iPhone gra – Rolando

OK, jako że coś ostatnio Apple się odmieniło i zdaje się chłopaki się obudzili i zauważyli, że w naszym kraju ich system rozliczania płatności poniekąd szwankuje i że czas coś z tym zrobić, wzięło się i okazało, że nareszcie moja Visa w ichnim sklepie jest akceptowana. A co to może oznaczać? A no ni mniej, ni więcej tylko to, że nareszcie mogę sobie na swoim iPodzie touch pograć :). Kilka naprawdę fajnych gierek już mi wpadło a na początek napiszę może tylko tyle, że król w AppStore jest póki co jeden i nazywa się Rolando [AppStore].

Ta gra garściami i nie tylko garściami czerpie z hiciora PSP – Loco Roco. O ile na sam fakt czerpania można się jeszcze krzywić, o tyle na sposób już raczej chyba nie. Gierka wykorzystuje wszelkie atuty iPhone – akcelerometr, touchpad i paluchy są w ciągłym użyciu a mechanika połączona jest z fajnymi zadaniami i naprawdę niegłupio pomyślanymi poziomami. W to się po prostu gra znakomicie a stopniowo rosnący poziom trudności po niedługim czasie zaczyna rzucać poważne wyzwania i zmusza do kombinowania coraz to ostrzejszego. Zrobiono to jednak z wyczuciem i jakoś nie trafiłem na sytuację, gdy zniechęcony odszedłbym od gry.

Grafika nie wyciśnie z iPhone ostatnich soków ale te wektorki są eleganckie, żwawe, estetyczne i kolorystycznie dobrze dobrane. Muzyka jest przyzwoita, efekty dźwiękowe skromne ale w sumie czego się spodziewać po logicznym platformerku? To, co stanowi o sile tytułu to grywalniść unikalna dzięki systemowi sterowania. O ile nie widzę iPhone jako platformy do grania w FPSy (choć…), o tyle ta platforma została wręcz stworzona dal tego typu gier. Kręcenie iPhone autentycznie tu bawi i nie raz złapałem w autobusie czy tramwaju zdziwiony wzrok współpasażera, który z obawą przyglądał stukilowemu kolesiowi wykręcającemu sobie nadgarstki i kręcącemu głową na boki. Serio, w tej grze tkwi to coś, co stanowi o sile każdego tytułu – grywalność. I nie jest najważniejsza tu grafika czy dźwięk (choć te stoją na przyzwoitym żeby nie rzec, że dobrym poziomie) ale właśnie to niewymuszone kręcenie iPhone na wszystkie strony, które przyprawia kupę radochy kolesiowi z nadwagą i trzydziestką trójką na karku :).

A poniżej filmik z rozgrywki. Strasznie są sympatyczni ci kulkowi bohaterowie :). Nie dajcie się jednak zwieść – gra nie jest prosta i na pewno nie jest dla dzieci. Majka wysiada przy tej gierce, za dużo tu kombinowania, przewidywania i ogólnej abstrakcji dla pięciolatki. Tak więc nie sugerujcie się grafiką bo mimo całej swej słodkiej otoczki gra nie jest dla dzieciaków. Gra jest dla stukilowych trzydzestotrzylatków :)

Ocena w skali 1-10: 8

za: TouchArcade.com

, , , ,

5 odpowiedzi do iPhone gra – Rolando

  1. futomaki 08/01/2009 o 22:13 #

    Źle wpływasz na moją produktywność takimi wpisami. Teraz znowu będę pół nocy bawił :P

  2. matipl 08/01/2009 o 22:17 #

    iPhone jest niesamowitym kombajnem do gier różnej maści.
    My np. całą rodzinką grywamy w Monopoly, co do strzelanek całkiem przyjemnie gra się w BIA (Brothers In Arms).
    Z logicznych przypadł mi do gustu Labirynth.

  3. CoSTa 09/01/2009 o 08:58 #

    futomaki
    Na zdrowie :)

    matipl
    Majka coś wie o graniu na iPodzie – strasznie wcignęła się w opiekę nad jakąś owcą, do tego ma programy do nauki dodawania, odejmowania i takie tam inne. Doropha pyka rzadko ale za to Frenzic ją wkręcił maksymalnie. Yeah, jest kilka dobrych gier na iPoda/iPhona, czekac wypada tylko na więcej :)

  4. ogg 09/01/2009 o 23:39 #

    Po pierwsze primo – niedawno wsiąkłem troszkę do sekty applowskiej nabywcą iPoda Touch stając się :) Dlatego uwaga techniczna – wersja twojego bloga dedykowana dla iPhone/iPod Touch jest fajowa, tylko coś mi za często muli Safari. Dziwne… Do poprawy! ;)

    Druga kwestia – gierki na Toucha to ekstra sprawa, mam tylko nadzieję że w przyszłości będą lepiej zoptymalizowane, bo to co robią z baterią powinno być karalne :P

  5. piotruś 10/01/2009 o 18:49 #

    Gra spoko.Mozna sie pobawic.Ja ostatnio sciagnalem cos prostszego na lekkie chwile
    rockemblocks.pl/

Dodaj komentarz