Menu serwera

I co ja robię tu…

Piątek, drugi stycznia 2009… Jutro sobota czyli weekend. Dziś mamy dzionek przerwy między wolnym a wolnym. Zdrowa tkanka tego narodu wypisała sobie urlopy tudzież dała w łapę lekarzom za trefne L4. Zdrowi pracodawcy machnęli na to i tak ręką bo dobrze wiedzieli, że praca w wolne będzie wyglądała jak na przykładowym załączonym moim obrazku: siedzenie przed kompem i poczytywanie tego i owego ale na pewno nie myślenie o pracy.

Do mojego chorego pracodawcy: get a life! Daj se siana! Wyluzuj! Serio, powiedzenie komuś „masz być i członek” wcale nie znaczy, że ten ktoś na miejscu będzie. Znaczy fizycznie pewnie tak, listę obecności trza wszak podpisać. Ale cała reszta będzie fruwała baaaardzo daleko.

Nadchodząca sobota będzie wyglądała o mniej więcej tak: zaczniemy LittleBigPlanet, później Ratchet & Clank, później pewnie Spyro, jeszcze później zmęczymy MediEvil i to będzie tyle w temacie grania z córką. Późnym wieczorkiem odpalam Dead Space i wsiąkam w klimat i fajną grafę oraz naprawdę dobrą polonizację.

Widzisz pracodawco? Ani przez moment nie myślę o logotypach i akcydensach, które mam dziś zrobić :). Krzych nazwał to międzyświęciem – tak, to doskonała nazwa dla zimowego okresu lenistwa i ogólnego wybycia ludzi z pracy precz.

9 Responses to I co ja robię tu…

  1. Andrzej Kała 2 stycznia, 2009 at 09:17 #

    Niestety niewiele osób potrafi zrozumieć, że taki dzień bankowo nie będzie produktywny. Szkoda trochę, bo zamiast spędzać ten czas z kobietą (w moim przypadku), czy z rodziną (w Twoim), siedzimy w biurze, gdzie albo nic się nie dzieje bo prawie nikogo nie ma, albo nie ma osób od podejmowania decyzji, albo po prostu nie ma co robić, bo wszyscy zewnętrzni kontrahenci mają wolne.

    Tak więc ja wracam do pojedynków multiplayer w TOCA 2 z jedynym obecnym w biurze programistą i życzę Ci aby dzień szybko minął ;)

    • arcymon 2 stycznia, 2009 at 11:41 #

      „albo nie ma osób od podejmowania decyzji”

      hehe w mojej robocie nigdy nie ma osob od podejmowania decyzji. (i to w sumie jest wkur** a nie smieszne ;/)

  2. mama 2 stycznia, 2009 at 13:06 #

    A ja – wbrew Twoim twierdzeniom – jestem w pracz i mimo choroby zrobiłam furę roboty właśnie dlatego,że prawie nikogo nie ma, a więc – nie dzwonią upiorne telefony i nikt niczego odemnie nie chce na wczoraj.Napisalam juz około 150 pism ,w tym nawet poza granice Polski i pomyślalam ,że byłabym bardziej wydajna przy pustym kompletnie biurze.Widocznie taka specyfika pracy.Niezależnie od powyższego – wszystkim bywalcom blogu mojego starszego syna Kostasa składam w Nowym 2009 roku życzenia – Dużo optymizmu,furę miłości ,jeszcze więcej zdrowia,udanej proekracji/starającym się/,pieniędzy w miarę potrzeb przypływu urody i totalnego rozwoju na każdej możliwej niwie -mama Kostasa .

  3. Azrael 2 stycznia, 2009 at 15:37 #

    Ja tez dzis siedze w pracy, tylko ze u mnie mimo wszystko sie duzo dzieje i jest zapierdol wlasnie dlatego, ze polowa zalogi wziela sobie urlopy.
    Coz… trzeba „jebac w kopalni”, jak mawiaja ziomale z mojej pracy.

  4. ian 2 stycznia, 2009 at 21:25 #

    Wolne ? A co to jest, ja właśnie wróciłem z pracy, a z domu wyszedłem o 6:50 :/ Dobrze, że chociaż zimny żubr na mnie czekał :)

  5. btd 3 stycznia, 2009 at 08:14 #

    A ja miałem na mocy rozkazu komendanta głównego miałem wolne :-)

  6. Ender 3 stycznia, 2009 at 13:08 #

    a ja siedzialem w robocie. a wogole to dodaja sie komentarze?

    • CoSTa 3 stycznia, 2009 at 13:10 #

      Wygląda na to, że się dodają :).

      Tej, a myślałem, że wczoraj w chałupie siedziałeś. Jak widzę nie tylko ja (i pozostali komentujący) mieliśmy dzionek mało produktywny i czas na robienie innych rzeczy. Na ten przykład na zmianę bazy danych, na której kula się blog :)

  7. Ender 3 stycznia, 2009 at 14:16 #

    myslalem ze przejscie na mysqla z sqlite zasluzy na osobny wpis :))

    Ale sadze ze nastepna zmiana bedzie ciekawsza :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Rok 2008 w naszej rodzince…

Zanim pożyczymy Wam wszystkiego naj i zanim wszyscy zdrowo popiją, podsumuje może króciutko rok, który dziś pójdzie sobie precz robiąc...

Zamknij