa.

    [b]mikołaj[/b]: W rzeczy samej, wieszamy psy na BORze ale w sumie chłopaków szkoda. Zorganizować ochronę kogoś, kto robi wszystko, by ochronę swojej osoby utrudnić a w dodatku za przeciwstawienie się swojej woli w imię owej ochrony jeszcze chroniącemu się odgraża… Nie zazdroszczę im roboty.

    [b]ewa[/b]: Pewnie wiedzą :)

    [b]btd[/b]: No więc właśnie też się zastanawiam, czy w momentach krytycznych BOR nie może działać nawet wbrew woli osoby chronionej. W końcu po to się szkoli tych ludzi by takie momenty mogli przewidzieć zanim nastąpią. Ciekawe jak to jest w Stanach na ten przykład rozwiązane. Podejrzewam, że ich prezydent tyłka z Białego Domu nie rusza bez konsultacji z Secret Service.

    [b]eloy[/b]: Łatwo się nie dam. Wezmę iPoda i będę z celi pisał :)

    [b]miner[/b]:
    – na obserwacji, wyciąganiu wniosków, porównaniach…
    – pytam się o istnienie konkretnych procedur a w tym przypadku na pewno złamano kilka już obowiązujących
    – „idiota” to termin naukowy, który nabrał znaczenia pejoratywnego w języku potocznym, niemniej termin obowiązuje do dziś choć nie jest politycznie zapewne poprawny
    – nikogo nie wyzywam (patrz wyżej), jeśli słowo „idiota” ci przeszkadza wsadź w jego miejsce „głupek” lub „osoba dysfunkcjonalna psychicznie”. Za poglądy osób tu się wypowiadających nie odpowiadam
    – na miejscu są obserwatorzy (także Unii), którzy składają raporty o niedotrzymywaniu postanowień umowy. Informacje o tym docierały także do prasy, która owe fakty opisywała, komentowała, filmowała itd. Eskapada w nocy na uzbrojony posterunek w niestabilnym regionie dla osoby prywatnej byłaby głupotą. Wykonanie czegoś takiego przez prezydenta naszego kraju po pierwsze niczemu nie służyło, po drugie sprowadziło potencjalne niebezpieczeństwo konfliktu ze zbrojnym włącznie. Nie wiem jakimi innymi słowy to nazwać jak nie szczytem idiotyzmu. Kaczyński niczego nie „wykazał” bo to już od dłuższego czasu w telewizji oglądamy. Kaczyński pojechał i naraził siebie a w konsekwencji także mnie i ciebie na bardzo prawdopodobny konflikt. Dobrze, że strzelano w powietrze.
    – sądzę, że nie powinno go tam być
    – polski prezydent powinien w sprawie Gruzji lobbować i przekonywać na forum europejskim oraz międzynarodowym o potrzebie pomocy temu krajowi, powinien piętnować przypadki naruszania postanowień umowy oraz obmyśleć wraz z rządem plan przekonania partnerów europejskich do swoich racji. Wieczorny najazd na posterunek graniczny w towarzystwie prezydenta kraju, który jako pierwszy użył wojska i zbrojnie wkroczył na domagające się autonomii terytorium nie jest najlepszym pomysłem na przekonanie kogokolwiek do swoich racji. Nawet jeśli są one słuszne a interwencja zbrojna odbyła się w wyniku umiejętnego podgrzewania konfliktu przez Rosjan.

    [b]szuman[/b]: Sorry, widać w czytniku RSS gdzieś mnie twój wpis uciekł cholera :)

    • btd Listopad 26, 2008 o 09:32 #

      Jak jest w stanach to widać w tv. Secret service ‚skacze’ na prezia, zasłania sobą, przygina do podłogi, wrzuca na tylną kanapę i odjeżdża nie patrząc na nic.

      A u nas głąb się cieszy że ochroniarzy nie było przy nim bo by na jego majestat rękę podnieśli. :-/

      Ciekawe czy po tej wycieczce odejdą z boru jakieś ważne osoby bo nie mogą wypełniać swoich obowiązków.

    • miner Listopad 26, 2008 o 22:12 #

      „na obserwacji, wyciąganiu wniosków, porównaniach…”
      Cieszę się, bo myślałem, że to co piszesz to po prostu przeniesiona na ekran komputera papka, którą serwuje RadioMałoFajne lub jakiś inny tefauen. A jak już przy tym jesteśmy to jakie obserwacje doprowadziły Cię do wniosku, że Kaczyński przenosi sympatie/antypate na politykę międzynarodową?
      .
      „pytam się o istnienie konkretnych procedur a w tym przypadku na pewno złamano kilka już obowiązujących” – można się dowiedziec jakich?

      „idiota to termin naukowy, który nabrał znaczenia pejoratywnego w języku potocznym, niemniej termin obowiązuje do dziś choć nie jest politycznie zapewne poprawny”.
      Czyli Ty nie obrażasz tylko stawiasz diagnozę? No proszę! To można też poznać na jakich podstawach?

      „Za poglądy osób tu się wypowiadających nie odpowiadam”
      A ja nie piszę, że odpowiadasz. Ja się pytam – jak się z tym czujesz…

      „Eskapada w nocy na uzbrojony posterunek w niestabilnym regionie dla osoby prywatnej byłaby głupotą.”
      Którego oficjalnie tam nie ma…

      „Wykonanie czegoś takiego przez prezydenta naszego kraju po pierwsze niczemu nie służyło, po drugie sprowadziło potencjalne niebezpieczeństwo konfliktu ze zbrojnym włącznie.”
      A to już RMF czy TVN? Bo ja wiem tylko o strzałach w powietrze a nie ostrzeliwaniu prezydenta…

      „Kaczyński niczego nie „wykazał” bo to już od dłuższego czasu w telewizji oglądamy. Kaczyński pojechał i naraził siebie a w konsekwencji także mnie i ciebie na bardzo prawdopodobny konflikt. Dobrze, że strzelano w powietrze.”
      Aaaa – czyli jednak strzelano w powietrze. A jesteś pewien tego, że wszyscy mówili i wiedzieli o tym co się dzieje w tamtym rejonie? Bo ja miałem wrażenie, że tzw międzynarodowa społeczność zasłaniała oczy i uszy i głośno śpiewała żeby nie usłyszeć.

      „- sądzę, że nie powinno go tam być”
      A był…

      „- polski prezydent powinien w sprawie Gruzji lobbować i przekonywać na forum europejskim”
      Przez 2 minuty, które mu na to dano?

      „Wieczorny najazd na posterunek graniczny w towarzystwie prezydenta kraju, który jako pierwszy użył wojska i zbrojnie wkroczył na domagające się autonomii terytorium nie jest najlepszym pomysłem na przekonanie kogokolwiek do swoich racji.”

      Zazdroszczę Ci pewności własnych przekonań :)
      „Rajd na posterunek”, „jako pierwszy zbrojnie wkroczył” – wspaniałe, to też przemyślenia własne?

      • miner Listopad 26, 2008 o 22:18 #

        http://www.rp.pl/artykul/224661.html

        I jeszcze linka do IMHO ciekawego felietonu RAZa dokładnie na ten temat.
        .
        Dla wrażliwców przestroga – to wpis z „Rzeczpospolitej”, może burzyć trochę wpojony przez mejnstrim jasny i precyzyjny obraz „rzeczywistości”

      • CoSTa Listopad 27, 2008 o 05:36 #

        Swoje opinie już przedstawiłem. Nie będę wchodził w jałowe dyskusje i bicie piany, nie mam na to ni czasu, ni chęci. Odpowiedziałem na twoje pytania, kolejnymi wjeżdżasz już w rejony trolowania a mam zasadę, by troli nie karmić. Przy okazji – Ziemkiewicza nie trawię. Do Paradowskiej mi zdecydowanie bliżej.

        • miner Listopad 27, 2008 o 20:47 #

          To trzeba było tak od razu. Tobie nie chodzi o dyskusję, Tobie chodzi o naparzankę kłonicami. Coś w stylu – kibole Paradowskiej vs. kibole Ziemkiewicza :)
          .
          Nie wchodzę. Trochę szkoda, że tak szybko pokazałeś jaką wartość mają Twoje „obserwacje, wyciągania wniosków i porównania”.

        • btd Listopad 28, 2008 o 05:16 #

          Oczywiście na treści do których linki zostały podane – jako niewygodne – zostały zignorowane. Tylko wykręty. Nie spodziewałem się niczego innego.

          btw. kaczorek zrezygnował z ochrony boru. Funkcjonariusz publiczny nie zna i nie rozumie że zakres jego działań jest opisany ustawą i nie ma nic do gadania.
          Ech, ale przynajmniej następni strzelający będą mieli łatwiej :->

        • CoSTa Listopad 28, 2008 o 08:40 #

          Nie przykładaj proszę cię swojej miarki do mnie. Chcesz być kibolem i naparzać? Proszę bardzo, to wolny kraj. Ale rób to gdzie indziej w takim razie. Jak już wspominałem – odpowiedziałem na twoje pytania a wspomniana dyskusja to między innymi słuchanie/czytanie tego, co kto inny mówi/pisze. Nie widzę sensu w odpowiadaniu po raz kolejny na to samo i jałowego powtarzania odpowiedzi na pytania w stylu „czy jesteś pewien” tudzież „co czujesz”. Nie widzę też sensu linkowania do źródeł czy powoływania się na fakty i oceny, które zna cały kraj. Kup jakąś gazetę i sobie je poznaj, nie wyręczaj się w tym mną.

          Temat uważam za zamknięty. Na przyszłość – dyskusja to nie przesłuchanie. Nie życzę sobie takiego tonu.

        • Miner Listopad 28, 2008 o 16:25 #

          Coraz bardziej mi imponuje Twój sposób prowadzenia dyskusji. Jak nie trollem to przesluchaniem mnie traktujesz :) To bardzo dojrzałe. Ale w jednym zgoda – z człowiekiem nie umiejacym uzasadnić tego co mu się wydaje nie ma sensu rozmawiać.

          Czekam z niecierpliwością na kolejny „polityczny” wpis…

  12. ciotka's eleni Listopad 26, 2008 o 14:30 #

    Swoja droga troche mi szkoda ze Pan Prezydent stracil jedyna okazje by stac sie bohaterem!

    • Heidi Grudzień 2, 2008 o 07:46 #

      E tam! Jeden z ministrów zapowiedział, że pan Prezydent będzie wysyłany na Kaukaz do skutku.

  13. jarek Listopad 26, 2008 o 20:28 #

    Sam ostrzał był nieudolny bo strzelali nabojami, a każde dziecko wie, że w takich sytuacjach używa się śrutu!

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kryzys! Masakra! Stan wojenny!

W Poznaniu spadł dziś jeden centymetr śniegu.Z ulicy Naramowickiej do skrzyżowania z Lechicką dolazłem o własnych siłach. Od Bolka daleko...

Zamknij