Linux to piękna sprawa

Linux to jed­nak prze­piękna sprawa jest. Ilekroć two­rzę sobie śro­do­wi­sko do pracy ze stronką, tyle­kroć się o tym prze­ko­nuję. Ot żeby daleko nie szu­kać — dzi­siej­sze moje word­pres­sowe boje są tego chyba dobrym przy­kła­dem. Zachciało mi się mieć bowiem maszynkę LAMPową wier­nie w miarę odda­jącą kon­fi­gu­ra­cję ser­wera, na któ­rym moja strona stoi. Potrzebowałem więc ser­wera WWW, MySQL i… to w sumie wszystko, czego potrzebowałem.

Są pod OSX paczki z opro­gra­mo­wa­niem, które w spo­sób łatwy i przy­jemny zain­sta­lują, skon­fi­gu­rują i uru­cho­mią typową LAMPę. Problem w tym, że nie są to roz­wią­za­nia sys­te­mowe a taką funk­cjo­nal­ność w sys­te­mie daje Apple w ser­we­ro­wej wer­sji OSX, odpo­wied­nio droż­szej (acz faj­nej — skra­dłem raz z neta i zabawę wspo­mi­nam miło — takie kli­kalne narzę­dzia powi­nien mieć i Linux). Już raz się jed­nak na takim nie­sys­te­mo­wym roz­wią­za­niu prze­je­cha­łem i od tego czasu mam uraz jak dia­bli. Zupełnie ina­czej ma się sprawa pod Linuksem. Łatwość posta­wie­nia sobie w pełni funk­cjo­nal­nego ser­wera na domo­wym kom­pu­te­rze po raz kolejny mnie zauro­czyła. Dwie komendy i mam Apache oraz MySQL. Mogłem w sumie te meta­pa­kiety zain­sta­lo­wać jedną koemendą ale kaman, ta pro­stota użyt­kow­nika OSX by zbyt mocno w ego ubodła :).

Co jesz­cze mnie dziś powtór­nie zasko­czyło? TONY doku­men­ta­cji! Nie mając poję­cia jak się zabrać za kon­fi­gu­ro­wa­nie MySQL, odpa­li­łem po pro­stu doku­men­ta­cję. Serio, helpy OSX przy doku­men­ta­cji Linuksa dowol­nego jego pro­gramu są po pro­stu żało­sne. Pięć minut po zassa­niu doku­men­ta­cji mia­łem śodo­wi­sko gotowe przyj­mo­wać pierw­sze wizyty WWW.

Ale to nie wszystko. Zauroczyło mnie jak pro­ste (no, przy­naj­mniej w Ubuntu) jest włą­cze­nie Samby, odpa­le­nie udzia­łów i praca w defaul­to­wym apa­czo­wym /var/www wprost z Maka. Tak o — po pro­stu mogę sobie edy­to­wać doku­menty wprost na ser­we­rze. Owszem, pod OSX czy Windows też da się ale jakoś mam wra­że­nie, że nie tak intu­icyj­nie (choć pod Windows pew­nie wygląda to rów­nie pro­sto i wymaga rap­tem pra­wo­kliku na kata­logu, któ­rym chce się dzie­lić). Pod OSX trzeba wła­zić w jakieś usta­wie­nia sys­te­mowe, dawać prawa różne i być może ma się więk­szą kon­trolę ale kosz­tem ele­gan­cji, z którą dziś znów się spo­tka­łem. Pozostaję pod uro­kiem tej elegancji.

Tym spo­so­bem mam testową maszynę z prze­nie­sioną bazą bloga (WordPress jest piękny — trzy kliki i mam prze­nie­sio­nego blo­ga­ska z wpi­sami, komen­ta­rzami itd. — pod Serendipity tak dobrze to nie ma nie­stety), z pli­kami, na któ­rych mogę pra­co­wać bez­po­śred­nio spod OSX. Bo tak jak Linux ma cza­dowe ser­wery, tak OSX ma wycze­sane narzę­dzia do robie­nia róż­nych faj­nych rze­czy. Kurczę, kiedy to się połą­czy w jed­nym, przy­stęp­nym cenowo sys­te­mie ope­ra­cyj­nym? No nic, pozo­staje cze­kać i mieć nadzieję. A póki co odpa­lam TextWranglera, Photoshopa, coś do kle­je­nia CSS i zaczy­nam coś robić z blo­ga­skiem. A bo czas naresz­cie nieco chło­paka dosto­so­wać do swo­ich potrzeb i ubrać w nieco zgrab­niej­sze szatki.

A póki co pozo­staję pod uro­kiem dosłow­nie kil­ku­mi­nu­to­wej, pro­stej insta­la­cji i kon­fi­gu­ra­cji ser­wera pod Linuksem. I to wszystko z poda­ją­cych pakiety peł­nią mojego łącza sys­te­mo­wych repo­zy­to­riów. Fantazja…

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

13 Komentarzy do “Linux to piękna sprawa”

  1. byte 18/01/2009 do 19:02 # Odpowiedz

    Dlatego posta­wi­łem sobie w pracy ser­wer pod Ubuntu. Działa jak złoto, jedzie na obcią­że­niu 100%(w tle działa demon folding@home) dowol­nie długo, przy­naj­mniej dopóki elek­trow­nia posta­nowi na chwilę odciąć zasi­la­nie (nie star­czyło UPS-ów, żeby podpiąć).

    Przejście z 8.04 na 8.10 zała­twi­łem jedną komendą — po aktu­ali­za­cji sys­temu wszystko nadal dzia­łało, ba!, SSH dzia­łał, mimo że też się aktualizował.

    Moc.

  2. Krzysiek 18/01/2009 do 20:24 # Odpowiedz

    Oczywiście, że Linux to piękna sprawa. Sam uży­wam Ubuntu i Debiana i muszę przy­znać, że kiedy sia­dam przed innym, nie unik­so­wym sys­te­mem, to dzi­wię się jak nie­które pod­sta­wowe sprawy są nie­lo­gicz­nie roz­wią­zane.
    A ser­wery… Nie wyobra­żam sobie jak można sta­wiać na przy­kład ser­wery bazo­da­nowe na Windowsach. Szkoda, że nie wspo­mi­nasz o tym jak to wygląda pod Windows. Trochę hor­roru by się przydało ;-)

    • waltharius 18/01/2009 do 22:19 # Odpowiedz

      MSSQL bije na głowę MySQLa pod każ­dym dowol­nym wzglę­dem :) Cenowym też oczy­wi­ście. To tak, żeby sto­no­wać tro­chę ten Linuksowy zapał i anty­win­dow­sowe podej­ście. Generalnie jestem zwo­len­ni­kiem Linuksa i uwa­żam, że na ser­wer i do praw­dzi­wej pracy™ to tylko Linuksa, ale… :)

      • zen 18/01/2009 do 22:47 # Odpowiedz

        Hola, hola, podaj jaki­kol­wiek „wzgląd” naj­pierw, bo ogól­niki nic nie mówią. Administrowałem i jedym i dru­gim, i jakoś ciężko mi zna­leźć obszary, na któ­rych MySQL zna­cząco prze­grywa z MSSQLem.

  3. waltharius 18/01/2009 do 23:08 # Odpowiedz

    @zen — wszy­scy admi­ni­stra­to­rzy baz danych, z któ­rymi mia­łem przy­jem­ność współ­pra­co­wać oraz wszy­scy pro­gra­mi­ści twier­dzili, że znacz­nie bar­dziej wolą bazę Microsoftu niż MySQLa. Znacznie lepiej się tym zarzą­dza i w tym pisze niż pod MySQL. Jest bar­dziej pro. Wiesz, jest jesz­cze kwe­stia wiel­ko­ści pro­jek­tów. MySQL chyba lepiej się nadaje przy małych i śred­nich zasto­so­wa­niach, ale nie­stety przy naprawdę dużych pro­jek­tach wycho­dzą braki. Inną sprawą jest, że MSSQL przy tych wiel­kich pro­jek­tach też klęka. W każ­dym razie wszyst­kie te osoby mówiły o jako­ści pracy, która według nich była bez porów­na­nia lep­sza na opro­gra­mo­wa­niu bazo­da­no­wym MS niż MySQL. Jestem w sta­nie w to uwie­rzyć, gdyż w MSSQL spraw­dze­nie w któ­rym miej­scu w bazie masz wąskie gar­dło to „dwa klik­nię­cia” a w MYSQL to sporo ślę­cze­nie w logach. A i tak nie zawsze wiesz, czy dokład­nie tra­fi­łeś w pro­blem. Tak więc obsza­rem, w któ­rym MSSQL bije na głowę MySQL jest choćby wła­śnie zarzą­dza­nie bazą z panelu admina. Co do wydaj­no­ści się nie wypo­wiem. Ale zapa­no­wa­nie nad dużymi pro­jek­tami pod MSSQL jest wygod­niej­sze. Mówię to jed­nak pod­pie­ra­jąc się opi­niami kil­ku­na­stu moich zna­jo­mych bazo­da­now­ców, któ­rzy mieli moż­li­wość pra­co­wać przy dużych/ogromnych pro­jek­tach w opar­ciu o jedną jak i o drugą tech­no­lo­gię. Nie wydaje mi się, żeby nie wie­dzieli o czym mówią.

    • zen 19/01/2009 do 09:40 # Odpowiedz

      @waltharius: zapew­niam Cię, że MySQL bar­dzo dobrze sobie radzi w gigan­tycz­nych pro­jek­tach, i mogę ci podać kil­ka­na­ście takich, nato­miast nic szcze­gól­nego w tej mate­rii nie przy­cho­dzi mi do głowy jeśli cho­dzi o MSSQL. Jakiś przy­kład?
      Kwestia moni­to­ro­wa­nia wąskich gar­deł to jedno pole­ce­nie: mytop. Pokazuje więk­szość pro­ble­mów, nie zop­ty­ma­li­zuje oczy­wi­ście zapy­tań, ale po to są EXPLAINy i inne narzę­dzie. Są do tego nawet narzę­dzia GUI, żad­nych jed­nak nie uży­wa­łem, więc ciężko mi cokol­wiek polecić.

      • waltharius 19/01/2009 do 10:07 # Odpowiedz

        Cóż, bazo­dawncy, któ­rych znam a któ­rzy mieli stycz­ność z roz­wią­za­niami MS i FLOSS twier­dzili, że znacz­nie lepiej im się pra­co­wało z bazą MS. Nie ozna­cza to, że MySQL jest do dupy! Po pro­stu MS ma znacz­nie wię­cej pro­fe­sjo­nal­nych roz­wią­zań i uła­twia­czy, któ­rych bra­kuje w MySQLu. To wszystko. Może nie­pre­cy­zyj­nie się wyra­zi­łem pisząc o nada­wa­niu się do dużych pro­jek­tów. Chodziło mi raczej o to, że MySQL jest mniej przy­ja­zny przy naprawdę dużych pro­jek­tach tak dla admi­ni­stro­wa­nia jak i pro­gra­mo­wa­nia z wyko­rzy­sta­niem tej bazy. To wszystko :)

      • Krzysiek 19/01/2009 do 19:39 # Odpowiedz

        W całym tym prze­ko­ma­rza­niu zauwa­ża­cie tylko MSSQL i MySQL. A PostgreSQL? ;-)
        Sam mam kilka spo­rych pro­jek­tów (może nie gigan­tycz­nych), które bar­dzo dobrze dzia­łają na MySQL.
        Mam też jeden duży, któ­rego baza danych ma być doce­lowo „gigan­tyczna”, która działa na Postgresie.
        Na żadną z tych baz narze­kać nie mogę, bo nie mam na co (no może tro­chę na Postgresa, bo mnie nieco dener­wują jego róż­nice wzglę­dem MySQL-a, ale to nie jest kwe­stia funk­cjo­nal­no­ści a przyzwyczajeń).

        Zauważcie też, że uży­cie MSSQL auto­ma­tycz­nie pociąga za sobą wyko­rzy­sta­nie innych narzę­dzi i tech­no­lo­gii Microsoftu. Jasne, jest PHP, Perl, Ruby, jakaś namiastka crona i jakiś ser­wer ssh na Windowsa, ale to jed­nak nie jest to. A w pew­nych przy­pad­kach po pro­stu wyko­rzy­sta­nie Windowsa jest strza­łem w stopę — mam taki przy­kład, ale opo­wie­dzieć o nim jesz­cze nie mogę ;-)
        Wykorzystanie tych wszyst­kich tech­no­lo­gii .NET… Fajne, ładne, kli­kalne, kolo­rowe, pro­ste… Ale czy o to cho­dzi w pro­gra­mo­wa­niu, żeby skła­dać pro­gram jak z kloc­ków lego? I czy zawsze tych kloc­ków mamy wystar­cza­jącą ilość? I czy na pewno każdy pro­gram musi mieć cukier­kowe GUI?
        I w tym Linux (i ogól­nie Uniksy) biją Windowsa na głowę — daje moż­li­wo­ści, a nie pró­buje ukryć nie­do­róbki zasła­nia­jąc się wodotryskami.

  4. Ender 19/01/2009 do 11:21 # Odpowiedz

    Mnie inte­re­suje jaki duzy pro­jekt idzie na mssql. Bo tak jak Zen — znam kilka duzych insta­la­cji na mysql. Znam jedna uni­kalna na skale swia­towa — jesli cho­dzi o wielkosc/sprzet/system na kto­rym to lazilo. Co do waskich gar­del — w przy­padku mysqla nie da sie tego wykli­kac, ale jesli ktos zna sie na bazie danych, to na pod­sta­wie „bied­nych” narze­dzi mysqlo­wych szybk o do tego doj­dzie. Zakladam ze w mssql nawet latwe wykli­ka­nie sobie tego nie nie da, jesli osoba ktora to robi nie bedzie znala sie na bazie danych/systemie.

    I jesz­cze jedno pyta­nie — czy osoby ktore twier­dzily ze lepiej im sie pra­co­walo na mssql — kie­dy­kol­wiek robily cos powa­znego na innej bazie danych? Czy tylko znaja z opo­wie­sci, jakie­gos malego pro­jektu? Bo to moze tez wply­wac na ocene (bar­dzo subiektywna).

    • waltharius 19/01/2009 do 20:04 # Odpowiedz

      Ja nie napi­sa­łem, że MySQL się nie nadaje, tylko, że bar­dzo wiele osób z mojego oto­cze­nia wyżej sobie ceniło MSSQL jeśli cho­dziło o zarzą­dza­nie dużymi pro­jek­tami. Komfort pracy był według nich nie­po­rów­ny­wa­nie więk­szy. Zgadzam się z tym co napi­sał Krzysiek komen­tarz wyżej. Budowanie z takich kloc­ków jakie ofe­ruje MS może być zapę­dze­niem się w ślepy zaułek. Dlatego uni­kam roz­wią­zań ser­we­ro­wych firmy MS bo są ogra­ni­cza­jące i dają czę­sto tylko złu­dze­nie pano­wa­nia nad sytu­acją. Przedstawiłem opi­nię odno­śnie MSSQL kil­ku­na­stu moich zna­jo­mych, któ­rzy mogli porów­ny­wać MSSQL z MySQLem. Opinie osób, które porów­nać nie mogły, mnie nie inte­re­so­wały. A w poprzed­niej pracy wła­śnie zro­bi­łem sobie taką ankietę na ten temat, bo po raz pierw­szy spo­tka­łem się z MS na ser­we­rach i byłem cie­kaw opi­nii innych ludzi. Według mnie każde z tych roz­wią­zań dzi­siaj da się użyć do pra­wie dowol­nego celu. Spotkałem też kilku orac­low­ców… :D Grunt to wie­dzieć, że każdy kij ma wiele końców ;-)

  5. jarv 19/01/2009 do 16:50 # Odpowiedz

    a MAMP (http://www.mamp.info/en/index.php) nie dawal rady ? u mnie smiga i nie mam zadnych z nim problemow…

  6. Paweł (dRaiser) 19/01/2009 do 19:24 # Odpowiedz

    „Maszynka LAMPowa” — będziesz się miał, ale sztur­mo­wa­łem Wikipedię z pew­no­ścią, że cho­dzi o prze­ro­bie­nie jakiejś (bar­dzo) star­szej maszyny na coś kształt komputerowego :)

  7. Ender 19/01/2009 do 20:10 # Odpowiedz

    Krzysiek: mia­lem doczy­nie­nia z post­gre­sem. Jednak brak sen­sow­nej repli­ka­cji i mozli­wo­sci latwego kopio­wa­nia bazy (pgdump przy bazach wiel­ko­sci setek GB nie daje rady) spo­wo­do­wal ze zmie­ni­lem o nim zda­nie na tro­che gorsze.

Dodaj komentarz