Menu serwera

OMG… Zimno!

O jasna cholera, zrobiło się naprawdę ZIMNO! Coś takiego widzę po raz pierwszy w Poznaniu.

EDIT: Gdy wychodziliśmy z domu nie było chyba aż tak zimno ale tak czy inaczej schłodziło nieźle. Tu chciałbym przesłać OGROMNE jeby naszemu kochanemu MPK, które wyszło z założenia, że po jaki członek ogrzewać wagony tramwajów, skoro można tam puścić zimny nawiew i zrobić taki przeciąg, że pasażer płacący za to gówno niemałe pieniądze tylko tęskni za wyjściem z pojazdu tak zwanej komunikacji miejskiej. Wsadźcie sobie drodzy włodarze tego miasta i drodzy ekologowie, swoją ekologię i przesiadanie się na transport publiczny wprost w swoje niewątpliwie ciepłe bo wożone samochodami dupska. Ekologia to nie przypinanie się do drzew – owszem, to takie fajne jest i heroiczne i pewnie podnieca laski ale ekologia to działania u podstaw. Nie chcecie samochodów w miastach? No to ku*** zróbcie porządek z MPK i transportem miejskim, z którego nie da się korzystać! Walę transport miejski i po spłaceniu kredytu biorę następny, tym razem na furę. Przynajmniej sobie jajec nie odmrożę jadąc nieogrzewanym a wręcz chłodzonym tramwajem.

, ,

17 odpowiedzi do OMG… Zimno!

  1. łoco Styczeń 7, 2009 o 08:12 #

    Pierwsze skutki „globalnego otumanie.. tfuu ocieplenia” :)

  2. Ender Styczeń 7, 2009 o 08:39 #

    ano. bywalo lepiej. (ale juz bywalo zimniej niz -18)

  3. Ender Styczeń 7, 2009 o 08:50 #

    btw w pestkach grzeja, w autobusach grzeja. moze ty celowo szukasz takiego tramwaju w ktorym jest zimno?
    :)

    • CoSTa Styczeń 7, 2009 o 09:03 #

      Ha! Jechałem 16-tką z mostu teatralnego na tysiąclecia. Ma-sa-kra! Szron w środku, nawiew zimny po kostkach i ludzie skuleni z zimna. Wylazłem z tramwaju i dziękowałem losowi, że nie muszę jechać dalej :)

  4. grabek Styczeń 7, 2009 o 09:10 #

    a ja pytam
    GDZIE TERAZ JEST GLOBALNE OCIEPLENIE????

  5. btd Styczeń 7, 2009 o 10:08 #

    Spadaj, u mnie pokazywało -24 ;-p

    Rano o 6 jak wychodziłem z psem już tylko -8. Fajnie widać jak śnieg sublimuje bezpośrednio w mgłę.

  6. waltharius Styczeń 7, 2009 o 11:18 #

    W Wawie to samo. Zimniej bo -22 nawet ale problem z tramwajami jest taki sam… Wkurw niezły. Gołębie i wróble z nieba spadają zamrożone, tory pękają, wywala prąd itd. Jest nie fajnie…

  7. Ender Styczeń 7, 2009 o 15:43 #

    lepiej :)

  8. pk5 Styczeń 7, 2009 o 16:07 #

    Nie, tych którzy przywiązują się do drzew i pokazują stojące części ciała nie są ekologami.

    raczej my wszyscy, którym los Ziemi nie jest obojętny – jesteśmy ekologami:]

    co do transportu miejskiego. Też mnie cholera ciężka ściska jak patrzę na kieleckie MPK, mamy się przesiadać. Dobra fajnie. Tyle, ze nas to obchodzi, bo chcemy wyjść z „trujących” samochodów a ich (mpk, miasto) nic to nie obchodzi – i jak chcemy się przesiadać to proszę – do zimnych trupów.

    Tak, to że władze mają wszystko w dupie to jest problem, a nie to ze się klimat zmienia:]

    Choć tak na prawdę to może ( z tym ociepleniem) być prawda, jak i pic na wodę. zależy od punktu siedzenia, a dokładniej położenia geograficznego.

    i niektórzy sądzą ze ocieplenie to wcale nie wina człowieka głównie. no to powiedzcie kogo :]

    Trzymajmy się ciepło.

    • btd Styczeń 7, 2009 o 17:42 #

      Kogo? Nikogo. Raz jest cieplej raz zimniej, tak jak są pory roku tak są okresy ocieplenia klimatu i oziębienia.

  9. sprae Styczeń 7, 2009 o 16:38 #

    Ależ te tramwaje są ekologiczne. Wystarczy pomyśleć że ich izolacja cieplna jest zerowa, więc skuteczność takiego ogrzewania (jakieś 7%) byłoby kompletnie nieekologiczne…
    To oczywiście ironia.

  10. Paweł (dRaiser) Styczeń 7, 2009 o 17:56 #

    Co ja będę mówić, u nas nie jest lepiej – jak Gazeta napisała ostatnio, że autobusy i tramwaje w Wawie są najzimniejsze obecnie w Polsce (przynajmniej tak to opisali), to mam ochotę w jakiś porządny sen zimowy zajść…

  11. SpeX Styczeń 7, 2009 o 23:08 #

    @sprae, dRaiser: Tak to jest jak się kupowało jedyny słuszny polski złom tramwajowy czyli Konstale 105N/Na. Które oprócz tego nieszczelnych drzwi nie ma piasecznicy, czyli w taką pogodę jak dziś tak łatwo się nie zatrzyma.

    A w kraju śmiali się iż Kraków kupował najpierw używane tramwaje z Norymbergi (GT6) a teraz prawie 40 letnie E1 z Wiednia, które technologicznie są o 2 dekady do przodu od polskiej konstrukcji.
    I mają fotokomórki dzięki czemu tramwaj się nie wietrzy na przystankach :P

  12. ogg Styczeń 7, 2009 o 23:51 #

    Taaa, zimno, zimno… A łowcy sensacji ogłaszają „zimę stulecia” za każdym razem jak tylko w Warszawie jest -10 i sypnie 15cm śniegu. Chyba się komuś zapomina wciąż, że mamy w tym kraju klimat przejściowy. Średnia temperatura stycznia 2005: +0.6; średnia stycznia 2006: -12 (a ja pamiętam, pamiętam że osobiście doświadczałem wtedy minimalnych -27 i to bez wybierania się w jakieś polarne wyprawy)

    I co z tego wynika? Ano nic ;P Wniosek – jak nie ma na tapecie tematu pogodowego i okołoPISowskiego albo irlandzkich cudów to nie ma czym wypełnić newsów; co kogo obchodzi co się dzieje za miedzą… lub trochę dalej. Przecie mamy atak zimy! ;P

    P.S. A jazd zimnym tramwajem nie zazdroszczę, dobrze że cały rok mogę poruszać się z buta (mała mieścina to jest to :))

  13. Piotr / savek Styczeń 8, 2009 o 19:36 #

    Matko toż to Syberia ;) Słyszałem, że Wam tam Poznaniu straż pożarna kwiaty ratuje ;)

    BTW: Miło widzieć kolegę na WP ;)

  14. miner Styczeń 14, 2009 o 21:48 #

    „Wolfgang Amadeusz Mozart, Antonio Vivaldi, Astor Piazzolla i Fryderyk Chopin od czwartku zrobią wszystko, żeby podróż wrocławskimi tramwajami i autobusami była prawdziwą przyjemnością”
    .
    http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,6119097,Niech_gra_muzyka___w_tramwajach_i_autobusach.html
    .
    Próbuję sobie to wyobrazić: rozklekotany tramwaj, piździ, telepie na wszystkie strony a z charczącego głośnika na maksa leci Mozart. Ryczy jak chuj bo musi zagłuszyć tramwaj. 5:30 rano, zamarznięte szyby, wściekli ludzie, którzy stali za długo na przystanku… Piekło? Nie! Polska!

  15. would Styczeń 15, 2009 o 13:57 #

    Jakby puścili Brahmsa byłoby ok.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Pięć i pół minuty ognia

Uwielbiam po prostu takie numery. Oto najlepszy chyba sposób na wlanie w żyły ognia i rozgrzanie do czerwoności nawet mimo...

Zamknij